Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest So wrz 21, 2019 10:53 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz paź 26, 2017 7:57 am 
Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 12, 2008 12:37 pm
Posty: 121
Wyjazd w góry jesienią planowałem od dawna. Wyprawa w Karpaty Wschodnie niestety nie doszła do skutku więc postanowiłem szukać wytchnienia w Bieszczadach. Towarzysza podróży znalazłem w postaci koleżanki Joli, która zgodziła się jechać ze mną na ochotnika i całkowicie nieprzymusowo. No więc w sobotę 14 października, wczesnym rankiem wsiadamy w auto i obieramy górski kierunek.

DZIEŃ 1 - 14 października - sobota

Do Baligrodu docieramy po 13.00. Zostawiamy auto, zarzucamy plecaki i zaczynamy wędrowanie. Na pierwszy ogień idzie górka prowadząca na kirkut.

Obrazek

Zdobywamy trochę wysokości i można podziwiać Baligród z góry.

Obrazek

Pierwsze zapotrzebowanie na jesienne kolory zaspokojone. Wkrótce wchodzimy do lasu.

Obrazek

Niby szliśmy znakowaną ścieżką, ale znaki gdzieś nam się gubią. Kto by się przejmował takimi drobiazgami, w ruch idzie kompas i wkrótce udaje nam się wyjść na główną drogę rabskiej doliny.

Obrazek

Idąc drogą docieramy w końcu do pierwszego planowanego noclegu, czyli bazy Rabe.

Obrazek

Na miejscu zastajemy grupę ludzi, pasjonatów I Wojny Światowej, działających w różnych grupach rekonstrukcyjnych. Pokazują nam co znaleźli, opowiadają ciekawe historie, gdzie postawili krzyż na miejscu poległego żołnierza itp. Generalnie bardzo miły wieczór przy ognisku i w domku.

C.D.N.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz paź 26, 2017 8:00 am 
Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 12, 2008 12:37 pm
Posty: 121
DZIEŃ 2 - 15 października - niedziela

Wstaję po świcie, pochmurno i coś tam delikatnie popaduje. Pakujemy się, jeszcze trochę gawędzimy z innymi, żegnamy się i dalej w drogę.

Obrazek

Wkraczamy w magiczny las. Oczywiście tradycyjnie gubimy ścieżkę i na azymut wspinamy się na grzbiet Wysokiego Działu.

Obrazek

W końcu docieramy do grzbietu i szlaku głównego. Coraz częściej pokazuje się słoneczko, ale też i więcej wieje.
Po drodze wiele pamiątek z WWI.

Obrazek

Malowniczych mchów i porostów nie brakuje.

Obrazek

W końcu docieramy do Chryszczatej.

Obrazek

Krótki postój i opuszczamy szlak, dalej przez las na azymut. Początkowo "kamiennym" lasem...

Obrazek

...dalej starą drogą.

Obrazek

I docieramy do celu...

Obrazek

Okoliczny malowniczy potoczek.

Obrazek

Przed zmrokiem dociera jeszcze jeden turysta i wspólnie spędzamy wieczór przy ognisku i nalewkach.

C.D.N.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz paź 26, 2017 1:04 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Wt lip 10, 2007 9:34 pm
Posty: 2445
Lokalizacja: mazowieckie/małopolskie
Fajne klimaty :) Sama dopiero co wróciłam z Niskiego i już mi tęskno.
A jak tam na Chryszczatej, było gdzieś widać lub słychać obecność miśka/wilka? Słyszałam że kilka lat temu (noo z dziesięć) lubiły zaglądać w te rejony :)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz paź 26, 2017 1:14 pm 
Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 12, 2008 12:37 pm
Posty: 121
nutshell napisał(a):
Fajne klimaty :) Sama dopiero co wróciłam z Niskiego i już mi tęskno.
A jak tam na Chryszczatej, było gdzieś widać lub słychać obecność miśka/wilka? Słyszałam że kilka lat temu (noo z dziesięć) lubiły zaglądać w te rejony :)


Na tym wyjeździe miśka i wilka nie stwierdzono. Wilka zobaczyć to niezła sztuka, zbyt czujne. Na miśka wlazłem w zeszłym roku w Łopience. Zobaczył mnie i zwiał w krzaki.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz paź 26, 2017 1:19 pm 
Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 12, 2008 12:37 pm
Posty: 121
DZIEŃ 3 - 16 października - poniedziałek

Krótki dzień, długa noc. Rano już się kręcę w śpiworze czekając na świt. W końcu nastaje i można się napić kawy. Towarzyszy mi tresowana mysz która siedzi na stole i się na mnie patrzy. Musiałem ją ręką wyganiać, a sio.

Obrazek

Opuszczamy chatę i wdrapujemy się ponownie na Chryszczatą.

Obrazek

Kolejne świadectwa krwawych walk.

Obrazek

Docieramy do Jeziorek Duszatyńskich. Do tej pory kolory lasu oszołamiały, teraz przeszły same siebie.

Obrazek

Jednogłośnie ustalmy, że jesień została odnaleziona i przy wodospadziku robimy siestę obiadową.

Obrazek

Robi się ciepło, naprawdę ciepło.

Obrazek

Jola wskakuje w krótkie majtki, ja niestety muszę cierpieć, bo nie mam.

Obrazek

Jednak byliśmy w Karpatach Wschodnich.

Obrazek

Docieramy w końcu do Komańczy. Przyssaliśmy się do sklepu i jakoś czas nam leniwie uciekł. Pomimo, że do zachodu jeszcze 1.5h to czuć już chłód i wilgoć. Szukamy sobie miejsca na nocleg.

Obrazek

Rozbijamy namiot na łące. Siedzimy jeszcze trochę po zmroku przy świeczkach i piwie i o 20.00 leżymy już grzecznie w śpiworach. Eh, co tu robić do świtu tyle czasu.

C.D.N.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz paź 26, 2017 5:58 pm 
Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 12, 2008 12:37 pm
Posty: 121
DZIEŃ 4 - 17 października - wtorek

Kolejna bezchmurna noc za nami, moc gwiazd na niebie. Zwijamy mokry namiot i udajemy się do centrum Komańczy. Jeszcze jedna wizyta w sklepie, te sklepy w górach to z jakimiś magnesami robią. Chwila postoju przy odbudowanej cerkwi.

Obrazek

Kolejny dzień lampy na niebie i letniej temperatury. Za cerkwią wspinamy się się jakąś ścieżką spacerową. Niestety widoczność jest słaba. Zamglone nieprzejrzyste powietrze. Widoczki i tak są ładne.

Obrazek

Obrazek

Dochodzimy w końcu do szlaku czerwonego i połoninek Wahalowskiego Wierchu.

Obrazek

Oczywiście dzień bez błądzenia dniem straconym, więc i tym razem coś nam się ścieżki poplątały i łazimy po krzakach lekko przeklinając. Ale w końcu udaje się znaleźć bazę do której zmierzaliśmy.

Obrazek

Bywałem w tej okolicy wielokrotnie, ale jakimś cudem nigdy w chatce nie spałem.

Obrazek

Jest jeszcze kilka godzin do zmroku, Jola zajęła się opalaniem, ja naniosłem gałęzi na ognisko.

Obrazek

Po zmroku zajechały trzy motocykle z kuframi, trzech wędrowców z Łodzi. Kolejny wieczór spędzony w ciekawym towarzystwie, przy dobrych trunkach.

C.D.N.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz paź 26, 2017 8:11 pm 
Swój

Dołączył(a): So mar 15, 2014 9:24 pm
Posty: 95
Lokalizacja: Lodz
No proszę jak pięknie...czekam na cd :-))

_________________
BW.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt paź 27, 2017 6:20 am 
Kombatant

Dołączył(a): Pt wrz 27, 2013 2:48 pm
Posty: 309
Fatalne zdjęcia.
Jak Jola w szortach, to ujęcie z daleka, jak Jola się opala, to jedynie wzmianka, a fotki niet :roll: .
Bardzo proszę o poważne podejście do konstruktrywnej krytyki i jak najszybszą poprawę :lol: .


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt paź 27, 2017 8:40 am 
Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 12, 2008 12:37 pm
Posty: 121
Pancernik napisał(a):
Fatalne zdjęcia.
Jak Jola w szortach, to ujęcie z daleka, jak Jola się opala, to jedynie wzmianka, a fotki niet :roll: .
Bardzo proszę o poważne podejście do konstruktrywnej krytyki i jak najszybszą poprawę :lol: .

:wink:

DZIEŃ 5 - 18 października - środa

Wstaje kolejny pogodny dzień. Jola zrobiła królewskie kanapki na śniadanie.

Obrazek

Żegnamy się z pozostałymi i idziemy wgłąb doliny Jawornika. Cmentarz i cerkwisko w lesie.

Obrazek

Obrazek

Opuszczamy popularne ścieżki i leśnymi drogami wspinamy się na Kamień.

Obrazek

Szurając butami po lesie pełnym liści...

Obrazek

...w końcu docieramy do kulminacyjnego grzebienia skałek.

Obrazek

W oddali kręcą się jakieś śmigła.

Obrazek

Odpoczynek, posiłek, pogaduchy i obieramy kierunek Rzepedź.
Oczywiście w drodze przez las nie mogło zabraknąć atrakcji w postaci drogi zrywkowej.

Obrazek

Błądząc po koleinach, krzakach i innych atrakcjach udaje nam się wyjść na malownicze łąki górnej Rzepedzi.

Obrazek

Obrazek

Niestety cywilizacja mocno wkracza w dolinę. Dużo nowych domów/daczy.
Maszerujemy sobie tą wiejską drogą. Mijamy cerkiew.

Obrazek

Ponieważ zamarzył nam się sklep maszerujemy monotonnie asfaltem kilka km do Rzepedzi głównej. Po napełnieniu brzuchów odbijamy w boczną dolinę Turzańska. W tym samym kierunku idzie miejscowy pan z którym urządzamy sobie pogawędkę. Zachwala obecny transport publiczny w Bieszczadach ("Nie będzie niczego" K.Kononowicz). Zapytany gdzie by tu namiot postawić doradza najlepsze miejsce czyli stadion turzański. Ok, brzmi nieźle, idziemy za naszym przewodnikiem. Docieramy w końcu do tego sportowego przybytku i stawiamy namiot, trochę już się późno zrobiło więc nie wybrzydzamy.

Obrazek

Uczynny pan pokazuje nam jeszcze tajne źródełko wody pitnej ukryte w krzakach i życzy dobrej nocy.
Sączymy piwa z uzupełnionych zapasów. Po zmierzchu, ktoś wetknął wtyczkę do prądu i cerkiew po drugiej stronie ulicy rozbłysła różnymi światłami. Chwytam za aparat i idę zobaczyć te iluminacje.

Obrazek

I tak mija kolejny dzień łażenia przed siebie.

C.D.N.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt paź 27, 2017 12:22 pm 
Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 12, 2008 12:37 pm
Posty: 121
DZIEŃ 6 - 19 października - czwartek

Całą noc hałasowały lecące żurawie, że też im się tak chce włóczyć po nocy. Pierwsze kroki dzisiejszego dnia kierujemy do cerkwi. Dla odmiany oglądamy ją za dnia.

Obrazek

Za cerkwią wspinamy się w górę...

Obrazek

Dreptamy turzańskimi połoninkami. Jak widać, po górach można też chodzić bez butów.

Obrazek

Wdrapujemy się na Suliłę żeby zaraz złazić na przełęcz.

Obrazek

Nigdzie nam się nie spieszy więc nad potokiem robimy sobie sjestę. Obiad, kawa, spanie, opalanie, mycie, pranie....

Obrazek

Wdrapujemy się na kolejne górki nad nieistniejącą wioską Kamionki. Rzut okiem na mijaną dzisiaj Suliłę.

Obrazek

Szukamy dogodnego miejsca na nasz zielony pałac.

Obrazek

Przed nami góruje Chryszczata.

Obrazek

Na kolację grzanki.

Obrazek

Kolejny pogodny wieczór z mnóstwem gwiazd nad głową.

Obrazek

Obrazek

C.D.N.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt paź 27, 2017 1:43 pm 
Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 12, 2008 12:37 pm
Posty: 121
DZIEŃ 7 - 20 października - piątek

Wstaję przed wschodem. Poranek jest niezwykle malowniczy, wokół snują się mgły.

Obrazek

Obrazek

Przed samym wschodem mgła się podnosi i niewiele widać.

Obrazek

W końcu wychodzi słoneczko i robi się ciepło.

Obrazek

Czas się ruszyć. Garby na plecy i w drogę.

Obrazek

Trawy są totalnie mokre więc wędrujemy drogami w pustych dolinach.

Obrazek

Mgły walczą ze słońcem, a las się przygląda.

Obrazek

Wędrowanie stokówką wcale nie musi być nudne.

Obrazek

Brzuchy napełniamy koło Jeziorka Bobrowego.

Obrazek

I kończymy wędrówkę przy kolejnej chacie.

Obrazek

Obrazek

Siedzimy sobie na werandzie zajadając kisiel i rozmyślamy o tym czy ktoś jeszcze tu do nas dotrze. Jak dotąd każdy nocleg w chatach był z towarzystwem. I jeszcze jakby mieli piwo... Bah! Niedługo przychodzi 5 turystów + pies, mają piwo i nie tylko. W piecu nagrzane, ognisko rozpalone, kolejny miły wieczór.

C.D.N.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt paź 27, 2017 2:41 pm 
Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 12, 2008 12:37 pm
Posty: 121
DZIEŃ 8 - 21 października - sobota

Żegnamy się z towarzystwem i obieramy kierunek Baligród. Przed nami trochę kilometrów Rabską Doliną.

Obrazek

Docieramy w końcu do Baligrodu i auta. Robimy zakupy w pobliskim markecie który świeci pustymi półkami. Remont czy liwidacja? "PKS" nie jeździ, sklepy likwidują, Bieszczady znowu dziczeją...
Wsiadamy do auta i jedziemy z powrotem do Rabskiej Doliny pod wypasioną wiatę wybudowaną przez nadleśnictwo. Zdążyłem rozbić namiot i zaczęło padać. Normalnie wędrówkę mieliśmy wyliczoną co do minuty.

Obrazek

Deszcz sobie pada, siedzimy pod wiatą, zajadamy różne przysmaki, popijamy piwem, w kominku płonie wesoło ogień, czego chcieć więcej?

Obrazek

Pogoda kiepska więc i ludzi nie za wiele się przewija przez wiatę. Była jedna zorganizowana grupa, przyjechała na ognisko, posiedziała godzinę, pojechali i zostawili masę jedzenia i sporo grzańca którym z przyjemnością napełniłem termos ;D
Deszcz przestał padać więc przenieśliśmy się do rozpalonego ogniska.

Obrazek

Do wieczora przewinęło się jeszcze kilka różnych grup, na noc oprócz nas została dwójka turystów, przespali na ławach w wiacie.

Następnego dnia rano trzeba wracać do nudnej codzienności z dala od gór. Ostatni rzut okiem na Rabską Dolinę. Do zobaczenia Bieszczadzie.

Obrazek

Podsumowując wyjazd był bardzo udany. Pogoda lepsza być nie mogła, trafiliśmy w kulminację kolorów na drzewach, spotykani ludzie ciekawi i pozytywni. Przez te dni zrobiliśmy niewiele ponad 80 km w poziomie, ale nie przyjechaliśmy tu połykać kilometry. Kontakt z przyrodą, szum potoku, ciekawy biwak, to było najważniejsze.

KONIEC


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N paź 29, 2017 10:47 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Cz wrz 04, 2008 11:35 am
Posty: 1230
Pięknie. Normalnie dziękuję za zdjęcia i opisy.
I postanawiam wstawać (co jakiś czas) przed świtem takoż.
Zapisuję do listy miejsc do przejścia.

Za niedługo będziemy mogli tak z dziećmi wędrować :D

_________________
pozdrawiam
---------------------------
Lepsze od gór są tylko góry!
- krasnoludzkie


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N paź 29, 2017 11:02 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): N mar 09, 2014 2:19 pm
Posty: 2720
Świetne !


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn paź 30, 2017 5:57 am 
Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 12, 2008 12:37 pm
Posty: 121
Fajnie, że się podoba. Zmontowałem też filmik z tej wyprawy.



Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn paź 30, 2017 11:20 am 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Wt lip 10, 2007 9:34 pm
Posty: 2445
Lokalizacja: mazowieckie/małopolskie
coshoo, świetna relacja :!: Ostatnio sama odnajduję się w takich klimatach więc przeczytałam ją z przyjemnością. Bardzo podoba mi się takie włóczenie od chatki do chatki, chyba zgapię sobie od Was niektóre trasy na przyszłość.
coshoo napisał(a):
Wilka zobaczyć to niezła sztuka, zbyt czujne. Na miśka wlazłem w zeszłym roku w Łopience. Zobaczył mnie i zwiał w krzaki.

A propos zwierzaków, przypomniała mi się pewna dyskusja, szczególnie drugi wpis jest interesujący :wink:
http://forum.bieszczady.info.pl/archive ... -2631.html
anninred napisał(a):
I postanawiam wstawać (co jakiś czas) przed świtem takoż.

Powzięłam to samo postanowienie tej jesieni, póki co udało mi się raz ;)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn paź 30, 2017 11:27 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9237
Lokalizacja: miasto100mostów
Świetna relacja. Przeczytałem i oglądałem z przyjemnością. W Baligrodzie miałem z rodziną 6 noclegów podczas objazdówki po pd-wsch Polsce.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn paź 30, 2017 12:28 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 12:43 pm
Posty: 3417
Lokalizacja: Węgierska Górka
bardzo fajna wyprawa :) świetne fotki z poranku 7 dnia :!:

_________________
Galeria zdjęć


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn paź 30, 2017 7:28 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 29, 2007 8:31 pm
Posty: 3028
Lokalizacja: Nowy Sącz
Oglądając zdjęcia przypomniały mi się słowa jednego z uczniów na wycieczce w Bieszczady - takie krzoki to jo mom za stodołom. Ale nawet krzokom można zrobić ładne zdjęcia :mrgreen:

_________________
http://www.naszczytach.cba.pl Aktualizacja 2015 - nowe: Karpaty Rumuńskie, Kralova Hola, Welebit, Siwy Wierch i wiele innych. Zapraszam


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt paź 31, 2017 2:20 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 12, 2017 7:32 am
Posty: 1636
nutshell napisał(a):
anninred napisał(a):
I postanawiam wstawać (co jakiś czas) przed świtem takoż.

Powzięłam to samo postanowienie tej jesieni, póki co udało mi się raz ;)


Ależ mi wyczyn, jak słońce późno wstaje :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Też lubię takie krzoki, ale nie ma chętnych na takie warunki.. :eye:

_________________
Urodziłeś się, by być prawdziwym, a nie perfekcyjnym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr lis 01, 2017 6:43 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 903
Lokalizacja: W-wa
coshoo, powiem krótko: zawsze czekam na twoje relacje

Ja lubię chodzić po nieco innych, wyższych górach, ale ostatnio serce mi skradła trasa przez góreczkę ledwie 1200 m, w dodatku przez las...
Może czas na zmiany? Bardzo zachęcasz do podążania twoimi krokami.

_________________
1. https://vimeo.com/231243943
2. https://vimeo.com/55441565


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So lis 04, 2017 1:47 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 31, 2007 9:46 pm
Posty: 4001
Lokalizacja: GEKONY
Etos górski :)

_________________
I choćby przyszło tysiąc pisarzy
i każdy tysiąc strof by wysmażył,
i każdy nie wiem,jak się nadymał,
nikt nie dogoni Julka Tuwima.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lis 05, 2017 6:35 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pn sie 26, 2013 8:03 pm
Posty: 715
Bardzo nastrojowo, tak prawdziwie włóczęgowo! Troszkę skubnęłam tamtych szlaków, a jesień tam jest najpiękniejsza. Miło było poczytać i popatrzeć. Nie pamiętam już, kiedy chodziłam z plecakiem większym niż 40 l. ....

_________________
Wenus w Milo


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz gru 28, 2017 9:31 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): N mar 09, 2014 2:19 pm
Posty: 2720
Ma ktoś kontakt z autorem relacji coshoo? Napisałem PW a nie wiem jak często zagląda na forum ... Sądząc po dacie rejestracji i ilości postów to nie często (choć nie koniecznie)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt gru 29, 2017 12:09 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Wt kwi 09, 2013 5:43 pm
Posty: 491
Mam telefon do coosha ale nie wiem czy życzyłby sobie by komuś go podać. Skontaktuj się ze mną na pw to coś wymyślimy.
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt gru 29, 2017 2:14 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 12, 2017 7:32 am
Posty: 1636
creamcheese
może napisz/zadzwoń do niego i zapytaj po prostu, czy możesz ;)

_________________
Urodziłeś się, by być prawdziwym, a nie perfekcyjnym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL