Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest N lis 18, 2018 3:26 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: So lut 23, 2013 4:05 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9743
Lokalizacja: Poznań
W uzupełnieniu treningów wspinaczkowych warto zadbać o profilaktykę czyli regularne ćwiczenia mięśni antagonistycznych i rozciąganie. Ćwiczenie mięśni przeciwstawnych pozwoli zachować równowagę i uniknąć kontuzji, a rozciągnięte mięśnie dodatkowo trudniej ulegają urazom.
Warto do tematu podejść z uwagą bo bez takiej profilaktyki przy mocnym ładowaniu wspinaczkowym prędzej czy później przyplącze się niemiła kontuzja. Np. Łokieć tenisisty lub łokieć golfisty.

Rozciąganie

Przykłady ćwiczeń na rozciąganie
http://www.boulder.cz/bb/struktura.php? ... tu&stid=74
http://www.kulturystyka.pl/atlas/stretching.htm

http://boulder.cz/bb/data/galerie/45/497.jpg?
http://boulder.cz/bb/data/galerie/45/473.jpg?
http://boulder.cz/bb/data/galerie/45/482.jpg?
http://boulder.cz/bb/data/galerie/45/494.jpg?
http://boulder.cz/bb/data/galerie/45/493.jpg?
http://boulder.cz/bb/data/galerie/45/499.jpg?
http://boulder.cz/bb/data/galerie/45/480.jpg?
http://boulder.cz/bb/data/galerie/45/480.jpg?




Rozciąganie i ćwiczenia
http://fizjoterapiamm.pl/235/zapalenie- ... -golfisty/

Ćwiczenia

http://www.kulturystyka.pl/atlas/ramiona.asp

12.UGINANIE NADGARSTKÓW NACHWYTEM W SIADZIE

oraz TRENING MIĘŚNI TRÓJGŁOWYCH RAMION (TRICEPSÓW)
z hantelkami lub
10.POMPKI W PODPORZE TYŁEM:

http://drytooling.com.pl/serwis/art/tre ... lniajacych

http://wspinanie.pl/serwis/201102/27kontuzje-lokiec.php




Przyrządy do ćwiczeń prostowników palców

http://www.metoliusclimbing.com/grip_saver_plus.html



_________________
Tatrzańskie szlaki ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lut 24, 2013 1:18 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 07, 2009 1:45 pm
Posty: 907
Dobry topic Tomek.
Szczerze powiedziawszy nie wyobrażam sobie już wspinania na ścianie (w terenie z lekkim wstydem przyznam jest różnie) bez rozciągania zarówno przed jak i po (!) treningu. Po zajęciach na boulderach to już absolutny mus.

Nawiązując do przyrządów do ćwiczeń prostowników palców jest jeszcze:

Handmaster plus

_________________
"I chłonę. Szukam. Pragnę. Tęsknię. I wiem że będę szukał. Wystarczy raz zasmakować nieznanego."
"Gdzieś pomiędzy początkiem drogi, a szczytem znajduje się odpowiedź na pytanie, dlaczego się wspinamy."
pionowemyśli.pl | fanpage | instagram | flickr


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lut 24, 2013 3:51 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9743
Lokalizacja: Poznań
Mroczny napisał(a):
Handmaster plus
Wygląda identycznie jak Grip Saver Metoliusa.

Co do rozciągania to nie należy tego odfajkowywać na szybko. Przytrzymać parę sekund i do domu. W każdej pozycji przytrzymać ok. 20; 30 s. Słyszałem, że lekarze zalecali nawet 1 min.

A co do ćwiczenia mięśni przeciwstawnych. Gdzieś tam czytałem, że wystarczy porobić kilka pompek. Moim zdaniem nie. Trzeba do tego przyłożyć większą uwagę i poświęcić więcej czasu. A już na pewno jeśli ktoś wspina się dość ciężko kilka razy w tygodniu.
Pompki - OK. Ale to nie wszystko.
Gdy łapka się zgina rozwija się biceps - jako mięsień antagonistyczny trzeba ćwiczyć triceps.
We wspinaniu pracują zginacze palców - trzeba ćwiczyć prostowniki, oraz porobić te kilka ćwiczeń z hantelkami z tych linków
http://wspinanie.pl/serwis/201102/27kontuzje-lokiec.php
http://drytooling.com.pl/serwis/art/tre ... lniajacych
Do tego inne partie ciała: barki itd. Taką ogólnorozwojówkę. Warto to zrobić przynajmniej raz w tygodniu.

_________________
Tatrzańskie szlaki ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So paź 11, 2014 12:12 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 25, 2007 9:48 am
Posty: 7450
Natrafiłem na takie nowoczesne opatrunki chłodzące - to gdy już zdarzy się uraz: ;)
http://www.torexhealth.com/cold-therapy ... -and-wrist

_________________
NIGDY NIE WIADOMO
KTO JEST PO DRUGIEJ STRONIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lut 10, 2017 9:32 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9743
Lokalizacja: Poznań
Do profilaktyki jeszcze czasem się zaliczało plastrowanie. Ale po przeczytaniu tego
http://docplayer.pl/12078301-Uszkodzeni ... badan.html
można się dowiedzieć, że badania nie potwierdziły skuteczności profilaktycznego tejpowania zdrowych palców. Choć z drugiej strony nie były to badania na dużej próbie. Ale Horst o braku działania profilaktycznego też wspomina. Choć też uważa, że jakiś niewielki pozytywny wpływ tajping może mieć i należy rozważyć plastrowanie profilaktyczne. Gdzieś w polskich badaniach wyszło, że tejpowanie może mieć zastosowanie jako metoda profilaktyczna. Ale to odciążenie plastrem było rzędy kilku %. Najbardziej narażony to troczek A2.

Ostatnio znowu przytrafiła mi się przygoda z troczkiem i chciałem ostrzec o konieczności bezwzględnego tejpowania palców przy mocnym ładowaniu ale po przeczytaniu tej notatki mam wątpliwości czy faktycznie by mnie to uchroniło. Wygląda na to, że plastrowanie metodą H tak, ale już po kontuzji i tylko w czasie wspinania. Choć może czasem jako profilaktyka warto zastosować.
https://www.youtube.com/watch?v=0ThzPFaxgEE

Aha i porządna rozgrzewka i systematyczne rozciąganie nie ustrzeże w 100% przed kłopotami z troczkiem czy uszkodzeniem innych struktur w palcu :) Za duże obciążenie, czasem jakiś łuczek, krawądka i kilka tygodni do kilku miesięcy mamy wspinanie z głowy. Oczywiście podstawa to natychmiastowe zaprzestanie wspinania i schładzanie w początkowym okresie.
http://fizjoterapia-bielawski.pl/pages/ ... 8.php?p=20
http://fizjoterapia-bielawski.pl/pages/ ... yka-21.php

Choć przeczytałem też opinię, że schładzanie i likwidacja stanów zapalnych lekami opóźnia gojenie a lód można stosować tylko bezpośrednio po urazie. W końcu po coś organizm wytwarza ból i opuchliznę. A organizm nie jest głupi. Zwalczając to przeszkadzamy organizmowi w leczeniu.
http://www.drmirkin.com/fitness/why-ice ... overy.html

_________________
Tatrzańskie szlaki ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lut 13, 2017 12:37 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt wrz 17, 2010 11:49 am
Posty: 679
Lokalizacja: dokąd
tomek.l napisał(a):
Choć przeczytałem też opinię, że schładzanie i likwidacja stanów zapalnych lekami opóźnia gojenie a lód można stosować tylko bezpośrednio po urazie. W końcu po coś organizm wytwarza ból i opuchliznę. A organizm nie jest głupi. Zwalczając to przeszkadzamy organizmowi w leczeniu.


Co do schładzania, to rzeczywiście są różne opinie, bo z drugiej strony schładzanie powoduje zwężenie naczyń i lokalne przekrwienie, a zatem przyspiesza i usprawnia krążenie w miejscu urazu, a tym samym sprzyja procesom naprawczym.

Ale co do leków p-zapalnych, to się zgodzę, bo organizm sam wytwarza różne substancje stymulujące gojenie i naprawdę tkanek, a stosując leki p-zapalne hamujemy wytarzanie tych substancji. Leki p-zapalne należy raczej stosować w przypadku zapaleń przewlekłych.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lut 13, 2017 12:57 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9743
Lokalizacja: Poznań
No według przeciwników schładzania to skurczenie naczyń od zimna zmniejsza właśnie przepływ krwi i opóźnia leczenie. Opuchlizna, stan zapalny to właśnie takie przekrwienie. Pomóc potrzebne przy leczeniu. I to ma sens bo organizm raczej chce sobie pomóc niż opóźnić gojenie.
Jedynie sens ma natychmiastowe schłodzenie zaraz po urazie ze względu na zmniejszenie krwotoków z uszkodzonych naczyń.
Tak teraz twierdzi twórca RICE z linku wyżej więc coś w tym może być. Natomiast w następnych etapach gojenia ponoć pomocne jest ogrzewanie jako sposób na zwiększenie ukrwienia.

_________________
Tatrzańskie szlaki ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lut 13, 2017 10:11 pm 
Nowy

Dołączył(a): Cz paź 06, 2016 11:06 pm
Posty: 14
Ciekawy zbiór :) ale powiela bardzo dużo obiegowych błędów

Chciałem np zauważyć, iż ćwiczenia prezentowane w atlasie Kulturystyki.pl ( http://www.kulturystyka.pl/atlas/stretching.htm ) są w większości bardzo złym pomysłem dla wspinaczy (i dla nie wspinaczy najczyściej tez)
Zwłaszcza ćwiczenia ze zdjęciami 1, 1a, 5, 6, 6c, 6 (powtórzyli numerki) i 12 są bardzo łatwe do wykonania niepoprawnie. Na co dzień widzę wspinaczy na ścianach rozciągających sie w ten sposób. Większość robi sobie więcej krzywdy niż dobrego
Inna sprawa że są to techniki statyczne a rozciąganie statyczne generalnie obniża wydajność nerwowo-mięśniową i produkcję siły mięśniowej oraz może negatywnie wpływać na regenerację i elastyczność. Nie jest polecane po wysiłku a już przed nim jest zupełnie bez sensu

Rozwiazaniem jest rozciąganie dynamiczne gdzie ruch kontrolowany jest przez mięsień a nie siłę zewnętrzną (takie zewnętrzne oddziaływanie lepiej pozostawić fizjo lub doświadczonym trenerom, którzy potrafią zastosować poprane np relaksacje postizometryczna PIR)

Co do plastrowania to mimo szeroko zakrojonych poszukiwać nie byłem w stanie znaleźć przekonywujących dowodów na to ze pozytywnie wpływa na zapobieganie urazom.
Wpływa najprawdopodobniej na zwiększenie siły jeśli dobrze uzyjemy plastra (na pewno nie w typowe H czy X !)

pace :)

_________________
Wspinacz Blog - od wspinacza dla wspinaczy :)
Zapraszam
https://wspinacz.wordpress.com/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lut 13, 2017 11:01 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt mar 26, 2010 11:21 am
Posty: 543
Lokalizacja: Kraków
mihu napisał(a):
Większość robi sobie więcej krzywdy niż dobrego
Inna sprawa że są to techniki statyczne a rozciąganie statyczne generalnie obniża wydajność nerwowo-mięśniową i produkcję siły mięśniowej oraz może negatywnie wpływać na regenerację i elastyczność. Nie jest polecane po wysiłku a już przed nim jest zupełnie bez sensu


Możesz rozwinąć temat? Bo w wielu miejscach czytałem, że rozciąganie statyczne przed treningiem jest bez sensu, ale po treningu jest już OK. Zresztą tak samo mówili mi trenerzy na sekcjach (sami będący całkiem dobrymi zawodnikami, np. z krakowskiej Korony, więc coś tam o treningu wiedzieć powinni). Czy w takim razie w ogóle zrezygnować z rozciągania statycznego? Co zamiast niego robić po treningu, żeby "ulżyć" mięśniom?
Te ćwiczenia rozciągające, o których pisałeś, że są złym pomysłem dla wspinaczy, też są wykonywane standardowo po sekcji u chyba każdego instruktora, którego zajęcia miałem okazję obserwować. Jeśli już je robimy, to na co uważać, żeby wykonywać je poprawnie?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lut 13, 2017 11:45 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9743
Lokalizacja: Poznań
mihu napisał(a):
Inna sprawa że są to techniki statyczne a rozciąganie statyczne generalnie obniża wydajność nerwowo-mięśniową i produkcję siły mięśniowej oraz może negatywnie wpływać na regenerację i elastyczność. Nie jest polecane po wysiłku a już przed nim jest zupełnie bez sensu
No tak tylko, że takie sposoby rozciągania trenerzy akurat pokazują :) Skoro nie tak to jak? Rozciąganie dynamiczne? Czyli jak to wygląda?
mihu napisał(a):
na pewno nie w typowe H czy X
Czyli w jaki sposób?
Plastrowanie H w fazie pokontuzyjnej też nie?

A tak przy okazji jakbyś mógł coś z doświadczenia. Przy dużym obciążeniu zabolało w okolicy troczka A2 serdecznego. Przerwa od wspinania od razu. Kilka dni minimalne opuchnięcie. Prawie niewidoczne. Nie boli przy prostowaniu i rozciąganiu palca. Nie boli przy całkowitym zgięciu palca. Ruchomość palca bez obciążenia w 100% bez bólu. Boli przy mocniejszym nacisku w okolicach troczka oraz jak się obciąży mocniej palec. Czy to faktycznie jakieś lekkie nadrewanie troczka? I co dalej? Czekać do całkowitego ustania bólu?

_________________
Tatrzańskie szlaki ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lut 14, 2017 6:56 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 25, 2013 5:08 pm
Posty: 631
Lokalizacja: Koluszki
comb napisał(a):
mihu napisał(a):
Większość robi sobie więcej krzywdy niż dobrego
Inna sprawa że są to techniki statyczne a rozciąganie statyczne generalnie obniża wydajność nerwowo-mięśniową i produkcję siły mięśniowej oraz może negatywnie wpływać na regenerację i elastyczność. Nie jest polecane po wysiłku a już przed nim jest zupełnie bez sensu


Możesz rozwinąć temat? Bo w wielu miejscach czytałem, że rozciąganie statyczne przed treningiem jest bez sensu, ale po treningu jest już OK. Zresztą tak samo mówili mi trenerzy na sekcjach (sami będący całkiem dobrymi zawodnikami, np. z krakowskiej Korony, więc coś tam o treningu wiedzieć powinni). Czy w takim razie w ogóle zrezygnować z rozciągania statycznego? Co zamiast niego robić po treningu, żeby "ulżyć" mięśniom?
Te ćwiczenia rozciągające, o których pisałeś, że są złym pomysłem dla wspinaczy, też są wykonywane standardowo po sekcji u chyba każdego instruktora, którego zajęcia miałem okazję obserwować. Jeśli już je robimy, to na co uważać, żeby wykonywać je poprawnie?


Podbijam, też proszę o rozwinięcie. Zawsze słyszałem, że na start przeciąganie dynamiczne aby rozruszać mięśnie. Po wspinaniu rozciąganie statyczne.
Dodatkowo co jest złego w rozciąganiu 6, 6a?

_________________
https://www.flickr.com/photos/156235994@N06/albums


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lut 14, 2017 8:58 am 
Kombatant

Dołączył(a): Pt wrz 17, 2010 11:49 am
Posty: 679
Lokalizacja: dokąd
velka napisał(a):
comb napisał(a):
mihu napisał(a):
Większość robi sobie więcej krzywdy niż dobrego
Inna sprawa że są to techniki statyczne a rozciąganie statyczne generalnie obniża wydajność nerwowo-mięśniową i produkcję siły mięśniowej oraz może negatywnie wpływać na regenerację i elastyczność. Nie jest polecane po wysiłku a już przed nim jest zupełnie bez sensu


Możesz rozwinąć temat? Bo w wielu miejscach czytałem, że rozciąganie statyczne przed treningiem jest bez sensu, ale po treningu jest już OK. Zresztą tak samo mówili mi trenerzy na sekcjach (sami będący całkiem dobrymi zawodnikami, np. z krakowskiej Korony, więc coś tam o treningu wiedzieć powinni). Czy w takim razie w ogóle zrezygnować z rozciągania statycznego? Co zamiast niego robić po treningu, żeby "ulżyć" mięśniom?
Te ćwiczenia rozciągające, o których pisałeś, że są złym pomysłem dla wspinaczy, też są wykonywane standardowo po sekcji u chyba każdego instruktora, którego zajęcia miałem okazję obserwować. Jeśli już je robimy, to na co uważać, żeby wykonywać je poprawnie?


Podbijam, też proszę o rozwinięcie. Zawsze słyszałem, że na start przeciąganie dynamiczne aby rozruszać mięśnie. Po wspinaniu rozciąganie statyczne.
Dodatkowo co jest złego w rozciąganiu 6, 6a?


Ja myślę, że pisząc o szkodliwości niektórych ćwiczeń mihu miał na myśli wykonywanie ich niepoprawnie (tak zresztą napisał), bo prawdą jest, że lepiej nie robić jakiegoś ćwiczenia, niż robić je źle. W wymienionych ćwiczeniach bardzo ważna jest sylwetka, odpowiednia postawa ciała i różne niuanse. Np. w ćwiczeniach 6, 6a: palce na siebie, plecy proste - dociągamy do kolan klatkę piersiową, a nie wyginamy kręgosłup w łuk, itp. Praktycznie w każdym z tych ćwiczeń trzeba bardzo pilnować całej postawy.

Co do tego, czy rozciąganie statyczne, czy dynamiczne, to zgadzam się, że statyczne obniża siłę mięśniową, niektóre źródła podają, że nawet o 30%. Ale nie trwale, a chwilowo. Dlatego nie jest zalecane przed treningiem, tym bardziej, że statycznie rozciągać można się wtedy, gdy jest się już dobrze rozgrzanym. Więc przed treningiem lekkie rozciąganie dynamiczne. Ale po treningu wg mnie rozciąganie statyczne jest ok, choć wg niektórych lepiej się najpierw porozluźniać, np. za pomocą rollera ... prawdą jest też, że najpierw trzeba mięśnie rozluźnić, dopiero rozciągać, bo w przeciwnym wypadku tkanki są rozrywane w pewnym sensie. Na pewno nie można zatem statycznie rozciągać bardzo napiętych partii ciała (bo to w gruncie rzeczy bez sensu), najpierw trzeba zmniejszyć napięcie mięśniowe (polecam roller, kijek do masażu, świetny jest automasaż piłeczkami tenisowymi!)

Co do wspomnianej relaksacji postizometrycznej, jak najbardziej można ją stosować samodzielnie i jest bardzo wskazana.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lut 14, 2017 9:42 am 
Kombatant

Dołączył(a): Pt wrz 17, 2010 11:49 am
Posty: 679
Lokalizacja: dokąd
I tak naprawdę większość kontuzji bierze się nie z tego, że zła rozgrzewka, nie takie rozciąganie itp., tylko z tego, że mamy mięśnie notorycznie bardzo napięte. Tkanka napięta jest sztywna, traci elastyczność, więc nie pracuje jak należy i łatwo ulega różnym urazom. To tak "z grubsza", nie zagłębiając się w szczegóły dotyczące powięzi, dysbalansów mięśniowych i innych temu podobnych :).


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lut 14, 2017 3:54 pm 
Nowy

Dołączył(a): Cz paź 06, 2016 11:06 pm
Posty: 14
Nie jest moim celem krytykowanie trenerów, którzy stosują jakieś tam swoje ulubione techniki.
Jednak z doświadczenia wiem, iż każdy trener pokazuje to co potrafi, a nie to co jest najlepsze :D
Ja przez wiele lat uczyłem ćwiczeń, które teraz wiem, że są nieefektywne a wręcz szkodliwe. Wiedza przychodzi z czasem (a czasem z bólem :D )

Nie jest tak ze rozciąganie statyczne jest złe. Jest po prostu trudne, bo trzeba dokładnie wiedzieć jaki wzorzec ruchu chcemy usprawnić, jakie mogą wyniknąć kompensacje (to znaczy co można spieprzyć) i jak daleko możemy pracować.
Dodatkowo działając na mięsień siłą zewnętrzną i operując w krańcowych zakresach ruchu
a. Zawsze go dodatkowo uszkadzamy (dodając te uszkodzenia do tych wynikających z treningu)
b. Wyzwalamy mechanizmy obronne mięśnia i drażnimy receptory wrażliwe na rozciąganie, tj. wrzeciona mięśniowe. Wysyłamy informację o wygórowanym napięciu mięśniowym na obwodzie. W rezultacie może nastąpić czasowe zmniejszenie mobilności

Wiele osób uważa ze rozciąganie po wysiłku im pomaga i czują się lepiej.
Jest to, w mojej opinii, jak najbardziej poprawna obserwacja, ale ma raczej związek z relaksacyjnym i wyciszającym charakterem rozciągania.
Dla wielu zabieganych i znerwicowanych sportowców-amatorów rozciąganie to jedyne 20 minut spokoju i „medytacji” w ich nerwowym dniu.

Comb – tak jak pisałem, polecam rozciąganie dynamiczne.
Przykładowo: wyprost biodra w kierunku wyprostu połączony np. z izometrycznym skurczem grupy mm. pośladkowych. Odpowiednio intensywne pobudzenie tego typu nie tylko uwalnia antagonistów, lecz również sprzyja czemuś co się nazywa postaktywacyjną potencjacją – znaczy ze będziesz miał więcej siły :D (tak w uproszczeniu)
Np. jeśli chcesz rozciągnąć biceps to prostujesz rękę i mocno napinasz triceps (tak żeby jeszcze mocniej wyprostował ci łapę)
Potencjalnie można popełnić tu troszkę błędów ( takie tłumaczenie pisemne jest troszkę ułomne) ale nawet jeśli coś zrobisz źle, to zauważ ze nie działasz żadną siłą zewnętrzną (tylko własnymi mięśniami) wiec ryzyko urazu jest bardzo niskie.

Tomek – nie będę polecał plastrowania innego niż na skałowstręt, bo to śliski temat.
Sam plastruje przed bardzo trudnymi drogami po dziurach (mam zerwane kompletnie więzadło poboczne w fakerze :( )
To ze możesz „mieć więcej siły” jak zaplastrujesz to praktycznie pewnik.
Plastrowanie jest wtedy podobne do stosowania owijek na kolana przez trójboistów. Plastruje się na palcu ugiętym mieszając oplot pierścieniowy i krzyżowy.
Nie pomogę ci przez internet z palcem (a jeśli ktoś będzie próbował to mu nie ufaj :D) z urazami polecam udać się do fizjo sportowego.
Ale ten fizjo, którego stronę wkleiłeś dobrze radzi z tymi czasami odpoczynku i stopniowego wracania do wspinania.
Ja dwa lata temu troszke podkasowałem sobie troczek i powrót do pełnej sprawności zajął mi 6 miesięcy (1 miesiąc przerwy, 2 miesiące wspinu z liną raz w tyg i 3 miesiace stopniowego wracania do formy)
Velka
ćwiczenia 6 i 6a – potencjalnie nic złego. Tylko ze wiele osób siedzi na zawiniętej miednicy (troszkę jak ta pani na zdjęciu) mocno dociskając pośladek do ziemi (efektywnie go „wyłączając”) . Pochylanie się do przodu powoduje co najwyżej rozciągniecie mm prostowników, ale nie grupy kulszowo goleniowej. Saxifagra opisał/a jak powinno wyglądać to mniej więcej poprawnie.
Jeśli wykonać te ćwiczenie na stojąco to można zachować lepszą kontrolę nad miednicą.
Aby efektywnie pracować nad dwugłowym polecam pracę nad prawidłowym przysiadem.

Saxifagra – zgadzam się :)
Chociaż jest sporo znanych trenerów na świecie (Dr. Shoenfeld, Contreras, Dr Rusin) którzy uważają ze rolowanie PO treningu to generalnie strata czasu i moda. Oczywiście Dr Starret uważa co innego :mrgreen:

_________________
Wspinacz Blog - od wspinacza dla wspinaczy :)
Zapraszam
https://wspinacz.wordpress.com/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lut 14, 2017 7:03 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt wrz 17, 2010 11:49 am
Posty: 679
Lokalizacja: dokąd
mihu napisał(a):
Chociaż jest sporo znanych trenerów na świecie (Dr. Shoenfeld, Contreras, Dr Rusin) którzy uważają ze rolowanie PO treningu to generalnie strata czasu i moda. Oczywiście Dr Starret uważa co innego :mrgreen:

Heh, ja jestem wyznawczynią Starretta, więc się roluję ... jeśli o tym pamiętam ;)

Kiedyś byłam u fizjoterapeuty z moimi ciągle bolącymi łokciami, to zaczął mi rozluźniać napięte do granic możliwości plecy. Tak samo zrobił inny fizjoterapeuta, gdy poszłam z uporczywie dokuczającymi biodrami.
Więc w ramach profilaktyki urazów i we wspinaniu, i w bieganiu i w innych sportach trzeba dbać o elastyczność całego ciała, tylko jak zrobić dużo trenując, a jednocześnie mając jeszcze na głowie całe codzienne życie (które też przysparza nam sporo napięć ...) i trochę lat na karku ;) - nie wiem ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lut 14, 2017 9:56 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9743
Lokalizacja: Poznań
mihu napisał(a):
Nie pomogę ci przez internet z palcem (a jeśli ktoś będzie próbował to mu nie ufaj :D) z urazami polecam udać się do fizjo sportowego.
Pytałem na zasadzie doświadczenia kogoś innego z tą przypadłością bo swoje już mam. To jest trzecie :) Tym razem wygląda na lżejsze.
Więc wiem, że to potrafi się ciągnąć miesiącami. Ostatnio pamiętam, że jeszcze czułem palec po 6 miesiącach. Ale nie czekałem ze wspinaniem wtedy tak długo jak zalecają. Jestem ciekaw czy jakbym poczekał to byłoby krócej. Dlatego ciekawiło mnie doświadczenie innych.

_________________
Tatrzańskie szlaki ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lut 14, 2017 11:45 pm 
Nowy

Dołączył(a): Cz paź 06, 2016 11:06 pm
Posty: 14
Tomek powiem ci ze ja swoje pierwsze 2 labo 3 troczki zawszpinałem. Tzn nie robiłem żadnych przerw i ciało jakoś to zniosło. Ale miałem wtedy z 20 lat może :mrgreen:

Od czasów zerwania więzadła w palcu stałem sie jednak ostrożniejszy (to już 10 lat temu było) i bardzo przestrzegam przerw w przypadku urazów.
Dodatkowo robię bezwzględnie 2 przerwy w roku od ładowania wspinaczkowego (bardzo dużo ćwiczę wtedy na siłowni) Zawsze jest to minimum 1 miesięczna przerwa na koniec sezonu (listopad ) i jedna jakoś tak w środku roku (czerwiec najczęściej)
Świetnie działa na palce i łokcie :)

Uprzedzając pytania, o tą przerwę czerwcową. Raz ze nie lubię się wspinać jak jest ciepło, wiec szczyt sezonu to kwiecien-maj a drugi to wrzesień-październik. Dwa ze po tylu latach wspinania bardzo szybko wracam do formy (która i tak nigdy nie jest specjalnie wyśrubowana :D :D ) wiec na luzie wyrabiam się z tymi dwoma mezocyklami w roku. A dodatkowo mam czas na regeneracje co w wieku 40 lat już jest wskazane

_________________
Wspinacz Blog - od wspinacza dla wspinaczy :)
Zapraszam
https://wspinacz.wordpress.com/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr lut 15, 2017 12:00 am 
Nowy

Dołączył(a): Cz paź 06, 2016 11:06 pm
Posty: 14
A jeszcze jeśli chodzi o twój palec. Wg Dr Hochholzera i Dr Schoefl(ci od ksiązki "one move too many") - jeśli boli przy nacisku to wskazuje na uraz stawu lub więzadeł pobocznych (ale wtedy masz ograniczoną ruchomość). Stawiam raczej tradycyjnie na troczek, zwłaszcza jeśli boli jak uciskasz i lekko ruszasz.

Jako ciekawostkę powiem ze zawsze uważałem, iż po kilku tyg odpoczynku trzeba lekko palec masować w kierunku ruchu,
Ale jakiś czas temu rozmawiałem z dobrym fizjo z Francji i powiedział ze owszem, należy masować - ale wcale nie lekko, tylko tak mocno jak jesteśmy w stanie cisnąc na palucha (oczywiście nie powinien już wtedy być tkliwy, bo jesteśmy dobre kilka tyg po urazie)
Spróbowałem w czasie ostatniej kontuzji troczka i podziałało super.
ale jeśli to uraz stawu to słaby pomysł :D
To tylko takie luźne uwagi

_________________
Wspinacz Blog - od wspinacza dla wspinaczy :)
Zapraszam
https://wspinacz.wordpress.com/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr lut 15, 2017 7:47 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9743
Lokalizacja: Poznań
Palec ruszam, skręcam, naciągam na wszystkie strony i zero bólu. Więc to pewnie troczek. Ogrzewam, masuje ale jeszcze lekko. Oglądałem już filmiki o masażu poprzecznym :-)
Poczekam jeszcze trochę i zaplastruje palec tak żeby go za bardzo nie używać i zacznę jakiś lekki wspin na panelu. Cykl i tak już rozwalony. Ale nie zdziwiłbym się jakby bez tego zimowego treningu okazało się, że w skałach jest lepiej niż po zimie na sklejce :-)
A z palcem stało się po 2 tygodniach panelu po miesięcznym reście. Więc nie przetrenowanie. Tylko za mocny ruch na za dużym przewieszeniu, z za ostrego chwytu :-)

_________________
Tatrzańskie szlaki ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lut 17, 2017 10:20 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 17, 2013 7:34 am
Posty: 779
Lokalizacja: Jaworzno
Wczoraj jebło w serdecznym :/ odglos jakby suchy patyk złamać dwa razy, albo dach w bulderowni sie walił :P. Nic nie spuchło, nic nie wisi, w normalnej pozycji nie boli, ale zwijajac albo naciagajac palec boli :/ tak na szybko przemyslenia dla siebie i innych:
1. Nie zapinaj
2. Krawadkowe drogi w przewieszeniu rob wypoczetym!
3. Trzymaj sie planu treningowego! Jak przyszedles cwiczyc wytrzymke to nawet nie patrz na nowo nakrecone silowe, krawadkowe baldy.

Pytanie czy brac srodki przeciwzapalne w postaci masci lub tabletek (ibuprom). Usztywnic palec na 5-7dni? Mam nadzieje ze uda sie umowic z fizjo bo dzisiaj piatek.

Pozdr
Tomek

_________________
"Gdyby ludzie od jaskiniowej epoki robili tylko to, co wyglądało na możliwe, do dzisiaj siedzieliby w jaskiniach" - Stanisław Lem


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lut 17, 2017 10:46 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9743
Lokalizacja: Poznań
Rób tak jak zaleci fachowiec jak do niego pójdziesz.
Póki co ja bym nie brał chemii, nie usztywniał jedynie ograniczył używanie palca tak żeby nie bolało. Ogólnie nie obciążanie tej ręki i palców obok. Niech się samo goi.

Znalazłem jeszcze dość ciekawy artykuł o przeciążeniach we wspinaczce.
http://gou-tec.pl/urazy-przeciazeniowe- ... aczce.html

Nadal szukam informacji anatomicznej o kierunku ułożenia włókien w troczku. Czy przebiegają wzdłuż palca czy w poprzek. Troczek to jednak forma pierścienia i włókna mogą się układać inaczej niż wzdłuż palca. A ta wiedzą jest potrzebna to masażu poprzecznego :-)

_________________
Tatrzańskie szlaki ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lut 17, 2017 12:03 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 17, 2013 7:34 am
Posty: 779
Lokalizacja: Jaworzno
Dostałem namiar do Kuby Bielawskiego i próbuje się dodzwonić, ale na razie ciężko :P

Na razie stosuje się do tego:
Cytuj:
I Faza stanu zapalnego, 24-48 godz. do 10 dni

zamknięcie rany/uszkodzenia

fagocytoza bakterii resztek tkankowych

odbudowa błony komórkowej i tkanki

Faza ta kończy się z wyczyszczeniem, zamknięciem uszkodzenia i początkiem odbudowy tkanki.

Terapia: Koncentruje się na inhibicji bólu, polepszeniu przepływu płynów ustrojowych, zmniejszeniu obrzęku bez przerywania procesów gojenia.

Oznacza to:

Spokój/unieruchomienie

Krioterapia

Ewentualnie lekki ucisk

Medykamentacja przeciwzapalna

Ewentualny ruch do pierwszego bólu lub w sąsiednim stawie

Fizjologiczne ruchy w aktualnej pozycji rozluźnienia

II Faza fibroblastyczna (proliferacji) 4 dni do 4-10 tygodni

1. Ściąganie zbliźnienia

2. Fibroblasty produkują kolagen i macierz komórki, zranienie zamyka się przez zbliźnienie ale w sposób nie uporządkowany

3. Dalsza odbudowa błony komórkowej

4. Ograniczona jest możliwość przyjmowania obciążeń przez uszkodzoną tkankę. W tej fazie zdolność rany do przeciwstawienia się sile rozciągania jest proporcjonalna raczej do ilości obecnego kolagenu niż do wzajemnej jakości połączeń między włóknami.

Terapia: koncentruje się dalej na poprawie przepływu płynów ustrojowych, redukcji obrzęku oraz wspomaganiu procesów gojenia.

Oznacza to:

podwyższenie amplitudy ruchów fizjologicznych w bezbolesnym zakresie

leczenie powinno polegać na ukierunkowaniu podłużnym włókien kolagenowych tkanki

łagodne rozciaganie

Energiczne ćwiczenia czy agresywne bierne mobilizacje mogą zapobiec rewaskularyzacji i opóźnić gojenie. Ponieważ wzajemne połączenia wewnątrzcząsteczkowe i międzycząsteczkowe między włóknami kolagenowymi są na tym etapie ubogie, silne rozciąganie lub forsowanie rany jest przeciwwskazane. Zarówno ultradźwięki, jak i laser na tym etapie ułatwiają syntezę kolagenu


Dałem maść altacet i ibalgin + otejpowałem lekko H (mogę wyprostować i ruszac palcem, ale nie mogę zgiąć)

Troczki:
http://fizjoterapia-bielawski.pl/pages/ ... 8.php?p=20
http://fizjoterapia-bielawski.pl/pages/ ... 1.php?p=20

H Taping:
http://fizjoterapia-bielawski.pl/media/H%20taping.pdf

Ukrwienie troczkow:
http://fizjoterapia-bielawski.pl/pages/ ... kow-46.php

Od 4min masz masaż:
https://www.youtube.com/watch?v=MjTViyKAEFo

pytanie jak ważna jest dieta w przypadku tej kontuzji? czy wpływa ona na regeneracje i szybko powrot?

_________________
"Gdyby ludzie od jaskiniowej epoki robili tylko to, co wyglądało na możliwe, do dzisiaj siedzieliby w jaskiniach" - Stanisław Lem


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lut 17, 2017 12:47 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9743
Lokalizacja: Poznań
Te wcześniejsze informacje o troczkach czytałem. Niestety nie widać tam kierunku włókien. Na youtube też widziałem masaże. Ale dokładnie nie wynika z nich czy był to akurat masaż poprzeczny.

Ja wykluczylem z tej pierwszej fazy, leki, maści, schładzanie (tylko zaraz po urazie), usztywnienie.
Natomiast jak się poczyta o troczkach to piszą, że są słabo ukrwione co spowalnia regenerację. Czyli skupiłem się na lepszym ukrwieniu. Więc ogrzewanie (czasem polecają naprzemienne schładzanie i ogrzewanie), lekki masaż, lekki bezbólowy ruch. I zero obciążeń. I czas. I to przynosi efekty.

Do ogrzewania można użyć kompresy żelowe. Albo taniej. Ryż w pończochę czy skarpetkę i na 1 min do mokrofali. Albo jakieś kąpiele.

W następnej fazie dochodzi mocniejszy masaż poprzeczny, który pomaga przywrócić prawidłowy przebieg uszkodzonych włókien kolagenowych. Dlatego chcę znać układ włókien w troczku. Plus coraz większy ruch i lekkie rozciąganie. A w dalszej części lekkie wspinanie z zatejpowanym palcem.
Taką mam ogólną koncepcję. Nie spieszyć się. Lepiej poświęcić zimę na sklejce niż nadchodzący sezon w skale.

Dieta zapewne też ma znaczenie. Z czegoś organizm musi czerpać. Ale jak dla mnie wystarczy się dobrze odżywiać.

_________________
Tatrzańskie szlaki ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lut 17, 2017 1:23 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 17, 2013 7:34 am
Posty: 779
Lokalizacja: Jaworzno
Tak może przekleje podsumowanie materiałów o H tapingu:

Cytuj:
Informacje
jakie odnalazłem w opisanych badaniach, które jeszcze raz warto przypomnieć:
1. Taping okrężny jeśli stosowany w przypadku uszkodzenia troczka A2 to tylko na końcu
dalszym paliczka bliższego

2.Taping okrężny i ósemkowy po uszkodzeniu troczka A2 w mniejszym stopniu wpływają na
odległość ścięgno

kość niż H taping
, który zmniejsza tą odległość o 16%

3.H taping wpływa na wzrost siły palca z uszkodzonym troczkiem A2 o 13% w porównaniu z
nie oklejonym palcem (nie wiemy jak wpływają inne metody plastrowania bo tego nie zbadano)

4.Żadne badania nie odnalazły potwierdzenia na skuteczność tejpowania nie uszkodzonych
troczków celem ich ochrony czy wzmocnienia siły palca.

5.Badacze nie zbadali skuteczności działania tejpa po dłuższym czasie od nałożenia sugerując jednak częste jego zmiany z powodu zużyci i rozluźnienia plastra
.


Więc pytanie do Mihu dlaczego nie H i X taping? jakie są inne metody oprócz jeszcze okrągłego tapingu?

Jeżeli chodzi o troczki to wychodzi na to, że wzdłużnie masujemy, pochewka poprzecznie, ale niestety dokładnych materiałów budowy nie znalazłem.

I jeszcze info które znalazłem przy wywiadzie z Olą Taistrą:
http://wspinanie.pl/2011/01/kontuzje-ro ... a-taistra/

Cytuj:

Wracając do praktyki. Boli cię palec. Jaka jest twoja metoda na uzdrowienie?
.....W drodze do gabinetu zahaczam o aptekę i zakupuję niezbędne pomoce medyczne :-), m.in. wypróbowany Reparil-żel, lód w sprayu i L-Karnitynę.




Pozdr
Tomek

_________________
"Gdyby ludzie od jaskiniowej epoki robili tylko to, co wyglądało na możliwe, do dzisiaj siedzieliby w jaskiniach" - Stanisław Lem


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lut 17, 2017 2:23 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 25, 2013 5:08 pm
Posty: 631
Lokalizacja: Koluszki
Major, z ciekawości. ;)
Ile czasu już wspinasz sie?
Ile czasu trenujesz już na poważnie?
Czy zacząłeś już trenować na chwyto i kampusie, jeśli tak o ile czasu? :wink:

_________________
https://www.flickr.com/photos/156235994@N06/albums


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lut 17, 2017 3:17 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 17, 2013 7:34 am
Posty: 779
Lokalizacja: Jaworzno
Ok będzie chłosta :D, ale warto dla innych :P

- wspinanie rozpocząłem we wrześniu 2014 (kilka wizyt na panelu i 2 wyjazdy w skały)
- w zimie 2015 chodziłem czasami na panel ale raczej to było tylko wędkowanie (w styczniu skasowałem bark - jak się później okazało moim problemem fizjologicznym jest odstająca łopatka (jestem po operacji kręgosłupa 12śrub i 2pręty), która wypycha bark do przodu przez co łatwiej o kasacje , a ja barków też nie pilnowałem), więc zaliczyłem 3mc przerwy
la
- lato 2015 kurs skałkowy i trochę dróg V i VI (tylko kilka udało się zrobić, max to był VI+)
- zima 2016 chodziłem na panel, ale znowu tylko wędkowanie bez żadnego planu, dopiero w marcu zacząłem coś tam trenować
- lato 2016 dopiero ten okres mogę zacząć traktować jako coś poważnego, przez cały rok zrobiłem ponad 200dróg, co prawda w lipcu lekko naciągnąłem coś w palcu, ale nie było tak źle, z poziomu VI, udało się wskoczyć na VI.1/VI.1+ (12 dróg VI.1 i 4 drogi VI.1+ raczej softowe albo krótkie baldowe)
- zima 2017 to jest pierwsza zima, gdzie na panelu rzeczywiście trenuje, na sekcji (1raz w tyg.), okazało się, że jestem "patologicznym brakiem siły", a drogi udawało się robić tylko dzięki technice i doświadczeniu ze skał. Na początku miałem problem na chwytotablicy zawisnąć na 3-4s, na chwycie otwartym, na półotwartym w ogóle, to były takie tylko bodźcowania po 1s, zresztą na początku robiłem martwe zwisy z podpierającymi stopami :), w ostatnim okresie na listewkach campusa (najmniejsze Witchholds) potrafiłem zrobić martwy zwis na półotwartym 13s., ale robiłem tylko martwe zwisy, żadnych przechwytów, podciągnięć itp.

Każdy trening martwych zwisów był poprzedzony dobrą rozgrzewką i ćwiczony wypoczętym, nigdy nie trenowałem 2dni z rzędu siły/zwisów, przeważnie miałem 2-3dni restu. Maksymalnie 2-3 treningi siły w tygodniu, po treningu siłowym czy martwych zwisów nigdy nie robiłem trudnych dróg, krawądkowych itp tylko wtedy łatwe wspinanie z liną. Przeważnie 3-4 treningów w tygodniu. Dzień przed skasowaniem robiłem serie martwych zwisów... od nowego roku nie ćwiczyłem antagonistów palców :/ zapodziałem ekspandera, który znalazłem kilka dni temu. Obciążenie treningowe było dosyć duże, ale do tej pory nic nie bolało, o ile na początku tejpowałem bo czułem "naciąganie palcy" to ostatnio nawet nie tejpowałem, czułem się bardzo dobrze, forma na baldach rosła! udało się wystartować w dwóch edycjach Śląskiej Ligi Bulderowej w grupie "Lajt" :P z nie najgorszymi wynikami :P. Co 5-6tygodni wychodził mi 1-1,5tyg restu.

Pozdr
Tomek

p.s. napisałem, że nigdy nie trenowałem 2dni z rzędu, ale to w sumie był pierwszy raz, gdzie po treningu wytrzymki + martwe zwisy na drugi dzień miałem tez robić wytrzymke ale samą, a wstawiłem się niewypoczęty w krawądkową drogę w przewieszeniu, adrenalina robiła swoje bo to był trudny (w skali 1 do 5 wyceniony na 4) bald, a stało się to na ostatnim ruchu do topa, lewa na krawądce, prawa na krawądce w plecki i żeby utrzymać te plecki w ruchu do topa zapiąłem na lewej ręce w której za chwile trzasnęło.

Tak, wiele osób mówiło mi, że trenuje za mocno :P, to prawda trochę uzależniłem się od treningu, gdy inni po sekcji od razu wychodzili, ja zostawałem jako jedyny, przecież są ringi, trx i jeszcze kilka innych ćwiczeń żeby się ściorać :P, trochę serca i potu zostawiłem na materacu :)

_________________
"Gdyby ludzie od jaskiniowej epoki robili tylko to, co wyglądało na możliwe, do dzisiaj siedzieliby w jaskiniach" - Stanisław Lem


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lut 17, 2017 3:55 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9743
Lokalizacja: Poznań
Major napisał(a):
lód w sprayu
Używałem. Chciałem nawet kupić. Ale nie warto. Jak dla mnie schładzanie sprejem w porównaniu ze zmrożonym kompresem jest iluzoryczne. Sikałem i nie czułem ulgi czy specjalnego zimna. Ale może są różne spreje. Lepsze i gorsze.

Z moich doświadczeń wynika, że na poziomie niezawodniczym totalne zarypanie się treningowo zimą na panelu nie przynosi w skałach oczekiwanych efektów a tylko zwiększa ryzyko skasowania na sklejce paluchów i spieprzenia sobie sezonu w skale.
Choć i tak nawet przy niższym zaangażowaniu w sklejkę może się coś z palcem przytrafić :)

_________________
Tatrzańskie szlaki ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lut 17, 2017 4:09 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 17, 2013 7:34 am
Posty: 779
Lokalizacja: Jaworzno
tomek.l napisał(a):
Używałem. Chciałem nawet kupić. Ale nie warto. Jak dla mnie schładzanie sprejem w porównaniu ze zmrożonym kompresem jest iluzoryczne. Sikałem i nie czułem ulgi czy specjalnego zimna. Ale może są różne spreje. Lepsze i gorsze.


ICEMIX
- temperatura 15cm od dyszy ok 0st
- temperatura 2cm od dyszy ok -50st (terapia kriogeniczna)

Oczywiście trzeba uważać na odmrożenie skóry.


Podobno kontruzje troczków u amatorów to 20%, zawodnicy 88% :), pytanie tylko jak kwalifikować amatorów a jak zawodników :P ostatnio widziałem taki podział amator do VI.2+ OS, powyżej zawodnik. W innym zestawieniu widziałem rekreacja do VI.1, zaawansowany amator do VI.5, powyżej VI.5 PRO :P

Pozdr
Tomek

_________________
"Gdyby ludzie od jaskiniowej epoki robili tylko to, co wyglądało na możliwe, do dzisiaj siedzieliby w jaskiniach" - Stanisław Lem


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lut 17, 2017 4:20 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 25, 2012 4:52 pm
Posty: 636
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Major napisał(a):

pytanie jak ważna jest dieta w przypadku tej kontuzji? czy wpływa ona na regeneracje i szybko powrot?


Jeśli nie jesteś wegasem, trzymaj wpis od kumpla:
Cytuj:
http://wspinaczka.edu.pl/2015/06/wywar-kolagenowy.html
Do tego dieta bogata w białko i wit. C.

Major napisał(a):
p.s. napisałem, że nigdy nie trenowałem 2dni z rzędu, ale to w sumie był pierwszy raz, gdzie po treningu wytrzymki + martwe zwisy na drugi dzień miałem tez robić wytrzymke ale samą, a wstawiłem się niewypoczęty w krawądkową drogę w przewieszeniu, adrenalina robiła swoje bo to był trudny (w skali 1 do 5 wyceniony na 4) bald, a stało się to na ostatnim ruchu do topa, lewa na krawądce, prawa na krawądce w plecki i żeby utrzymać te plecki w ruchu do topa zapiąłem na lewej ręce w której za chwile trzasnęło.

Tak, wiele osób mówiło mi, że trenuje za mocno :P, to prawda trochę uzależniłem się od treningu, gdy inni po sekcji od razu wychodzili, ja zostawałem jako jedyny, przecież są ringi, trx i jeszcze kilka innych ćwiczeń żeby się ściorać :P, trochę serca i potu zostawiłem na materacu :)


Skąd ja to znam. W zeszłym roku po dwóch miesiącach ładowania 4-6 x tydzień (ściana + siłka) pojechałem na Ode do Pytona, wydawało mi się, że mam tyle siły, że mogę targać z ciasnych dziur na dwa palce samymi fakami! I mnie pokarało, prąd po łokieć.. Najważniejsze, to po ostrym ładowaniu dać sobie siana i raczej zrestować niż od razu lecieć na całość, dochodzi do tego jeszcze superkompensacja która przychodzi po kilku tygodniach. Warto poczekać.
Co do troczków to polecam uzbroić się w cierpliwość + jak już będziesz mógł się wspinać po łatwym patent na szybszy powrót w postaci owijania palca kawałkem dętki i pracy z małym obciążeniem (kilka serii na maks), oraz pierścień su-jock do masowania. Po 3 miesiącach od lekkiego urazu praktycznie wszystko mi przeszło.
Szybkiego powrotu do zdrowia!

_________________
http://wyrypy.wordpress.com/
Flickr


Ostatnio edytowano Pt lut 17, 2017 4:35 pm przez Tomto, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lut 17, 2017 4:23 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 25, 2012 4:52 pm
Posty: 636
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Major napisał(a):
tomek.l napisał(a):
Używałem. Chciałem nawet kupić. Ale nie warto. Jak dla mnie schładzanie sprejem w porównaniu ze zmrożonym kompresem jest iluzoryczne. Sikałem i nie czułem ulgi czy specjalnego zimna. Ale może są różne spreje. Lepsze i gorsze.


ICEMIX
- temperatura 15cm od dyszy ok 0st
- temperatura 2cm od dyszy ok -50st (terapia kriogeniczna)

Oczywiście trzeba uważać na odmrożenie skóry.


Podobno kontruzje troczków u amatorów to 20%, zawodnicy 88% :), pytanie tylko jak kwalifikować amatorów a jak zawodników :P ostatnio widziałem taki podział amator do VI.2+ OS, powyżej zawodnik. W innym zestawieniu widziałem rekreacja do VI.1, zaawansowany amator do VI.5, powyżej VI.5 PRO :P

Pozdr
Tomek


Co do Icemixa, to bardziej chodzi o dłuższe trzymanie paluchów w zimnej wodzie (kilka min) niż schładanie na kilkadziesiąt sec. Polecam, po wyjęciu rąk czuć wyraźnie zwiększony przepływ krwi.

_________________
http://wyrypy.wordpress.com/
Flickr


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL