Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Wt paź 15, 2019 12:16 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: So kwi 06, 2019 7:21 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 348
Lokalizacja: Chrzanów
Od kilku sezonów głównym obszarem działań górskich są Tatry, troszkę zacząłem omijać górskie rejony o mniejszej wyniosłości i postanowiłem to zmienić. Na wielu szczytach polskich gór byłem, ale jeszcze więcej zostało do zdobycia. Trekingowe podejście do tematu KGP zupełnie mnie nie rajcuje, ale wymyśliłem sobie taki "czelendż" by zrobić to biegowo, ponieważ większość tych gór znakomicie nadaje się do biegania. Ciśnienia nie ma by zrobić to szybko, wiele szczytów raczej będzie przy okazji wyjazdu w dany rejon w inne miejsca trzeba będzie pojechać specjalnie, ale dam radę :D

17.02.2019 Beskid Żywiecki - Babia Góra.

Nie zacząłem od małej górki a od Królowej Beskidów, mało tego, wybrałem się na wschód słońca. Taka zasadę też przyjąłem, że szczyty, które ma w zasięgu 1,5h jazdy samochodem ogarniam w niedziele zanim rodzinka zwlecze się z łóżka, dzięki temu cały dzień mam do dyspozycji i taki górski wyjazd "się nie liczy" :mrgreen:
Wstaję o 3, śniadanie zjadam w samochodzie, na Krowiarkach jestem po 1h20min jazdy. Jest przed piątą a samochód ledwo jest gdzie zostawić, to co potem spotykam na szlaku to niezły armagedon. Parę minut po piątej startuję, w lesie trzeba jednak się przeciskać, bo szlakiem podążają niewyobrażalne ilości turystów. Czas w górę byłby zapewne lepszy, ale powyżej Sokolicy, gdzie przez zaspy wydeptana jest tylko wąska ścieżka nie ma jak wyprzedzić ludzi zmierzających na szczyt, jak ktoś się kapnął, że biegnę to przepuszczał, wyżej już jest szerzej i ograniczenia znikają. Na szczycie jestem po 1h10min, do wschodu pozostało około 30min, ale i tak nie można napatrzeć się na poświatę jaka maluje się na horyzoncie, widoczność petarda, wiatr dość mocno wieje, ale mam puchówkę i kubek termo z gorącą herbatką, także da się przeżyć :D Ludziów było na wschodzie a z pięćdziesiąt, wszystkie foty komórką bo aparat "wyłożyłem, żeby nie zapomnieć i zapomniałem".

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na kontrze do wschodzącego słońca też ładne kolorki.

Obrazek

Obrazek

I w końcu jest, to co w sumie dzieje się codziennie a nie zwracamy na to kompletnie uwagi.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zbiegnięcie zajmuje 45min. troszkę czasu traci się na focenie i przebieranie. Śnieg jest idealny do biegania, nie za twardy, nie za miękki, tylko tradycyjnie w lesie trzeba włączyć kontrolę trakcji hard level, miejscami jest lód lub bardzo zmrożony śnieg.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wschód był o 6:50, przed ósmą jestem na parkingu, gdzie kłębią się tłumy i kompletnie nie ma gdzie zaparkować samochodu. Wymieniam tylko z parkingowym spojrzenie, parkingowy rzuca "Co ? Już po ?", "Szybko poszło" odpowiadam, wsiadam w samochód i przed dziewiątą jestem w domu :D
To było chyba ósme wejście na tą górę, drugie zimowe, ostatnie pięć lat temu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So kwi 06, 2019 7:35 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1322
Dla wielu ten wschód to była wyprawa życia, a Ty tak se pyknąłeś i przed telerankiem byłeś już w domu. Jest siła :)

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N kwi 07, 2019 10:25 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 348
Lokalizacja: Chrzanów
sprocket73 napisał(a):
Dla wielu ten wschód to była wyprawa życia

Hehehe, niektórzy już w lesie mieli obrzęk płuc :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 08, 2019 11:35 am 
Kombatant

Dołączył(a): Pt wrz 27, 2013 2:48 pm
Posty: 311
Z chorobą wysokościową nie ma żartów... 8) :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt kwi 09, 2019 8:49 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 12:43 pm
Posty: 3443
Lokalizacja: Węgierska Górka
ciekawy sposób na KGP ;) ja się wybieram już nie wiem który rok na wschód na Babią i wybrać się nie mogę :P

_________________
Galeria zdjęć


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz kwi 11, 2019 4:08 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt cze 22, 2012 7:38 pm
Posty: 648
Lokalizacja: siem-ce; m-ce
zephyr napisał(a):
ja się wybieram już nie wiem który rok na wschód na Babią i wybrać się nie mogę

To jest niewątpliwie czynnik zniechęcający:
Damian78 napisał(a):
Jest przed piątą a samochód ledwo jest gdzie zostawić, to co potem spotykam na szlaku to niezły armagedon. Parę minut po piątej startuję, w lesie trzeba jednak się przeciskać, bo szlakiem podążają niewyobrażalne ilości turystów.

Damian78 napisał(a):
wszystkie foty komórką

No to niezłe zdjęcia robi ta komórka :wink:. Życzę powodzenia w realizacji czelendżu. Rysy najlepiej zostawić na koniec - będzie największa satysfakcja :wink:.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz kwi 11, 2019 9:34 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 348
Lokalizacja: Chrzanów
zephyr napisał(a):
ciekawy sposób na KGP

Jedyny słuszny, w życiu na taka Ślężę, czy Łysicę bym nie pojechał :lol:
magis napisał(a):
No to niezłe zdjęcia robi ta komórka :wink:. Życzę powodzenia w realizacji czelendżu. Rysy najlepiej zostawić na koniec - będzie największa satysfakcja :wink:.

Zwykły Szajsung. W Tatry mam blisko i trudno będzie przezwyciężyć pokusę nie zaliczenia Rysów gdzieś po drodze.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt kwi 12, 2019 1:37 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N sie 25, 2013 10:23 am
Posty: 839
Przy okazji Rysów można powalczyć o nowy rekord - jak do tej pory chyba nikt nie zagroził wynikowi Piotra Łobodzińskiego z 2015 r.: http://www.festiwalbiegowy.pl/biegajacy ... LCFjjAzbIU ;-)

Twoje buty to Salomony S-LAB Sense Ultra czy jakiś inny podobnie wyglądający model? Rozglądam się właśnie za czymś sensownym do wycieczek biegowych po górkach.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt kwi 12, 2019 7:37 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 914
Lokalizacja: W-wa
Cytuj:
bo szlakiem podążają niewyobrażalne ilości turystów.
którzy elegancko zapozowali ci potem do zdjęć na szczycie

a to zdjęcie przypomina mi nastrojem film Melancholia: zaraz walnie w nas planeta, i to by było na tyle, koniec
Obrazek

_________________
1. https://vimeo.com/231243943
2. https://vimeo.com/55441565


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt kwi 12, 2019 8:07 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 348
Lokalizacja: Chrzanów
anke napisał(a):
a to zdjęcie przypomina mi nastrojem film Melancholia: zaraz walnie w nas planeta, i to by było na tyle, koniec

Wygląda raczej jak początek eksplozji jądrowej :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt kwi 12, 2019 8:53 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 348
Lokalizacja: Chrzanów
Jedziemy dalej.

31.03.2019 Beskid Śląski - Skrzyczne.

Dwa razy byłem na tej górce, ale tylko narciarsko od Szczyrku i to 25 lat temu :lol:
Start szlakiem z miejscowości Ostre. Latem często bywam w Lipowej, gdzie mamy lotnisko rc, z okolicznych pól rozpościera się widok na Beskid Żywiecki i Śląski a największe wrażenie robi właśnie piętrzący się nad polami stok Skrzycznego, niewielka w sumie góra, ale z tej perspektywy wygląda imponująco. Startuję koło piątej, żwawo, ale nazwa miejscowości z której rusza szlak zobowiązuje, szlak szybko staje dęba, a kompresja spada i starcza jej tylko na żwawy marsz, wyżej w lesie odpuszcza i można podkręcić tempo. Od połowy na szlaku leży śnieg, twardy i bardzo nierówny. Z lasu wychodzi się na otwartą przestrzeń, skąd do szczytu już niedaleko a z której rozpościera się ciekawy widok na nocny Żywiec.

Obrazek

Po drodze mijam kilka osób podążających w górę a myślałem, że będę sam.

Obrazek

Mocny punkt orientacyjny.

Obrazek

Przy schronisku jestem około 30 minut przed wschodem.

Obrazek

Wychodzę na najwyższe wzniesienie na szczycie a potem udaję się na platformę widokową.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Trochę wieje, ale widoczność super, fajnie widać Taterki i przede wszystkim tą równinę między Beskidem Śląskim i Małym wraz z Jeziorem Żywieckim. Wschód jest super, wyskakuje nad horyzont pomarańczowy pingpong i po paru minutach widoczność siada dramatycznie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie tracąc czasu zaczynam zbiegać. Do góry było 60 minut, zbiegnięcie zajmuje 30 minut, ale kontrola trakcji musi być perfekt, bo glebę na zmrożonym śniegu można zaliczyć piękną.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W samochodzie jestem o 7 w domu o 8:30, gdzie tak jak ostatnio uskuteczniam śniadanie mistrzów :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt kwi 12, 2019 9:05 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 348
Lokalizacja: Chrzanów
Rambubu napisał(a):
Twoje buty to Salomony S-LAB Sense Ultra czy jakiś inny podobnie wyglądający model?

Speedcross 4 GTX, świetnie się sprawdzają w niskiej temperaturze, użyłem ich również do biegu na 10km przy 15 stopniach, ale są za ciepłe. Od początku bez ekscesów z otarciami.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So kwi 13, 2019 6:36 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N sie 25, 2013 10:23 am
Posty: 839
Ok, dzięki za odpowiedź - mnie jakoś generalnie Speedcrossy nie podchodzą, mimo że z produktów Salomona jestem całkiem zadowolony (mam aktualnie 3 pary, z czego 2 raczej na ukończeniu - jedna para podchodzi już pod przebieg 3000 km, ale ciągle daje radę).


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 22, 2019 2:07 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 348
Lokalizacja: Chrzanów
Next.

20.04.2019 Gorce - Turbacz.

Początkowo planuję akcję na drugi dzień świąt, ale pogoda ma być niepewna, zatem przekładam wyjście na Wielką Sobotę, przynajmniej przez dwa dni świąt odpocznę. Pobudka o trzeciej, o piątej startuję żółtym szlakiem z Nowego Targu. Oj ciężko idzie, nogi mi nie doszły do siebie po zeszłotygodniowej dyszce w PuszczaRun. Szlak początkowo stromy, wąskim wąwozem, wyżej już szeroka szutrowa droga, na dole błoto, dużo błota, wyżej też błoto ale jeszcze zmrożone po nocy i biednie się jak po gąbce, miejscami sporo lodu i śnieżnego betonu. Jest pełnia, ale w sumie jest od początku tak widno, że nie używam czołówki.

Obrazek

Pięknie widać Tatry przed wschodem z polan, przez które przechodzi szlak.

Obrazek

Obrazek

Wschód zaliczam jakieś 15 minut przed schroniskiem.

Obrazek

Obrazek

Tuż przed schroniskiem mijam jednego biegacza, przy schronisku cisza, kieruję się w kierunku szczytu. Ciężko odnaleźć szlak, dużo śniegu bez wyraźnych śladów i sporo wiatrołomów, ale z oddali widzę już szczytowy obelisk, więc kierunek jest już jasny. Na szczycie nikogo, cisza, bezwietrznie i cieplutko.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie zabawiam długo na szczycie, zbiegam pod schronisko, gdzie już większa grupa turystów robi sobie sesjone na leżaczkach.

Obrazek

Nawet Tobiemu już pomnik postawili :lol:

Obrazek

Po drodze na dół robię jeszcze kilka przystanków na focenie krokusów bo innej okazji w tym roku nie będzie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W górę było 1h15min, na dół 1h, w drodze powrotnej trzeba jednak spory kawałek podbiedz, dlatego różnica w czasach niewielka. W domu jestem o 10, gdzie szykuje się już kolejny kurs, tym razem ze święconką :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N cze 02, 2019 9:53 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 348
Lokalizacja: Chrzanów
02.06.2019 Beskid Mały - Czupel.

Górka położona najbliżej miejsca zamieszkania. Samochód zostawiam pod Urzędem Gminy w Czernichowie i niebieskim szlakiem o piątej startuję w górę. Początkowo szlak idzie drogą asfaltową, potem coraz stromiej już w lesie wąską drogą z dużą i ilością luźnych kamieni. Krajobraz jak jesienną porą.
Obrazek

Obrazek

Wschód słońca startuje nad Górą Żar.

Obrazek

Obrazek

Podejścia są naprawdę ostre, niby mała górka a daje popalić.

Obrazek

Na drugą stronę widać Beskid Śląski z górującym Skrzycznem.

Obrazek

Docieram na Przełęcz pod Czuplem, gdzie dochodzi czerwony szlak, którym mam zamiar zbiegać.

Obrazek

Podejście na szczyt jest bardzo klimatyczne.

Obrazek

Widoków za bardzo ze szczytu nie ma, ale to raczej norma w tak niewysokich górach, jakąś wieżę widokową mogliby postawić.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Między drzewami widać zbiornik na Górze Żar.

Obrazek

Do góry było 50min. drogę powrotną sobie urozmaicam i zbiegam najpierw szlakiem czerwonym, potem żółtym i na koniec zielonym. Czerwony szlak od przełęczy jest mega stromy i strasznie zniszczony, właściwie płynie nim strumień a ścieżka wydeptana jest nad nim, szlakiem żółtym trzeba podbiedz do góry a zielony to już różnie, raz w górę, raz w dół.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wbiegam do Czernichowa, gdzie mgła jak w Londynie :lol: Między działkami i przez las docieram pod urząd, czas w dół 60min. Parę minut po ósmej jestem w domu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N cze 02, 2019 10:55 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1322
Fajnie... a co ciekawe ja też byłem dzisiaj na Czuplu - świat jest mały ;)

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr cze 12, 2019 11:21 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 348
Lokalizacja: Chrzanów
05.06.2019 Góry Świętokrzyskie - Łysica.

Najniższy szczyt z korony, zrobiony po drodze do stolycy. Start z wioski Święta Katarzyna. Żar leje się z nieba, więc samochód zostawiam w chaszczach koło klasztoru, przynajmniej jemu będzie chłodno :lol:
Wjazd do parku jest płatny, chyba 7zł, na szczęście prawie cały czas szlak idzie lasem, także jest dość przyjemnie. Po drodze spotykam jednego biegacza, biegnie w dół i klika osób a pod koniec wycieczki szkolne, spory ruch jak na środek tygodnia.

Obrazek

Obrazek

Po drodze jest źródełko, w drodze powrotnej można zażyć szybkiego chłodzenia.

Obrazek

Poruszanie się w górę przypomina bieg z przeszkodami.

Obrazek

Dużo kamieni na szlaku, szlak przypomina bardziej tatrzański niż beskidzki, tylko drzewostan inny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gdzieś po drodze słynne gołoborza.

Obrazek

Obrazek

I kamieni kupa ze słynnego powiedzenia :lol:

Obrazek

I w końcu jest, szczyt, całe 20 minut zajęło wbiegnięcie, na dół 10 minut.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ze szczytu widoków prawie zero, także nie zabawiam za długo, na dole ma czekać Żona z dzieckami, przed wyjściem z parku idziemy jeszcze w bok gdzie są mogiły upamiętniające powstańców i zbiorowe egzekucje z czasów IIWŚ.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Miły przerywnik w jeździe dobiegł końca, posilamy się jeszcze w pobliskim barze i ruszamy dalej na daleką północ :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: kefir i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL