Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest Pn paź 03, 2022 3:26 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18002 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 597, 598, 599, 600, 601  Następna strona

Czy ktoś Ci pomógł w tym wątku?
Tak, jestem zadowolona/y 45%  45%  [ 177 ]
Niestety nie 4%  4%  [ 15 ]
Zamieszali mi tak, że wiem mniej, niż przed pytaniem 3%  3%  [ 13 ]
To jakieś chore towarzystwo - same zboki i debile 15%  15%  [ 58 ]
Nikt nie pomógł, ale i tak Was kocham 8%  8%  [ 31 ]
Krowa cie wysrała 15%  15%  [ 59 ]
Wali mnie to 11%  11%  [ 42 ]
Liczba głosów : 395
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt sie 30, 2022 7:59 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N sie 25, 2013 10:23 am
Posty: 1415
Ja bym dał mniej więcej na remis, ale na Krywań wychodziłem tylko jeden raz, dawno temu. Pamiętam, że byłem wówczas dość rozczarowany, bo nauczony doświadczeniem z polskich szlaków (typu Rysy, Orla, Świnica, Kościelec) liczyłem, że pojawią się jakieś "trudności", a tutaj nic z tych rzeczy. Podobnie miałem ze Sławkowskim.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sie 30, 2022 5:45 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 14490
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
Gieferg napisał(a):
Krywań

Jak dla mnie łatwiejszy niż Rysy.

_________________
['''] - Poległym w obronie wolnej Ukrainy.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sie 30, 2022 5:55 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 10985
Lokalizacja: Poznań
Gieferg napisał(a):
Z tego co czytałem, wnioskuję, że może być nieco trudniejszy niż Rysy.
Znacznie trudniejszy. Pod koniec jest sypki ale też i skalny teren. W dodatku słabo oznakowany z różnymi wariantami po których sobie ludzie chodzą. Jest tam wspinanie przy użyciu rąk przynajmniej w kilku miejscach. Komin, ścianka. Oczywiście nie jest to pionowe. Ale trzeba tam się powspinać na pewno. Z resztą używanie rąk zaczyna się już wcześniej bo od połączenia zielonego szlaku z niebieskim przed dojściem na ramię czy też Mały Krywań. Jeśli na Krzyżne było komuś trudno to na Krywań będzie jeszcze o wiele trudniej. Aczkolwiek jest to wszystko do przejścia. Nie ma w tych miejscach ekspozycji.

_________________
Tatrzańskie szlaki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sie 30, 2022 7:38 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N sie 25, 2013 10:23 am
Posty: 1415
No, 3 opinie, wszystkie jednomyślne, myślę, że wszystko już jasne :eye:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 31, 2022 10:10 am 
Kombatant

Dołączył(a): Pt wrz 27, 2013 2:48 pm
Posty: 484
Mam już, jak to mówią, Rysy na sumieniu (i w te, i we wte...), na Krywań wybieram się dopiero w czwartek 8) .
Czyli za tydzień będę mógł dołączyć się do tych opinii, ale z opisów dostępnych nie wyglądało mi to na Golgotę... :shock:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 31, 2022 6:48 pm 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 28, 2017 8:32 pm
Posty: 202
Dzięki za odpowiedzi. Czyli wychodzi na to, że jest łatwiej ale znacznie trudniej choć w sumie tak samo ;)

_________________
......................................


Ostatnio edytowano Śr sie 31, 2022 6:52 pm przez Gieferg, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 31, 2022 6:51 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 10985
Lokalizacja: Poznań
Też mi się dawno temu wydawało, że na Krywań jest łatwo i bez trudności. Ale byłem tam ostatnio z osobą początkującą i inaczej spojrzałem na te skalne fragmenty. Patrzyłem jak tam inni ludzie się wspinają i nie było tam dla nich wcale tak łatwo. Kominek, trawersowanie skalnych żeberek. Jednym słowem nie jest to spacerek jak na Krzyżne. Ani też na Rysy od słowackiej strony gdzie tak naprawdę trzeba sobie czymś pomagać jak jest ślisko a Słowacy to i schody tam teraz zbudowali.

_________________
Tatrzańskie szlaki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 31, 2022 6:57 pm 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 28, 2017 8:32 pm
Posty: 202
Aż jestem ciekaw jakby tam sobie koleżanka poradziła (jej tatrzańskie doświadczenie to Świstówka, Bystra, Szpiglas, Giewont i Krzyżne - na trzech ostatnich jakoś dawała radę, gdy się jej mówiło co ma robić, ale przynajmniej raz zdarzyła się chwilowa panika...), no ale pogoda ich pogoniła zanim mieli okazję sprawdzić. Tak czy inaczej sam się zamierzam wybrać, jeszcze się zobaczy z kim.

_________________
......................................


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 01, 2022 11:29 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 10309
Lokalizacja: miasto100mostów
Na Krywaniu byłem latem jakieś 15 lat temu. To mówicie że tam jakieś trudności są?

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 01, 2022 4:56 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Pn paź 05, 2015 7:18 pm
Posty: 1808
Gieferg napisał(a):
sam się zamierzam wybrać, jeszcze się zobaczy z kim.
:scratch:
Dość swobodne podejście do partnerstwa.
Krabul napisał(a):
To mówicie że tam jakieś trudności są?
Musiałeś się zdrzemnąć podczas podejścia. Mnie też się to przydarzyło. Trza sie tam udać jednak wyspanym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 01, 2022 6:26 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 14490
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
Zbychu napisał(a):
Musiałeś się zdrzemnąć podczas podejścia. Mnie też się to przydarzyło. Trza sie tam udać jednak wyspanym.

To ja jestem trzeci. Byłem na Krywani w ciągu minionych 5 lat ze trzy razy. Kompletnie nic nie pamiętam...

Sęk w tym, że pamiętam ciągle te Rysy (te to chyba z pięć razy) i tam to mi jakoś tak zawsze trudno było. Inna rzecz, że ostatnio byłem w czerwcu w adidaskach, a ciagle jeszcze śnieg był. O, jak się wyp....łem pod Wagą.... A wcześniej jak byłem z Krankiem i Tomkiem, to z nieba leciały żaby. Może taki pech?
A ostatnio to się wk...wałem na korki na tych drabinkach, w końcu się aż tak wk...iłem (przyznaję - nieładnie i nieodpowiedzialnie!) ze zszedłem trochę obok nich.

_________________
['''] - Poległym w obronie wolnej Ukrainy.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 01, 2022 7:41 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 10985
Lokalizacja: Poznań
Trzeba czasem spojrzeć z innej perspektywy niż swoja i wiele rzeczy w życiu się zobaczy.
Te miejsca wyglądają m.in. tak
https://www.youtube.com/watch?v=WCnGyljmW0U&t=1362s
https://www.youtube.com/watch?v=ZQJj1S50-bg&t=232s
https://www.youtube.com/watch?v=3Vu8cn5AIy8&t=306s

_________________
Tatrzańskie szlaki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt wrz 02, 2022 1:14 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 14490
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
tomek.l napisał(a):


O bulwa. To ja to przeszedłem?? Dobrze, że spałem!
Tak w ogóle to piszę serio - ja tego nie pamiętam. Ale jest twardy dowód - kominek istnieje.

_________________
['''] - Poległym w obronie wolnej Ukrainy.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So wrz 03, 2022 12:12 am 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Pn paź 05, 2015 7:18 pm
Posty: 1808
Jeszcze troszkę i dojdziemy do poziomu pewnego, uznającego się za szacowne, forum, na ktorym po wejściu uczestników na Wołowiec, zapełniane są całe strony.
Nie róbmy jaj, by eksytować się wejściem na Krywań. Chyba, że w klapkach, nocą, po pijaku i Szkaradnym Żlebem.
Główną trudnością jest położenie zajmujące czas.
grubyilysy napisał(a):
ja tego nie pamiętam
Też mam słabą pamięć :D
Ostatnie wejście na Krywań miałem jakoś tak przy okazji bytności w okolicach Wyżniej Prehyby, która była punktem odniesienia w innej drodze. Ale to było pod wieczór, więc chyba było niemożliwe, bym tym razem był śpiący. Wódkę piliśmy w kosówce dopiero po zachodzie słońca. Więc przejście było na trzeźwo. Nie wiem... ni kuta nie mogę tego poskładać...
A tak na serio...
Gieferg napisał(a):
Aż jestem ciekaw jakby tam sobie koleżanka poradziła (jej tatrzańskie doświadczenie to Świstówka, Bystra, Szpiglas, Giewont i Krzyżne - na trzech ostatnich jakoś dawała radę
Czytaj przewodniki i myśl. Nie oglądaj filmików! Nie na tym etapie. A poza tym, jeśli koleżanka nie da rady, to będzie wiadomo, że nie dała. Jeśli da radę, bedzie szczęśliwa. I otwarta na inne cele.
A tak wogóle, to 80% (może więcej) ludzi, którzy trafiają w Tatry, nie powinno się w nich znaleźć. Jeśli chodzi o wspinaczy to nawet 90%. Komu doradzamy?
Przepraszam za pytanie... oczywiście, że każdy ma prawo iść w Tatry!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt wrz 06, 2022 4:02 am 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 28, 2017 8:32 pm
Posty: 202
Cytuj:
Czytaj przewodniki i myśl. Nie oglądaj filmików! Nie na tym etapie.


Na jakim "tym etapie" ?

_________________
......................................


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt wrz 06, 2022 7:14 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Pn paź 05, 2015 7:18 pm
Posty: 1808
Gieferg napisał(a):
Cytuj:
Czytaj przewodniki i myśl. Nie oglądaj filmików! Nie na tym etapie.


Na jakim "tym etapie" ?
Dopóki nie poznasz topografii na tip top i dopóki nie "sfilmujesz" wszystkiego swoim okiem.
Ja nie wyobrażam sobie bym po obejrzeniu filmu decydował czy pójdę czy nie. Film to nie rzeczywistość.
Odkrywanie nieznanego samodzielnie jest super!
Ale to zdanie tatrzańskiego łaziora starej daty :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt wrz 06, 2022 9:32 pm 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 28, 2017 8:32 pm
Posty: 202
Gdzieś mówiłem, że decyduję po obejrzeniu jakichś filmów? :P

Z polskich Tatr zostało mi mało co do przejścia, wiem, że nie będę próbował odcinka OP Zawrat-Kozi, ale resztę biorę pod uwagę. Sęk w tym, że czasami chodzę z ludźmi, którzy zdecydowanie nie wszędzie powinni się pchać, więc pytam, żeby uniknąć niespodzianek. A, że w Tatry nieczęsto mam się okazję wybrać, to nie nastawiam się, że na jakieś szlaki na Słowacji wybiorę się więcej niż raz - więc nie bardzo jest okazja samemu się zorientować, zanim się tam z kimś pójdzie.

_________________
......................................


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr wrz 07, 2022 11:47 am 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Pn paź 05, 2015 7:18 pm
Posty: 1808
Gieferg napisał(a):
Gdzieś mówiłem, że decyduję po obejrzeniu jakichś filmów?
Pojawiły sie w dyskusji filmiki, dlatego to napisałem.
Gieferg napisał(a):
A, że w Tatry nieczęsto mam się okazję wybrać, to nie nastawiam się, że na jakieś szlaki na Słowacji wybiorę się więcej niż raz - więc nie bardzo jest okazja samemu się zorientować, zanim się tam z kimś pójdzie.
Niezbyt zaawansowani, a chcący mieć szerszy ogląd całości Tatr, mogą np. wcześnie rano przedostawać się na południową stronę i wracać na naszą (np. z Łysej Polany autobus, jeśli dalej to elektriczka do poszczególnych dolin). Są to bardzo pouczające, niebanalne tury, np. (w skrócie): Dol. Kieżmarska - Zadnie Koperszady (Jaworowa), Dol. Pięciu St. Spiskich - Jaworowa, Dol. Wielicka - Dol. Białej Wody, itp. Kombinacji jest sporo, również w Tatrach Zachodnich, choć tam przejazd jest niełatwy. Można przejścia przez Grań Główną łączyć z wejściami na szczyty, np. Mała Wysoka. Trudniejszy szlak to Dol. Staroleśna - Rohatka - Dol. Białej Wody. Są to wszystko piękne, łatwe, choć wymagające kondycyjnie, przejścia.
Nie mów więc, że nie podziałasz po słowackiej stronie. Przeszkód nie ma.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt wrz 09, 2022 6:37 am 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 28, 2017 8:32 pm
Posty: 202
Nie mówiłem, że nie podziałam, ale przeszkód to akurat trochę jest :P

_________________
......................................


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt wrz 09, 2022 12:42 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Pn paź 05, 2015 7:18 pm
Posty: 1808
Przeszkody są po to, żeby je pokonywać :D
Większość przeszkód i ograniczeń jest w głowie.
Nie mam bynajmniej na myśli losowych ograniczeń, to zupełnie inna kwestia.
A z kompanami to jest tak, że powinieneś przygotować sie na ich brak. Też jest fajnie, tylko musisz lubić swoje towarzystwo. A to nie zawsze jest prosta sprawa.
Powodzenia w "podziałaniu" po słowackiej stronie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt wrz 09, 2022 6:22 pm 
Stracony

Dołączył(a): Wt sie 07, 2012 8:56 pm
Posty: 4228
Lokalizacja: Łódź
Zbychu napisał(a):
tylko musisz lubić swoje towarzystwo

Lubie swoje towarzystwo, ale w górach zawsze wolałam być z kimś kogo lubiłam. Także to nie zawsze tak działa że samotność nawet zdawałoby się z wyboru jest taka fajna o bezpieczeństwie nie wspominając. Nie namawiaj chłopaka do zmian, których może żałować.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So wrz 10, 2022 8:52 am 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 28, 2017 8:32 pm
Posty: 202
Cytuj:
Przeszkody są po to, żeby je pokonywać :D
Większość przeszkód i ograniczeń jest w głowie.
Nie mam bynajmniej na myśli losowych ograniczeń, to zupełnie inna kwestia.

Główną przeszkodą jest to, że jestem niezmotoryzowany i często pracuję w weekendy co znacząco utrudnia zgadanie się ze zmotoryzowanymi, z którymi można by wyskoczyć w Tatry.
A sam w góry nie chodzę i chodził nie będę. Ogólnie wyznaję zasadę "happiness only real when shared", a takich wyjść nie ma z kim wspominać - nie wspominając już o tym, że ważną częścią każdego wyjścia jest dla mnie jego filmowanie, a jak się jest samemu to nie ma kogo filmować :P

Tak czy inaczej Słowacja na celowniku, ale już nie w tym roku.

_________________
......................................


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So wrz 10, 2022 12:08 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Pn paź 05, 2015 7:18 pm
Posty: 1808
WILCZYCA napisał(a):
Także to nie zawsze tak działa że samotność nawet zdawałoby się z wyboru jest taka fajna
Jak ktoś idzie samotnie z wyboru i kocha to, to znaczy, że taka samotność jest fajna. Mnie tam się serce raduje. Zboczony jakiś jestem? :D Oczywiście, że samotne chodzenie/wspinanie niesie ze sobą aspekty, o których długo moglibyśmy pisać. To samotne chodzenie pozwala dojść do przekonania, że największą wartością w górach jest drugi człowiek.
Ja jestem samotnikiem z wyboru, tak w 70%, reszta to nieliczni partnerzy o podobnym czuciu gór i doświadczeniu. Czasem zdarza mi się podciągnąć kogoś młodego, perspektywicznego. Oczywiście mówimy o Tatrach (słowackich) i nie daj Boże szlakach :D Kurde, poddałaś w wątpliwość fajność samotności, a ja zawsze bronię samotności jak niepodległości :D
WILCZYCA napisał(a):
Nie namawiaj chłopaka do zmian, których może żałować
Hmmm... a to to już jest zarzut :D Do jakich zmian ja namawiam chłopaka, których może żałować? Wskazywać perspektywy czy możliwości (np. bezpieczne szlakowe wędrówki przez grań główną), to jest namawianie do "zmian, których może żałować"? I uwaga, że może stanąć w obliczu braku towarzystwa i że można ewent. coś z tym zrobić?
Poza tym nie zmian, a przekraczania swoich ograniczeń. Od tego są góry. Jeśli człowiek nie jest tego świadomy i na to gotowy, nie ma czego w górach szukać.
Gieferg napisał(a):
A sam w góry nie chodzę i chodził nie będę.
Znam troszkę osób, które przestały chodzić, bo nie mają z kim.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N wrz 11, 2022 8:26 am 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 28, 2017 8:32 pm
Posty: 202
Jak nie będę miał z kim chodzić to pewnie nie będę chodził.

_________________
......................................


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn wrz 12, 2022 2:33 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt wrz 27, 2013 2:48 pm
Posty: 484
Pancernik napisał(a):
Mam już, jak to mówią, Rysy na sumieniu (i w te, i we wte...), na Krywań wybieram się dopiero w czwartek 8) .
Czyli za tydzień będę mógł dołączyć się do tych opinii, ale z opisów dostępnych nie wyglądało mi to na Golgotę... :shock:


Słowo się rzekło... to się pisze.
Na Rysy od strony słowackiej poszedłem z synem, który miał wtedy 13 lat. Nie było wtedy jeszcze schodów, był jeden (chyba) łańcuch. Szliśmy, szliśmy, chata pod Rysami, weszliśmy. Schodziliśmy w deszczu, było mniej przyjemnie. Ani z jego perspektywy, ani mojej, nie było to coś wymagającego (oprócz tego, że szliśmy, szliśmy... itd.).

Na Krywań poszedłem w ostatni piątek sam. Szedłem, szedłem i szedłem. Potem było nieco bardziej skaliście, czasami trzeba było na powrót stać się czwororęcznym :wink: . Jak schodziłem już, minąłem parę miłych ludzi z psem (typu suka owczarka belgijskiego). Spotkałem ich ponownie prawie na dole, weszli, suka też. Czyli - można. Co do tego "kominka", jest takie coś, parometrowe, ale można to na piętnaście sposobów obejść. Dla mnie wejście na Krywań było wyczerpujące i psychicznie i fizycznie (bo, jak powiedział spotkany pan "to kawał góry jest"). Druga, większa niedogodność, to - moim zdaniem - nieco frywolne oznakowanie szlaku pod szczytem, co nieco wkurzało, zwłaszcza przy zejściu. Generalnie, jest to cięższy szlak niż na Rysy od strony słowackiej (moim zdaniem).


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn wrz 12, 2022 8:12 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Wt kwi 22, 2014 3:26 pm
Posty: 415
No proszę, ja też w piątek byłem na Krywaniu. I też szedłem sam. No i faktycznie, od szlaku na Rysy pewnie cięższy,ale tylko dlatego że cholerka można się trochę zmęczyć. Na Rysach chyba byłem bardziej wypoczęty. Co do oznakowania pod szczytem Krywania, fakt ,może i frywolne,ale można zejść niekoniecznie trzymając się znaków więc aż tak wkurzające nie jest. Przynajmniej dla mnie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr wrz 14, 2022 8:23 am 
Kombatant

Dołączył(a): Pt wrz 27, 2013 2:48 pm
Posty: 484
Jeszcze, po przemyśleniach (nie przesadzajmy z tym... :wink: ), porównując Rysy i Krywań.
Wg mapa-turystyczna.pl wejście z polskiej strony (start w Morskim Oku) na Rysy i zejście na słowacką (elektriczka w Popradskim Plesie) to 1236 m do góry i 1396 m na dół (14,7 km).
Szlak na Krywań z Trzech Źródełek z zejściem przez Jamskie Pleso to 1420 m do góry i 1414 m na dół (15,4 km).
Oczywiście, każdy szlak jest inny, ale pewnym porównaniem może być punktacja GOT: w/w Rysy to 28 pkt, w/w Krywań - 30 pkt.
To trochę wyjaśnia (mnie samemu), czemu czułem się po Krywaniu zje...czony, jak koń po westernie :roll: .


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr wrz 14, 2022 9:41 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N sie 25, 2013 10:23 am
Posty: 1415
Pancernik napisał(a):
czemu czułem się po Krywaniu zje...czony, jak koń po westernie


A może po prostu gdy szedłeś na Rysy tych kilka (kilkanaście?) lat temu byłeś w nieco lepszej formie fizycznej? Czy raczej oceniasz ją na poziom zbliżony do obecnego?
Bo rozumiem, że jak chodzi o trudności techniczne to są one dla Ciebie porównywalne na obu drogach?

Pancernik napisał(a):
Wg mapa-turystyczna.pl wejście z polskiej strony (start w Morskim Oku) na Rysy i zejście na słowacką (elektriczka w Popradskim Plesie) to 1236 m do góry i 1396 m na dół (14,7 km).
Szlak na Krywań z Trzech Źródełek z zejściem przez Jamskie Pleso to 1420 m do góry i 1414 m na dół (15,4 km).
Oczywiście, każdy szlak jest inny, ale pewnym porównaniem może być punktacja GOT: w/w Rysy to 28 pkt, w/w Krywań - 30 pkt.


Myślę, że jeżeli już robimy takie porównania to drogę na Rysy należałoby jednak rozpocząć w Palenicy. Wtedy wychodzi 22,4 km, 1723 m sumy podejść i 40 punktów GOT.

A jeżeli trzymamy się wyłącznie strony słowackiej - to droga z parkingu przy Popradzkim na Rysy i powrót tą samą drogą to 19,3 km, 1363 sumy podejść i 33 punktów GOT.

IMHO zatem- trzymając się wyłącznie tych "suchych" cyferek - to Rysy sprawiają wrażenie bardziej wymagających kondycyjnie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr wrz 14, 2022 5:43 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt wrz 27, 2013 2:48 pm
Posty: 484
Trochę popolemizuję...
1. Jak już bierzemy szlak na Rysy z Palenicy, to może porównajmy go ze szlakiem na Krywań (albo z) ze Szczyrbskiego, itp., itd., wariantów może być kolka. Ja porównałem tak, jak szedłem.
2. Szlak na Rysy z Morskiego Oka do Popradzkiego Plesa robiłem w roku 2018, nie było to aż tak dawno temu, choć - fakt - przed kowidem, więc z pewnością moja forma była trochę lepsza, niż w tym roku.
3. Rysy od polskiej strony są bardziej wymagające, niż Krywań. Wskazują na to chociażby sztuczne ułatwienia, które (oprócz "ułatwień") powodują kolejki i korki... Na Rysy chyba nie ma wielu alternatyw wejścia i zejścia, niekoniecznie "po sznurku" wg znaków szlakowych (o czym była wcześniej mowa).
4. Pytanie pierwotne dotyczyło chyba wejścia na Rysy od strony słowackiej i porównania tego szlaku do wejścia na Krywań - tutaj uważam Krywań na trudniejszy. I kondycyjnie, i technicznie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 15, 2022 9:29 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N sie 25, 2013 10:23 am
Posty: 1415
Pancernik napisał(a):
Ja porównałem tak, jak szedłem


No i ok, teraz rozumiem, że jest to po prostu porównanie dwóch "przeszedniętych" tras celem wyjaśnienia tego konia po westernie ;-)

Pancernik napisał(a):
Rysy od polskiej strony są bardziej wymagające, niż Krywań


To oczywiście, bez dwóch zdań.

Pancernik napisał(a):
Pytanie pierwotne dotyczyło chyba wejścia na Rysy od strony słowackiej i porównania tego szlaku do wejścia na Krywań - tutaj uważam Krywań na trudniejszy. I kondycyjnie, i technicznie.


No i tutaj właśnie niespecjalnie mi pasowało to porównanie z Morskim Okiem (choć teraz już wiem o co chodziło). Zauważ jednak, że jak chodzi o tę stronę wyłącznie słowacką, to najbardziej IMHO sensownym porównaniem Krywania byłoby to z drogą na Rysy od parkingu przy Popradskim (tak jak chodzi chyba miażdżąca większość turystów wybierających się na Rysy od strony słowackiej), czyli:

Rambubu napisał(a):
droga z parkingu przy Popradzkim na Rysy i powrót tą samą drogą to 19,3 km, 1363 sumy podejść i 33 punktów GOT


Żeby na Krywań wyszło podobnie "liczbowo", trzeba by było te Rysy faktycznie zestawić z drogą na Krywań od Szczyrbskiego Jeziora. Dopiero wtedy wychodzą bardzo zbliżone cyferki i nawet taka sama liczba punktów GOT.

Rzecz jasna na Krywań można wybrać i znacznie dłuższą drogę, niektórzy chodzą z Kuźnic i wracają przez Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem ;-)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18002 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 597, 598, 599, 600, 601  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL