Kryzys na forum zmusza mnie do pisania o górach czegokolwiek

.
Ok - krótkie i szybkie podsumowanie roku 2024-go (czyli tego, co już minął, czyli wszystko się zgadza!).
Nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek zdarzy mi się taki górski rok.
1)
Marzec - 4 dni w Gutensteiner Alpen (Alpy podwiedeńskie).
Najwyższy szczyt - Klosterwappen 2076
2)
Maj - 4 dni Skałki Podlesickie
Najwyższy szczyt - Góra Zborów 467
3)
maj - sierpień kilka wyjazdów w Tatry, razem 5 dni górskich.
Najwyższy szczyt - Łomnica 2634.
4)
wrzesień - 6 dni Lofoty, (w prywatnym rankingu - wyjazd życia)
Najwyższy szczyt - Matmora 788.
5)
Październik - 3 tygodnie - Everst Base Camp Trek, wszystko samemu (tzn. sami szwagier i ja, tzn bez agencji, przewodnika, tragarzy).
Najwyższy szczyt - Kala Pattar II 5644 (życiówka npm).
I to by było na tyle.
Ale... Miło było.
W sensie miło było w 2024ym, ogólnie jeszcze żyję.
A!
Że zdjęcia i relacja.
No. W planach - gdzieś poniżej.
Na razie chciałem "napisać coś na forum, zanim znowu się wyłączy".
No bo taki... Ruch straszliwy, że hey.