Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest N sie 01, 2021 2:27 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: So cze 05, 2021 9:17 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Wt mar 10, 2009 2:07 pm
Posty: 609
Lokalizacja: Szczaksa Riwiera
Tury schroniskowe
Schronisko Chamanna Tuoi - http://www.tuoi.ch

Ruszamy znowu do Szwajcarii - znane schronisko, kolejne znane i mniej znane tereny. Do miejscowości Guarda docieramy w piątek po południu. Bez niespodzianek.
Parkujemy ruszamy w górę. Mroźno. Na dole lekko zawiewa, górą mocniej. Jutro ma się już wypogodzić, liczymy, że prognozy się sprawdzą.

27-02-2-2021 Piz Mon - Dreilanderspitze (Silvrettahorn)
W sobotę po "standardowym" nie za bogatym śniadaniu ruszamy w górę. Mocna grupa, bo aż 7 osób. Michała, kolegę wcześniej poznanego w tym samym schronisku zabieramy z Monachium. Planujemy przez przełęcz Fuorcla Vermunt i Piz Mon dotrzeć na drugą stronę, w okolicę schroniska Wiesbadner.

Obrazek

Obrazek

Mimo, że z rana nawet się przejaśniało, to na przełęczy zamgliło się, a przy podejściu na Piz Mon zamgliło się całkowicie.

Obrazek

Obrazek

Kontynuujemy zjazd w stronę schroniska Wiesbadner w totalnym mleku.

Obrazek

Polepszenie pogody, prognozowane na cały dzień, przyszło z opóźnieniem dopiero po zjeździe gdzieś w okolicy schroniska. Nabraliśmy siły ochoty i optymizmu. Nawet fantazji, że teraz ok. 13 damy radę zdobyć jakiś konkretny szczyt. Część wybrała się na Silvrettahorn, ale zdecydowana większość skierowała się z powrotem, w kierunku przełęczy Fuorcla Vermunt. Po drodze jednak, stwierdzamy, że mamy lekki nadmiar czasu i aby dobrze wykorzystać dzień, odbijemy i wejdziemy na Dreilanderspitze. Dużo nie było do nadrabiania.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Teraz już w pełnym słońcu i pełnej widoczności podchodzimy pod Dreilanderspitze. Za sobą zostawiamy morze mgieł.

Obrazek

Dwójka, która zdecydowała się podejść na Silvrettahorn.

Obrazek

Na nartach podchodzimy w pobliże grani, potem czeka nas 20-to minutowe podejście w rakach na szczyt.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dreilanderspitze - Szczyt trzech krain: Tyrolu, Vorarlbergu i Gryzonii. Widok piękny: Na Piz Buin, Piz Fliana, Silvrettahorn, Jamsspitze i wiele innych

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zjeżdżamy w kierunku północno-zachodnim, drogą podejścia. Słońce nie operowało dość długo i dlatego śnieg miejscami jest zmrożony, miejscami odpuszczony, jeszcze w innych miejscach szreniowaty. Zmienna jazda lodowcem Vermuntgletscher. To nie koniec wyprawy, bo potem czeka nas krótkie podejście jeszcze na przełęcz Vermunt i zjazd razem z zachodzącym słońcem do schroniska Tuoi.
Przed schroniskiem łapiemy jeszcze ostatnie promienie zachodzącego słońca.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

27-02-2-2021 Piz Fliana - Piz Buin

Piz Fliana mimo, że nie ustępuje wysokości Buinowi, to jednak jest trochę w cieniu, trochę na uboczu bardziej znanego szczytu. Jednak z całą pewnością, końcowa grań jest bardziej wymagającą i bez wątpienia nie można zaniechać odwiedziń. Ruszamy. Dziś robimy dobrą pętlę, ze sporym przewyższeniem. Na początek kierujuemy się na zachód - na przełęcz i lodowiec oddzielający Piz Buin i Piz Fliana (3280m).

Dominator:

Obrazek

Gdzieś tam z tyłu, mniej więcej w środku zdjęcia jest Piz Fliana, widok z pierwszego progu - wys. ok. 2700m

Obrazek

Teraz kierujemy się w lewo, na północ od stromej rynny, by po chwili znaleźć się na stromym nachylonym lodowcu. Tam kręcimy lekko na prawo, na dość stromą przełęcz.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Końcówka jest bardzo stroma i do tego twarda. Wchodzimy w rakach. Zresztą dalsza część na narty się nie nadaje. Na przełączce robimy depo. Narty zostają, a my w rakach i uzbrojenie w czekany ruszamy granią na szczyt.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kluczowe miejsce przed nami. Niektórzy potrzebują liny dla wzmocnienia psychy.

Obrazek

Obrazek

Chwilę później, stajemy na szczycie.

Obrazek

Obrazek

Widać sporo. W zasięgu szczyty trzech krajów.

Obrazek


Kluczowe miejscie przy zejściu

Obrazek

Wracamy do nart. Zjeżdżamy wzdłuż podejścia kilkaset metrów, do przełęczy pomiędzy Buinem a Flianą. Po drodze należy uważać na jedno miejsce, gdzieś mniej więcej w połowie drogi, przed rynną na spadające odłamki skalne. Ściana wystawiona na południowy-wschód, przy słonecznej pogodzie dość mocno się kruszy i wszystko leci.

Obrazek

Obrazek

ObrazekDSC00142 by farix farix, auf Flickr

Rynna widziana z przełęczy. Na końcu tej rynny jest miejsce z kruszącymi się skałami.

Obrazek

A my po krótkim odpoczynku ruszamy dalej na zachód. Wchodzimy na przełączkę 2848, obchodzimy Plan Mezdi i trawersujemy lodowiec w kierunku przełęczy Fuorcla dal Cunfin.
Na przełęczy można przełączyć się znowu na zjazd. Wtedy na zjeździe można dotrzeć w okolice Buinlucke, gdzie już tylko foki, a potem raki będą w użyciu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widoki równiez przepiękne. Grań nie jest trudna, o wiele łatwiejsza niż Piz Fliana, czy Dreilanderspitze. Widać dolinę Tuoi i gdzieś tam nasze schronisko u podnóży. Większość szczytów pasma Silvretty po Szwajcarskiej i Austriackiej stronie.

Obrazek

Obrazek

Kontynuujemy pętlę. Z Buinlucke skręcamy dalej w prawo, na wschód. Wczoraj z Fuorcla Vermunt wypatrzyliśmy fajny stromy żleb w grani Buina, a właściciel schroniska potwierdził, że zjazd może być fajny.

Obrazek

Czyli na zakończenie dnia, mamy jeszcze zjazd tym żlebem. Szacunki i mapy mówią, że może być ponad 45stopni. Góra jest twarda, ale potem jazda jest już piękna.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I cała trasa na mapie:

Obrazek

Na zakończenie bania :)

Obrazek

01-03-2021 Egghorn - Silvrettahorn

Dziś robimy wymiankę. Kto był na Silvrettahorn idzie na Dreilanderspitze i na odwrót. A trzecia grupa idzie na Flianę, bo nie wszyscy wczoraj zdecydowali się na wszystkie szczyty, oszczędzając siły. Tak się składa, że na Silvrettahorn idziemy we dwóch z Jackiem. Ruszamy jak na Flianę, potem na przełęcz 2848m, a następnie schodzimy na lodowiec i monotonnie, leniwie idziemy w stronę szerokiej przełęczy Silvrettapass.

Obrazek

Nachylenie nie jest duże, więc człapiemy w kierunku przełęczy Silvrettapass. Dopiero w okolicy tej przełęczy wdrapujemy się na grań po prawej stronie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ze szczytu Egghorn widać Silvrettahorn. Nasza linia zjazdowa na czerwno. Podejście od lewej strony lodowcem Ochsentaler Gletscher

Obrazek

Cofamy się na przełęcz przed Egghornem, tu na zdjęciu skręcamy na lewo. Na lodowiec Ochsentaler.

Obrazek

Signalhorn, przełęcz i Egghorn widziane z lodowca po stronie austriackiej

Obrazek

Piz Buin w dalszej częsci

Obrazek

Nasz cel.

Obrazek

Skalne trawersy

Obrazek

i strome płaty sniegu

Obrazek

na koniec grań

Obrazek

i jesteśmy przy krzyżu.

Na szczycie czekamy, aż snieg trochę odpuści. Mimo, że słońce operuje cały czas, to jednak śnieg jest zmrożony. Niestety, zimny wiatr nie działa na naszą korzyść. Nie doczekalismy się optymalnych warunków, ruszamy po twardości. Przed nami jeszcze daleki powrót. Jazda nie jest najlepsza, ale coś tam puściło. Dało się bezpiecznie zjechać.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po zjeździe mamy jakiś 250m podejścia na Silvrettapass. Potem zjazd La Cudera, krótkie podeście na Plan Rai i na koniec długi zjazd od schroniska. Meldujemy się ok 16.
Dziś opuszczamy schronisko i nocujemy w dolinie. Jutro przemieścimy sie do sąsiedniej wioski, aby zdobyć wisienkę.

Obrazek

Nasza trasa na mapie:

Obrazek

2021-03-02 Piz Linard

Startujemy z Saglians. To tutaj ma swoje ujście tunel Vereina, którym kilka razy przejeżdzaliśmy do Davos. Tym razem parkujemy poniżej we wiosce i od razu ciśniemy stromo w górę. Jest mimo wczesnej pory jest bardzo ciepło. Zleb, którym chcemy zjechać jest wystawiony na zachód i północny-zachód, więc nie musimy się spieszyć. Optymalnie powinno się zadziać po południu. Nie mniej jednak, trasa długa. Do zrobienia prawie 2000m przewyższenia.

ObrazekDSC00007 by farix farix, auf Flickr

ObrazekDSC00013 by farix farix, auf Flickr

Mijamy kolejne piętra i kolejne progi.

Obrazek

W końcu pojawia się, jeszcze w cieniu nasza droga.

Obrazek

Tu z innej perspektywy. Przy podejściu oglądamy to ze wszystkich stron :)

Obrazek

Rośnie w miarę podejścia.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na wys. ok. 3300m zostawiamy narty. Na podejściu śnieg był jeszcze dość twardy, nie musimy się spieszyć. Ruszamy granią na szczyt. Grań ma kilka kluczowych miejsc. Także emocje trwają dalej.

Obrazek

Widocznośc dalej utrzymuje się.

Obrazek

Obrazek

Gruppen foto. Miejsca nie ma za dużo.

Obrazek

Obrazek

Zaczynamy zjeżdzać dość późno ok 15, ale to jest najbardziej optymalna pora. Góra jest lekko rozmiękczona, ale za to środek i dół idealne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Robota zrobiona. Zanużamy się w cień. To już koniec tego epizodu. Trafiliśmy na nienajgorsze warunki śniegowe i odwiedziliśmy kilka znanych i popularnych szczytów. Nie wyczerpuje to ogromu tego, co być może jeszcze przed nami.

Obrazek

_________________
pozdr. farix

Pewnego przyjaciela poznasz w niepewnej sytuacji...
zdjęcia na ++ flickrze ++


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL