Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest So gru 10, 2022 3:57 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
PostNapisane: So gru 11, 2021 3:56 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt wrz 27, 2013 2:48 pm
Posty: 498
Ja nie kleję, jestem zbyt niecierpliwy...
Ale popatrzeć lubię ;). Na modele (na modelki też...).
W tamtym regionie są i fajne górki, i sporo ciekawych zabytków.
Przyznam, że gdyby nie "projekt KGP" z synem, pewnie wiele bym pominął... :? .


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz gru 16, 2021 11:32 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 753
Lokalizacja: Chrzanów
Ostatnie tegoroczna akcja w jesiennej tatrzańskiej scenerii. Urywam się we wtorek dwa dni przed większymi opadami śniegu. Akcja w stylu lekko i szybko, chyba po Zachodnich inaczej już nie umiem. Start z Siwej Polany, po godzinie jestem pod schroniskiem na Polanie Chochołowskiej, potem na Bobrowiecką Przełęcz i nieistniejącym już szlakiem na Grzesia. Po 2,5h jestem na Wołowcu. Do tej pory spotkałem tylko jedną osobę, ale przede mną w kierunku Jarząbczego Wierchu idą dwie osoby. Pogoda jest piękna z bardzo dobrą przejrzystością powietrza, wieje lekki, ale bardzo chłodny wiatr, czuć zbliżającą się zimę. Na Jarząbczym doganiam dwóch chłopaków, którzy robią mi fotę. Przez Kończysty Wierch wchodzę na Starorobociański Wierch, gdzie jestem dosłownie kilkadziesiąt sekund. Zbiegam do Siwego Zwornika i ze Starorobociańskiej Przełęczy do doliny. Pierwszy raz przemierzam Starorobociańską Dolinę, która jest strasznie zrujnowana przez zrywkę drzew. Troszkę poniżej Polany Chochołowskiej wbiegam na drogą, którą w dół do Siwej Polany. Trasa miała dystans 30km i około 2100m przewyższenia, zeszło 6,5h :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt gru 17, 2021 10:09 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 10332
Lokalizacja: miasto100mostów
Piękne widoki, fajne tempo, GGTZ to byś szybko przeleciał.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So gru 18, 2021 9:23 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 753
Lokalizacja: Chrzanów
Krabul napisał(a):
GGTZ to byś szybko przeleciał

Skoro tak mówisz :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N gru 19, 2021 10:55 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 1350
Lokalizacja: W-wa
Pancernik napisał(a):
W tamtym regionie są i fajne górki, i sporo ciekawych zabytków.
Przyznam, że gdyby nie "projekt KGP" z synem, pewnie wiele bym pominął... :? .


Jak doczytałam wczoraj, motywacją projektantów KGP była właśnie popularyzacja mniej znanych i uczęszczanych pasm.
Chyba się udało, bo na liście członków klubu KGP jest 85 000 osób (Koronę oficjalnie zdobyło 3500).
Ja akurat nie planuję KGP, chociaż przypadkiem zebrałam już 13 z 28 szczytów, ale zainteresowało mnie, dlaczego najwyższe szczyty pasm nie należą czasem do KGP.

_________________
Nutko moja
https://www.youtube.com/user/1999szakal/playlists


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 05, 2022 1:11 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 753
Lokalizacja: Chrzanów
Ostatnia akcja w 2021. Drugi dzień świąt święcimy jak należy :D Ciśniemy na wschód słońca na Leskowiec. Start z Rzyki Mydlarze czarnym szlakiem. W 35min. jestem na górze, Michał zjawia się za mną, chyba świąteczne obżarstwo mu nie posłużyło :D U góry strasznie zimno, wschodu jako takiego nie zobaczyliśmy, chmury zakrywały horyzont, ale kolorki na niebie były ładne. Dalej biegniemy przez Łamaną Skałę i Chatkę pod Potrójną. Szlak jest słabo przetarty, biegnie się ciężko, dopiero na Potrójnej jest w miarę przedeptane. Zbiegamy do Rzyki Praciaki, gdzie posilamy się kawałkiem makowca i asfaltem oraz polnymi drogami wracamy do samochodu. Wyszło według mapy 25km, według zegarka 21-22km, 1200m przewyższenia, zeszło nam troszkę ponad 3h.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W zeszłym roku w środku grudnia biegłem tą samą trasę, ale prawie nie było śniegu i w odwrotną stronę, wydaje mi się, że było więcej pod górę :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 05, 2022 1:58 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt wrz 27, 2013 2:48 pm
Posty: 498
Damian78 napisał(a):
...gdzie posilamy się kawałkiem makowca i asfaltem...


Szanuję. Dieta prawdziwych twardzieli :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 05, 2022 8:04 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 753
Lokalizacja: Chrzanów
Dorzuć jeszcze ... oraz polnymi drogami :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 05, 2022 9:53 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 1350
Lokalizacja: W-wa
Damian78 napisał(a):
Michał zjawia się za mną (...) :D

mała rzecz, a cieszy 8)

_________________
Nutko moja
https://www.youtube.com/user/1999szakal/playlists


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz sty 06, 2022 6:16 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 31, 2007 9:46 pm
Posty: 4435
Lokalizacja: GEKONY
Myślałem, że rejon Potrójnej i Leskowca mam już dobrze schodzony, ale tego znaku Londyn/Australia nie kojarzę. W którym miejscu on jest?

_________________
A ja dalej jeżdżę walcem, choćby pod wałek trafić miał cały świat.

http://summitate.wordpress.com/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz sty 06, 2022 10:47 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 753
Lokalizacja: Chrzanów
kefir napisał(a):
W którym miejscu on jest?

Chatka pod Potrójną.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lut 14, 2022 11:59 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 753
Lokalizacja: Chrzanów
Styczniowa akcja na wschód słońca na Babią. Wschodu nie zobaczyłem, pierwszy raz mi się to zdarzyło, od Kępy w górę chmury. Na szczycie tradycyjnie wiatr mrożący mgłę na ubraniu lub włosach, najlepiej wygląda dziewczyna z długimi włosami, zupełnie osiwiała :lol: Dziesięć minut po wschodzie nadal słońca nie widać, więc zawijam się na dół. Dopiero na Kępie pięknie się rozświetliło. Chmury potem ustąpiły i był ładny dzień, no ale ja tam na wschód pocisnąłem. O 8:30 jestem już na parkingu, następnym razem będę negocjował cenę za parking bo ludzie dopiero się zjeżdżali a ja już zwolniłem miejsce.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Warun dla koneserów.

Obrazek

Tradycyjnie sporo ludzi.

Obrazek

Trochę przymroziło.

Obrazek

I już ładnie na powrocie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 18, 2022 6:13 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 753
Lokalizacja: Chrzanów
Kolejna akcja na Babią, tym razem na zachód i to w sobotę po robocie. Niestety nie wziąłem pod uwagę, że to sobota i zmiana turnusów, więc korki murowane w wyniku czego na starcie mam 30min obsuwy. Nie ma szans zdążyć na zachód, ale cisnę dla zaliczenia.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na Babiej też piękna zima.

Obrazek

Obrazek

O ile w lesie jest w miarę spokojnie to powyżej Kępy chce już łeb urwać. Często towarzyszył nam mocny wiatr, ale tym razem im wyżej tym gorzej, do tego ślady są szybko zawiewane a w butach biegowych pokonywanie zasp do połowy łydki jest średnie. Kolory na niebie i zmrożony krajobraz jest bajeczny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Sporo osób schodzi ze szczytu, ale też kilka prze na szczyt, ja postanawiam około 200m przed szczytem zawrócić, pierwszy raz Babia mnie "pokonała". Podszedłem zdroworozsądkowo, było 15min. po zachodzie, więc ze szczytu nie zobaczę nic więcej niż z miejsca, do którego dotarłem a wiatr jest naprawdę niebezpieczny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeszcze zbiegając porywam się na odwagę i wyjmuje aparat by zrobić parę zdjęć, ale paluchów już dawno nie czuję, będąc na Kępie parę minut zajmuje mi ich rozmasowanie i zniwelowanie uczucia wbijanych szpilek.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lis 06, 2022 11:14 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 753
Lokalizacja: Chrzanów
Pierwsza wizyta w Wielkiej Fatrze. Proponuję Kubie pojechać na ferraty Dwie Wieże koło Liptowskiej Osady. Same ferraty nie przedstawiają wybitnych trudności i zapewne dość szybko je przejdziemy, więc kombinuję co by tu na rozgrzewkę zrobić, zanim słońce osuszy skały z porannych mgieł. Parędziesiąt metrów przed parkingiem na ferraty startuje żółty szlak na Rakytov, jeden z wyższych szczytów tego pasma. Ruszamy w górę doliny, która wygląda bardzo podobnie do Dolinek Podkrakowskich, strome ściany z ostańcami wapiennymi w lesie, całkiem ciekawe otoczenie w jesiennych kolorach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kawałek asfaltem a potem już stroma ścieżka w lesie, wybitnie błotnista.

Obrazek

Obrazek

W lesie zdarzają się przecinki, więc otwierają się coraz rozleglejsze widoki na okoliczne pagórki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wychodzimy na rozległą polanę, gdzie pod lasem jest coś w rodzaju domu turystycznego Limba.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tutaj robimy pierwszą dłuższą przerwę, słonko grzeje, zero wiaterku, jakieś piwko by człowiek zrobił na ławeczce z takim widokiem :lol:
Do szczytu mamy kilka minut, kończymy więc posiedzenie i ruszamy dalej zanim turyści śpiący w Limbie zrobią tłok na szlaku.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widokowy trawers wyprowadza na Północną Rakytovską Przełęcz, skąd jeszcze bardziej widokowym grzbietem na szczyt.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ze szczytu piękny widok na główne pagórki pasma w jesiennych kolorach i doliny zalane mgłami. Świetnie widać Małą Fatrę, troszkę Niżnych Tatr i Tatry Zachodnie z Krywaniem. Na szczyt schodzi się sporo turystów. Szlakowy czas wejścia 3:15 skróciliśmy do niecałych dwóch godzin, ale tempo było tatrzańskie :lol:
Pamiątkowa fota i ciśniemy w dół.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zejście zajmuje godzinkę. Przejeżdżamy pod kolejną atrakcję tego dnia.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lis 07, 2022 6:51 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1992
wycieczka w stylu "przed śniadaniem" ;)

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lis 08, 2022 1:39 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 10332
Lokalizacja: miasto100mostów
Ja zbiłem na Rakytov z 3:15 do 1:10 ale to już cisnąłem tak spokojnie na 90% mocy. Ten czas 3:15 jest lekko przesadzony. Na którejś mojej mapie jest chyba 2:30 albo 2:45.
Widoki wspaniałe.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lis 18, 2022 7:57 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 1350
Lokalizacja: W-wa
Damian78 napisał(a):
Pierwsza wizyta w Wielkiej Fatrze.

Ładna trasa. Namówiłeś mnie. Wciąż nie byłam ani w Małej, ani w Wielkiej Fatrze.
Chatka Limba ze stále prítomným chatárom mnie zauroczyła :)
Pri chate je prameň a jazierko.
Opłata: dobrovoľné príspevky. Sugerowana cena 5€ za človekonoc. Trzeba mieć spacák.
Nájde sa niečo pod zub, aj pivko.
:)

_________________
Nutko moja
https://www.youtube.com/user/1999szakal/playlists


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lis 20, 2022 6:48 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 753
Lokalizacja: Chrzanów
anke napisał(a):
Ładna trasa. Namówiłeś mnie. Wciąż nie byłam ani w Małej, ani w Wielkiej Fatrze.

:D
Ja na Małej Fatrze byłem już kilka razy i latem i zimą a Wielka Fatra zawsze wydawała mi się za daleko by robić jednodniową wycieczkę. Okazało się, że jedzie się 3h, czyli tak jak jeździmy w Wysokie Tatry na Słowację, więc niedawno wybraliśmy się jeszcze raz w to pasmo na całodniowy trip :D
Domek jest w bardzo klimatycznym miejscu i faktycznie przy nim jest staw z krystaliczną wodą, w którym pływają pstrągi, chcąc im zrobić zdjęcie utopiłem mój aparat :roll:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lis 21, 2022 11:44 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 753
Lokalizacja: Chrzanów
Był październikowy poniedziałek. Kulminacja jesiennych kolorów i piękna wyżowa pogoda, to gwarantuje, że Beskid Wyspowy będzie wyglądał bajkowo. Zamierzam zatem wcielić w życie zrobienie pętelki, o której myślałem już od kilku sezonów. Jak to bywa, nie mam do dyspozycji całego dnia a zaledwie 4h w świetle dziennym, więc akcja musi być w stylu light & fast. W Mszanie Dolnej melduję się po trzynastej, na dzikim parkingu przy rzece zostawiam samochód i wbijam na żółty szlak w kierunku Ćwilina. Po 500m przypominam sobie, że zapomniałem z samochodu zabrać czołówkę, ale nie chce mi się wracać, chociaż wiem, że zejście z ostatniego szczytu będzie już po zachodzie słońca, liczę że bateria w komórce wytrzyma i będzie czym poświecić. Po minięciu ostatnich zabudowań wychodzę na łąkę, próżno na niej szukać znakowania szlaku, napieram byle w górę drogą wyjeżdżoną przez traktor.
Widok na Lubogoszcz.

Obrazek

Widok w tył na Szczebel.

Obrazek

Prawie alpejskie widoki.

Obrazek

Pętla przebiega przez Ćwilin - Śnieżnicę - Lubogoszcz, trzy z wyższych szczytów tego pasma, przed wejściem na Ćwilin mamy jeszcze do przejścia w bardzo długim ramieniu Czarny Dział.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Śnieżnica z bardzo rozległej polany, na której zaliczam spektakularną glebę, próbując przeskoczyć szeroką koleinę zalaną wodą, szczęście że poleciałem na twarz, więc podparłem się rękami, lecąc w tył cały bym się skąpał bo wody w koleinach było po kolana :lol:

Obrazek

Obrazek

Jak to ktoś powiedział "...w Beskidzie Wyspowym jedna góra to za mało a dwie to za dużo..." a co powie o trzech ? Ja już mogę powiedzieć, że to masakra jakich mało :lol: Z każdego ze szczytów trzeba zbiec na dość głęboko wciętą przełęcz co sprawia, że w niewysokich górach robimy całkiem spore przewyższenie. Z Ćwilina ładny widok w kierunku południowym, z bardzo rozległej polany na szczycie widać Tatry i inne wysokie szczyty tego pasma.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Złoty las na szczycie Ćwilina.

Obrazek

Zbiegam na Przełęcz Gruszowiec, gdzie lokals kieruje mnie na właściwą drogę w kierunku Śnieżnicy, oznakowanie na trasie nie było rewelacyjne.

Obrazek

Podejście na Śnieżnicę

Obrazek

Obrazek

Zbiegam ze szczytu do górnej stacji kolejki linowej, bardzo ładny bukowy las.

Obrazek

Ze Śnieżnicy w większości zbiegam nartostradą do Kasiny Wielkiej, zbieg praktycznie rujnuje mi uda.

Widok na Ciecień.

Obrazek

Widok na Lubomir.

Obrazek

Ładnie odnowiony budynek stacji.

Obrazek

Coś mi się w okolicy stacji pomylił przebieg szlaku, ale jakimiś zwierzęcymi ścieżkami przeprawiając się przez strumień jestem pod kościołem w Kasinie, skąd już spory kawałek asfaltem pod górę.
Śnieżnica z drogi.

Obrazek

Szlak skręca z drogi w leśną ścieżkę wprost na szczyt Lubogoszcza.
Śnieżnica i Ćwilin.

Obrazek

Te same szczyty z wyższego pułapu, w kilku miejscach są przecinki z fajnymi widokami, niestety jest już po zachodzie, więc kolorów brak.

Obrazek

Ostatni fragment podejścia jest bardzo stromy i mam wrażenie, że nigdy się nie skończy. Na Lubogoszczu miałem być na zachód słońca, niestety jest 20min. po zachodzie.

Obrazek

Obrazek

Zbiegając z głównego wierzchołka, trzeba podbiec jeszcze na przedwierzchołek. W dość ciemnym już lesie, wśród wielu dróg dojazdowych, jakoś udaje mi się wyjść w kierunku Mszany, na rozległej łące znakowania szlaku brak, ale nawiguje na wyraźnie już widoczną oświetloną Mszanę.

Obrazek

Po ponad 28km, 1600m przewyższenia i 5h jestem znów na ulicach Mszany :eye:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz lis 24, 2022 9:20 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 10332
Lokalizacja: miasto100mostów
Petarda.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz lis 24, 2022 1:22 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1992
Z długimi trasami w Wyspowym mam fajne wspomnienia.
Maszana -> Lubogoszcz -> Śnieznica -> Ćwilin -> Mogielica -> Jasień -> Ostra i Ogorzała -> Mszana
Jednak mnie to zajęło cały dzień. Wyrypa życia
A następnego dnia znowu poszedłem w góry ;)

_________________
SPROCKET
viewtopic.php?f=11&t=17068


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So lis 26, 2022 11:37 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 1350
Lokalizacja: W-wa
Bez kijków lepiej?

Wciąż te same butki Hoka? Takie są trwałe? Ja zdecydowałam, że do chodzenia z ciężkim plecakiem ich nie kupię (poczytałam w internecie na ten temat). Do turystyki pozagórskiej ewentualnie tak.

_________________
Nutko moja
https://www.youtube.com/user/1999szakal/playlists


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So gru 03, 2022 9:59 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 753
Lokalizacja: Chrzanów
sprocket73 napisał(a):
Jednak mnie to zajęło cały dzień. Wyrypa życia

Jak będę miał cały dzień to też pocisnę taka pętelkę :D
anke napisał(a):
Bez kijków lepiej?

Wciąż te same butki Hoka? Takie są trwałe?

Kijki swoje ważą a mam tylko trekingowe, kiedyś jakieś składane na gumkę kupię.
Hoki te same, myślę że jeszcze dwa sezony pociągną, jako że podeszwa jest miękka to ona najszybciej się niszczy, góra buta jest OK, jeżeli nic nie pęknie, to buty są mega trwałe pomimo delikatnej budowy i lekkości. Na tegorocznej Alpiniadzie był to mój podstawowy but podejściowy, także około 100km w nich zrobiłem, bez żadnych przykrych skutków dla stopy. Plecak jaki nosiłem miał około 12kg idąc w górę i troszkę więcej schodząc w dół bo niosłem linę na powrocie. Kolega w listopadzie szedł Mały Szlak Beskidzki w Dynafitach, miał plecak 15kg i mu się te buty rozleciały a stopa też lekko nie miał, także widać, że buty były raczej tylko do biegania, Hoki są dość uniwersalne bo i biegam w nich i trekking i jakieś granióweczki w Tatersach :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL