Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest Pn lis 29, 2021 1:20 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: N paź 17, 2021 7:07 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 29, 2007 8:31 pm
Posty: 3128
Lokalizacja: Nowy Sącz
Często przytacza się stwierdzenie "Góry nie uciekną", rzeczywiście tak jest. Kilka razy zdarzyło się, że
odpuściłem jakąś, a po latach wracam, i jest pięknie.

Tak było z Mincolem. W ubiegłym roku umówiłem się z dwoma starymi kolegami, z którymi kiedyś tam byłem w górach, że idziemy na Mincola - i co? Z powodu Covidu, zamknęli Słowację. Ze mnie taki typ, w przeciwieństwie do inż. Mamonia, co nie lubi być dwa razy w tym samym miejscu. Beskidy uważałem za góry drugiej kategorii, w sumie dalej tak jest, ale z
wyjątkiem jesieni. Co roku polują na najlepsze barwne warunki, i w miarę moich małych możliwości, staram się coś
"zrobić". Mincol - moim mniemaniu to taka niezła podróbka Bieszczad, z takim plusem, że nie muszę jechać 180 km, a
70. Chodzi oczywiście o Mincol z Gór Czerchowskich, bo jest
wiele innych pagórów o tej nazwie.

Jestem przedstawicielem najbardziej znienawidzonej profesji w tym kraju, i żeby jeszcze rozsierdzić masy - piątek 15 X
miałem wolne!!! Już od dłuższego czasu śledziłem prognozy, raz pokazywali deszcz, innym razem Słońce, ale już na
kilka dni przed - były bardzo obiecujące. No i nadejszla wiekopomna chwila - zabieram córkę, która
też ten dzień ma wolne w szkole. Przekraczam granicę w Leluchowie - żeby nie było - formularze w internecie -
wypełnione, certyfikat szczepienia - jest - ale na granicy oprócz zwężenia, nic a nic. W porannych mgłach docieram do
typowej słowackiej wsi o nazwie rodem z Ukrainy - Kyjov.
Po przepatrach w necie, kieruję się wąską dróżką obok kościoła i zostawiam auto na łące, przy zjeździe na pole.
Dalej już nie było szans dojechać - bo takie uskoki w asfalcie, że tylko jeepy mogły je pokonać. Powinienem
widzieć przed sobą wapienną iglicę Sokolovą skałę - ale na razie mgła.

Asfalt prowadzi wprost na szlak, po kilometrze jesteśmy pod skałą, nawet się przebija przez mgłę. U jej podnóża
znajduje się "odpocivadlo" i krzyż - pokazuje 20 minut na owy kamień - zmiana planów - pasuje podejść. Parę stromych
zakosów i jesteśmy mniej więcej wg czadu miejscu - w zasadzie to nie szczyt skały tylko kamienne okno z widokiem
na jesiennie ubarwione buki i łagodne pagóry.
Nie ma raczej opcji wyjścia na szczyt - chyba, że ktoś jest Alainem Robertem lub samobójcą. Zauważam jakiś szlak, oznaczony kwadratem z czerwonym akcentem, nie trzeba schodzić, można iść na Mincol tym grzbietem. Zresztą odpalona w dole aplikacja Bergfex pokazuje możliwe ścieżki. Więc idziemy - po niewielkim podejściu osiągamy sporą polaną, skąd widzimy w oddali, ponad mgłami Tatry oraz czubki masztów przekaźników nad Kyjovem.
Idziemy dalej - las a potem wierzchołek o nazwie Bukova Gora (ciekawe co to oznacza po Polsku?) To kolejna polana, ale już z gorszymi widokami, tym bardziej, że za wschód - pod ostre Słońce ponad mgłą, aparat nie wyrabia. Niby jest oznaczenie szlaku - ale pokazuje ono na łąkę, bez widocznej ścieżki, korzystam z apki i idę jedną ze ścieżek - łączy się ona ze szlakiem, wybór może nie był za szczęśliwy, bo schodzimy rozmarzłym, po porannym przymrozku leśnym duktem - buty do mycia i spodnie do prania.

W dodatku tracimy ze 100 metrów wysokości, gdy łączymy się z zielonym szlakiem na Mincol. Po czasie widzę, że należało obejść górę o nazwie Lidebarek z prawej strony, ale nie dołożyliśmy zbyt wiele drogi. Teraz dość strome podejście, na szczęście jest boczna droga w lesie, bo główna dróżka to totalne błoto. Docieramy na przełęcz, gdzie dochodzi ten nowy szlak - tutaj spotykamy jedyną osobę tego dnia z pieskiem, chyba leśniczy - jest tutaj paśnik dla jeleni. Teraz już zielonym szlakiem, ale cały czas trzeba uważać, bo oznakowanie, ja to na Słowacji bardzo rzadkie i trzeba co chwilę konfrontować z aplikacją, żeby nie pójść niewłaściwą ścieżką. Co jakiś czas tablice edukacyjne, generalnie to też szlak rowerowy aż do Muszyny - chociaż nie widzę możliwości podjazdu w niektórych miejscach. Docieramy do kolejnej polany z porządną
utuliną, miejscem na ognisko i ujęciem wody. Zamiast iść szlakiem, wybieram skrót - po niedługim, stromym podejściu
osiągamy wreszcie połoninę szczytową.

Teraz można udawać, że jest się w Bieszczadach - kolory te same, ale widoki inne - bo nad morzem mgieł mamy Tatry, Kralovą Holę i Góry Lubowelskie, w drugą stronę Beskid Niski, ale na chmurami tylko Cergowa i Busov oraz Góry Czerchowskie. W oddali wiele innych pasm, ale na razie nie ogarnąłem, co to było widać - może Wyhorlat i Bieszczady? Najlepsze miejsce widokowe to wierzchołek z krzyżem i ławeczką - gdyby nie ostry, zimny i przenikliwy wiatr, można by tu siedzieć nawet i dwie godziny, podziwiając panoramę. A i tak spędzam tu sporo czasu, potem przechodzę na właściwy top Mincola - z obeliskiem upamiętniającym jakiś tam zjazd turystyczny. Stąd widok gorszy, bo część zachodnia zarośnięta.
I to byłoby na tyle opisu, zejście już cały czas szlakiem, no może na przełęczy pod Mincolem, dzięki aplikacji, szybko
zauważyłem, że idziemy źle i wróciłem przez borowinę na szlak - praktycznie brak oznakowania na szlak zielony. No i
przy zejściu spotkanie ze śmiedzącym jeleniem (w czasie rui śmierdzą jak spocony koń, coś w stylu smrodu fasiągów nad
Moko, ale gorszy).

Muszę stwierdzić, że szlak piękny, dodatkowego smaczku dodaje Sokolova skala na początku, a dodatkowo możne jeszcze zejść do wsi Kamenica, gdzie na wapiennych ostańcach są ruiny starego zamku. No i jeszcze jedna ciekawostka szczytu Mincol nie widać praktyczna przez cały szlak, nawet ze wsi Kyjov.


Okno w Sokolovej Skale
Obrazek

Obrazek

Widoki z Sokolovej Skały
Obrazek

Na polanie do Bukovą Gorą

Obrazek

Obrazek

Widoki z Mincola
Obrazek

Góry Lubowelskie
Obrazek

Obrazek

Kralova Hola

Obrazek

Obrazek

Busov nad chmurami

Obrazek

W oddali Radziejowa
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Góry Czerchowskie
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Sokolova Skala

Obrazek

Obrazek

Szczyt Mincola

Obrazek

Krzyż Jana Pawła II na przedwierzchołku

Obrazek


Utulina pod Mincolem

Obrazek

_________________
http://naszczytach.cba.pl/ Aktualizacja 2020 - nowe: Synaj, Niżne Tatry - Dżumbier, Mała Fatra - Wielki Rozsudziec i Wielki Krywań, Tatry - Gładki Wierch, Dolina Koprowa, Wielka Łomnicka Baszta i wiele innych. Zapraszam


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N paź 17, 2021 11:20 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 1270
Lokalizacja: W-wa
Świetne miejsce, pojadę tam.

Cytuj:
odpalona w dole aplikacja Bergfex

W tym roku po raz pierwszy korzystałam z mapy.cz.
Chodziłam trochę poza trasami i mapa ta podpowiadała mi fajne przejścia i ścieżki, czasem naprawdę nikłe.

Tu ktoś jednak pisze, że Bergfex lepszy.
Mapa o wysokiej szczegółowości, dokładniejsza nawet niż w konkurencyjnej mapy.cz. Niestety tryb o najwyższej rozdzielczości dostępny jest tylko w wersji Pro. Wybrane fragmenty map można zapisywać do użytku offline.

Po lewej Bergfex, po prawej czeska. Na poniższym przykładzie akurat bardziej mi pasuje grafika czeska. Zakres informacji nieznacznie większy u Czechów. Wszystko dają za darmo.

Obrazek

_________________
Nutko moja
https://www.youtube.com/user/1999szakal/playlists


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL