Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest So paź 24, 2020 4:54 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 114 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Jordanka
PostNapisane: Śr sie 26, 2009 11:11 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 23, 2008 8:51 am
Posty: 3859
Lokalizacja: Bathgate/Wawa
W pierwszych słowach mej relacji oznajmię tylko, iż na jordance mało się nie pos... - znaczy, kobiety tego oczywiście nie robią, ale ten tego, wiadomo o co chodzi.
Poniżej najtrudniejszy szlak turystyczny w Tatrach widziany oczyma górskiego szaraka.

... dzień dla mnie i Mazia zaczyna się nieco hardkorowo: najpierw zbiegamy z Terinki do Zamkovskiego, żeby zostawić tam ciężkie plecaki, potem wracamy na gorę z resztą ekipy (w kolejności alfabetycznej Golan, GoAway, Kiler, Rohu, Stan). Po uzupełnieniu kalorii zaczynamy wycieczkę właściwą, z początku - każdy podług swych możliwości - zapieprzając, żeby jak najszybciej zniknąć z pola widzenia. W zaciszniejszym miejscu chwila na uszpejenie, swoją uprząż już za pierwszy razem udaje mi się założyć prawidłowo, w którym to niecodziennym wydarzeniu chcę widzieć dobry znak. Chłopaki mają ubaw z naszych "rowerowych" kasków. Pff. Mi tam się moje kfiotki na zielonym podobają. Przygotowani, scramblingujemy do góry.

Obrazek Obrazek

Dość szybko pojawiają się pierwsze miejsca lufiaste, ale na razie idzie sprawnie. W polu widzenia pojawia się szczyt Łomnicy - kurcze, ale to daleko. Znaczy w linii prostej moment, ale tu raczej takie nam nie grożą .

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Kiler jako jedyny popieprza z kijkami, a w ogóle to ma taki luz jakby dawał po Równi Krupowej. Znaczy luz ma nie on jeden, generalnie wszyscy oprócz mnie. Chociaż u Kilera to jakoś najbardziej uderza, jakby ten człowiek nie miał jakiegoś, bo ja wiem, zmysłu ekspozycji. Mogę mu oddać połowę swojego jakby co.

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Dochodzimy do pierwszego miejsca wymagającego pewnego namysłu. Panowie napierają, a mnie się nie podoba. Nie podoba mi się na lewo - chociaż teraz stwierdzam, ze tam nie było tak źle i trzeba było tamtędy - więc idę na prawo. Na prawo też mogłoby być lepiej. Golan rzuca mi sznurek; mam wejść wariantem, którym śmignął przed chwilą Mazio. Ale mi się nie podoba coraz bardziej. Są chwyty, tam ponad moją głową, ale nie ma stopni. Pójściem tylko na tarcie i Danem Osmanem mi to podśmiarduje, niby parę metrów ale ni wuja, nie dam rady. Oznajmiam, że strajkuję.
- Właź głupia babo! - Golan, kierownik wycieczki, stosuje strategie motywacyjne - nie pier.dol, tylko wbijaj!
Mazio próbuje wyjaśniać, jako lepiej zaznajomiony z vespową instrukcją obsługi, że u mnie tak to nie działa.
- Jak nie działa, jak się na nią odpowiednio długo powydzieram, na każdego podziała - nie ustaje w motywowaniu nasz prowadzący, kontynuując. Ja, z pełnym przekonaniem i w słowach, które damie raczej nie przystoją, odmawiam. Mazia trafia w końcu szlag, wypina się z asekuracji, schodzi parę kroków i - literalnie - wciąga mnie za rękę. Pionowo do góry, jak tę owcę za rogi pod Tarmachanem.

Obrazek Obrazek

Ruszamy dalej. Golan jest wkur.wiony na Mazia, że uległ i naraził nas oboje na niebezpieczeństwo. Mazio jest wkur.wiony na mnie, że się zcieciowałam. Ja jestem tak rozdygotana (Kiler dodatkowo mnie uświadamia, że to to pikuś był, dopiero za przełęczą to ho,ho - Livingston niniejszym pozdrawia Kilera) że następny odcinek ma druga połowa musi mnie praktycznie prowadzić za rękę. Co mi już lata, i tak mam [-10] do charyzmy to mogę się rozdygotać, nie?

Po niedługim czasie wchodzimy w łatwiejszy teren (ale nie ciesz się kochana za bardzo, takie miody mają być tylko do przełęczy). Jest krucho jak skurczysyn ale poza tym bez trudności. Powoli wracam do - powiedzmy - równowagi.

Obrazek Obrazek

Wreszcie osiągamy grań. Oj. Trochę mi słabo.
Jaka lufa, przecież tu nie ma lufy, uspokaja Golan. Hm. Patrzę na prawo. Patrzę na lewo. Jeszcze raz na prawo. To, że mam szerszą definicję lufy niż KEGi, to wiedziałam, ale że aż takie rozbieżności, niekoniecznie. No nic, staram się nie kontemplować za bardzo widoków w dół i napieram. Nagle - o nie. O nie. Wiedziałam.
- I ja mam tak przez tę turniczkę, tak o, na przełaj? - pytam słabo.
- Dajesz, są stopnie i chwyty jak po drabinie, łatwo jest.
- Ale ten... Lufa...
- Gdzie tu lufa?
Aha. Zapomniałam.
Przez turniczkę przechodzę sposobem na kanapkę: jeden stoi na górze, gotowy podać rękę, drugi na dole, gotowy podsadzić, a ja jako ten wypełniacz. Faktycznie trudno nie jest, ale że moja psychika przypomina w tym momencie ścięte białko, wpełzam na górę z użyciem co najmniej sześciu punktów podparcia, w tym ręki Golana (dzięki, szefie, że zrezygnowaliście na ten moment ze swych strategii motywacyjnych). Uff. Żyję.

Obrazek Obrazek

Do szczytu jeszcze daleko, ale już wkur.wiają mnie ci ludzie za barierkami, wkur.wia mnie że się gapią. Mam ochotę wrzasnąć, żeby zajęli się swoim browarem. Krępują mnie :roll:

Obrazek Obrazek

Zdjęcie - ikona naszego pobytu w Tatrach 2009. Tytuł: "A co ja tu motyla noga robię???" względnie "Miazga":

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Potem jest grań, sporo grani i w końcu to jedyne miejsce dwójkowe, gdzie pany zakładają poręczówkę. Dostaję taśmę, która będzie robić za lonżę. Kiedy wiem, że jestem przypięta, wcale nie jest tak trudno.

Obrazek Obrazek

Chociaż może to nie tylko zabezpieczenie, ale raczej świadomość, że jak zabrnęłam już tak daleko, to jakoś to będzie...

Potem są łańcuchy. Można się w nie wpinać, oł jeee. Mam tylko kłopot z zacinającym się karabinkiem, ale Kiler za każdym razem cierpliwie pomaga. Musi, bo w momentach przepinania, jako że mam tylko jedną taśmę, jestem niezabezpieczona i trzymam się mocno jedną ręką, a druga na oporny karabinek nie wystarczy. Raz po prawdzie odważam się oderwać obie ręce, zapierając się za to głową, co budzi uciechę niektórych.

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

No i wreszcie słynny komin Franza. Słyszę jak z tylu Kiler z Rohem narzekają, że tyle żelaza, choinka normalnie. Kurde, mnie tam jakoś wcale smutno nie jest. Wręcz rzekłabym, że czuję cień sugestii optymizmu.

Obrazek Obrazek

Świadomość że to końcówka i że już raczej przeżyję jest tak przyjemna, że ogarniam się na tyle iż odzyskuję zwykły babski odruch, czyli pozowanie kiedy widzę aparat. Poniżej klasyczny okaz vespowego dziubka nr 5. Mazio od razu rozpoznał symptomy powrotu do równowagi.

Obrazek Obrazek

W końcówce komina napotykamy nietypowe ubezpieczenie: platformy.

Obrazek Obrazek

A zaraz potem, barierka - nie gapcie się tak, gdybyście wiedzieli...

Obrazek Obrazek

Po chwili szczyt i browary (to pany) i nestea (to ja). Nie że nagły atak abstynencji (hyhy), ale chęć w pełni przytomnego zmagania się z niebezpieczeństwami schodzenia. Które zresztą nie okazało się takie straszne, ale straszliwie napier.dalały mnie kolana i wlokłam się jak za pogrzebem, już bez ciśnienia, Łomnica wszak pozwoliła na siebie wejść.

Dzień ukoronowało spożywanie w ramach wieczoru kawalerskiego (pytałam Świni, czy na okoliczność mam sobie wypchać krok skarpetą czy cuś, ale obyło się bez). I po raz kolejny potwierdziło się, że z górami jest jak z bólem porodowym - bo jakkolwiek opisałam tu praktycznie samą traumę, to ogólne wrażenie po wycieczce mam takie, że była zajebista.
Dzięki chłopaki, zafundowaliście nam super trasę, super dzień.











... i mi kilka siwych włosów :twisted: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

_________________
[https://wordpress.com/view/3000stop.home.blog]239, zostało 43[/url]


Ostatnio edytowano Śr wrz 02, 2009 1:34 pm przez Vespa, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sie 26, 2009 11:38 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 13, 2005 4:25 pm
Posty: 9935
Lokalizacja: niedaleko Wąchocka
Najważniejsze, że dałaś radę. Do lufy przywykniesz.

_________________
Pamiętasz co obiecywała?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sie 26, 2009 11:45 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 23, 2008 8:51 am
Posty: 3859
Lokalizacja: Bathgate/Wawa
Dzięki. Obyś miał rację. Na razie jest słabiutko, ale z drugiej strony, sześć lat temu analogicznego stracha napędziło mi zejście z Koziej Przełęczy do Piątki.
No progresja jest, ale taka bardziej ślimacza...

_________________
[https://wordpress.com/view/3000stop.home.blog]239, zostało 43[/url]


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 12:01 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 13, 2005 4:25 pm
Posty: 9935
Lokalizacja: niedaleko Wąchocka
Pamiętam Michasia na Krywaniu kilka lat temu i teraz jak go widzę trudno uwierzyć, że to ten sam człowiek. Nie żeby zmądrzał, to mu nie grozi...
Wtedy wbił tyłek między głazy na szczycie i bał się ruszyć, dzisiaj łazi po półkach na pół podeszwy i jeszcze zdjącia robi. Dużo jeszcze zależy od dnia, ostatnim razem na Mnichu z Lufką i s-ką jakoś tak lufy nie czułem, nie było problemu, żeby chodzić po wierzchołku "jak biały człowiek", a innym razem jakoś tak bez napiętej lonży kiepsko mi się stało.

edit: :oops:

_________________
Pamiętasz co obiecywała?


Ostatnio edytowano Cz sie 27, 2009 6:31 am przez piomic, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 12:11 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 13, 2008 12:24 am
Posty: 6019
Lokalizacja: Centrum Dowodzenia Wszechświatem (Jelcz-Laskowice)
GENIALNEEEEEEEEEEEEE!
naprzemiennie podziwiałam i się ryłam, na foto w kasku spuchłam ze szczęścia, no i w ogóle aleeee fajnie aleeee fajnie <entuzjazm, płatki róż, łzy śmiechu, błysk podziwu i takie tam>
jak będę robić antologię kronik wyprawowych TG, to gwarantowane miejsce, więc szykuj się na pertraktacje z wydawcą :mrgreen:

_________________
ಠ_ಠ Innego końca świata nie będzie. Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 12:38 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 15, 2007 3:03 pm
Posty: 8796
Lokalizacja: Londyn, kiedyś W-wa, jutro ... ?
Normalnie PKP i tyle ... :)

_________________
Obrazek TG


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 4:08 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 24, 2007 9:52 am
Posty: 709
Lokalizacja: Dolny Śląsk / 400km do Tatr
Muszę powiedzieć ze rewelka i klasyka w najczystszym wydaniu :) Zazdroszczę, zarazem gratulując!

_________________
Góry, podobnie jak morze i kobiety, są kapryśne i nieprzewidywalne


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 6:49 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Cz sie 06, 2009 5:37 am
Posty: 795
No wesoło tam mieliście :) Fajne zdjęcia z Komina, ja jakoś nie miałam wtedy instynktu fotografa, a szkoda. Że choinka, się zgodzę, ale bez tego byłoby sporo fajnego babrania się.
Co to za miejsce "trójkowe"?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 7:06 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 01, 2008 8:10 pm
Posty: 4694
Tu trzeba by kierownika wycieczki Mooliczku. Może się pojawi.

Więcej zdjęć tutaj: http://picasaweb.google.pl/connspeach/Omnica#

ps.
Ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Zapomniałem zmienić ISO i jechałem na 1200 mniej więcej do połowy dnia. Po odszumieniu zdjęcia są trochę miękkie.

_________________
http://3000.blox.pl/html

"Listy z Ziemi" Twaina: poszukaj, przeczytaj... warto


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 7:15 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Cz sie 06, 2009 5:37 am
Posty: 795
Pytam, bo nie słyszałam o "trójce" na Jordance... chyba, że wybraliście jakiś wariant :] Ja ostatnio zauważyłam u siebie przedziwne tendencje do wynajdowania (jak to określił jck) "VI.4 nawet na asfalcie" :?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 7:22 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 01, 2008 8:10 pm
Posty: 4694
Faktycznie omijaliśmy jedną turnię od innej strony niż prowadziły ubezpieczenia. To ta gdzie chłopaki założyli poręczowkę. Miejsce było tak czy owak nietrudne. Przechodziło jedynie nad sporą lufą. W kwestii wyceny się nie wypowiadam.

_________________
http://3000.blox.pl/html

"Listy z Ziemi" Twaina: poszukaj, przeczytaj... warto


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 7:24 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 03, 2005 1:09 pm
Posty: 22095
Mazio napisał(a):
Przechodziło jedynie nad sporą lufą.


Prawdopodobnie próbowali Was zastrzelić :wink:

_________________
"Stary jestem, mam sklerozę, czas umierać" 09.IX.2006 - rozstaj dróg w Dolince za Mnichem

"Stałem się nowym użytkownikiem ale ten nowy też musi posta napisać"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 7:25 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 01, 2008 8:10 pm
Posty: 4694
Dlatego mieliśmy hełmy. :)
Niestety muszę iść do pracy zarabiać na ekspresy.

_________________
http://3000.blox.pl/html

"Listy z Ziemi" Twaina: poszukaj, przeczytaj... warto


Ostatnio edytowano Cz sie 27, 2009 6:24 pm przez Mazio, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 7:28 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 25, 2007 9:48 am
Posty: 7503
Super! I relacja, i wycieczka, i towarzystwo! BTW, co to za miejsce trójkowe? Myślałem że jest góra II - jeśli gorzej, to ja nie idę! I tym bardziej gratuluję!

_________________
NIGDY NIE WIADOMO
KTO JEST PO DRUGIEJ STRONIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 7:46 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 13, 2007 6:28 pm
Posty: 2072
Lokalizacja: Warszawa
PKP! Gratuluję i mniej więcej podpisuję się pod komentarzem Świni :) Szac!

_________________
siciarz.net


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 7:58 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 31, 2005 7:05 am
Posty: 1505
Lokalizacja: Brzozówka k. Krakowa
Toż to thriller psychologiczny.
Gratulacje Vespa. Tego Ci już nikt nie zabierze.
Relacja wspaniała.

_________________
Góry mogą zastąpić wiele leków, ale żaden lek nie zastąpi gór.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 8:28 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 17, 2005 9:35 pm
Posty: 1123
Ciekawy opis i trasa. Mam nadzieje, ze kiedys tez ja przejde.

_________________
Omówienie sezonu ograniczam do rejonu Morskiego Oka i Tatr Zachodnich (...). By zasłużyć na wyróżnienie w rejonie Hali trzeba by najtrudniejszą tamtejszą drogę przejść nocą, samotnie i w kapciach. - Władysław Cywiński


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 8:39 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 03, 2005 1:09 pm
Posty: 22095
Vespa napisał(a):
... i mi kilka siwych włosów

Patrząc na nie zawsze będziesz wspominać ten dzień.

piomic napisał(a):
Do lufy przywykniesz.

Metodą prób i błędów :lol: :wink:

_________________
"Stary jestem, mam sklerozę, czas umierać" 09.IX.2006 - rozstaj dróg w Dolince za Mnichem

"Stałem się nowym użytkownikiem ale ten nowy też musi posta napisać"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 9:09 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pn kwi 20, 2009 11:34 pm
Posty: 1491
Lokalizacja: zdecydowanie za daleko
Brawo Vespa.

_________________
wiśnia jest wiśnia


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 9:13 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 09, 2007 6:19 pm
Posty: 345
Lokalizacja: brak
Vespa napisał(a):
Właź głupia babo! - Golan, kierownik wycieczki, stosuje strategie motywacyjne - nie pier.dol, tylko wbijaj!

- Jak nie działa, jak się na nią odpowiednio długo powydzieram, na każdego podziała - nie ustaje w motywowaniu nasz prowadzący, kontynuując.


Grunt, to dobra organizacja pracy i motywacja.
Tego typu środki perswazji można znaleźć w wielu podręcznikach dotyczących dopingowania ludzi do działania.

Podobne środki zaradcze stosowałem kiedyś pracując jako wychowawca na obozach z dziećmi, kiedy w programie była wspinaczka skałkowa lub elementy speleologii.

I działało!

_________________
Zanim nastał Internet każdy wiejski głupek pozostawał w swojej wiosce...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 9:19 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 03, 2005 1:09 pm
Posty: 22095
maju napisał(a):
odpowiednio długo powydzieram


Czy mogę zaproponować swoje usługi? Z racji kilkunastoletniej działalności sportowej ( wratarem byłem ) mam dość ... donośny głos. Nie zażądam duzej wypłaty.

_________________
"Stary jestem, mam sklerozę, czas umierać" 09.IX.2006 - rozstaj dróg w Dolince za Mnichem

"Stałem się nowym użytkownikiem ale ten nowy też musi posta napisać"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 9:27 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 09, 2007 6:19 pm
Posty: 345
Lokalizacja: brak
Na szczęście nie pracuję już dla tej firmy i nikomu bym nie życzył, więc nie dam Ci namiarów.

Ale naprawdę - bez odpowiedniego piłowania mordy się czasem nie obyło. Na przykład na 15-sto latka, który nie potrafił zawiązać sobie butów...

_________________
Zanim nastał Internet każdy wiejski głupek pozostawał w swojej wiosce...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 9:28 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt lip 27, 2007 3:57 pm
Posty: 896
Lokalizacja: Kielce
Level up wtajemniczenia :D
Gratulacje.

_________________
https://www.facebook.com/PortugalTripExtreme2013 <------ Wyprawa rowerowa z Polski do Portugalii
http://www.pomagamoli.pl/ <------ Akcja Pomagam Oli :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 9:29 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 03, 2005 1:09 pm
Posty: 22095
Znam takie przypadki ... Mlodzież nam degeneruje się :cry: :lol:

_________________
"Stary jestem, mam sklerozę, czas umierać" 09.IX.2006 - rozstaj dróg w Dolince za Mnichem

"Stałem się nowym użytkownikiem ale ten nowy też musi posta napisać"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 9:31 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 18, 2009 5:05 pm
Posty: 929
Lokalizacja: Katowice
Ładnie ładnie!
Nie martw się Vespa, ja też zauważyłem, że niektórzy ludzie, z którymi gdzieś tam łazikuję zdają się mieć kompletny brak wrażliwości na ekspozycję.

_________________
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 11:01 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 23, 2008 8:51 am
Posty: 3859
Lokalizacja: Bathgate/Wawa
Heh, gratulować to należy chłopakom a specjalnie Maziowi, za cierpliwość - siedem światów ze mną na tym szlaku mieli :lol:
Czy to miejsce jest dwójkowe czy trójkowe, nie pamiętam, Mazio pamięta że III, oczywiście poprawię jeśli jest błąd.

_________________
[https://wordpress.com/view/3000stop.home.blog]239, zostało 43[/url]


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 11:11 am 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Wt sie 11, 2009 9:45 pm
Posty: 2542
Vespa,gratuluję :) ja to się raczej na takie wyczyny w tym życiu nie ośmielę :cry: no i piknie opisane i pokazane :D

_________________
"Ja akurat marzenia górskie mam pod powiekami,to jest mój oddech, moje życie" - Wojtek Kurtyka


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 11:14 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 13, 2008 12:24 am
Posty: 6019
Lokalizacja: Centrum Dowodzenia Wszechświatem (Jelcz-Laskowice)
a w ogóle to tego, szlak szlakiem, ale masz zaje.bisty dizajn kasku i że też nikt się jeszcze tym nie zachwycił, nooo niedopatrzenie piramidalne.
edit: a że szydercy, to kiedy Kiler mówił że mam fachowe ciżemki też miał w głosie tysiące szyderstw :twisted:

_________________
ಠ_ಠ Innego końca świata nie będzie. Obrazek


Ostatnio edytowano Cz sie 27, 2009 11:19 am przez świnia na świnicy, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 11:19 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 23, 2008 8:51 am
Posty: 3859
Lokalizacja: Bathgate/Wawa
Ty patrz, a oni się ze mnie śmieli że rowerowy... :cry: :wink:

_________________
[https://wordpress.com/view/3000stop.home.blog]239, zostało 43[/url]


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 11:21 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 13, 2008 12:24 am
Posty: 6019
Lokalizacja: Centrum Dowodzenia Wszechświatem (Jelcz-Laskowice)
bo się nie znają na modzie i taka jest prawda!
jak wróciłam do domu to czekała na mnie paczka z hełmem. jest biały i szorstki i jeszcze niewykorzystany powierzchniowo, ale jak już go zdizajnuję to podeślę ci fotkę - waham się między kokosem, mózgiem a łupiną orzecha włoskiego. I TO DOPIERO BEDZIE ŚMIECHOWY HEŁM! :lol:


edit:
AAAAAAAAAAAAAAA, MOJA KREW, MOJA KREW!!! PINK POWAH! :lol: :lol: :lol: :lol:
Obrazek

_________________
ಠ_ಠ Innego końca świata nie będzie. Obrazek


Ostatnio edytowano Cz sie 27, 2009 11:25 am przez świnia na świnicy, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 114 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL