Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest So kwi 04, 2020 10:20 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn mar 30, 2009 9:43 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N paź 05, 2008 8:16 pm
Posty: 1348
Lokalizacja: silesia
Wybieram się w przyszłym roku na Mont Blanc (oczywiście latem). Planujemy rozpocząć w Chamonix korzystając z tramwaju MB. Kondycję mam niezłą. Sprzęt kompletny. Doświadczenie zimowe jakieś tam jest. W tym roku chcę jeszcze dwukrotnie wybrać się na jakiś wysoki trzytysięcznik lub niski czterotysięcznik w Alpy żeby trochę obyć się w podobnych warunkach. Chciałbym też popracować sporo w Tatrach - ale jak spadnie nieco zagrożenie.

Sporo czytałem na temat aklimatyzacji, ale brakuje mi informacji praktycznych.Czy ktoś z Was mógłby powiedzieć coś o zalecanej aklimatyzacji? Gdzie warto się wybrać przed MB, gdzie nocować, ile to powinno trwać itd.
Będę wdzięczny za pomoc. :)

_________________
I was blind but now I can see...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt mar 31, 2009 8:38 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 13268
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
Po pierwsze przeczytaj jesli jeszcze nie czytałeś:
http://forum.turystyka-gorska.pl/viewto ... 11&start=0

Rejon MB nie bardzo sprzyja aklimatyzacji, masyw MB wystaje wysoko ponad okoliczne pagóry, a z moich doświadczeń jakąś tam aklimatyzację pod 4800 łapie się na minimum 3200, a właściwie to na 4000.
Jeżeli masz samochód sprawa jest w miarę prosta - dwa tygodnie na podróż a na początek wybierasz się na jakiś spacerowy czterotysięcznik - Breithorn, Gran Paradiso albo coś w tym stylu. Przeznacz dzień albo dwa na regenerację - żreć owoce i mięcho, popijać soczkami owocowymi i leżeć, czytac prognozy (bo trzy dni stabilnej pogody to akurat najważniejsze).
Jeżeli nie masz samochodu to jest spory problem. Wyjście na jakiś szczyt poniżej 3000 w okolicy Chamonix guzik daje.
BTW - ja wlazłem od strzału, trochę osłabłem pod szczytem :-). Generalnie oczywiście - nie polecam... Jeżeli już robić to od strzału (lub z ze słabą aklimatyzacją) i ma się rzeczywiście niezła kondychę, lepiej jest wchodzić na trzy dni od samego dołu - bez użycia kolejki, zaaklimatyzujesz się trochę po drodze.

_________________
Głosuj na Kosiniaka-Kamysza!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt mar 31, 2009 10:11 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 18, 2009 5:05 pm
Posty: 929
Lokalizacja: Katowice
Zgadzam się z poprzednikiem.
Ja za pierwszym razem na Blanca doczołgałem się 'od strzału' jednakże mój towarzysz zaległ wówczas w Vallocie. Nie aklimatyzuję się specjalnie szybko, mimo to- dało radę. Można więc tak ryzykować, ale nie wiem czy to dobre rozwiązanie. Jeśli już faktycznie w ten sposób to na pewno bez tramwaju. To zawsze nieco bardziej stopniowe podejście.
Fakt taki, że w okolicy Chamonix faktycznie trudno o jakiś sensowny wierzchołek powyżej 4k. Można myśleć od drodze przez 3M bo wtedy wchodzi się na Tacula, ale to jednak droga dłuższa i nieco bardziej skomplikowana.
Za drugim razem polazłem na Blanca po uprzednim wejściu na Gran Paradiso... i to naprawdę dobre rozwiązanie. Człowiek wówczas już czuje się naprawdę dobrze /wleźliśmy na wierzchoł startując z Tete Rousse/.

Inna kwestia, nawet jak nie masz samochodu: ja pierwsze swoje alpejskie wycieczki /w tym oba wypady w trakcie których był Blanc/ odbyłem stopem. Pod Gran Paradiso nie jest daleko i można z tym podziałać relatywnie bezproblemowo.
Breithorn albo Bishorn względnie Weissmies lub Lagginhorn też są niezłym rozwiązaniem, jednak wiążą się z koniecznością wjeżdżania na południe Szwajcarii... a to już jest dość czasochłonne.

_________________
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt mar 31, 2009 11:01 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N paź 05, 2008 8:16 pm
Posty: 1348
Lokalizacja: silesia
Dzięki chłopaki za szybką odpowiedź :) . Zacznę od rozwiania Waszych wątpliwości - mam samochód i to nawet służbowy także problem dojazdu w samych Alpach - jest tylko problemem czasowym.
Cytuj:
Jeżeli masz samochód sprawa jest w miarę prosta - dwa tygodnie na podróż a na początek wybierasz się na jakiś spacerowy czterotysięcznik - Breithorn, Gran Paradiso albo coś w tym stylu

Oczywiście bez korzystania z kolejek??
Z Waszych postów wnioskuję, że warto wejść na 2, 3 szczyty w okolicach 4k po czym odpoczywać w dolince.
Wyczytałem gdzieś tu wcześniej na forum, że dobrym rozwiązaniem jest spędzenie noclegu na jakiejś tam wysokości. Nie wiem - jak to się ma do Waszej teorii? Co myślicie o tym noclegu?
Jedni mówią, że organizm zapamiętuje wysokość i szybko się do niej przyzwyczaja - ja z kolei wiem też, że proces aklimatyzacji działa na organizm około 3 miesięcy. Co o tym myślicie?

_________________
I was blind but now I can see...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt mar 31, 2009 11:44 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 18, 2009 5:05 pm
Posty: 929
Lokalizacja: Katowice
Skoro masz samochód to faktycznie problemu nie ma.
Może warto zatem podskoczyć do Saastalu i wyjść w okolice Weissmies Hut. Jednego dnia przyatakujesz Weissmies co da Ci trochę zabawy w śniegu, następnego dnia się poszwędasz po okolicy, a trzeciego wstrzelisz się na Lagginhorna- łatwa skała. Całość zajmie Ci 4 dni, resztę tygodnia możesz wykorzystać na odpoczynek. Masz przy okazji 3 dni na wysokości prawie 3k.
Drugi tydzień na Mont Blanc.
To jedna z opcji, myślę, że całkiem rozsądna.

Aklimatyzacja trzyma przez jakiś czas, to fakt. Ile to będzie dokładnie to kwestia indywidualna. Jak w lipcu byłem na 4 'czwórkach', w sierpniu na Glocku to startując końcem września na kolejny czterotysięcznik było naprawdę dobrze...

_________________
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt mar 31, 2009 5:10 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N paź 05, 2008 8:16 pm
Posty: 1348
Lokalizacja: silesia
Cytuj:
Masz przy okazji 3 dni na wysokości prawie 3k.

Ta mieścina leży na takiej wysokości?
Cytuj:
To jedna z opcji, myślę, że całkiem rozsądna

Rzeczywiście po analizie pomysł wydaje się być bardzo dobry. Rozumiem , że podczas wchodzenia nie korzystać z kolejek w żadną ze stron?

_________________
I was blind but now I can see...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt mar 31, 2009 6:38 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 18, 2009 5:05 pm
Posty: 929
Lokalizacja: Katowice
Nie. Startujesz z Saas Grund, gdzieś na 1500 m. Podchodzisz do Weissmies Hut na 2700 i jeszcze trochę wyżej- tam można się rozbić, to daje jakieś 3k.
batmik napisał(a):
Rzeczywiście po analizie pomysł wydaje się być bardzo dobry. Rozumiem , że podczas wchodzenia nie korzystać z kolejek w żadną ze stron?

Im mniej tym lepiej. Ja nie korzystam z kolejek głównie z racji przekonań, ale plusy aklimatyzacyjne też są.

_________________
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt mar 31, 2009 7:59 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Śr lis 14, 2007 7:22 pm
Posty: 178
batmik napisał(a):
Czy ktoś z Was mógłby powiedzieć coś o zalecanej aklimatyzacji? Gdzie warto się wybrać przed MB, gdzie nocować, ile to powinno trwać itd.

Czesc
Generalnie przebieg aklimatyzacji to indywidualna sprawa. Moge tylko powiedzic co wiem osobiscie, jak to w przypadku Blanka przecietnie wyglada.
Przewaznie lapialo sie wczesniej aklimatyzacje na jakis alpejskich czterotysiecznikach. Generalnie wystarczalo jedno wejscie na 4 tys. i zwiazany z tym nocleg na jakis 3 tys. Moze troche nawet wyzej. Jak masz auto to odpowiednie szczyty znajdziesz w Austrii i Szwajcarii czy tez we Wloszech. Oczywiscie jesli bedzie to wiecej niz jeden szczyt to tym lepiej. Ale to wszystko indywidualna sprawa. Jednym do aklimatyzacji wystarczy wejscie na jeden 4 tysiecznik innym trzeba wiecej.
Jesli ma sie wiecej czasu, to dobra opcja jest zrobienie kilku szczytow koło 4 tys. i schodzenie na nocleg troche nizej.

Co do kolejek to przy aklimatyzacji lepiej ich unikac. Jesli juz sie ja podlapie to nie widze problemu, aby sobie przy wejsciu na Blanka kolejka pomoc.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz kwi 02, 2009 6:09 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 29, 2007 8:31 pm
Posty: 3049
Lokalizacja: Nowy Sącz
jigsaw napisał(a):
Generalnie przebieg aklimatyzacji to indywidualna sprawa.

Ja moge opisać jak wyglądał MB w moim przypadku. Wychodziliśmu z buta najpierw na 1700 - Arrandellys, potem 2800 - Rognes, w oczekiwaniu na pogodę dwa dni podejście na Tete Rousse - ok. 3100m. Potem wejście na Goutera i aż do Vallota. Na Gouterze dopała nas wszystkich choroba wysokościowa, chyba na ~3000 aklimatyzacja nic nie daje. Dopiero zbliżając się do Vallota trochę puściło, złapałem potężny apetyt, po nocy szliśmy jak express wyprzedając grupy wędrujące z Goutera. Myślę że w aklimatyzacji pomógłby nocleg właśnie w Gouterze.

_________________
https://sites.google.com/view/wierchykonrada Aktualizacja 2020 - nowe: Synaj, Alpy Bernina, Samnaun, Berchtesgaden, Silvretta, Góry Północnoalbańskie, Tępa i Bielska Kopa w Tatrach i wiele innych. Zapraszam


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz kwi 02, 2009 7:16 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Wt mar 06, 2007 1:02 am
Posty: 1854
Lokalizacja: Łódź
~~gouter

Aklimatyzacja do 3000 też coś daje ale żeby było idealnie to później powinno być stopniowo 3500, 3800 itd.

U mnie wyglądało to następująco:

1 dzień
Przyjazd godz. 17.00 - nocleg w Les Houches - 1350m?
(Podróż trwała 13h od 4.00 rano więc nie byłem aż tak wykończony jak po dobie w aucie. - wbrew pozorom to dość istotne)
2 dzień
godz. 11.00
Wjazd kolejka do N d'agille 2500m, podejście do Tete Rousse 1,5h nocleg 3200m

3 dzień
Odpoczynek w Tete Rousse 3200m - nocleg

4.dzień
wyjście o 5.00 rano podejście do goutera 3800m - 2,5h, reszta dnia odpoczynek.

5 dzień
Wyjście o 3.30 rano, podejście na szczyt 3h + 0,5h przerwy w Vallocie, 0,5h na szczycie, 1,5h zejście do Goutera.


Podczas wejścia obyło się bez jakichkolwiek objawów choroby, kluczem do sukcesu okazało się nie forsowanie organizmu (krótkie podejścia, dość lekki plecak, długie okresy odpoczynku) oraz szybki atak szczytowy. Dzień przerwy na 3200m pozwolił w miarę zaaklimatyzować się do wysokości ok. 4000m a pobyt wyżej był na tyle krótki że wysokość nie zdążyła się przypomnieć. Braki w aklimatyzacji widać było po zejściu ze szczytu do obozu na Gouterze - poczułem się bardzo słabo jednak zaraz objawy zniknęły.

Według mnie jest to niezły plan dla kogoś kto naprawdę nie ma czasu, radziłbym jednak poprzedzić go kilkudniowym trekkingiem w okolicy z noclegami na 2000-3000 i wejściem na min. 3500m.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz kwi 02, 2009 8:50 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N paź 05, 2008 8:16 pm
Posty: 1348
Lokalizacja: silesia
Widzę, że różnych sprawdzonych opcji to tu jest od cholery.

Niestety nie wiem jak zachowa się mój organizm na takiej wysokości...
A co myślicie o tym aby zaliczyć jakieś 2 szczyty powyżej 4k a potem wrócić do kraju i na MB pojechać tydzień lub dwa później? Pytam tylko o aklimatyzacyjny aspekt - nie chodzi mi o dojazdy, kasę itd.

_________________
I was blind but now I can see...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt kwi 03, 2009 8:22 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 18, 2009 5:05 pm
Posty: 929
Lokalizacja: Katowice
Będzie dobrze.
Tylko właśnie szkoda i kasy i czasu na dojazdy :)

_________________
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt kwi 03, 2009 8:53 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Wt mar 06, 2007 1:02 am
Posty: 1854
Lokalizacja: Łódź
Cytuj:
A co myślicie o tym aby zaliczyć jakieś 2 szczyty powyżej 4k a potem wrócić do kraju i na MB pojechać tydzień lub dwa później?


Pomijając że jest to bez sensowne to aklimatyzacja może już nie działać (szczególnie po 2 tyg). Jest to bardzo indywidualne jednak często zdarza się że tracimy aklimatyzację już po kilku dniach, szczególnie gdy poprzedni pobyt w górach był krótki (do tyg.).
Ja miałem tak po powrocie z Blanka po ok 2 tyg. znalazłem się z powrotem na 4300m i mimo stopniowego zwiększania wysokości miałem silne objawy choroby górskiej.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz kwi 30, 2009 11:22 pm 
Nowy

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2009 11:16 pm
Posty: 1
Lokalizacja: okolice Tychów
Podobnie jak Ty wybieram się w przyszłym roku na Blanca. Może uda nam się połączyć siły i wspólnie wybrać się na Dach Europy?? Na razie moim rekordem wysokości jest 3244m - Tofana di Mezzo w Dolomitach. W tym roku planuję atak na Grossglocnera , w zimie wejście na Rysy. Wiem że do 4808 jeszcze daleko , ale mam nadzieję że to mi wystarczy. No i jeszcze jedno - całość drogi chciałbym zrobić z buta , jakoś nie bardzo mi się podoba korzystanie z kolejek przy atakowaniu szczytu. W drodze powrotnej owszem , ale na górę nie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lip 19, 2009 8:23 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N paź 05, 2008 8:16 pm
Posty: 1348
Lokalizacja: silesia
Odkurzam wątek aby zaczerpnąć wiedzy bardziej doświadczonych piechurów.

W tym tygodniu udało mi się pojechać z kumplem w Alpy Pennińskie. Postanowiliśmy zaatakować Bishorn. Po nieprzespanej nocy w aucie (może po 3 godziny na twarz) i pokonaniu ponad 1300 km wylądowaliśmy w Zinal na 1700 m n.p.m. skąd o 14 wyruszuliśmy do Cabane du Tracuit - schronu położonego na 3250. Cholernie daleko trzeba przyznać - dał nam bardziej popalić niż Rysy z Palenicy. Po 4 godzinach snu o 5 rano pobudka żeby po śniadanku około 6 wyruszuć do góry przy pięknej pogodzie. Udało się zdobyć szczyt zgodnie z planem. Profilaktycznie wzięliśmy po jednej tabletce na ból głowy. Ze szczytu zeszliśmy od razu do Zinal pokonując 2500 m przewyższenia w dół i dając popalić przy okazji kolanom i palcom u stóp.

Fakt: po wszystkim byliśmy zmęczeni, ale wynikało to z małej ilości snu co nie jest wskazane przy takim wysiłku. Ponadto szliśmy na maksymalnym obciążeniu ze sprzętem jak na Blanca. Żadnych zawrotów głowy, bólów brzucha, biegunek itd nie zauważono :)

Stawiam pytanie: Czy Waszym zdaniem przy tak sprawujących się organizmach jest sens wchodzi przed Blankiem na dwa szczyty 4k czy może wystarczy jeden ciut wyższy a potem dłuższy wypoczyn w Chamonix?

Dorzucam fote spod szczytu w stronę Weisshornu. Jest piękny. Obrazek [/img]

_________________
I was blind but now I can see...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lip 19, 2009 10:22 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Śr lis 14, 2007 7:22 pm
Posty: 178
Czesc
Co do wymiotow, bolow brzucha to nie specjalne mnie to dziwi, ze nie mieliscie. Dzialaliscie szybko i w sumie nie tak wysoko. Takze to jeszcze nic konkretnego o szybkosci lapania aklimatyzacji nie swiadczy. Mi na takiej wysokosci objawia sie to na przyklad tylko lekkim bolem glowy.
Co do pytania. To tak jak juz pisalem wczesniej. Sporo ludzi przed wejsciem na Blanka lapie aklimatyzacje na jakims alpejskim czterotysieczniku. Jednym to wystarcza inni potem to odchorowuja w drodze na Blanka. Jak bedzie z Wami to musicie sami sprawdzic. Na Blanku sie przekonacie.
Dla mnie jednak jak jest okazja i czas to lepiej wczesniej zaliczyc wiecej wyjsc na nizsze szczyty.
A jak nie ma takiej mozliwosci to trudno. Blank to potem zweryfikuje :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL