Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest Cz paź 01, 2020 11:17 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 689 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 19, 20, 21, 22, 23  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn maja 11, 2020 9:14 am 
Zasłużony

Dołączył(a): Wt kwi 05, 2016 3:42 pm
Posty: 223
Lokalizacja: Kraków
anke napisał(a):
teraz kolej na setkę


A propos "setki" -to obejrzyjcie piękny filmik z gór Szkocji (dystans ok. 100 km, 8,5K podejść, czyli tzw. Ramsay's Round- zrobione przez dziewczynę ze Stanów w niecałe 24 godziny). Ujęcia z drona splecione z muzyką celtycką mnie przynajmniej powalają. Od miesiąca subskrybuję kanał Dave MacLeoda -nawet trochę zainspirowała mnie jego ścianka w garażu, robi cykl "Ben Nevis faces" poświęcony ludziom związanym z tą górą, przed miesiącem filmował własną wspinaczkę zimową: https://www.youtube.com/watch?v=ZMEC_sch0ks . Zazdroszczę ludziom, którzy mogą biegać po górach. Mnie lekarze ze względu na astmę -zabronili. I tak mam szczęście, że nie rozwinęła się u mnie ostra forma astmy i opracowano nie tak dawno temu dość skuteczne leki. Mniej szczęścia miał mój Tato i jego (zmarły w Szkocji) brat, strasznie się męczyli podczas ataków choroby, walcząc o oddech. Z górki- to owszem, chętnie zbiegam, ale na podejściach muszę zwalniać.
Tym większy mój podziw dla Sprocketa i jego Ukochanej. A zdjęcia, to jak zawsze -uczta dla oczu. Gratulacje!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn maja 11, 2020 11:11 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N sie 25, 2013 10:23 am
Posty: 1052
Pięknie, jest moc!

Startowaliście pewnie z okolic Górek Wielkich?

No i te zdjęcia to chyba nie z wczoraj? Bo wczoraj robiłem sobie wybieganie po Beskidzie Śląskim (ja tylko skromną "trzydziestkę") i pogoda była jednak gorsza, widoczność słabawa, pochmurno, miejscami padało, a na "grani" to wiało jak fiks. Ja patrzę na moje fotki to więcej na nich szarości niż zieleniny ;-) Chyba, że to kwestia godziny, bo ja też startowałem w okolicy 5tej, tyle że po południu ;-)

Edit: nie zwróciłem uwagi na datę wysłania posta; pewnie wycieczka w sobotę była.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn maja 11, 2020 12:02 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 12:43 pm
Posty: 3522
Lokalizacja: Węgierska Górka
sprocket73 piękna trasa i ładny dystans :!: Ile Wam wyszło przewyższenia?
Ja jakoś nigdy się nie sprawdzałem ile mogę przejść jednego dni. Myślę, że to samo pewno przyjdzie pewnego dnia ;)

_________________
Galeria zdjęć


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn maja 11, 2020 1:05 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1658
Przewyższenie 2200, czyli nie tak dużo, jak na taki dystans. Była to dość łatwa 50-tka, bez wielkich, stromych podejść i zejść.
Robiliśmy to w sobotę, startowaliśmy z Górek Wielkich z pod kościoła, zeszło nam 14:40 - ale to nie był wyścig.

Czy teraz będzie 100? Nie ;)
O ile lubię długie wycieczki, to zdecydowanie wolę wolniejsze tempo.

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn maja 11, 2020 1:22 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9751
Lokalizacja: miasto100mostów
pięknie

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn maja 11, 2020 5:47 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt cze 22, 2012 7:38 pm
Posty: 730
Lokalizacja: siem-ce; m-ce
Beskid Śląski wiosenną porą to dobry pomysł. Szczerze, to miałem taki zamiar "po znajomości" się wkręcić na przejście tej trasy, ale chyba miałem za ciężki tydzień w pracy na 50 kilosów :wink:. Gratulacje :oklaski:.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn maja 11, 2020 6:17 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1658
Impreza była w miarę otwarta - Sokół nawet na FB dał zaproszenie na Beskidomaniakach, jedna niewiasta skorzystała i mówiła, że fajnie było ;)
Myśmy się zdecydowali późno, dopiero w czwartek wieczorem. Do tej pory nie wiem co się stało, ze Ukochana dała się przekonać.
Szkoda, że nie wziąłeś/wzięliście udziału, byłaby niespodzianka :)

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So maja 16, 2020 11:54 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1658
Cieszynioki mają swoje "zagaraże", a my mamy "zabloki" ;)
Maiło być dzisiaj pochmurno, więc odpuściliśmy góry - błąd. Choć może nie największy w życiu, bo po południu grill, to i tak nie byłoby czasu na normalną wycieczkę.

Obrazek

Rondo Kaczyńskich - piękne. Będzie mi go brakowało, jak po obaleniu reżimu zmienią mu nazwę ;)

Obrazek

Zielono jak w górach.

Obrazek

Ścieżka spacerowa na Geosferę.

Obrazek

Pozysk konwalii, żeby w mieszkaniu pachniało i wyglądało ;)

Obrazek

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N maja 17, 2020 7:39 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1658
Niedziela miała być pochmurna i nawet deszczowa. Nie uwierzyliśmy w tą propagandę.
Pojechaliśmy powłóczyć się wokół Doliny Racławki.
Tydzień temu w górach buki biły po oczach świeżą zielenią, a wyżej jeszcze były bezlistne. Natomiast tutaj - bujna zieleń jak w środku lata.

Obrazek

W polach rzepakowe szaleństwo.

Obrazek

Obraz to nie wszystko. Jeszcze intensywny zapach, kojarzący się z miodem rzepakowym oraz dźwięk... jedno wielkie bzyczenie pszczół. Leżeliśmy w trawie przy tym polu chwilkę chłonąc to wszystko.

Obrazek

A to chyba zasieki na dziki, żeby nie wykopały świeżo posadzonych ziemniaków.

Obrazek

Nadszedł czas na pierwsze lekcje chodzenia po pieńkach. Mistrz Tobi czujnym okiem sprawdza, czy wszystkie 4 kończyny są prawidłowo ułożone na pniu. A ja sobie myślę, że to co dobre dla psa, niekoniecznie może być dobre dla człowieka ;)

Obrazek

Racławka.

Obrazek

Nie idziemy doliną, zamykamy kółko idąc jej drugim skrajem.

Obrazek

Na zdjęciach tego nie widać, ale w samej dolinie ludzi był ogrom. Rano zajęliśmy jedno z ostatnich miejsc na parkingu, a byliśmy wcześnie. Na koniec okazało się, że auta stoją po kilkaset metrów w obie strony wzdłuż drogi w Dubiu. Nigdy nie widziałem, żeby było tu tyle samochodów. Wszyscy idą tą samą trasą, wzdłuż doliny tam i z powrotem. My łaziliśmy dookoła, cały dzień praktycznie nikogo nie spotykając. Zastanawiam się, czemu wszyscy ludzie idą jednakowo, czemu nie wpadną na pomysł, żeby odbić na bok i cieszyć się ciszą, spokojem i przyrodą na wyłączność.

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn maja 18, 2020 11:13 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1658
Dzisiaj rano jak się obudziłem przemknęła mi myśl, że jest niedziela. Sekundę później dotarło do mnie, że jednak poniedziałek. Mógłbym jeszcze pospać, ale wstałem, włączyłem służbowego lapka i prywatnego kompa. Na służbowym zalogowałem się gdzie trzeba wpisując 5x rozmaite hasła, a na prywatnym odpaliłem prognozę pogody. Już miałem kliknąć podpisz listę obecności "praca zdalna", ale na drugim monitorze zobaczyłem piękny dzień. No to wniosek urlopowy pyk :)
Pomysł gdzie pojechać przyszedł sam. Dopiero co oglądałem relację z widokowej Potaczkowej. Odpaliłem mapę, namierzyłem jakiś mało znany grzbiet na południe od Mszany Dolnej, na którym jeszcze nigdy nie byłem - Witów (723). Pasuje, a powrót przez Potaczkową. Jem obfite śniadanie, żeby była siła połazić, w międzyczasie przychodzi mail, że urlop zaakceptowany.

Parkuję w Mszanie. Klucząc między domami natrafiam na ścieżkę w górę. Wychodzę na łąki.

Obrazek

Tak wygląda podejście. Fajne.

Obrazek

Dookoła solidne góry Beskidu Wyspowego i widoki we wszystkie strony.
Luboń Wielki.

Obrazek

Idzie się przyjemnie, jest całkiem pusto. Słucham śpiewu ptaków i koncertu świerszczy.

Obrazek

Wychodzę na pierwszy szczyt Kocia Górka (602). Przede mną Spyrkowa (711).

Obrazek

Nie prowadzi tu żaden szlak, a na mapie nawet nie ma zaznaczonej drogi grzbietowej. Myślałem, że będę się trochę męczył przecinając pola i łąki, ale nic takiego - idzie się bardzo przyjemnie.

Obrazek

Tutaj jeszcze kwitną drzewa.

Obrazek

Obrazek

Najlepsze są widoki - na wszystkie strony.
Luboń Wielki i Szczebel.

Obrazek

Wersja z drzewem.

Obrazek

W kierunku Babiej. Przydałaby się lepsza przejrzystość.

Obrazek

Śnieżnica, Ćwilin, Mogielica, Jasień.

Obrazek

Luboń, Szczebel, Lubogszcz.

Obrazek

Lubogodzcz, Ciecień, Śnieżnica, Ćwilin.

Obrazek

Przede mną Witów - główny szczyt grzbietu.

Obrazek

Widok z Witowa na Gorce.

Obrazek

Schodzę z Witowa do Niedźwiedzia.

Obrazek

Przede mną Potaczkowa.
Końcówka zejścia nieprzyzwoicie stroma.

Obrazek

Rzeka Porębianka.

Obrazek

Stromo podchodzę na Potaczkową spoglądając na Witów.

Obrazek

Cóż za mądry tekst na kapliczce. Zawsze wiedziałem, że Aśki to fajne dziewuchy ;)

Obrazek

Potaczkowa.

Obrazek

Widok na Gorce.

Obrazek

Tobi w swoim żywiole.

Obrazek

Obrazek

Rozpoczynam zejście w kierunku Adamczykowej.

Obrazek

Podejście na Adamczykową.

Obrazek

Potaczkowa z Adamczykowej.

Obrazek

Fajna malutka chatka.

Obrazek

Schodze do Mszany.

Obrazek

To był jeden z bardziej widokowych dni jakie dane mi myło przeżyć :)

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt maja 19, 2020 8:07 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 31, 2007 9:46 pm
Posty: 4229
Lokalizacja: GEKONY
Mistrzowski wstęp! :mrgreen:

_________________
Dlaczego Polacy wymyślili himalaizm zimowy? Bo poza sezonem jest taniej.

http://summitate.wordpress.com/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt maja 19, 2020 6:30 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1658
kefir napisał(a):
Mistrzowski wstęp!

Samo życie ;)

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N cze 07, 2020 9:52 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1658
Sobota z ładna pogodą, ruszamy w góry!
Wymyśliłem, że pojedziemy do Bystrej k. Węgierskiej Górki i przejdziemy trochę nieznanych nam zakątków B. Żywieckiego, np. Magurę Cięcińską.

Rano pogoda żyleta - chyba pierwszy raz w tym roku. Powietrze rześkie. Zieleń bujna. Wychodzimy na łąki nad zabudowaniami.

Obrazek

Jest cudnie!

Obrazek

Idziemy oczywiście bez szlaku. Łąki dosłownie spływają wodą, musiało mocno padać w nocy. Miejscami śliskie błotko. Moim zdaniem w takich warunkach przydałyby się raki, a nigdzie na FB nie spotkałem się z taką poradą.

Obrazek

Nabieramy wysokości. Widoki są rewelacyjne. Kotlina Żywiecka.

Obrazek

Klimczok. Dobra przejrzystość.

Obrazek

Wgchodzimy na szczyt Magury (891). Jest tu krzyż i ławka.

Obrazek

Ka krzyżu obraz. Widać, że oryginalne rękodzieło ludowego artysty.

Obrazek

Grzbiet Magury jest bardzo widokowy. Duże łąki i hale.

Obrazek

Grojec (3612) - wciąż niezdobyta dla mnie góra. Zastanawiam się czemu nigdy tam nie byłem. To chyba kwestia bardzo trudnej lokalizacji. Otoczona dookoła miejscowościami, które bronią do niej dostępu. No nic, może jeszcze kiedyś.
Za Grojcem Beskid Mały, a dalej, na ostatnim planie Jaworzno - widać elektrownię.

Obrazek

Beskid Mały - Żar i Jaworzyna.

Obrazek

Bielsko Biała. A dalej elektrownia i hałda w Łaziskach.

Obrazek

Fajny jest ten grzbiet Magury.

Obrazek

Otwierają się widoki na Rysiankę i Romankę.

Obrazek

Ale najlepsze są na północ.

Obrazek

Jaworzno w całej okazałości, widoczne przez przełom Soły w Beskidzie Małym. Elektrownia Jaworzno III (ta z kominem), a po prawej nowy blok energetyczny. Przejrzystość naprawdę bardzo dobra.

Obrazek

Schodzimy ze Skały w kierunku Słowianki. Słońce wydobyło maksimum kolorów z późnowiosennej zieleni.

Obrazek

Wchodzimy w znane tereny.

Obrazek

Dopiero na Słowiance spotkaliśmy ludzi. I to od razu tłumy, psy, dzieci, rowery, motory, quady. Można powiedzieć cywilizacja. Popijając piwko krytykowałem portal pogodowy Ventusky, który przewidywał zachmurzenie, a wychwalałem nasze meteo.pl, który prognozował pełne słońce.

Obrazek

I jakoś nagle znikąd pojawiły się chmury.

Obrazek

Tobi idzie po pieńku. Widzi już, że nigdzie nie dojdzie, ale nie ma jak zawrócić. Trudno powiedzieć ile metrów poleci w dół, bo stok jest stromy, nie widać jaką wysokość mają młode drzewa. Czy przeżyje?

Obrazek

Romanka. Kiedyś, te 15-20 lat temu, uważałem, że jest to najpiękniejsze miejsce w Beskidach. Wielkie usychające jodły, ich bielejące pnie, podmokłe podłoże. A do tego dalekie widoki. To był klimat.
Ale z biegiem lat usychające drzewa zaczęły pojawiać się wszędzie, ich widok nie jest już niesamowity. Romanka porosła młodnikami, które zasłoniły widoki. Wielkie stare drzewa przewróciły się i spróchniały. To już nie jest to co było - jest zwyczajnie.

Obrazek

Z Romanki schodzimy niebieskim szlakiem do Sopotni Małej.
Po drodze widoki na Babią.

Obrazek

Zachmurzenie przechodzi - znowu robi się słonecznie.

Obrazek

Widok w kierunku grzbietu, na który mamy wyjść z Sopotni. Tam nawet nie ma ponazywanych szczytów.

Obrazek

Pogoda systematycznie się poprawia, będzie ładna końcówka dnia.

Obrazek

W Sopotni Małej zainwestowano w lokalne szlaki i tablice informacyjne.

Obrazek

Podejście na grzbiet okazało się strome i wymagające.

Obrazek

Natomiast jak już nabraliśmy wysokości, była fajna droga grzbietowa, z lokalnym szlakiem. Cisza, spokój, śpiew ptaków.

Obrazek

Sympatyczny padalec.

Obrazek

Na koniec bezszlakowe zejście do Bystrej, które dociorało nas tak, że poczuliśmy się kompletnie usatysfakcjonowani wycieczką.

Obrazek

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N cze 07, 2020 9:58 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 1115
Lokalizacja: W-wa
sprocket73 napisał(a):
Kiedyś, te 15-20 lat temu,

Założyłam, uśredniłam, pomnożyłam i wyszło mi, że zrobiłeś już 600-700 wycieczek plus ze 200 podczas urlopów.

Tobi wycofał się tyłem? nie sądzę, żeby zrobił obrót.

_________________
Gunda
https://vimeo.com/391958174


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N cze 07, 2020 10:47 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1658
anke napisał(a):
Założyłam, uśredniłam, pomnożyłam i wyszło mi, że zrobiłeś już 600-700 wycieczek plus ze 200 podczas urlopów.

Możesz mieć rację. Przykładowo folder ze zdjęciami z zeszłego roku ma 50 podkatalogów, większość to jednodniówki, ale cały główny urlop też zajmuje tylko jeden katalog. W poprzednich latach bywało mniej, ale średnio 30-40. Kiedyś nie robiłem zdjęć, ale jeździło się "od zawsze". Jak nie miałem samochodu to rzadziej, ale za to w latach studenckich, jak przychodziły wakacje, to prawie cały czas z plecakiem i namiotem poza domem.
Niby dużo, ale nigdy nie byłem na Grojcu, a na Magurze dopiero wczoraj pierwszy raz.

anke napisał(a):
Tobi wycofał się tyłem? nie sądzę, żeby zrobił obrót.

Obrazek

8)

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn cze 08, 2020 7:12 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 12, 2017 7:32 am
Posty: 2806
Ja bym już lamentowała, że sobie kark skręci :mrgreen:

_________________
Urodziłeś się, by być prawdziwym, a nie perfekcyjnym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz cze 11, 2020 2:11 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1658
Prognozy zniechęciły do wyjazdu. Poszliśmy na mały spacer wychodząc przy pełnym zachmurzeniu, ale z nadzieją, że coś się przeczyści.

Łąki kwitną. Łubiny.

Obrazek

Rumianki.

Obrazek

Maki.

Obrazek

Aparat zabrałem, żeby zrobić to zdjęcie. W zeszłą niedzielą na szczycie leżała jeszcze jedna bela, robiąc idealną piramidę, ale spadła w ciągu ostatnich dni. Konstrukcja widać niestabilna. Szkoda, bo jak Tobi stał na samym czubku, to robiło to jeszcze większe wrażenie.

Obrazek

Niespodziewanie wypogodziło się.

Obrazek

Murek koło Geosfery.
To tutaj przez tydzień w marcu 2015 przychodziłem z młodym Tobim codziennie i zachęcałem go na wszelkie sposoby, żeby wskoczył na ten murek. Długo się przełamywał, aby z tego niższego przeskoczyć na wyższy. To był jego pierwszy Mount Everest.

Obrazek

Osiedle Sfera, koło Geosfery. Podoba nam się jego lokalizacja. Otoczone ze wszystkich stron zielenią.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W pobliżu jest nawet oczko wodne.

Obrazek

Wracamy do domu.

Obrazek

Nasze blokowisko od zaplecza również prezentuje się zielono.

Obrazek

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz cze 11, 2020 6:51 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 12, 2017 7:32 am
Posty: 2806
Jeździliśmy dziś na rowerach - na takiej małej wsi, z dala od ruchliwej drogi stoją stare domki przy strumyku. Koło nich stare sady. Wzdłuż potoczku wierzby. Polna droga gdzieś w las. A akacje i bzy pachną zabójczo. Upalny, wilgotny dzień. Sama nie mam źle, ale bliskość krajówki trochę psuje efekt. Rozmarzyłam się..

_________________
Urodziłeś się, by być prawdziwym, a nie perfekcyjnym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So cze 13, 2020 8:13 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1658
Dzisiaj cały dzień upał i piękna słoneczna pogoda. Prognozy wspominały coś o burzach, ale tam gdzie się wybraliśmy ich nie było.

Brama Bolechowicka.

Obrazek

Co tu się wyczynia!

Obrazek

Cuda!

Obrazek

Koleś był niezły, chodził, odwracał się, siadał, wstawał... nawet spadał.

Obrazek

A myśmy sobie wyszli do krzyża.

Obrazek

I patrzyliśmy na nich z góry ;)

Obrazek

A potem przeszliśmy Doliną Bolechowicką, która kiedyś była dostępna cała dla turystów, a od kilkunastu lat już nie jest, ktoś ją zagrodził, szlaki zmieniły przebieg, droga zarosła.

Obrazek

Magiczny Zelków zaprasza!
Park "Krzaki".

Obrazek

Jest tu grill - magiczny. Otwieramy, a tam 3 kiełbaski - nas też jest troje :) Jednak ja i Ukochana nie byliśmy głodni, więc tylko Tobi zjadł swoją jedną kiełbaskę, a dwie zostały.

Obrazek

Po posiłku na tor przeszkód. To specjalny tor, zaprojektowany dla piesków i misiów, bo ich obrazki były z boku.

Obrazek

Nowe wyzwanie. Po czymś takim Tobi jeszcze nie chodził. Trudne.

Obrazek

Skałki przy jaskini Wierzchowskiej.

Obrazek

Prehistoryczne malunki w jaskini Dzikiej.

Obrazek

Dolina Kluczwody.

Obrazek

Skałki na których są ruiny zamku. Z daleka ich nie widać.

Obrazek

Z bliska... no cóż. To najokazalszy fragment.

Obrazek

Idziemy dalej doliną. Nagle okazuje się, że przejścia nie ma. Droga zagrodzona taśmami, pełno tablic, że teren prywatny i przejścia nie ma. Czyli kolejna dolina w połowie niedostępna dla turystów. W domu sprawdzam, że sprawa świeża, z zeszłego roku. Obchodzimy ścieżką, zaliczając widokowe skałki.

Obrazek

Zelków.

Obrazek

Jednego domu strzegą siedzące nad drzwiami anioły.

Obrazek

Widoki w stronę Garbu Tenczyńskiego. Wieczór się zbliża - cały dzień idealna pogoda.

Obrazek

Picie (3 litry) skończyło nam się już w Dolinie Kluczwody i to jeszcze zanim zaczęliśmy łazić po stromych ścieżkach. Nalałem do butelki wody z rzeki, wydawała się czysta. Tą również wypiliśmy już całą. Liczyłem na sklep w Zelkowie - był zamknięty. Miałem obsesję na temat czereśni - widziałem je na drzewach, raz nawet tuż przy drodze w ogrodzie bez płotu, ale powstrzymałem się przed wchodzeniem w szkodę, bo sąsiedzi grillowali. Na sam koniec dorwałem dziką czereśnię. Nasyciłem się :)

Obrazek

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So cze 13, 2020 10:16 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 12, 2017 7:32 am
Posty: 2806
Odruchowo chciałam dać lajka na te figurki :D

_________________
Urodziłeś się, by być prawdziwym, a nie perfekcyjnym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N cze 14, 2020 6:54 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1658
Napisałaś - i też też jest lajk ;)
Wczoraj zastanawiałem się, czy: woda z Kluczwody + dzikie czereśnie + tygodniowy bigos w domu + drink aperol spritz to wszystko dobre połączenie. Chyba dobre, bo nic nam nie dolega ;)

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N cze 14, 2020 10:53 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1658
Dzisiaj wieczorem trochę się wypogodziło. Wcześniej jak biegałem zauważyłem, że maki mocno rozkwitły, to sobie wieczorkiem zrobiłem fotograficzny spacer.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Okazało się, że byłem obserwowany.

Obrazek

Obrazek

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn cze 15, 2020 6:33 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 12, 2017 7:32 am
Posty: 2806
To 2 makowe piękne.

_________________
Urodziłeś się, by być prawdziwym, a nie perfekcyjnym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt cze 16, 2020 1:47 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 12:43 pm
Posty: 3522
Lokalizacja: Węgierska Górka
Widzę, że byłeś w moich okolicach ;) z Magury jest super widok :!: byłem tam jakieś 2 miesiące temu na rowerze. Wyjechałem od Brzuśnika i przy okazji zaliczyłem szczyt Kiczora na którym jeszcze nie byłem :)

_________________
Galeria zdjęć


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lip 07, 2020 7:46 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1658
Mała Fatra w przepiękną niedzielę. Wyjazd grupowy.
Dużo zdjęć, mało opisów ;)
Fotka rozpoczynająca w pełnym składzie.

Obrazek

Piękne widoki mamy od samego początku.

Obrazek

Słowacja też się zmienia na lepsze.

Obrazek

Nabierany wysokości i myślę sobie, że trafił się wyjątkowo piękny dzień. Oby się utrzymało.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pierwszy szczycik - Sokolie... i zaczyna się piwkowanie ;)

Obrazek

Tobi nie pił, to mógł pozować.

Obrazek

Obrazek

Potem było monotonnie - do góry i w dół i tak na przemian.

Obrazek

Świetne były te trawiaste przełączki.

Obrazek

Obrazek

Sokół cieszy się, bo zrobił kupkę.

Obrazek

Zdobywamy kolejne pagórki.

Obrazek

Przejrzystość - letnia.

Obrazek

Las cudny!

Obrazek

Rozsutec przygląda nam się z boku.

Obrazek

Główna grań coraz bliżej.

Obrazek

Tam już jest więcej ludzi.

Obrazek

Wciąż te podejścia... a nóżki bolą.

Obrazek

O Jezusie, jak tu pięknie!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zdobyliśmy Wielki Krywań - pogoda wciąż idealna i wygląda, że tak już zostanie.

Obrazek

Siedzimy i patrzymy.

Obrazek

Oficjalna fotka grupowa.

Obrazek

Można schodzić - na piwo :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W chłopakach, których żony zostały w dole, pod wpływem paru piwek zaczęły buzować hormony. Za kim oni się tak oglądają?

Obrazek

Za dziewczynami!
Co oni tam sobie musieli wyobrażać... to tylko oni mogą napisać ;)

Obrazek

Wracając do górskich widoków...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zielono-błękitno fatrzańskiej bajki ciąg dalszy.

Obrazek

Obrazek

Rozsutec coraz bliżej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Trzeba jeszcze zejść z Południowego Gronia.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To zejście dało nam popalić. No to piwko... ;)

Obrazek

Pozostała jeszcze formalność, ostatni odcinek. Mieliśmy do wyboru, albo stokiem narciarskim, albo zamkniętym szlakiem. Ukochana powiedziała, że stokiem już nie pójdzie, reszta ekipy też się do tego nie paliła, a ja stwierdziłem, że przecież nie będę tym, który przemówi głosem rozsądku.

Obrazek

Poszliśmy więc zamkniętym szlakiem. Podziwialiśmy dorodne borowiki. A ja opowiadałem moje przygody z dawnych lat, kiedy też chodziłem zamkniętym szlakiem i kończyło się to tragicznie.

Obrazek

Pojawiło się trochę trudności.

Obrazek

W tym miejscu czułem lekki niepokój.

Obrazek

Ale potem okazało się, że jest tylko pięknie!

Obrazek

Takim romantycznym zamkniętym szlakiem jeszcze nie szedłem.

Obrazek

Na dole byliśmy wszyscy bardzo zadowoleni, a najbardziej Sokół.
Dopiero przeglądając zdjęcia zobaczyłem co on dokładnie tu robi ;)

Obrazek

Oficjalna fotka kończąca.

Obrazek

Podsumowując.
Wycieczka spontaniczna, ale takie bywają najlepsze. Dla nas trochę męcząca, 6 godzin w aucie, 12 godzin łażenia, ale tempo było spokojne, był czas na podziwianie widoków, rozmowy, żarty i kontemplację otoczenia. Pogoda ideał - rzadko się zdarza, żeby w takich ciut wyższych górach było tyle słońca i jeszcze te białe obłoczki pozujące do zdjęć. Bardzo mi się też podobało zakończenie - taka kropka nad "i", lekki stresik, akcent. Wszystko było w idealnych proporcjach.

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lip 07, 2020 1:08 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Cz gru 15, 2016 11:53 am
Posty: 321
Lokalizacja: Łódź
Ok, ja muszę w góry... Przepięknie !!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lip 07, 2020 2:15 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 31, 2007 9:46 pm
Posty: 4229
Lokalizacja: GEKONY
O Panie. Znowu kusisz Słowacją 8)

Zelków, Garb Tenczyński i okolica jest super, często gdzieś tam biegam po tych lasach i łąkach. W Trzebini możesz pozwiedzać jeszcze Balaton i kamieniołom w Zabierzowie (o ile jeszcze nie byłeś). Przy kamieniołomie masz pyszne burgery u Pajdy, a później możesz cisnąć np. czerwonym szlakiem do radaru skąd masz widok na Kraków, a później w las.

_________________
Dlaczego Polacy wymyślili himalaizm zimowy? Bo poza sezonem jest taniej.

http://summitate.wordpress.com/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lip 07, 2020 2:26 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1658
Kefir, dzięki za namiary. Nie byłem w tych miejscach i na pewno się kiedyś wybierzemy :)

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lip 07, 2020 2:42 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9751
Lokalizacja: miasto100mostów
Za 3 tygodnie jadę na tydzień w Małą Fatrę.
Okolice znane, ale na Twoich zdjęciach wyglądają wyjątkowo. Mam nadzieję, że będzie jeszcze tak soczysta zieleń.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr lip 08, 2020 8:29 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 12, 2011 7:46 am
Posty: 1658
W sobotę, przed Fatrą, nabieraliśmy sił nad wodą. Byliśmy połazić nad Zbiornikami Pogoria w Dąbrowie Górniczej. Właściwie zdążyliśmy tylko obejść dookoła największy z nich - Pogoria IV.

Obrazek

Jego wschodni brzeg dostarczył wielu atrakcji. Jest bardzo dziki, piaszczysty, o nierównej linii brzegowej.

Obrazek

Wielokrotnie trzeba było się przeprawiać przez kanały tak głębokie, że Tobi musiał płynąć.

Obrazek

Spotykaliśmy tam wędkarzy, zagubionych rowerzystów u kresu wytrzymałości psychicznej, kulturalnych naturystów oraz sporo aut terenowych. Na szczęście w przeważającej większości spotykaliśmy dziką przyrodę.

Obrazek

Pierwszy raz w życiu widziałem rosiczkę. Zaskoczyła mnie swoimi rozmiarami - bardzo mała roślinka.

Obrazek

Obrazek

Dotarliśmy w bardziej zaludnioną okolicę. Tutaj był już prawdziwy armagedon terenówek (nie wiedziałem, że w Polsce tyle ich jest). Oprócz plażowiczów, który dojeżdżali tylko nad wodę, jeździły też jakieś zorganizowane kluby offroadowe i chyba nawet legalnie bo wyglądało, że wożą ludzi za kasę w ramach atrakcji, a policja, która też była na miejscu tolerowała to wszystko. Były też quady, motory, na wodzie skutery i motorówki - jednostajny ryk wszelkich silników. Było też dużo ludzi, którym to wszystko nie przeszkadzało.

Obrazek

Od zachodniej strony brzeg jest bardziej cywilizowany.

Obrazek

W tle Huta Katowice.

Obrazek

Była też taka atrakcja. Odrzutowa deska latająca.

Obrazek

Obrazek

Na koniec jeszcze kilka kadrów przyrodniczych.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pogoria IV ma ok 6 km długości, czyli obejść ją, to wychodzi ok 15 km.

Obrazek

Kiedyś jeszcze musimy tu wrócić i zwiedzić pozostałe 3 zbiorniki.

_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 689 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 19, 20, 21, 22, 23  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL