Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest N lut 23, 2020 10:57 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr sty 19, 2011 1:03 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 03, 2008 6:56 pm
Posty: 758
Lokalizacja: Las Vegas
chcąc przeżyć fajną przygodę w "bezpiecznych warunkach, pod czujnym okiem" postanowiłem zapisać się na Zimowy Kurs Turystyki Wysokogórskiej ... za namową zyl3k padło na http://szkolawspinania-adur.pl//pages/kursy/zimowy-kurs-turystyki-wysokogorskiej.php i Tatry :D

po wspólnej podrózy docieramy w trójkę (ja, zyl3k i artur) do betlejemki i tu troszkę niemiłe (całe szczęście jedyne na całej wyprawie) zaskoczenie ... Monika informuje nas że ze względu na długi wekend i jakieś niedomówienia z rezerwacjami "sytuacja jest dramatyczna" i miejsce jest tylko na "stryszku" :shock: do tego na stryszku rozpirducha że niewiadomo nawet które miejsca "leżące" są wolne, a przy moim wzroście będę sie zapierał głową i stopami o dach ... kto pierwszy ten lepszy, inni się wpierdzielili na chama i dupa zbita ... ale najlepszym sposobem na załatwienie sprawy jest upierdliwe "wydeptywanie ścieżki" i po 3h mulenia gościa w murowańcu mamy miejsca w schronie :twisted:
tam zresztą spotykamy matragone ze swoją ekipą i witamy się serdecznie :drink: do tego robiąc Otwarte Mistrzostwa Murowańca w Chińczyka (czyt. gra planszowa) 8)

Obrazek
klapa na stryszek, wraz z "poręczówką" :)

Obrazek
rodzinna fotka- matragona, ja, zyl3k

pierwszego dnia zajęcia z Moniką, wiązanie węzełków, ubieranie szpeju i wymarsz na czarny staw ... tam w żlebie pod karbem nauka dupozjazdów, hamowania czekanem, budowanie stanowisk ... pogoda jest generalnie "małofotograficzna" odwilż na całego, ciuchy zgnojone przez zabawy w mokrym śniegu ... siedząc w żlebie słyszymy pier. znaczy hałas, duży hałas i to właśnie wtedy kiler i rohu psują tatry urywają kamyczki o przekatnej 50" ... całe szczęście kamienna lawinka spada w bezpiecznej odległości od nas 8) Monika uczy nas jak chodzić w rakach, do tego wiąże nas liną ... wszyscy mają chęć na coś więcej i przekonujemy Monike na spacer żlebem na Karb :twisted: a potem pojezierzem do betlejemki i tu zmyłka bo wpierdzieliliśmy się w kosówkę ... o ile lekkie dziewczyny (skład ekipy 2k+4m) idą w miarę bezpiecznie, to ja wpierdzielam się prawie przy każdym kroku "po ..." hmmm faceci wiedzą "po co" pomiędzy gałęzie ... popołudniu zabawa w topografie, mapy, komasy itp.

Obrazek
miejsce zajęć i spacerku na Karb :D

Obrazek
tylko kiler w zielonej kurtawie i słabo go widać, a rohu się schował "za załomem"

Obrazek
zabawy na śniegu

Obrazek
topografia

drugiego dnia lampa jak z alpejskiej reklamy i mrozik, który trzyma wodę :D no to lecimy na Świnicę :twisted: przez liliowe smarujemy na przełęcz pod Świnią, jest bajecznie słoneczko świeci, wiaterek robi małe piuropusze "prawie" jak treking w Himalajach :wink: pod Świnią ubieramy szpej, wiążemy się linami w 2-wa trzyosobowe zespoły i naprzód ... Paweł (nasz instruktor do konca kursu) prowadzi, a pod szczytem zakłada kilka przelotów dla bezpieczeństwa zółtodziobów 8) troszkę luftu pod nogami jest a i droga po zmrożonym śniegu "troszkę sliska" ... ze szczytu bajeczny widok, kilka fotek i powrót ... na szczycie troszkę cykałem się zejścia w takich warunkach, ale było łatwiej niż pod górę :D wieczorkiem znów jakieś zajęcia teoretyczne, chyba o lawinach (mylą mi się dni) ...

Obrazek
treking przez liliowe

Obrazek
w drodze na Świnie

Obrazek
pod Świnią

Obrazek
pod szczytem

Obrazek
szczytowanie :wink:

Obrazek
z cyklu "tu byłem" ...

Obrazek
ekipa kursu ze Świnicą w tle ...

niektóre fotki nie są mojego autorstwa (moja gęba na focie, więc "ktoś" cykał moim lustrem), kilka jest zyl3ki (podszczytowe i szczytowe na świnicy) ... reszta bedzie w cz.2 ...

a na koniec kilka widoczków, co prawda czasu nie było na "fotograficzne rozczulanie się" ale cos tam pstryknołem :wink:


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Żyj tak abyś po latach mógł powiedzieć-przynajmniej się nie nudziłem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 19, 2011 1:11 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2007 2:13 pm
Posty: 1586
Lokalizacja: Wrocław / Polanica Zdrój
Obrazek


Ehh Kiler ma krzywo okulary, Rohu jakiś taki nieogolony i do tego jeszcze niszczy kamienie ! :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 19, 2011 1:14 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 03, 2005 1:09 pm
Posty: 22094
To sobowtóry są.

_________________
"Stary jestem, mam sklerozę, czas umierać" 09.IX.2006 - rozstaj dróg w Dolince za Mnichem

"Stałem się nowym użytkownikiem ale ten nowy też musi posta napisać"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 19, 2011 1:24 pm 
Stracony

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 6:52 am
Posty: 3030
Lokalizacja: Sosnowiec
karlos napisał(a):
tylko kiler w zielonej kurtawie i słabo go widać, a rohu się schował "za załomem"


Rohu w swojej relacji temat trochę "rozmył". Teraz to wszystko powoli zaczyna się układać w ciąg logicznych zdarzeń...

Rohu poszedł w skały. Za chwil kilka (spodnie z szelkami :? ) ... pierdyknęło. Tu odgłosy ulgi, przerwane zostają przez odłamy skalne wielkości telewizora.

_________________
- Ej, Panie Derechtórze! Mom takom, wicie, mature do godania... telobyk godoł, ino, wicie... nie wim, o cyim!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 19, 2011 1:50 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 07, 2006 8:19 pm
Posty: 16390
A ja taki nieuczesany! :roll:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 19, 2011 1:53 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 05, 2007 8:49 pm
Posty: 6305
Lokalizacja: Kraków
Uff, dobrze, że na zoomie mi tylko głowę widać zza załomu, bo akurat spodnie miałem opuszczone.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 19, 2011 1:54 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 12:43 pm
Posty: 3492
Lokalizacja: Węgierska Górka
fajne zdjęcia ;)

_________________
Galeria zdjęć


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 19, 2011 2:07 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt cze 29, 2007 11:59 am
Posty: 1406
super :)
czekam na cz 2 :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 19, 2011 7:20 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pt wrz 05, 2008 6:33 pm
Posty: 3833
Lokalizacja: Bukowina Tatrzańska
Fajne fotki :mrgreen:

_________________
www.rafalraczynski.com.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 19, 2011 8:09 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Wt sie 11, 2009 9:45 pm
Posty: 2542
No,wreszcie się doczekałam Twojej relacji :D cieszę się,że Wam się tak fajnie udało,i ta Świnica-widoki :D gratuluję!!!

_________________
"Ja akurat marzenia górskie mam pod powiekami,to jest mój oddech, moje życie" - Wojtek Kurtyka


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 19, 2011 8:30 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 03, 2008 6:56 pm
Posty: 758
Lokalizacja: Las Vegas
dzięki za komentarze 8)

matragona wkońcu wróciłem na chatę i cos tam skleciłem ... ale sama wiesz że to tylko kilka spostrzeżeń, bo działo się tyle i poznało się mnóstwo ludzi, że ciężko o wszystkim napisać ... jednym słowem było zajebiście :twisted:

_________________
Żyj tak abyś po latach mógł powiedzieć-przynajmniej się nie nudziłem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 19, 2011 8:35 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Wt sie 11, 2009 9:45 pm
Posty: 2542
karlos,wiem-emocji dużo i przeżyć:) na pewno szykuj się znów na jakąs partię Chińczyka,może kiedyś się zgadamy na jakiś wypad,niekoniecznie w Tatry :) Chińczyk będzie,tak mi się spodobał,że zainwestowalam i mam teraz takiego jednego na własność :mrgreen: *



*czyt. gra zakupiona..tak to jest jak dopiero na starośc się człowiek zapozna z grami planszowymi;-)

_________________
"Ja akurat marzenia górskie mam pod powiekami,to jest mój oddech, moje życie" - Wojtek Kurtyka


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 19, 2011 9:04 pm 
Nowy

Dołączył(a): Śr sty 19, 2011 8:44 pm
Posty: 15
Lokalizacja: Legnica
Po pierwsze to się przywitam, cześć :wink:
A pod drugie, czy to Was spotkałem 18go nad Czarnym Stawem a potem na Karbie?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 20, 2011 8:02 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): So lut 20, 2010 8:29 pm
Posty: 700
Lokalizacja: Zgorzelec
matragona napisał(a):
,może kiedyś się zgadamy na jakiś wypad,niekoniecznie w Tatry
Karkonosze ??
w chińczyka musimy dokończyć ostatnią partię ,byłem tyci tyci od zwycięstwa ....
Karlos ,zdjęcia jakieś takie "podrasowane" ;)
a ogólnie to fakt było super ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz sty 20, 2011 9:09 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt wrz 17, 2010 11:49 am
Posty: 850
Lokalizacja: dokąd
karlos napisał(a):
troszkę luftu pod nogami jest a i droga po zmrożonym śniegu "troszkę sliska" ...

No i "troszkę" wiało 8) :wink: .
Mijaliście naszą grupę - kurs zimowy szkoły W pionie.pl - gdzieś w okolicy przeł. pod Świnicą ;), my wtedy troszkę się bawiliśmy motając linę na słupku granicznym i uskuteczniając jakieś zjazdy :D .
Ale lampa tego dnia była, to fakt :D .
Fajnie było, tylko fotek wciąż nie mam, ech :cry: .


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 20, 2011 9:15 am 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Wt lip 10, 2007 9:34 pm
Posty: 2485
Lokalizacja: mazowieckie/małopolskie
To ja czekam niecierpliwie na drugą część relacji. Przymierzam się do kursu zimowego w marcu i też upatrzyłam sobie szkołę p. Niedbalskiej. Na razie bardzo zachęcająco to wygląda. A to spanie na strychu to tak dla smaczku ;)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 20, 2011 9:34 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 03, 2008 6:56 pm
Posty: 758
Lokalizacja: Las Vegas
Szwajcar napewno nie nas, my bylismy w długi wekend Trzech Króli ...

matragona może chinczyk na Śnieżce ??? :)
masz jednego na własność :twisted: znaczy robi wszystko co mu karzesz 8)

zyl3k nie podrasowane, tylko odpowiednio zaprezentowane 8) materiał to jedno produkt końcowy to drugie :wink: a poważnie to przy takiej pogodzie wystarczy tylko troszkę wyrównać poziomy i już ...

saxifraga pogoda była prawie idealna, a wiaterek dodawał smaczku 8)

nutshell jeśli nie masz zimowego doświadczenia, pojęcia o linach i całym tym szpeju to napewno bedziesz zadowolony (jeśli masz, to wtedy poprostu możesz się nudzić) kurs bardzo mi sie podobał, robiłem rzeczy na które sam nigdy bym się nie zdecydował (czytać bez podtekstów, chodzi o wspinaczkę po lodospadzie czy wejście na Świnicę w zimowych warunkach) do tego bardzo fajni instruktorzy, z dużym doświadczeniem ...

_________________
Żyj tak abyś po latach mógł powiedzieć-przynajmniej się nie nudziłem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 20, 2011 9:41 am 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Wt lip 10, 2007 9:34 pm
Posty: 2485
Lokalizacja: mazowieckie/małopolskie
Nie mam, w tym sęk. Moje zimowe doświadczenie ogranicza się do trasy Grześ - Rakoń - Wołowiec i hasania w okolicach Kasprowego, także... ;)
Twoja relacja mnie jeszcze bardziej nakręciła, żałuję że nie mogłam wybrać się w styczniu, bo w marcu cholera wie jak to będzie z tą zimą.
Ps.
Cytuj:
to napewno bedziesz zadowolony

zadolowlona
;)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 20, 2011 9:45 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt wrz 17, 2010 11:49 am
Posty: 850
Lokalizacja: dokąd
karlos napisał(a):
robiłem rzeczy na które sam nigdy bym się nie zdecydował

Ja również: na przykład - przewrót w przód/w tył, w dół żlebu, z czekanem w rękach :mrgreen: .
Na śniegu bawiliśmy się jak dzieci :D . A tacy starzy przecież :mrgreen: .


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 20, 2011 9:49 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 03, 2008 6:56 pm
Posty: 758
Lokalizacja: Las Vegas
nutshell napisał(a):
Ps.
Cytuj:
to napewno bedziesz zadowolony

zadolowlona
;)


upsss :oops:

skoro nie śmigałaś ze szpejem to napewno bedzie Ci się podobało ... a co do zimy to nie pękaj, my byliśmy w styczniu i co :? :? :? generalnie ze śniegiem dupa zbita, dobrze że w żlebach i wysoko troszkę go zostało, bo mielibyśmy kurs skałkowy zamiast zimowego ... w marcu możesz miec lepiej niz my ... chyba że bedzie lawinowa 6-tka :wink:

_________________
Żyj tak abyś po latach mógł powiedzieć-przynajmniej się nie nudziłem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 20, 2011 9:53 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 03, 2008 6:56 pm
Posty: 758
Lokalizacja: Las Vegas
saxifraga napisał(a):
karlos napisał(a):
robiłem rzeczy na które sam nigdy bym się nie zdecydował

Ja również: na przykład - przewrót w przód/w tył, w dół żlebu, z czekanem w rękach :mrgreen: .
Na śniegu bawiliśmy się jak dzieci :D . A tacy starzy przecież :mrgreen: .


dokładnie :D nie myślałem, że na zmrożonym śniegu można rozwinąć takie prędkości w tak krótkim czasie ... a zjazd głową w dół był całkiem zabawny :D

_________________
Żyj tak abyś po latach mógł powiedzieć-przynajmniej się nie nudziłem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 20, 2011 10:16 am 
Stracony

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 6:52 am
Posty: 3030
Lokalizacja: Sosnowiec
nutshell napisał(a):
żałuję że nie mogłam wybrać się w styczniu, bo w marcu cholera wie jak to będzie z tą zimą.


W marcu jak w garncu!

_________________
- Ej, Panie Derechtórze! Mom takom, wicie, mature do godania... telobyk godoł, ino, wicie... nie wim, o cyim!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 20, 2011 10:27 am 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Wt lip 10, 2007 9:34 pm
Posty: 2485
Lokalizacja: mazowieckie/małopolskie
Ano właśnie, choć mam wrażenie że marzec trwa już mniej więcej od grudnia ;)
karlos napisał(a):
a zjazd głową w dół był całkiem zabawny Very Happy

heh, tak też to brzmi, tak... zabawnie :lol:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 20, 2011 10:33 am 
Stracony

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 6:52 am
Posty: 3030
Lokalizacja: Sosnowiec
nutshell napisał(a):
Ano właśnie, choć mam wrażenie że marzec trwa już mniej więcej od grudnia ;)


Trzeba by zapytać użytkownika Jakuba.

_________________
- Ej, Panie Derechtórze! Mom takom, wicie, mature do godania... telobyk godoł, ino, wicie... nie wim, o cyim!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 20, 2011 10:37 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 03, 2008 6:56 pm
Posty: 758
Lokalizacja: Las Vegas
nutshell napisał(a):
karlos napisał(a):
a zjazd głową w dół był całkiem zabawny Very Happy

heh, tak też to brzmi, tak... zabawnie :lol:


mowa o zjeździe kontrolowanym :wink: trenowalismy zatrzymywanie na stoku :) w rakach podczas schodzenia można się "zachaczyć" o własne spodnie i walnąć na ryło, wtedy lecisz po stoku głową w dól i trzeba się jakoś zatrzymać ... stok był tak nachylony, że juz na czworakach nie dało sie utrzymać na śniegu, więc Paweł musiał nas trzymać za nogi i dopiero jak leżałaś plackiem na śniegu puszczał delikwenta buźką w dół :D widoki z poziomu śniegu pierwsza klasa :twisted:

_________________
Żyj tak abyś po latach mógł powiedzieć-przynajmniej się nie nudziłem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 20, 2011 11:01 am 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Wt lip 10, 2007 9:34 pm
Posty: 2485
Lokalizacja: mazowieckie/małopolskie
keff9 napisał(a):
Trzeba by zapytać użytkownika Jakuba.

Łukasz T też mnie do niego odsyłał, to chyba musi być jakiś wieszcz :scratch:

karlos napisał(a):
w rakach podczas schodzenia można się "zachaczyć" o własne spodnie i walnąć na ryło

A to już mam za sobą :D Spektakularnego upadku co prawda nie było, tylko jakieś dziwne pląsy, ale spodnie obowiązkowo podarte.
Cytuj:
stok był tak nachylony, że juz na czworakach nie dało sie utrzymać na śniegu, więc Paweł musiał nas trzymać za nogi i dopiero jak leżałaś plackiem na śniegu puszczał delikwenta buźką w dół Very Happy

O to to, sama nie podjęłabym się ćwiczenia hamowania czekanem, chyba że na bardziej łagodnym zboczu, ale to już nie ta adrenalina ;)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 20, 2011 11:05 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pt wrz 17, 2010 11:49 am
Posty: 850
Lokalizacja: dokąd
karlos napisał(a):
w rakach podczas schodzenia można się "zachaczyć" o własne spodnie i walnąć na ryło, wtedy lecisz po stoku głową w dól i trzeba się jakoś zatrzymać ...

Można też się zwyczajnie poślizgnąć: mi się udało. Trawersując zmrożonym śniegiem stok postawiłam nogę trochę za bardzo bokiem i zbyt szybko i ku mojemu zaskoczeniu ... pojechałam :D , tyle, że nogami w dół :D .
Nauka hamowania przydała się bardzo 8) :mrgreen: !


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 20, 2011 11:26 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 03, 2008 6:56 pm
Posty: 758
Lokalizacja: Las Vegas
nutshell napisał(a):
O to to, sama nie podjęłabym się ćwiczenia hamowania czekanem, chyba że na bardziej łagodnym zboczu, ale to już nie ta adrenalina ;)


generalnie na kursie wszystko jest pod kontrolą, instruktorzy wiedzą co robią ... chyba :wink: np. w czasie slizgów głowa w dól, stok konczy się wypłaszczeniem ...

co do chodzenia w rakach trzeba się "przestawić" :) saxifraga ja też ujechałem na Świnicy i już więcej "nie kantowałem" w rakach, tylko "całą stopką" :lol:

_________________
Żyj tak abyś po latach mógł powiedzieć-przynajmniej się nie nudziłem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 20, 2011 4:02 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 05, 2007 8:49 pm
Posty: 6305
Lokalizacja: Kraków
W końcu przeczytałem dokładnie całą relację. Fajnie napisane i dobrze się czyta.
Kurs też z pewnością był bardzo ciekawy.

Zastanawiam się co to za platformę budowaliście w żlebie pod Karbem. Widziałem to już z góry jak się z kilerem wspinaliśmy, ale nie przyglądałem się specjalnie, bo byłem zajęty czym innym ;)


I tak gwoli ścisłości, to nie mogliśmy być w tym miejscu gdzie nas zaznaczyłeś na zdjęciu ;), bo nasza droga biegła tak:
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 20, 2011 4:15 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): So lut 20, 2010 8:29 pm
Posty: 700
Lokalizacja: Zgorzelec
Cytuj:
Zastanawiam się co to za platformę budowaliście w żlebie


Monika uczyła nas budowania stanowisk z czekana i grzyba śnieżnego i inne :)
...ucieczke przed obrywem skalnym ;).....


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL