Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest Pn paź 03, 2022 9:22 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Droga Roga
PostNapisane: N wrz 12, 2010 6:08 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 27, 2010 10:41 pm
Posty: 2620
Nabiję sobie licznik postów zamieszczając zeszłoroczne wakacyjne wspomnienie :oops: Ale przy okazji może uda mi się zareklamować A. Julijskie: góry piękne i przyjemne.

Brrr... 0350, ech, jest jeszcze noc, a trzeba wstawać. Po drodze do łazienki, zaspany, potykam się o czyjś plecak - budzę towarzyszy. Szybko przegryziona kanapka, zimnawa kawa, umyte zęby - ceremoniał odprawiony w łazience powoli rozkręca umysł i ciało, powoli budzę się ze snu.
Jest 0430. Na ganku schroniska czeka już Gregor. Szybkie powitanie i w drogę. Najpierw przez las, w świetle czołówek i - choć brzmi to może patetycznie i tandetnie, ale odpowiada rzeczy - w blasku gwiazd, otoczeni z trzech stron strzelistymi ścianami: po lewej Mojstrovek, Travnika i Site, po prawej - Ponc, na wprost - Jalovca
Obrazek
Obrazek
Szybko, choć obciążeni nielekkimi plecakami, zbliżamy się do piargu, stromo opadającego od północnej ściany Jalovca, żlebu wciąż wypełnionego śniegiem. Więc - raki, czekany w dłoń, uderzamy dalej, byle szybciej pod ścianę, byle uciec od wychylającego się słońca. Stalowe zęby grzęzną w śniegu aż miło, więc po niepełnych dwóch godzinach od schroniska jesteśmy pod tym, co obraliśmy na cel. Oto i ona - północna ściana Jalovca. a na niej droga Horna. pokonana po raz pierwszy przez Ferdynanda Horna w 1909 roku: czyli droga już nieco antykwaryczna, pokonana ponad sto lat temu.
Obrazek
Horn już na początku swojej przygody ze ścianą stracił linę, raki, oraz czekan. Plecak sam cisnął w kłębiącą się pod stopami czeluść. Resztę, tej trzymającej wciąż klasę, IV-ej drogi pokonał w wolnej od asekuracji liną wspinaczce, nie wiedząc przy tym, jakie czekają go wyżej trudności. A ściana Jalovca długo się nie poddaje: zanim w końcu, 300 metrów pod szczytem, poddając się położy się połogim rumoszem skalnym, długo jest harda, dzielnie staje dęba, straszy przewieszonymi i pionowymi płytami.
Jeszcze ostatni posiłek przed wbiciem się, i w ścianę
Obrazek
Pierwsze wyciągi są technicznie proste, choć niezbyt przyjemne: idzie się po stromych i z każdym metrem bardziej eksponowanych półeczkach, pełnych rumoszu skalnego. Pasaże te nie są zbyt przyjemne - droga jest długa, nie ma czasu na porządną asekurację na tych lotnych, choć dość prostych (bo I-II) odcinkach. Wspinamy otuleni mgiełką porannej chmury.
Obrazek
Na szczęście, w końcu robi się trudniej, skały w koło stają na baczność, trzeba sie z nimi zmierzyć. pierwszy komin (III+/IV)
Obrazek
nie jest zbyt przyjemnym do tego wstępem. Wyróżnia się on, wśród jasnych skał wokoło, ciemnymi naciekami: wydaje się, i jest, wilgotny, głęboki, odpychający. Ale nie ma prostszej drogi. Najtrudniej jest zacząć: później już - nie chcąc powierzyć życia losowi i linie - jakoś to będzie! i jest! Posapując, szczęśliwie wyłaniam się z komina, jęzory śniegu lśnią pod stopami.
Obrazek
Obrazek
I znowu walka na powietrznych trawersach, bardziej zawierzając własnym umiejętnościom niż rzadkiej na tych odcinkach asekuracji.
w końcu ostatni, kluczowy fragment drogi Horna. Jest to tzw. komin Horna. "Tak zwany", bo to raczej zaciątko, nie komin. Kiedyś, w czasach brawurowej wspinaczki Horna, prostszy - współcześnie, po obrywach skalnych stał się trudniejszy. Przechodzi się go wspierając się o wbite w szczelinę dwa haki. Obniża to styl przejścia, w innym wypadku o trudnościach ponad VI. A tak - w najtrudniejszym miejscu droga ma słoweńskie IV+.
Obrazek
Ostatni, nieco skomplikowany i, w szczęśliwie krótkim fragmencie, bardzo kruchy wyciąg i stajemy przed niesamowitym oknem skalnym. Dopiero teraz zdajemy sobie sprawę z tego, że od pewnego czasu spowici jesteśmy chmurami. Widoczność nie jest najlepsza. Wcześniej od czasu do czasu utrudniało to orientację, ale doświadczenie wytrawnego Gregora prowadziło nas niemal bezbłędnie do celu.
Obrazek
Obrazek
Pod oknem, chwila odpoczynku. Tu kończy się droga Horna, ostatnie metry do szczytu pokonamy w terenie prostym, o trudnościach nieprzekraczających I-II. Więc siadamy pod oknem, jemy, pijemy, myślimy, nie bardzo bawiąc się rozmową - to bardzo fajna dziś chwila.
Obrazek
Przejście drogi zajęło nam 4h30m. Pozostała jeszcze niespełna godzina na szczyt.
Obrazek
Na nim, ech, widoki - pozwolę sobie na pewną obcą mi emfazę - przepiękne, zapierające dech. Jesteśmy nad chmurami, spod których udaje sie tylko przebić najwyższym szczytom: Triglavowi, Skrlaticy....
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Chwila na wpis do ksiażki wejść, kilka zdjęć i zbiegamy przez Kotovo sedlo do schroniska Tamar dom. Zajmuje to nam równo 2 godziny.Obrazek

tam zaś piwo - i żeby to jedno!

_________________
Zob za zob - glavo za glavo
Zob za zob na divjo zabavo!

Alpy Julijskie www.gavagai.ngt.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N wrz 12, 2010 6:23 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Śr sty 20, 2010 3:38 pm
Posty: 1827
Lokalizacja: Wolne Miasto Nowa Huta
Pięknie tam... Jak będę kiedyś prezesem żebym dużo zarabiał to też sobie pojade w Alpy :D

_________________
Moje Tatry

Życie jest piękne. To ludzie są pojebani.

"Słabe stopnie są jak puszczalska dziewczyna. Jak im zaufasz to ci dadzą, a jak nie, to będą częściej zdradzały." - Mechanior


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N wrz 12, 2010 9:11 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 07, 2006 8:19 pm
Posty: 18125
Kurcze, kiedy ja tam zawitam? Graty!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N wrz 12, 2010 10:12 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 13, 2005 4:25 pm
Posty: 9935
Lokalizacja: niedaleko Wąchocka
Lukasz_ napisał(a):
Jak będę kiedyś prezesem żebym dużo zarabiał to też sobie pojade w Alpy
To nie kosztuje aż tyle. Najpierw trzeba chcieć.

_________________
Pamiętasz co obiecywała?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N wrz 12, 2010 10:16 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 07, 2006 8:19 pm
Posty: 18125
Ale jak masz do wyboru kilka dni w Tatrach albo jeden dzień w Alpach plus wybieranie urlopu (którego nikt nie chce ci dać), to raczej wybór jest prosty.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N wrz 12, 2010 10:18 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 13, 2005 4:25 pm
Posty: 9935
Lokalizacja: niedaleko Wąchocka
No. Urlop rozwala.

_________________
Pamiętasz co obiecywała?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N wrz 12, 2010 10:51 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2007 2:13 pm
Posty: 1586
Lokalizacja: Wrocław / Polanica Zdrój
piomic napisał(a):
To nie kosztuje aż tyle. Najpierw trzeba chcieć.

Dokładnie, wyjazd na 2 dni (np. weekend) w Alpy, to koszt parówek z biedronki i paliwo.
Jak chce jechac z wro do zakopca to płace ~80zł w Jedną stronę + spanie w schronie. Ostatnio zrobilismy 1600km w dwie strony (Taury), koszt paliwa na głowe to 120zł.
Ludzie nie mogą zrozumieć, że Alpy Nie są drogie, może i troche daleko, ale z wro do zakopca też jedzie się 8-10-12h.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N wrz 12, 2010 11:25 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 27, 2010 10:41 pm
Posty: 2620
A w dodatku w Słowenii jest jednak taniej niż np. w Austrii. Cena w pokoju wieloosobowym w słoweńskim schronisku: (ze zniżką) od 6 do 11 euro. By być uprawnionym do zniżek (respektowanych również w schroniskach należących do innych "alpenferajnów") trzeba zainwestować 20 euro (dla osób, które nie ukończyły 26 lat, taniej). Ale można przespać się i najtaniej, czyli za darmo, np. tak :-D Można również nocować w darmowych biwakach, tyle że w niektórych może być ciężko z wolnym miejscem: darmowe spanie pod dachem w górach to pomysł, którego genialną prostotę wielu docenia, szczególnie Czechów.
Największe koszty wycieczki to transport: zwykle jeżdżę pociągiem, więc - jak to mówią - jest jak jest :cry: Dużo nie palę, więc koszty wiktu i innego paliwa specjalnie sakwy nie odciążają.
No i last but not least jak mówią: czas to pieniądz - w Julijskich pogoda zazwyczaj dopisuje, a na pewno jest bardziej bita niż w Tatrach. Toteż można hulać bez wytchnienia. Tego lata na dwa tygodnie jedynie jeden dzień pauzowałem, bo się roztrzaskało - poza tym dniem: można było śmigać śmiało :-D

_________________
Zob za zob - glavo za glavo
Zob za zob na divjo zabavo!

Alpy Julijskie www.gavagai.ngt.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn wrz 13, 2010 6:55 am 
Kombatant

Dołączył(a): Śr sie 16, 2006 8:46 am
Posty: 458
Lokalizacja: Katowice
Zombi napisał(a):
By być uprawnionym do zniżek (respektowanych również w schroniskach należących do innych "alpenferajnów") trzeba zainwestować 20 euro (dla osób, które nie ukończyły 26 lat, taniej).


Gdzie tak tanio ?
Jakie to daje znizki w innych krajach, np. w Austrii, czy też 50 % jak członkostwo w OEAV?
I czy to też jest z ubezpieczeniem, czy bez ?

Zombi napisał(a):
Największe koszty wycieczki to transport: zwykle jeżdżę pociągiem, więc - jak to mówią - jest jak jest :cry:)


Jak wygląda taki dojazd do Slowenii ?
Ile jest przesiadek i jaka orientacyjnie jest cena ?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn wrz 13, 2010 7:00 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 29, 2007 8:31 pm
Posty: 3147
Lokalizacja: Nowy Sącz
Zombi napisał(a):
Nabiję sobie licznik postów zamieszczając zeszłoroczne wakacyjne wspomnienie

Takie nabijania licznika wskazane 8)

_________________
http://naszczytach.cba.pl/ Aktualizacja 2020 - nowe: Synaj, Niżne Tatry - Dżumbier, Mała Fatra - Wielki Rozsudziec i Wielki Krywań, Tatry - Gładki Wierch, Dolina Koprowa, Wielka Łomnicka Baszta i wiele innych. Zapraszam


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn wrz 13, 2010 7:03 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 03, 2005 1:09 pm
Posty: 22105
Zombi napisał(a):
Cena w pokoju wieloosobowym w słoweńskim schronisku: (ze zniżką) od 6 do 11 euro.


A bez zniżki od 10 do 18 euro. Da się przeżyć. Panie i Panowie - jazda do Słoweni.

_________________
"Stary jestem, mam sklerozę, czas umierać" 09.IX.2006 - rozstaj dróg w Dolince za Mnichem

"Stałem się nowym użytkownikiem ale ten nowy też musi posta napisać"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn wrz 13, 2010 7:34 am 
Stracony

Dołączył(a): N wrz 14, 2008 5:52 pm
Posty: 5846
Lokalizacja: Górny Śląsk
Pewnie powinno być w wątku o zniżkach ale jest ciekawa opcja zniżki na pociąg - taryfa CityStar z dowolnego miasta na Słowacji do prawie całej Europy.
Opłaca się jechać w małych grupach bo na każdą osobę do 5 osób zniżka jest większa.

Testowałam w tym roku na trasie Żylina - Oradea - bilet dla 5 osób tam i z powrotem kosztował 270 euro.
O ile wiem taryfa obowiązuje też na dojazd do innych miast, kolega używał jej jadąc do Macedonii.

Niestety bardzo dużą wadą jest czas przejazdu.
Przejazd Katowice - Rumunia zajmuje około 24 godziny, na weekend odpada.

A tak poza tym - to takie relacje oglądam z wielką przyjemnością ;-)

W pierwszym momencie przeczytałam "droga Roha" i zastanawiałam się co Rohu ma z tym wspólnego ???

Pozdrowienia

Basia


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn wrz 13, 2010 8:58 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 29, 2007 8:31 pm
Posty: 3147
Lokalizacja: Nowy Sącz
Jalovca w tym roku, to oglądałem jedynie z daleka
Obrazek
Gratulacje pięknego wspinu

_________________
http://naszczytach.cba.pl/ Aktualizacja 2020 - nowe: Synaj, Niżne Tatry - Dżumbier, Mała Fatra - Wielki Rozsudziec i Wielki Krywań, Tatry - Gładki Wierch, Dolina Koprowa, Wielka Łomnicka Baszta i wiele innych. Zapraszam


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn wrz 13, 2010 11:10 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 27, 2010 10:41 pm
Posty: 2620
Zwykle jeżdżę w Julijskie z Warszawy, więc to, co napiszę, dotyczyć będzie połączeń z tego miasta. Otóż zwykle jeżdziłem pociągiem nocnym do Wiednia. Tam (po około 2 h oczekiwania) pociągiem do Lublany. W Lublanie jest się o 1410-1420. Z Lublany zwykle wsiadałem o 15 (z dworca autobusowego, który znajduje się przy kolejowym) do autobusu, który jedzie przez Jesenice, Mojstranę (miejscowość, z której można podejść do schroniska pod Północną Ścianą Trigalva), Kranjską Gorę, dalej na przeł. Vrsic (po drodze 3 schroniska, na samej przełęczy 2 kolejne), z przełęczy dalej do Bovec ( i bodaj jeszcze dalej). W Kranjskiej Gorze można się przesiąść do autobusu, który jedzie do Ratece, i stamtąd podejść ze 4 k do schroniska "pod Jalovcem" - Tamar domu.
Innym połączeniem (od tego roku) jest poranny pociąg z Warszawy do Villach (gdzie jest się o 1844). Z Villach jest lokalny pociąg do Jesenic (11 euro), dojeżdża się na (bodaj) 2010. Z Jesenic - jeżeli jest to dzień powszedni - można jeszcze zdążyć na autobus do Kranjskiej gory i Ratece, jeżeli jest to niedziela, to niestety albo trzeba liczyć na stopa, albo uderzyć z buta (do Mojstrany jest ca 7 k) i spać w szałasie na bronie :-D
Cena biletu zależy od kilku zmiennych. Jeżeli nie ukończyło się 26 lat, nie jedzie się kuszetką, kupuje się bilet od granicy do granicy, korzysta się z ofert typu Austria (czy Wiedeń) special itp., jest jakoś taniej. Normalna cena za bilet "tam i z powrotem" to pewnie coś około 700 zł :cry: Rzeczywiście lepiej w grupie samochodem.

20 euro kosztuje osobę, która ukończyła 26 lat, roczna składka w Planinska zveza Slovenije. Daje ona 50 % zniżki w schroniskach PZS, austriackich OeAV, niemieckich DAV, włoskich CAI, francuskich CAF, szwajcarskich CAS/SAC, hiszpańskich FEDME itp. Członkostwo zawiera refundację akcji ratowniczej we wszystkich górach Europy i Turcji do wysokości 2800 euro. Można jednak wykupić (kosztuje to oczywiście więcej) członkostwo z lepszym ubezpieczeniem (na cały świat) do 15 tyś. euro.
Zostać członkiem jest prosto - trzeba mieć zdjęcie i kasę. Odział PZS znajdzie się albo w Lublanie (zaraz obok dworca, zajmuje to może z 5-10 minut), albo bliżej gór w Jesenice lub Ratece.

_________________
Zob za zob - glavo za glavo
Zob za zob na divjo zabavo!

Alpy Julijskie www.gavagai.ngt.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 12, 2012 2:02 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Pn lut 27, 2012 2:30 pm
Posty: 1407
Lokalizacja: Warszawa
A czy jest/masz jakieś topo tej drogi?

_________________
Nie sprytem, lecz siłą!

"Gdyby ministranci zachodzili w ciążę, aborcja byłaby refundowana"

V kolumna szatana


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 12, 2012 7:18 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Cz wrz 24, 2009 4:46 pm
Posty: 1711
o jaacie :shock: Fajne lato!

_________________
"Sukces-jeśli go osiągamy-to tylko pewien dar.Ostatecznym celem jest poczucie pełni i samoświadomość"
Steve House


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 12, 2012 7:30 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 18, 2009 5:05 pm
Posty: 929
Lokalizacja: Katowice
Piękna droga, Jalovec od najbardziej malowniczej strony. Czytałem o tej drodze wielokrotnie, fajnie, że 'u nas' na forum, też jest jej przejście.
Gratulacje.

_________________
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 12, 2012 7:46 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): N paź 23, 2005 9:18 pm
Posty: 2054
Ja tam bym w tej Słowenii kimał pod gołym niebem..ale pi*&^%$ę - wolę relacje na forum z Karakorum -Alpy są za niskie ... ( jechać tam! )


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt mar 13, 2012 12:15 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 27, 2010 10:41 pm
Posty: 2620
Neander napisał(a):
A czy jest/masz jakieś topo tej drogi?

Mam, ale w formie papierowej, nieco już zmierzwionej, ale nie mam niestety skanera
Ivona napisał(a):
Fajne lato!

jck napisał(a):
Piękna droga ... Gratulacje.

Dzięki! Było, minęło :-D

_________________
Zob za zob - glavo za glavo
Zob za zob na divjo zabavo!

Alpy Julijskie www.gavagai.ngt.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL