
w sercu Alp Berchtesgadeńskich, nad jeziorem Koenigsee króluje sobie Watzmann z rodziną, niedobry władca zamieniony w skałę z żoną i dziećmi ....
Prognozy pogody za ciekawe nie były. Mieliśmy zarezerwowane noclegi w Watzmannhaus z niedzieli na poniedziałek, końcem września.Sobotę spędziliśmy w Chemigauer Alpen na ferracie Piddinger.Dwie noce na bardzo przyjemnym parkingu pod ferratą...
Rano pakowanie tobołków i przejazd do Ramsau.Tu jesteśmy umówieni z resztą ekipy z Małopolski.Chłopaki są już na miejscu-mówią że wahali się czy jechać na takie prognozy.Ale przyjechali. Pogoda naprawdę nie zachęca-mgliście , zimno, mżawkowato. Najwyżej dojdziemy do schroniska i wrócimy.
Do schroniska mamy 1200 m w pionie.Mgła , miejscami taka że giniemy sobie z oczu.Jakaś Niemka schodząc nabija się z nas że tam na górze świeci słońce.Powolutku człapiemy eleganckim szlakiem w stronę noclegu.....aż, ku naszemu zdziwieniu, zaczyna się przejaśniać.200 m pod schroniskiem wychodzimy nad pułap chmur.Japy nam się cieszą, jest pięknie . Co prawda zamiast słynnego jeziora w dole mamy morze...chmur , ale i tak jest pięknie

następnego ranka ruszamy w stronę Watzmannów.Obsługa schroniska nastraszyła nas niepewną pogodą więc ruszamy ,,skoro świt". Do środkowego, najwyższego Watzmanna mamy 800 m w pionie, marsz daje nam porządnie w kość. Na szczycie zaczyna zacinać deszczem, w piątkę decydujemy o powrocie.Tylko Marcin podejmuje dalszy trawers granią Watzmannów.I udaje mu się !!
Co najciekawsze, Marcin zszedł z gór wcześniej niż jego współtowarzysze

Ale Marcin tak ma..on prawie biega po górach .
w Alpy Berchtesgadeńskie wrócę na pewno-jest w nich moc.Trochę szkoda że nie udało się zrobić całego przejścia Granią Watzmannów ale chyba szybko tam nie wrócę-prędzej zajrzę w przepotężny Hochkalken i Hocher Goll czy jak mu tam....
Do przejścia granią, dla bardziej oswojonych z ekspozycją, sprzęt ferratowy będzie zbędny.Droga dobrze oporęczowana na grani.Trudności małe.
zamiast galerii zapraszam do obejrzenia filmiku: odkąd noszę kamerkę nie zabieram aparatu-zdjęcia wmontowane w film dzięki uprzejmości znajomych
http://youtu.be/3f4onEu3s7Y