Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Pn paź 22, 2018 3:07 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 205 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz paź 26, 2006 8:50 pm 
Swój
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 17, 2006 6:12 pm
Posty: 93
Lokalizacja: Pszów
Witam Wszystkich

Mam pytanko, jaki sprzęt polecacie na ferraty? Jakie firmy? Jaki sprzęt macie i czy jesteście z niego zadowoleni? Proszę o wsparcie :)

Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi!!!

Pozdrawiam

_________________
......::: Nawet do łatwych gór i szlaków miej respekt!!! :::......


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz paź 26, 2006 8:59 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 20, 2006 11:58 am
Posty: 682
Lokalizacja: Beskid Niski
Polecam świetną stronkę o ferratach, tam dowiesz się wszystkiego :!:
http://republika.pl/jarekkardasz/
Pozdrowienia.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz paź 26, 2006 10:20 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 13, 2006 5:14 pm
Posty: 1116
Lokalizacja: zgierska łódź podwodna ;)
hmmm, na tej stronie informacje sa raczej ogolne, wzdaje mi sie ze Wojtasowi zalezy bardziej na opinii forumowisczow
bo tam znalezc wszystkiego nie mozna :wink:
ja tez jestem zreszta ciekawa bo powaznie mysle o siakims kursie na wiosne

_________________
"Długość życia ludzkiego to punkcik, istota płynna, spostrzeganie niejasne,
zespół całego ciała to zgnilizna, dusza wir, los to zagadka, sława rzecz niepewna"
gg: 54908


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz paź 26, 2006 10:43 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9714
Lokalizacja: Poznań
Na ferracie nie byłem. Ale sprzet jest taki sam jak wspinaczkowy + lonża z absorberem.
Czyli
uprząż - mam petzla, ale używałem polskich Lhotse, petzla widziałem u innych, fajna uprząż, tylko troche droższa
kask - nie mam ale będę miał, prawdopodobnie tez petzla elios
karabinek zakręcany HMS - mamut czy cassin
lonża z absorberem - tu akurat nie wiem jakiej firmy bo nie mam
Nie wiem co tam jeszcze na ferratę więcej potrzeba

_________________
Tatrzańskie szlaki ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz paź 26, 2006 11:50 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 05, 2005 9:12 am
Posty: 6269
Lokalizacja: Warszawa/Skierniewice
Chyba wymieniłeś wszystko Tomku.
To Wszystko w granicach 350zł.
Uprząż mam Petzla - Coraxa - bardzo fajna - tylko w sklepie troche kosztuje.
Kask - Rock Helmets Pulse - też jest OK

_________________
Pozdrawiam
Jacek
Obrazek

___________
..Umiem być ciszą, Kończę się w twoim śnie, Ostatnie echo jest ciszą to miejsce gdzie kończy się twoje spojrzenie..


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt paź 27, 2006 12:18 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 13, 2005 4:25 pm
Posty: 9935
Lokalizacja: niedaleko Wąchocka
http://www.allegro.pl/item134988149_lon ... atis_.html - lonża nowa, atestowana, sprzedawca to sklep, kupowałem już u nich. Uprzęże i kaski też mają.

_________________
Pamiętasz co obiecywała?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt paź 27, 2006 3:05 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9714
Lokalizacja: Poznań
Czyli lonża jest już z karabinkami więc dodatkowy HMS nie jest potrzebny.
No chyba, żeby mieć jeszcze sztywne auto z taśmy i HMS-a. Ale nie wiem czy na ferratach jest to potrzebne.
Z resztą dodatkowe karabinki i taśmy zawsze się przydają.

_________________
Tatrzańskie szlaki ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt paź 27, 2006 3:25 pm 
Swój
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 17, 2006 6:12 pm
Posty: 93
Lokalizacja: Pszów
Dzięki Wszystkim za informacje!!! :) Przydadzą się napewno :)

_________________
......::: Nawet do łatwych gór i szlaków miej respekt!!! :::......


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt paź 27, 2006 3:41 pm 
Swój
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 17, 2006 6:12 pm
Posty: 93
Lokalizacja: Pszów
A mam jeszcze jedno pytanko, do wyjścia w Tatry Wysokie przydatne jest.........? Z takiego rodzaju sprzętu to co polecacie zabrać? Bo typowe ferraty a ułatwienia na szlakach (itp.) to troche inne rzeczy.

Za podzielenie się ze mną Waszym doświadczeniem dziękuję :D

_________________
......::: Nawet do łatwych gór i szlaków miej respekt!!! :::......


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt paź 27, 2006 8:00 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 05, 2005 9:12 am
Posty: 6269
Lokalizacja: Warszawa/Skierniewice
Wojtas napisał(a):
A mam jeszcze jedno pytanko, do wyjścia w Tatry Wysokie przydatne jest.........? Z takiego rodzaju sprzętu to co polecacie zabrać?

lina, taśmy, karabinki,

_________________
Pozdrawiam
Jacek
Obrazek

___________
..Umiem być ciszą, Kończę się w twoim śnie, Ostatnie echo jest ciszą to miejsce gdzie kończy się twoje spojrzenie..


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt paź 27, 2006 8:19 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 13, 2005 4:25 pm
Posty: 9935
Lokalizacja: niedaleko Wąchocka
kości friendy kask i buty

_________________
Pamiętasz co obiecywała?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 8:50 am 
Stracony

Dołączył(a): Pn paź 17, 2005 5:35 pm
Posty: 7561
Lokalizacja: z lasu
Coś nowego w temacie???

No właśnie, kilka osób z nas już sobie pohasało. Ja niestety nigdy jeszcze nie pokonywałem ferraty używając do tego "niezbędnego sprzętu" ;) Ale jako, że szykują się ferratowe wakacje pytanko o lonżę. Dostępne są dwa rodzaje absorberów: z płytką i przechodzącą przez nie liną i petzlowskie rozwiązanie opierające się na rozrywaniu szwów w absorberze. Karabinków na końcach jest pińcet, każdy lepszy.

Wszystkie jak na swoją prostotę są qrewsko drogie, więc... Lepiej wybrać coś sprawdzonego.

Ja się skłaniam do płytki i liny ponieważ na tym można podobno jeszcze dokończyć ferratę, a na petzlowskim absorberze podobno po locie nie powinno się zrobić nawet kroku... To jak qrna zleźć????

No aaaaale z drugiej strony po porządnym locie, to teoretycznie powinno wszystko iść do kosza... :?

Co możecie polecić? Jakie macie zdanie? Czy warto płacić więcej, czy toto też się nada?
http://www.e-pamir.pl/0,1768,climbing-t ... a-set.html

A, no i co z tymi karabinkami???? :shock:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 9:18 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 23, 2006 8:39 am
Posty: 5104
Lokalizacja: daleko od gór
Wybrałbym raczej karabinki automatyczne. Z tymi zakręcanymi trochę za dużo zachodu – jeszcze się zagapisz przy tym i spierd*lisz.

_________________
W życiu piękne są tylko chwile. (R. Riedel)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 10:38 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 15, 2007 3:03 pm
Posty: 8741
Lokalizacja: Londyn, kiedyś W-wa, jutro ... ?
Kaytek napisał(a):
Ja się skłaniam do płytki i liny ponieważ na tym można podobno jeszcze dokończyć ferratę, a na petzlowskim absorberze podobno po locie nie powinno się zrobić nawet kroku... To jak qrna zleźć????

No aaaaale z drugiej strony po porządnym locie, to teoretycznie powinno wszystko iść do kosza...


Ze mnie to żaden ferracista chociaż przymierzałem się do tego od wieków.
Miałem identyczny dylemacik. I dlatego przychylałbym się ku płytce, tzn jakbym miał dzisiaj iśc i kupić lonże to właśnie taką bym sobie kupił. Chyba, że jakiś stary wyga ferracista zaraz tu napisze, że to głupota i wyjaśni dlaczego.


stan-61 napisał(a):
Wybrałbym raczej karabinki automatyczne. Z tymi zakręcanymi trochę za dużo zachodu – jeszcze się zagapisz przy tym i spierd*lisz.

Automatyczne, nie automatyczne ...
Podobno ważne, zeby duże były i łatwe do przepinania bo tego przepinania jest od groma a jak będziesz sobie kręcił zwykłymi to mega korek na trasie stworzysz. :mrgreen: Autentycznie tak radzą tu i tam. Olać zwykłe karabinki, kupić dobre, firmowe, duże z dużym otwarciem bo te wszystkie druty, klamry i inne żelastwo czasami grubaśne bywa. Dlatego zamiast długo kombinować kupiłbym Petzla Zyper (bo Scorpio to ten co się drze) od razu z karabinkami Vertigo lub podobny sprzęt.
http://en.petzl.com/petzl/SportProduits?Produit=325
W UK to wydatek rzędu 50 funtów :
http://www.climbers-shop.com/4355/produ ... yard_.aspx
Np podobny Mammut albo Camp wszystkie w tej samej cenie :
http://www.needlesports.com/acatalog/Ma ... ta_65.html
PS karabinki na ferraty można kupić oddzielnie, przynajmniej w UK.
Petzla również na tej samej stronie :
http://www.needlesports.com/acatalog/Ma ... ta_65.html
Ale kupno zestawu raczej lepiej się opłaca.

_________________
Obrazek TG


Ostatnio edytowano Śr cze 11, 2008 10:43 am przez Gustaw, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 10:41 am 
Stracony

Dołączył(a): Pn paź 17, 2005 5:35 pm
Posty: 7561
Lokalizacja: z lasu
Gustaw napisał(a):
PS karabinki na ferraty można kupić oddzielnie, przynajmniej w UK.

Myślę, że w secie powinno być taniej.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 10:47 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 15, 2007 3:03 pm
Posty: 8741
Lokalizacja: Londyn, kiedyś W-wa, jutro ... ?
Kaytek napisał(a):
Gustaw napisał(a):
PS karabinki na ferraty można kupić oddzielnie, przynajmniej w UK.

Myślę, że w secie powinno być taniej.

Dokładnie. Chyba, że jakiś górski wynalazca własną lonżę chce konstruować ... z haczykami, kotwicą i wyciągarką.
A tak na poważnie to dobrze, że mozna je kupic bo być może (ktoś moze potwierdzi) wszystko się psuje i taki automatyczny karabinek pewnie też może się zepsuć. Wtedy zamiast kupować całą lonżę za 50 funtów kupic można sam karabinek za 12.

_________________
Obrazek TG


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 10:48 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 23, 2006 8:39 am
Posty: 5104
Lokalizacja: daleko od gór
Kaytek napisał(a):
Gustaw napisał(a):
PS karabinki na ferraty można kupić oddzielnie, przynajmniej w UK.

Myślę, że w secie powinno być taniej.
To oczywiste. Widziałem ostatnio w promocji taki z dużymi automatami za 65 Euro.

_________________
W życiu piękne są tylko chwile. (R. Riedel)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 1:58 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 13, 2005 4:25 pm
Posty: 9935
Lokalizacja: niedaleko Wąchocka
Kaytek napisał(a):
Myślę, że w secie powinno być taniej.
Tak, ALE...
W secie np. Konga jest bardzo fajna płytka+lina+dwa automaty. Niby OK, tylko ten odciągany pierścień blokujący zamek się swobodnie obraca (w Petzlu nie). Niby nic, ale jak po 8h ferratowania 1256 raz ci się obróci przy otwieraniu i zamek wyskoczy spod kciuka to pewnie będziesz miał dość.
A co do rozrywanych - musisz mieć drugi w plecaku.

_________________
Pamiętasz co obiecywała?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 2:50 pm 
Swój

Dołączył(a): Pn maja 21, 2007 5:31 pm
Posty: 50
mam takie coś:
http://www.alpinist.pl/?page=shop&run=d ... r=3&id=326
Niestety w zeszłym roku wyjazd nie wyszedł, więc jeszcze nie zostało przetestowane. Mam nadzieję, że plany na najbliższe wakacje nie wezmą w łeb ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 3:12 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 06, 2005 1:56 pm
Posty: 1388
Lokalizacja: Warszawa
Czy ktoś z was wie czym się różni HMS do via ferraty a zwykły HMS?

_________________
http://www.jokerteem.fora.pl/

http://pl.youtube.com/watch?v=P6-fvNX_lFo


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 3:20 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 12176
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
Gustaw napisał(a):
Chyba, że jakiś górski wynalazca własną lonżę chce konstruować ... z haczykami, kotwicą i wyciągarką.

No....
Ja jak najbardziej chodziłem na własnoręcznie skonstruowanej lonży. I będe twierdził że została skonstruowana dobrze, mam chyba nawet gdzieś zachowany opis pochodzący z "Taternika", wg którego ją robiłem. Moja praca polegała na przycięciu liny na odpowiednie długości (trzeba uciąć dwa kawałki, przewleczeniu przez płytkę hamującą i porobieniu węzłów gdzie trzeba i jak trzeba. Do tego płytka hamująca Konga (tej nie kułem sam :-)) i karabinki. Karabinki miałem najzwyklejsze na świecie, pochodzące z mojego setu wspinaczkowego.
Jako że kilka ferrat w Dolomitach zmęczyłem, wszystkie na tym moim sznurku, to coś mogę od siebie napisać.

1)
Karabinki najlepsze byłyby te przeznaczone do ferrat, czyli z automatycznym blokowanym zamknięciem i odblokowywanym guzikiem. Dlaczego?
a) Tych wpięć wypięć jest multum, potrzebna jest wygoda, zakręcanie i odkręcanie za każdym razem w ogóle odpada, niedorzeczność.
b) Używałem czasem najzwyklejszego niezakręcanego, ale uwaga, na pionowej ferracie dopuszcza się loty WO = 5, zwykły karabinek poprostu nie powinien wytrzymać walnięcia w kotwę. Z tych tańszych karabinków nie do ferrat najlepszy byłby jednak właśnie niezakręcany byle jak najgrubszy.
c) Używałem też zakręcanych, oczywiście - te są grubsze i powinny wytzymać WO = 5, ALE jest z nimi jeden problem, od tego ciągłego zakładania i przesuwania zamek potrafi się dość łatwo SAM zakręcić i to cholernie mocno,. Wyobraź sobie treaz że się przepinasz z drabiny do drabiny, nogi drżą a ty walczysz jedną ręką z karabolem co to nie chce się odkręcić.
d) Całkiem dobrze sprawdzał się mój jedyny Twist (mam nadzieję że szanowny czytelnik wie co to Twist :-).

2)
Rozwiązanie Petzla (zszywka działająca na rozrywanie) wydaje mi się bezpieczniejsza jeśli chodzi o pewność zadziałania absorbcji, ale niekoniecznie jest to rozwiązanie praktyczniejsze. Ja miałem (mam) zwykłą płytkę Konga z 10 otworami i nawet usiłowałem robić delikatne eksperymenty, bo miałem spore obawy jak to zadziała gdy będzie już miało zadziałać. Takie przegięcie liny jak w tej płytce wedle moich doświadczeń prędzej spowoduje że lina się albo w ogóle zakleszczy (i gucio z absorbcji), albo się.. urwie na przegięciu. No i moim zwykłym ciężarem (hm...) w ogóle tego nie ruszyłem!
Na (nie)szczęście ani razu nie odpadłem na ferracie więc nie miałem okazji sprawdzić w boju w rzeczywistym walnięciu.
Jedna konkretna zaleta tej płytki - ponieważ naprawdę trzeba jakiejś niezłej siły żeby przewleczona lina się ruszyła, więc można się w tej lonży czasem poprostu spokojnie powiesić na jakiejś klamrze czy kotwie. Na Petzlu bym się nie odważył, jeszcze się zacznie rozrywać....

3)
Klecenie lonży z liny polecam tylko tym którzy naprawdę są pewni że umieją wiązać węzły. Pozostałym - zakup gotowego układu.

_________________
POPiS na śmietnik historii. Państwo PiS == PRL bis. PO == mafia prywatyzacyjna, hazardowa, watowska. Nie głosuj na kłamców, bandytów, złodziei. Zagłosuj na normalnych, przyzwoitych ludzi.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 3:21 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 12176
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
Robert18 napisał(a):
Czy ktoś z was wie czym się różni HMS do via ferraty a zwykły HMS?

Powinien mieć inne zapięcie, zob. co napisałem wyżej. Stop metalu (HMS :-) ) ten sam.

_________________
POPiS na śmietnik historii. Państwo PiS == PRL bis. PO == mafia prywatyzacyjna, hazardowa, watowska. Nie głosuj na kłamców, bandytów, złodziei. Zagłosuj na normalnych, przyzwoitych ludzi.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 3:54 pm 
Weteran

Dołączył(a): Pt sty 27, 2006 1:11 pm
Posty: 102
kształt jest trochę inny. Ponadto ten do via ferraty ma większy prześwit


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 4:17 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 15, 2007 3:03 pm
Posty: 8741
Lokalizacja: Londyn, kiedyś W-wa, jutro ... ?
grubyilysy napisał(a):
Na (nie)szczęście ani razu nie odpadłem na ferracie

Tylko i wyłącznie "na szczęście". Opinie są takie, że jak się leci na VF to się można dużo gorzej pokiereszować niż na zwykłej drodze wspinaczkowej. To ze wzgledu na to całe wystające żelastwo. Takie opinie czytałem i moja wyobraźnia podpowiada mi, że to opinie prawdziwe.

grubyilysy napisał(a):
Na Petzlu bym się nie odważył, jeszcze się zacznie rozrywać....

grubyilysy, tylko małe sprostowanie. Petzl produkuje przynajmniej dwa rodzaje lonży -> Scorpio (rozrywany) i Zyper (z płytką). Bo tak jak napisałeś to wydaje się, że tylko te rozrywane ... :wink:

_________________
Obrazek TG


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 5:58 pm 
Weteran

Dołączył(a): Pt sty 27, 2006 1:11 pm
Posty: 102
Wydaję się mi że te rozrywane są wielokrotnego użytku.
To chyba prze z tłumaczenie na polski tak się wydaje że to jednorazówki, ale nie jestem pewien


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 6:23 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 17, 2008 11:12 pm
Posty: 1357
Lokalizacja: NewSączCity
W zasadzie większość wątpliwości wyjaśnił grubyilysy, i ja nie zamierzam tego powtarzać, ale z własnego doświadczenia mogę coś dodać...

Mam (i używałem) petzlowskiego zypera (ale starszej wersji). Tzn do lotów nie używałem więc tu się nie będę wypowiadał. Jeśli chodzi o wygodę i bezpieczeństwo to lepsze są rozrywane, ale faktycznie są jednorazowe, więc nadają sie dla gości którzy umieją nie latać, bo każdy inny musi nosić rezerwę. Ale to sprowadza sie w praktyce do tego, że tak czy siak trzeba mieć przy sobie lonże z płytkę, więc po co nosić dwie :shock: no chyba ze ktoś bedzie nosił ze sobą kilka rozrywanych... :mrgreen:

Z kolei te z płytką (oczywiscie jeśli są oryginalne lub prawidłowo zrobione) po locie trzeba po prostu doprowadzić do właściwego ułożenia liny względem otworów i teoretycznie można zakończyć na niej ferratę. Przyznam ze nie wiem ile razy na moim zyperze można polecieć, by w końcu się zbuntował. Chyba sam producent tego nie wie, bo nie znalazłem nigdzie szczegółowych informacji na ten temat (inna sprawa ze nie szukałem bardzo uparcie).

Karabinki to ferrat mają większy prześwit ułatwiający wpiecie i wypięcie go z liny (robimy to czasem co kilka metrów, dziennie niejednokrotnie kilkaset razy nawet), i przechodzenie przy łączeniach lin do kotw. To drugie niby błachostka, i mnie też sie na początku wydawało ze to przesada. Ale gdy po raz kolejny wspiąłem się metr czy dwa do góry, a mój karabinek akurat sie miał ochotę zachaczyć i musiałem złazić w dół by go odczepić, to doceniłem wartość takich drobnostek (ja akurat miam normalny karabinek). Mają także specjalne zapięcia, które w niektórych modelach można otworzyć nawet jednym palcem. Zakręcane normalnie to porażka. Przy setnym odkręcaniu pewnie je wyrzucimy w przepaść :lol: No chyba że ich nie będziemy zakręcać, ale to tak jak byśmy ich w ogóle nie używali...

_________________
Czasem wystarczy przestać pragnąć jakiegoś marzenia, aby sprawić żeby się ono spełniło...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 7:51 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 13, 2005 4:25 pm
Posty: 9935
Lokalizacja: niedaleko Wąchocka
grubyilysy napisał(a):
Ja miałem (mam) zwykłą płytkę Konga z 10 otworami
A przez ile otworów przewlekasz i jaką grubą linę? Ja zgodnie z instrukcją zostawiłem ten ostatni mniejszy (gruby sznurek i tak nie przejdzie) ale ni cholery się nie przesuwa. Pocieszam się tym, że gotowy zestaw Konga trzyma tak samo, więc pewnie tak ma być. Ale w moim przynajmniej karabinki chodzą na jeden palec...

_________________
Pamiętasz co obiecywała?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 8:28 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 12176
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
piomic napisał(a):
A przez ile otworów przewlekasz i jaką grubą linę?

Nie pamiętam ile ta moja lina ma - kupowałem w sklepie ścinki (dla mnie i dla żony), chyba to była 11. Zresztą cieńszą bym zdecydowanie odradzał, jak już to raczej grubszą, 12tkę. Otwory mam 12tki a mały 10tkę.
Najpierw przepinałem przez pięć dużych, ale potem pomyślałem że to nie ma żadnej szansy się przesuwać, więc przeplatałem tylko przez trzy i to pod minimalnym kątem (znaczy otworki nie tuż obok siebie). Doszedłem do wniosku że lepiej żeby się jakkolwiek przesunęło, chociażby i szybko, niż żeby się zakleszczyło i miał zadziałać tylko wolny koniec liny - kaplica murowana, albo od szarpnięcia albo od pęknięcia.
Dlatego ten patent z rozrywaniem wydaje mi sie niezły, raczej zadziała jak powinien, trudno coś spieprzyć, niestety ma tą oczywistą wadę jednorazówki.

_________________
POPiS na śmietnik historii. Państwo PiS == PRL bis. PO == mafia prywatyzacyjna, hazardowa, watowska. Nie głosuj na kłamców, bandytów, złodziei. Zagłosuj na normalnych, przyzwoitych ludzi.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 8:37 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 17, 2008 11:12 pm
Posty: 1357
Lokalizacja: NewSączCity
piomic napisał(a):
A przez ile otworów przewlekasz i jaką grubą linę?


http://storrick.cnchost.com/VerticalDevicesPage/Misc/MostMiscPages/CowTail698.html

te i kilka następnych fotek pokazuje jak można przewlec linę przez otwory... podpisane coś o grubości lin, ale po "inglisz", a ja z obcymi językami to na bakier jestem... więc jak ktoś zna, albo poprosi Gustawa, to może się dowie wiecej ;)

_________________
Czasem wystarczy przestać pragnąć jakiegoś marzenia, aby sprawić żeby się ono spełniło...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 11, 2008 9:18 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 15, 2007 3:03 pm
Posty: 8741
Lokalizacja: Londyn, kiedyś W-wa, jutro ... ?
mpik napisał(a):
więc jak ktoś zna, albo poprosi Gustawa, to może się dowie wiecej

Ciut tego tłumaczenia by było. Dzisiaj nie ma mowy. W tekście odsyłają też do katalogu Konga z 2000. Nie wiem czy ten katalog da się odnaleźć ale na stronie Konga są różne instrukcje i schematy, np :
http://www.kong.it/doc408.htm
http://www.kong.it/doc407.htm
http://www.kong.it/

PS
Jest coś takiego jak "katalog", w formacie pdf, na lata 2007-2008, 4GB :
http://www.kong.it/kongClimbing.pdf
O Slyde i Kisa na str. 56

_________________
Obrazek TG


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 205 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL