Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest So lut 29, 2020 1:28 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 10:47 am 
Stracony

Dołączył(a): Śr wrz 19, 2007 8:59 pm
Posty: 15831
Lokalizacja: Zachodnie Pomorze/Poznań
Dramat zamieniony w farsę

Akt 1.

10-02-08 Tygodnik Podhalański i inne media podają informację, że tego dnia rano na Ciemniaku zeszła lawina a równocześnie wspinało się tam trzech turystów. Jeden z nich, znany himalaista został porwany przez lawinę ale dzięki szybkiej interwencji TOPR został odkopany i przewieziony do szpitala w Zakopanem. Doznał drobnych obrażeń i nic mu nie zagraża.
Warto podkreślić, że media zachowują dyskrecję co do danych osobowych, które przecież były znane, przynajmniej TOPR-owi.

Akt 2.

11-02-08 Tygodnik Podhalański i inne media informują o szczegółach wypadku. I tak dowiadujemy się, głównie z ust tego poszkodowanego himalaisty, którym okazuje się być p. Artur Hajzer, że wyprawa rozpoczęła się dzień wcześniej od wejścia na Wołowiec, że po drodze był biwak, że w wyprawie uczestniczyły nie trzy osoby a pięć (podano nazwiska – m.in. Piotr Pustelnik) z tym, że jedna z nich zeszła w dół z Tomanowej Przełęczy. Dowiadujemy się też, że już w grudniu ubiegłego roku pan Hajzar wraz z innymi odbył podobną wycieczkę graniową w Tatrach Zachodnich ale w przeciwnym kierunku. Obie wyprawy były treningiem przed planowaną wkrótce do odbycia wyprawą w Himalaje.
Następnie pan Hajzer szczegółowo opisuje prawdopodobne przyczyny zejścia lawiny i swoją walkę z żywiołem jak wyjść z opresji. Ten opis jest pasjonujący, szczególnie dla adeptów zimowej turystyki wielce pouczający. Co więcej, pan Hajzer nie kryje również swoich ew. błędów – jednym słowem – godne Mistrza i wielce wsławionego alpinisty. Kapelusze z głów.
Dlaczego pełna dyskrecja przechodzi w fazę aż prawie nadmiernej otwartości doprawdy nie wiem.
Akt 3.

Co dziwne – aktu trzeciego nie ma. Przynajmniej nic o nim nie wiemy. A biorąc pod uwagę wydarzenia, które znajdą się w akcie 4-ym to telefon na biurku dyrektora TPN powinien się grzać od napastliwych zapytań dziennikarzy jak to jest, że dyrektor TPN nie zagrzmiał niczym Jupiter Tonans i nie ukarał bezecnych alpinistów srogimi karami, którymi dysponuje. Skąd te przypuszczenia? Po pierwsze – patrz akt 4-y a po drugie naga prawda jest taka, że alpiniści poruszali się po terenie na którym zgodnie z przepisami TPN i TANAP (bo byli i w Słowacji a lawina zeszła na słowacką stronę) być im nie było wolno. To czy te przepisy są sensowne czy też nie to zupełnie inna sprawa. Na razie są prawomocnie wprowadzone do stosowania.
Nic jednak o tych telefonach nie słychać a to prawdopodobnie dlatego, że dla 99.9999% dziennikarzy od tzw. newsów (za wyjątkiem dziennikarzy Tygodnika Podhalańskiego) nie jest wiadomym, że takie zakazy w ogóle istnieją. Pewnie coś tam słyszeli o znakowanych ścieżkach itp. i to wszystko. To użytkownicy takich forów jak to wiedzą wszystko, dziennikarze raczej niewiele.
Jednym słowem – akcji w akcie 3-im nie ma, przynajmniej opinii publicznej nic o niej nie jest wiadomym.

Akt 4.

12-02-08 Tygodnik Podhalański i inne media informują, że dyrektor TPN postanowił ukarać alpinistę Hajzera. Bo trening przed Himalajami treningiem przed Himalajami a przepisy przepisami i porządek musi być. Może najlepiej przytoczyć tu tekst (za portalem WP, w Tygodniku Podhalańskim był krótszy):

Dyrekcja Tatrzańskiego Parku Narodowego ukarała naganą alpinistę Artura Hajzera za złamanie zasad obowiązujących w Parku. Dwa dni temu Hajzer spadł z masą śniegu z Ciemniaka w masywie Czerwonych Wierchów.
Alpiniście nic się nie stało, ale teraz okazało się, że zarówno on jak i jego towarzysze wyprawy złamali prawo. Znaleźli się bowiem w miejscu, gdzie turyści nie powinni się poruszać.
Dlatego - jak mówi Szymon Ziobrowski z Tatrzańskiego Parku Narodowego - dyrektor Parku postanowił ukarać alpinistę.
Dyrektor TPN zastosował najłagodniejszą karę wobec znanego alpinisty. Przepisy bowiem umożliwiają ukaranie za zejście ze szlaku turystycznego również mandatem do 500 złotych.
Przyrodnicy przypominają iż zakaz schodzenia z oznakowanych tras w Tatrach obowiązuje wszystkich bez wyjątku.

Jak wolno przypuszczać z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, dyrekcja TPN działała z własnej inicjatywy, nie szantażowana przez jakiegoś asa z dziedziny tzw. dziennikarstwa śledczego.

Epilog

No i niestety trzeba zadać kilka pytań:

Po pierwsze – dlaczego kara dotknęła tylko p. Artura Heizera, czyli jedynego alpinistę z całej grupy, który znalazł się w lawinie a jeżeli pozostali też zostali ukarani to dlaczego o tym informacje prasowe i sieciowe milczą. Dziennikarze zapomnieli? Pozwalam sobie w to wątpić. Czyżby aby w oczach dyrektora TPN zasłużyć na karę to oprócz wejścia na zakazany teren trzeba jeszcze być porwanym przez lawinę lub spaść i się poharatać.
Po drugie – skąd to nadzwyczajne złagodzenie kary? Wiadomym jest powszechnie, że „zwykłych” turystów, nie wsławionych himalaistów każe się mandatami za przewinienia jeśli nie mniejsze to równorzędne. Jeżeli można po ludzku zrozumieć brak elegancji w karaniu finansowo człowieka, który niewiele brakowało aby nie przeżył to skąd ta całkowita abolicja dla jego towarzyszy, którym nie stało się nic. Czyżby niewątpliwy strach i zdenerwowanie jakich prawdopodobnie a nawet na pewno doznali były jeszcze większymi okolicznościami łagodzącymi niż znalezienie się w lawinie. No i proszę zrozumieć – tu nie chodzi o pieniądze w kasie TPN. Tu chodzi o zachowanie proporcji. Jestem zresztą przekonany, że i p. Artur Hajzer wolałby zapłacić tę drobną w sumie kwotę – to byłoby bardziej klarowne niż „łaskawość” tej nagany. Ja bym na pewno wolał zapłacić niż słyszeć ew. kąśliwe uwagi o „równych i równiejszych”.
No i jeszcze jedno pytanie – dlaczego nie poproszono dyrekcji TPN (chociażby, bo trzeba byłoby i TANAP) o wyrażenie zgody. Takie zgody, szczególnie jeśli chodzi o Główną Grań Tatr dyrekcje TPN i TANAP wydawały niejednokrotnie i jest więcej niż pewne, że alpiniści tej rangi co Artur Hajzer i Piotr Pustelnik by taką zgodę dostali. A więc dlaczego – zapomnienie, brak czasu czy też po prostu lekceważenie – zarówno instytucji, personalnie ich szefów, no i prawa jako takiego?
Takie pytania zadawane są na licznych forach górskich i nie tylko. I trzeba powiedzieć, że są to pytania uzasadnione. Pytania, na które powinna być odpowiedź, a z tego co wiem to pan Szymon Ziobrowski śledzi to co się pisze na co bardziej znaczących forach górskich. A to on chyba, jak sądzę, stoi za tym wszystkim.

Zdarzenia na Ciemniaku przy odrobinie mniejszej dozie szczęścia mogły zamienić się w dramat. Bo przecież wszyscy mogli znaleźć się pod lawiną i nie byłoby komu zawiadomić TOPR i wtedy byłyby cztery trupy. Bo p. Hajzerowi mogłoby nie udać się znaleźć w tejże lawinie stosunkowo płytko, wystawić łopatkę czekana sygnalizując tym swoje położenie i zapewniając sobie dopływ powietrza i odkopywanie połączone z szukaniem mogłoby trwać tak długo, że odkopano by tylko zwłoki. Bo, o czym wszyscy milczą, trener z AWF Katowice, pan Borek, który odłączył się na Przełęczy Tomanowej i schodził samotnie do Kościeliskiej też mógł paść ofiarą lawiny (tam co prawda niezbyt często one spadają ale czy to w górach można być czegoś być pewnym – w Alpach stosunkowo niedawno, lawiny zasypały wioskę, która była uważana za absolutnie bezpieczną i lawin tam nie zanotowano na przestrzeni ostatnich kilkuset lat).

Wszystko wskazuje na to, że nie było aktu 3-go a aktu 4-go można było uniknąć na zasadzie „ciszej nad tą trumną”. I tak byłoby najlepiej. Niestety jednak dyrekcja TPN postanowiła odegrać rolę Jowisza, tyle, że naraz i tego Grzmiącego i tego Dobrotliwego. Zastanawiam się też ile w działaniu TPN było tzw. „prewencji ogólnej” a ile zwykłej, ludzkiej urażonej ambicji osobistej. Bardzo chciałbym się mylić, ale podejrzewam, że tej urażonej ambicji było znacznie więcej.
No i wyszło jak wyszło – Z DRAMATU ZROBIŁA SIĘ FARSA. W dodatku kiepsko napisana i jeszcze gorzej odegrana. Czyli miało być dobrze a wyszło jak zwykle. Smutne to wielce!

PS.
Prawdopodobnie mało kto tutaj (bo tu większość młodych) czytał taki cykl dwóch powieści Janusza Meissnera pt. „Żądło Genowefy” i „L jak Lucy”. Autor był kiedyś bardzo poczytnym pisarzem i oficerem lotnikiem jednocześnie. Akcja tych dwóch powieści a w zasadzie wspomnień dzieje się w wrześniu 1939 roku w Polsce a potem Rumunii i Anglii. Jednym z bohaterów jest kapral Pryszczyk, w cywilu warszawski kierowca, w wojsku strzelec pokładowy na bombowcu Wellington, barwna postać, typowy warszawski cwaniak. Otóż tenże Pryszczyk wraz z kilkoma kolegami pobił w Londynie kilku marynarzy holenderskich bo mu się wydawało, że zbyt głośno mówią w pubie i to w dodatku po niemiecku (holenderski jest ponoć podobny). Zwinęła ich angielska policja i w trybie przyspieszonym posłała przed sąd, oczywiście angielski. Angielski sędzia ich wysłuchał, a potem tych marynarzy holenderskich, który zeznali, że nie czują pretensji, że ich polscy sojusznicy pobili a następnie skazał Pryszczyka z kolegami na drobne grzywny po czym – słuchajcie, słuchajcie – wyjął portfel i te grzywny za nich uregulował. Bo był to człowiek z klasą!
Całe towarzystwo polsko – holenderskie prosto z sali sądowej udało się do baru na coś mocniejszego.
I tak to powinien pan Szymon Ziobrowski załatwić.

_________________
Nie głosuję na PiS z powodów estetycznych


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 11:12 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 06, 2006 7:01 pm
Posty: 3482
Lokalizacja: Monoklina Beskidzka
Ty Markiz w Polsce ludzi z klasą szukasz ? Byli kiedyś, ale wyginęli w powstaniach i wojnach a tych co przeżyli i nie zdążyli uciec za granicę wytłukli komuniści. Ot, specyficzny dobór naturalny. Choć pewnie ktoś tam się jeszcze ostał... na pewno tak, ale to gatunek na wymarciu.
To taka dygresja. Chciałem Ci koniecznie coś napisać, a o lawinach, himalaiźmie i przepisach TPNu i TANAPu akurat nawet zielonego pojęcia nie posiadam :?

edit:
Teściu właśnie z urzędu miejskiego wrócił, coś tam chciał, jakąś pierdołę, opowiadał chwilę co i jak - szkoda gadać.
To Bismark zdaje się powiedział kiedyś, że nie jest źle jak jest złe prawo i dobrzy urzędnicy. Żle jest jak jest na odwrót. I to pasuje do tematu.

_________________
Po latach nie pamiętasz makabry tylko to, co najpiękniejsze. No chyba, że jesteś z natury zgorzkniałym zgredem, to zapamiętasz co innego...
Starsza pani w kapeluszu albo ktoś młodszy w kasku


Ostatnio edytowano Pt lut 15, 2008 11:16 am przez Jędruś, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 11:12 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 14, 2005 9:18 am
Posty: 3112
Lokalizacja: z Manczy
Szanowny Markizie.
Wspaniała analiza, podpadająca pod akt 5.

_________________
"Posekaj, posekaj"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 11:18 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 5:51 pm
Posty: 9041
Lokalizacja: Stara Chójnica
nie wiem czy ktoś mi uwierzy, ale przeczytałem od początku do końca, był moment że przysypiałem :lol:
nie mniej jednak szacun za analizę i chęci :)

_________________
"Pośród wielu ujemnych cech lewactwa najbardziej wydatną jest głupota"
Bogusław Wolniewicz


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 11:28 am 
Stracony

Dołączył(a): So lis 03, 2007 11:11 pm
Posty: 4104
Lokalizacja: Kraków K.E.G.
Ponieważ mój kumpel golanmac przeczytal i mówi ,że szacun -to ja też mówię ,że szacun. Nie przeczytalem bo za dlugie ,ale w niedzielę mi to golanmac streści i będe wiedzial.

_________________
Krakowska Ekipa Górska -KEG
www.keg.yoyo.pl STRONA O GÓRACH


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 11:32 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 06, 2006 7:01 pm
Posty: 3482
Lokalizacja: Monoklina Beskidzka
golanmac Ali7 Luka3350 Oczywiście można i tak i jest to jedno z wielu możliwych, jak najbardziej słusznych sposobów podejścia do tego zagadnienia. SAzCun KolEdzY :D

_________________
Po latach nie pamiętasz makabry tylko to, co najpiękniejsze. No chyba, że jesteś z natury zgorzkniałym zgredem, to zapamiętasz co innego...
Starsza pani w kapeluszu albo ktoś młodszy w kasku


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 11:55 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 15, 2007 3:03 pm
Posty: 8796
Lokalizacja: Londyn, kiedyś W-wa, jutro ... ?
Ali7 napisał(a):
Czytałem, świetne.

Prawda ... :thumright:

EDYCJA:
Co do aktu nr 3 to dla mnie jest jasne jak to było :
Gustaw napisał(a):
piohal napisał(a):
No i już wiemy: to był Artur Hajzer.

No, no, taka niespodzianka ...
Oni tam "bezszlakowo" ładowali się, nieprawdaż ?
Czy filanc odwiedzi Pana Artura w szpitalu ?
Jakiś mandacik ?

Dobrze, że nic się nie stało ale tutaj na forum ktoś planował jakieś wypady tamtą trasą ... Nie pamiętam czy latem czy zimą ... A teraz już wiemy, że jest tam niebezpiecznie. Zaraz, zaraz ... Ktoś w jakiejś relacji też już wspominał, że w tamtym rejonie porwała go jakaś lawinka. Pamiętajcie o tym. Trefny teren.

... czyli wszystkim znany i lubiany Gustaw w poniedziałek 11 lutego o 10:21AM zadał w swoim poście to krytyczne pytanie :!: :wink: Przeczytali to szanowni panowie z TPN i rozpoczęła się burza mózgów ... :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 12:42 pm 
Stracony

Dołączył(a): Śr wrz 19, 2007 8:59 pm
Posty: 15831
Lokalizacja: Zachodnie Pomorze/Poznań
Cytuj:
A nawiązując do tytułu wątku: bez obrazy, ale farsą wydaje mi się poświęcanie tylu stron na paru forach doniosłemu faktowi niezapłacenia przez Hajzera mandatu.


Chyba nieporozumienie. Zapłacenie czy niezapłacenie mandatu jest tu sprawą całkowicie poboczną i bez znaczenia. Farsą jest natomiast sposób w jaki TPN usiłował pokazać, że jest władzą w Tatrach. Mają go gdzieś w kwestii rozbudowy kolejki linowej - sam Pan Prezydent przyjechał otwierać, mają go gdzieś w sprawie jarmarku nad Morskim Okiem (sam odpuścił temat), ma go gdzieś Wspólnota, która robi w Chochołowskiej co chce i tak długo by wymieniać, to wreszcie urażone ambicje znalazły zaspokojenie w tej sprawie. Lew naprężył struny do ryku i odezwała się... mysz.

_________________
Nie głosuję na PiS z powodów estetycznych


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 12:47 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 13176
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
Co do pomysłu na rozwiązanie problemu przez Dyrektora TPN to się zgadzam w 100%. Jest od pilnowania porządku w TPN i zwłaszcza w tej sytuacji medialnego rozgłosu, należało walnąć przykładnymi (nawet wyższymi!) mandatami, to oczywiste.

Natomiast chciałem zaznaczyć, że mam sympatię do p.Artura Hajzera, Piotra Pustelnika i pozostałych, że nie zapytali TPN o zgodę, dzięki koledzy za solidarność!

Dlaczego? Bo oni to by ją niemal na pewno rzeczywiście dostali.
A czy dostałby ją grubyilysy albo inny Markiz, Kilerus czy Internet gdyby zapytał?
No nie wiem, nie wiem...

_________________
Głosuj na Kosiniaka-Kamysza!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 12:54 pm 
Stracony

Dołączył(a): Śr wrz 19, 2007 8:59 pm
Posty: 15831
Lokalizacja: Zachodnie Pomorze/Poznań
grubyilysy napisał(a):
zwłaszcza w tej sytuacji medialnego rozgłosu

Pytanie za 100 pkt. - kto go zrobił?

grubyilysy napisał(a):
A czy dostałby ją grubyilysy albo inny Markiz, Kilerus czy Internet gdyby zapytał?


Ano pewnie nie!
:roll:

_________________
Nie głosuję na PiS z powodów estetycznych


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 1:09 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 14, 2005 9:18 am
Posty: 3112
Lokalizacja: z Manczy
grubyilysy napisał(a):
A czy dostałby ją grubyilysy albo inny Markiz, Kilerus czy Internet gdyby zapytał

Zgodę pewnie byś dostał. Nie demonizujmy parkowych. Zapewne A. H. i s-ka poszli na " lewiznę" zakładając , że taka zgoda to formalność.
Gdyby za cos takiego groziło " tych panów na teren parku nie wpuszczamy" pewnie wystąpiliby o zgodę.

_________________
"Posekaj, posekaj"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 1:12 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 13176
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
don napisał(a):
Zgodę pewnie byś dostał.

Przyznam szczerze że nigdy nawet nie próbowałem, bo jeszcze by się wydało, że ostatni raz składkę w KW opłaciłem ponad 10 lat temu :-).
No chyba aż spróbuję i dam znać co wyszło!

_________________
Głosuj na Kosiniaka-Kamysza!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 5:23 pm 
Stracony

Dołączył(a): Śr wrz 19, 2007 8:59 pm
Posty: 15831
Lokalizacja: Zachodnie Pomorze/Poznań
grubyilysy napisał(a):
Natomiast chciałem zaznaczyć, że mam sympatię do p.Artura Hajzera, Piotra Pustelnika i pozostałych, że nie zapytali TPN o zgodę, dzięki koledzy za solidarność!


Hmm, jest to szlachetna inspiracja wobec terroru - choćby spotykanego w Denali National Park - gdzie panowie A.H i P.P - po przyjeździe - wpierw muszą wysłuchać wykładu rangersów jak grzeczne dzieci, a następnie pobrać worki na śmieci i fekalia (patrz artykuł P.Pustelnika w npm 9/2007)
I podejrzewam -defekują uważnie, bacząc by i bąk się zmieścił...Terror tam jest tak wielki , że oprócz grzywny w wysokości paru tysięcy zielonych - jeszcze misia można dostać w paszport. Te zwyczaje mogą być zaraźliwe, i np. w ramach offsetu za tarczę antyrakietową przeniesione do TPN. Chyba już czas aby pomyśleć o powołaniu Związku Bojowników o Wolność i Demokrację w Tatrach (ZBOWiDwT - coś dziwnie podobny skrót). Mości Panowie - gwałtem chcą nas z naszych starodawnych praw wyzzuć, kardynalne prawa podeptać. Rokosz trzeba czynić - wzorem przodków moich mogę stanąć na czele, mój praprapraprapradziadek Markiz de [...] chyba z piętnaście rokoszy wzniecił, niestety wszystkie zostały stłumione, ducha jednak nie tracił...

_________________
Nie głosuję na PiS z powodów estetycznych


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 7:59 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2007 8:21 pm
Posty: 3563
Lokalizacja: Kraków
Markiz napisał(a):
Zapłacenie czy niezapłacenie mandatu jest tu sprawą całkowicie poboczną i bez znaczenia.

Markizie, akurat w tej sprawie całkowicie się z Tobą zgadzam :)
I ze zdziwieniem zauważam, że na niektóre sprawy masz zdrowe poglądy.
A z tym terrorem w parku to przesadzasz. Ja czytałem relacje łojantów ze stanów, gdzie wspinając się na ścianach położonych na prywatnym terenie sami zaopatrywali się w pampersy bo najbliższy toy-toy był o dzień drogi. I żadnych łopatek, dołków itp. Sami tego pilnowali, bez kar i mandatów.

_________________
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBagiew_(organizacja)
https://pl.wikipedia.org/wiki/A_quo_primum


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 8:15 pm 
Stracony

Dołączył(a): Śr wrz 19, 2007 8:59 pm
Posty: 15831
Lokalizacja: Zachodnie Pomorze/Poznań
zjerzony napisał(a):
Markizie, akurat w tej sprawie całkowicie się z Tobą zgadzam


Cieszę się ale dlaczego to "akurat" - czyżby w wszystkich innych całkowicie nie?

zjerzony napisał(a):
A z tym terrorem w parku to przesadzasz.

Ten akurat fragment postu był z przymrużeniem oka. Ale w źródle - NPM 9/2007 - art. P. Pustelnika można sprawdzić.

_________________
Nie głosuję na PiS z powodów estetycznych


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 8:25 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 13, 2005 4:25 pm
Posty: 9935
Lokalizacja: niedaleko Wąchocka
Zgadza się. Cud, że szczać pozwalają w czeluść bo kupki ważą po zejściu (na oko - czy nie za mało zniosłeś). Ale inaczej pod ElCapem piętrzyła by się streta gnoju a i co większe chwyty byłyby pełne...

_________________
Pamiętasz co obiecywała?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 9:53 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2007 8:21 pm
Posty: 3563
Lokalizacja: Kraków
Markiz W innych -niecałkowicie :wink: To raczej ogólne poglądy które prezentujesz są odmienne od moich. A ironię rozpoznaję...Sam jestem cynikiem.
piomic No, teraz zatrybiłem. To był El Capitan z GÓRY numeru nie pamiętam :D

_________________
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBagiew_(organizacja)
https://pl.wikipedia.org/wiki/A_quo_primum


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 15, 2008 10:32 pm 
Stracony

Dołączył(a): Śr wrz 19, 2007 8:59 pm
Posty: 15831
Lokalizacja: Zachodnie Pomorze/Poznań
zjerzony napisał(a):
A ironię rozpoznaję...Sam jestem cynikiem.


To może tak mała "loża szyderców"
:roll:

Tak wracając do tematu - może warto wrócić w aspekcie historycznym czyli do lat 50-ych:
http://www.nyka.home.pl/bibl_his/pl/07.htm
Na końcu tekstu z tego linku.

Nie cytuję bo pan Nyka nie życzy tego sobie.

Ja pamiętam te czasy - dla młodych kolegów to pewnie będzie kuriosum. Tak nawiasem - Sekcja Taternicka PTTK to coś w rodzaju obecnego PZA

_________________
Nie głosuję na PiS z powodów estetycznych


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lut 16, 2008 11:52 am 
Stracony

Dołączył(a): Śr wrz 19, 2007 8:59 pm
Posty: 15831
Lokalizacja: Zachodnie Pomorze/Poznań
Przypomniała mi się taka stareńka (ale nie aż tak jak ja) anegdota z cyklu o "Krwawym Billu" - Krwawy Bill podjechał pod saloon, przywiązał konia do tej belki i poszedł się napić. Właśnie kończył drugą szklaneczkę łyskacza gdy podbiegł jakiś młody cowboy i powiedział - "Krwawy Billu, ktoś ukradł twojego konia. Krwawy Bill z należytą flegmą dopił łyskacza, zamówił trzeciego, a potem odwrócił się ruchem wystudiowanym z co najmniej 686 westernów, wyjął pistolety z olster (ruchem wystudiowanym z 1526 westernów) i rzekł - Liczę do pięciu - jeśli w tym czasie mój koń się nie znajdzie to zrobię to co zrobił mój ojciec, jeszcze bardziej krwawy Bill w podobnej sytuacji. Razz - zabrzmiało w saloonie jak dzwon, potem dwa i zapachniało już krwią, po trzy jednak wbiegł ponownie ów młody cowboy i zawołał - Nie strzelaj krwawy Billu, twój koń się znalazł, właśnie podrzuciłem mu owsa. Krwawy Bill dopił trzecią szklaneczkę i wyszedł z saloonu. Właśnie odwiązywał konia gdy ten młody cowboy podszedł do niego i krygując się wielce zapytał - A co wtedy zrobił twój ojciec Billu. Krwawy Bill pochylił się i odpowiedział prawie szeptem - Głupia sprawa, zapierdalał do rancha 60 mil na piechotę.

PS. Z Zakopanego doniesiono mi, że drogą do Krakowa kroczy dwóch piechurów. Wg niepotwierdzonych informacji są to panowie P.S i Sz.Z. Ponoć minęli już Pcim.

_________________
Nie głosuję na PiS z powodów estetycznych


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lut 16, 2008 4:30 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2007 8:21 pm
Posty: 3563
Lokalizacja: Kraków
Markiz napisał(a):
może warto wrócić w aspekcie historycznym czyli do lat 50-ych

Czytałem książkę wspomnieniową {tytułu nie pamiętam} i było o tych strzałach. Ale mnie utkwiła w pamięci, wstydliwie przemilczana, scena ostrzału przez WOP-istę jednego ze wspinaczy jak wrzeszczał do nich: do mnie, towarzysza partyjnego strzelacie?
Markiz napisał(a):
Tak nawiasem - Sekcja Taternicka PTTK to coś w rodzaju obecnego PZA

W tej książce jest też opisane dlaczego taterników włączono na siłę do PTTK.

_________________
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBagiew_(organizacja)
https://pl.wikipedia.org/wiki/A_quo_primum


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL