Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest N kwi 21, 2019 7:47 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1029 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 35  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: N paź 21, 2007 3:30 pm 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 18, 2007 10:37 am
Posty: 171
Lokalizacja: R-m
witam pod koniec listopada planuje 3dniowy wypad w tatry. szukam ciekawych szlaków na których nie będzie trzeba używać czekana i raków, ale nie chce kolejny raz chodzić po dolinach ani na morskie oko.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N paź 21, 2007 4:00 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 05, 2007 8:49 pm
Posty: 6295
Lokalizacja: Kraków
Kopieniec, Nosal, Rusinowa Polana, Gęsia Szyja, Grześ, Sarnia Skała. Ale naprawdę łatwe są tylko dolinki.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N paź 21, 2007 4:47 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 02, 2006 9:25 pm
Posty: 880
z grzesia mozna spokojnie na rakon albo nawet wolowiec, ale albo powrot ta sama droga albo dupozjazd z przeleczy pod wolowcem ;)

_________________
photolife | panoramki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N paź 21, 2007 4:50 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pn lip 24, 2006 7:21 am
Posty: 3052
Lokalizacja: Leytonstone
Cytuj:
z grzesia mozna spokojnie na rakon albo nawet wolowiec,

nie wiem czy to taki latwy szlak w zimie.

_________________
Dar mądrości - to przede wszystkim umiejętność panowania nad swoją głupotą.

GG 8660406
Skype justka1983


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N paź 21, 2007 4:56 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 02, 2006 9:25 pm
Posty: 880
jak sie wyjdzie na grzesia to naprawde nic ponadto w drodze na rakon. pewnie bedzie zimno i bedzie wiac, no ale w koncu w zimie ma byc zimno ;)

z rakonia na wolowiec o rzut beretem wiec po prostu decyzje mozna podjac po drodze.

jak mowie najgorzej jest z zejsciem - bo bywa oblodzone, jest barrdzo strome jak na tatry zachodnie a na dodatek szlak potrafi byc kompletnie zasypani i mozna sie pogubic ;)

_________________
photolife | panoramki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N paź 21, 2007 5:09 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 5:51 pm
Posty: 8541
Lokalizacja: Stara Chójnica
Cytuj:
na rakon albo nawet wolowiec,

a dalej na Rohacze ;)

_________________
"Pośród wielu ujemnych cech lewactwa najbardziej wydatną jest głupota"
Bogusław Wolniewicz


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N paź 21, 2007 5:23 pm 
Swój
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 01, 2007 4:41 pm
Posty: 77
Lokalizacja: Poznań
Nie lekceważyłbym zimowego wejścia na Wołowiec. To pewnie truizm, ale wszystko zależy od aktualnych warunków. Jeżeli nie chcesz używać czekana lub raków, to możesz spróbować wejść na szczyt przy w miarę dobrej pogodzie i braku zalodzeń. Tylko uwaga na zejście zielonym szlakiem do Wyżniej Chochołowskiej - na ogól (aktualnie pewnie nadal) jest bezpieczne, ale jeżeli w dalszym ciągu będzie tak padało, to przy większej ilości śniegu i podwyższonym stopniu zagrożenia lawinowego nie ryzykowałbym - może być lawiniasto. Jeśli posiadasz, warto wziąć chociaż kijki.

Z mniej ambitnych zimowych szlaków polecam, tak jak pisze Rohu, szlak na Gęsią Szyję przez Rusinową Polanę, możesz śmiało spróbować dojść dalej do Murowańca (albo odwrotnie). Jest całkiem niezły jak na rozpoczęcie zimowej przygody z Tatrami. Widoki całkiem, całkiem. Z tym, że po dużych opadach śniegu może być nieprzetarty.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N paź 21, 2007 5:30 pm 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 18, 2007 10:37 am
Posty: 171
Lokalizacja: R-m
ok dzięki wielkie za propozycję tras, na razie zainteresowała nas traska przez kopieniec polane olczysko nosalowa przełęcz do kuźnic i jeśli damy rade i pogoda pozwoli to dalej niebieskim do polany kalatówki i ścieżką nad reglami do doliny strążyskiej. co sądzicie o takim wariancie?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N paź 21, 2007 5:46 pm 
Swój
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 01, 2007 4:41 pm
Posty: 77
Lokalizacja: Poznań
Dasz radę! Po drodze obowiązkowo Sarnia Skała i "standardowa" sesja zdjęciowa z towarzyszem Giewontem. Jak będzie OK, to następnego dnia możesz atakować omawiany szlak z Doliny Chochołowskiej lub wspomniane Gęsie Szyje i inne Rusinowe Polany.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N paź 21, 2007 8:36 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt mar 30, 2007 7:47 pm
Posty: 658
Lokalizacja: Jaworzno
...........

_________________
Dołem - wicher ciężkie chmury niesie,
O skaliste roztrąca urwiska;
Burza huczy po sczerniałym lesie.
I gromami w głąb wąwozów ciska...
A tam w górze, gdzie najwyższe szczyty,
Lśnią pogodne, jak dawniej błękity.

Adam Asnyk


Ostatnio edytowano Cz lis 20, 2008 4:59 pm przez monk4a, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N paź 21, 2007 8:41 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 5:51 pm
Posty: 8541
Lokalizacja: Stara Chójnica
monk4a napisał(a):
Kasprowy Wierch zdaje się też

tak podchwytliwie zapytam, a byłaś kiedyś "na piechotę" w zimie na kasprowym ?

_________________
"Pośród wielu ujemnych cech lewactwa najbardziej wydatną jest głupota"
Bogusław Wolniewicz


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N paź 21, 2007 8:57 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt mar 30, 2007 7:47 pm
Posty: 658
Lokalizacja: Jaworzno
........

_________________
Dołem - wicher ciężkie chmury niesie,
O skaliste roztrąca urwiska;
Burza huczy po sczerniałym lesie.
I gromami w głąb wąwozów ciska...
A tam w górze, gdzie najwyższe szczyty,
Lśnią pogodne, jak dawniej błękity.

Adam Asnyk


Ostatnio edytowano Cz lis 20, 2008 4:56 pm przez monk4a, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N paź 21, 2007 9:26 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 5:51 pm
Posty: 8541
Lokalizacja: Stara Chójnica
Cytuj:
czemu podchytliwie

w sumie to tak tylko, no bo z tym kasprowym to w zimie różnie bywa, zależy, raz jest light, a czasem nie ... oj pamiętam jeden taki kasprowy sprzed dwóch, może trzech lat :)

_________________
"Pośród wielu ujemnych cech lewactwa najbardziej wydatną jest głupota"
Bogusław Wolniewicz


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N paź 21, 2007 9:36 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt mar 30, 2007 7:47 pm
Posty: 658
Lokalizacja: Jaworzno
W lecie też różnie bywa. Jak byłam tam pierwszy raz to trzeba było przechodzić przez baardzo szeroką rzekę z deszczu. Teraz po tej rzece nic nie zostało. :)

_________________
Dołem - wicher ciężkie chmury niesie,
O skaliste roztrąca urwiska;
Burza huczy po sczerniałym lesie.
I gromami w głąb wąwozów ciska...
A tam w górze, gdzie najwyższe szczyty,
Lśnią pogodne, jak dawniej błękity.

Adam Asnyk


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N paź 21, 2007 9:46 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 05, 2007 8:49 pm
Posty: 6295
Lokalizacja: Kraków
Na Kasprowym w zimie może być bardzo trudno. Pod szczytem są często oblodzenia, ponad górną granicą lasu można się utopić w zaspach, a przy fatalnej widoczności można zgubić szlak i zejść w przepaść.
Generalnie jak to w zimie wszystko zależy od pogody. We mgle, czy zamieci zgubić się można prawie wszędzie, a chodzenie w śniegu po pas męczy szybko. Znane są przecież przypadki, kiedy ludzie zamarzali kilkadziesiąt, czy kilkaset minut od schroniska, błąkając się w bieli.
Nie straszę nikogo, ale warto pamiętać, że góry w zimie wyglądają zupełnie inaczej.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Tatry zima
PostNapisane: N paź 21, 2007 10:12 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 02, 2006 9:25 pm
Posty: 880
Rohu napisał(a):
a chodzenie w śniegu po pas męczy szybko.


oj tak, przezylem takie cos i to nawet nie w tatrach a w gorcach, i o ile teraz mam swietne wspomnienie to wtedy nie bylo mi do smiechu.

edit: tak wygladalo wtedy wejscie do bacowki... aczkolwiek chociaz pogoda sie poprawila popoludniu ;)

http://www.biernawski.com/blog/foto/54a.jpg
http://www.biernawski.com/blog/foto/54.jpg


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N paź 21, 2007 10:27 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N wrz 11, 2005 1:39 am
Posty: 1354
Lokalizacja: Zamość
Dla tych, co mają jakieś wątpliwości co do zimowego Kasprowego, proponuję ten wątek

Proponuję taki szlak - Kuźnice - Gąsienicowa przez Boczan - Psia Trawka - Toporowa Cyrhla

Przeszłam go zimą, a doświadczenie zimowe jak na razie mam zerowe

_________________
A my zmieniliśmy jawę w sny
Jesteśmy jak rosa, jak pył!
Ukradliśmy siłę gwiazd
I dla nas zatrzymał się czas


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N paź 21, 2007 10:29 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 5:51 pm
Posty: 8541
Lokalizacja: Stara Chójnica
Elfka napisał(a):
a doświadczenie zimowe jak na razie mam zerowe

to przeszłaś go zimą , czy masz zerowe doświadczenie, zdecyduj się :)

_________________
"Pośród wielu ujemnych cech lewactwa najbardziej wydatną jest głupota"
Bogusław Wolniewicz


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N paź 21, 2007 10:39 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N wrz 11, 2005 1:39 am
Posty: 1354
Lokalizacja: Zamość
golanmac napisał(a):
to przeszłaś go zimą , czy masz zerowe doświadczenie, zdecyduj się


Ok, teraz mam doświadczenie dolinkowe :D Na Kasprowy zimą jeszcze nie wchodziłam. Wprawdzie wchodziłam kiedyś w maju, a śniegu wtedy jeszcze było sporo i troszkę się zmęczyłam.

Mówiąc o doświadczeniu miałam na myśli szlaki, na których wymagane jest już użycie sprzętu zimowego. Tego jeszcze nie umiem

_________________
A my zmieniliśmy jawę w sny
Jesteśmy jak rosa, jak pył!
Ukradliśmy siłę gwiazd
I dla nas zatrzymał się czas


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N paź 21, 2007 10:48 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 5:51 pm
Posty: 8541
Lokalizacja: Stara Chójnica
Elfka napisał(a):
na których wymagane jest już użycie sprzętu zimowego

to jest tak samo jak w dolinkach tylko bardziej męczące, fizycznie i psychicznie :)

_________________
"Pośród wielu ujemnych cech lewactwa najbardziej wydatną jest głupota"
Bogusław Wolniewicz


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N paź 21, 2007 10:53 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 05, 2007 8:49 pm
Posty: 6295
Lokalizacja: Kraków
LoveBeer napisał(a):
oj tak, przezylem takie cos i to nawet nie w tatrach a w gorcach, i o ile teraz mam swietne wspomnienie to wtedy nie było mi do smiechu.


Ja najcięższe zimowe przejścia miałem kiedyś na Połoninie Wetlińskiej. Wejście było jeszcze w miarę OK. Gorzej z zejściem. Po wyjściu ze schroniska nie widzieliśmy nic. Poszliśmy w stronę z której przyszliśmy, ale śnieg zasypał zupełnie nasze ślady. Po chwili błąkając się w kółko w gęstej mgle i śnieżycy w poszukiwaniu kolejnej tyczki ze szlakiem postanowiliśmy iść na przełaj - byle by w dół. Dodam, że było wtedy bardzo dużo śniegu. Średnio powyżej kolan. W niektórych zaspach można się było wkopać po szyję.
Schodząc już w lesie wpier.doliliśmy się w jakiś wąwóz z którego się już nie dało wyjść, bo śnieg był tak wysoki.
Zejście w lecie z Połoniny Wetlińskiej do Brzegów Górnych zajmuje ok. godziny, nam zajęło wtedy w zimie około cztery, może nawet pięć.
Chyba nigdy nie byłem tak zmęczony. A do tego od łażenia po tym śniegu miałem zamarznięte spodnie, od czego zrobiły mi się na udach otarcia do krwi.
A miał to być tylko krótki zimowy spacerek na połoninę :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn paź 22, 2007 4:50 pm 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 18, 2007 10:37 am
Posty: 171
Lokalizacja: R-m
czytałem kiedyś relację jak naprawdę uzbrojony w sprzęt facet (miał nawet gps ale baterie padły na mrozie) stracił orientację w drodze na Kasprowy i ledwo go TOPRowcy odnaleźli więc ja bez sprzętu nie będę wystawiał swojego życia aż na taką próbę :wink: może kiedyś :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn paź 22, 2007 5:06 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt mar 30, 2007 7:47 pm
Posty: 658
Lokalizacja: Jaworzno
nyk napisał(a):
czytałem kiedyś relację jak naprawdę uzbrojony w sprzęt facet (miał nawet gps ale baterie padły na mrozie) stracił orientację w drodze na Kasprowy i ledwo go TOPRowcy odnaleźli więc ja bez sprzętu nie będę wystawiał swojego życia aż na taką próbę :wink: może kiedyś :)

Nie chodzi Ci czasem o to? Czy to nie stąd :)
http://forum.turystyka-gorska.pl/viewto ... y+kasprowy

_________________
Dołem - wicher ciężkie chmury niesie,
O skaliste roztrąca urwiska;
Burza huczy po sczerniałym lesie.
I gromami w głąb wąwozów ciska...
A tam w górze, gdzie najwyższe szczyty,
Lśnią pogodne, jak dawniej błękity.

Adam Asnyk


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn paź 22, 2007 7:39 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sie 05, 2005 5:40 pm
Posty: 876
Lokalizacja: okolice Krakowa
golanmac napisał(a):
monk4a napisał(a):
Kasprowy Wierch zdaje się też

tak podchwytliwie zapytam, a byłaś kiedyś "na piechotę" w zimie na kasprowym ?


Ja byłam i powiem szczerze,ze myślałam że po sniegu łatwiej się chodzi-była fatalna pogoda ,widocznosc zerowa i byłam sama. Byla to dobra lekcja.

_________________
Dawniej Olivia


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn paź 22, 2007 8:50 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 24, 2007 9:52 am
Posty: 709
Lokalizacja: Dolny Śląsk / 400km do Tatr
monk4a napisał(a):
czemu podchytliwie? ja sama nie byłam akurat w zimie ale słyszałam od innych i dlatego piszę ''zdaje się'' i zależy też jaka jest pogoda, nie koniecznie musi być wtedy dużo śniegu. W ogólebyłam na Kasprowym w lecie dwa razy i pamiętam drogę. Jeśli chodzi o taki czas kiedy jest bardzo dużo śniegu to nie mogę nic powiedzieć na ten temat.


Moniko (monk4a'o) to że bylaś w lecie na kasprowym to nic nie świadczy co do Twoich rad, że kasprowy może byc łatwy zimą. Ciekaw jestem czy chodzilas po odrobine sniegu w Tatrach. Ja mialem okazje mimo, że jestem poczatkujacy (2 raz w Tatrach), a tego roku miedzy 12-18. IX bylo mi chodzic w szczytowych partiach po śniegu, niepowiem frajda jest, ale gorsze sa podejscia/zejscia jak sie nie jest obytym/doswiadczonym. Nie wyobrazam natomiast siebie szukajacego szlaku zbyt malo znam góry, ponadto mgła i opady to już zajecie dla profesjonalistów....... Ponadto jak juz ktos powiedzial IDZIE sie dosc ciezko mimo ze snieg jest mieki niz twarde kamienie. W wielu miejscach jest takze wpadacsz po łydki, a pewnie jak świezy snieg to i mozesz cala wpasc. Rozumiem młoda ambitno eksploratorko Tatr, ale odrobinę szacunku dla gór! pozdro p.S. plecam początki wrzesnia jak spadnie I snieg warunki dość dobre, a zaznasz śniegu.

_________________
Góry, podobnie jak morze i kobiety, są kapryśne i nieprzewidywalne


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn paź 22, 2007 9:11 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 5:51 pm
Posty: 8541
Lokalizacja: Stara Chójnica
marx napisał(a):
to że bylaś w lecie na kasprowym to nic nie świadczy co do Twoich rad,

No nie stresuj nam dziewczyn, bo wszystkie pouciekają i się gejowska atmosfera zrobi ;D a z kasprowym różnie jest, a koleżanka pisała że słyszała, nie że wie, niby drobna, a dość istotna różnica ...
P.S.
tak sobię piszę, ale cos mi się wydaj że monk4a po prosu spodobała się marxowi i stąd ten post ;)

_________________
"Pośród wielu ujemnych cech lewactwa najbardziej wydatną jest głupota"
Bogusław Wolniewicz


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn paź 22, 2007 9:35 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Wt wrz 26, 2006 10:56 am
Posty: 1119
Lokalizacja: Warszawa
Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak łatwy szlak zimowy (poza dolinkami). Wszystko zależy od warunków. Przykładowo można przy dobrych warunkach wejść na Kozi od Piątki bez raków i czekana (kijki bardzo, ale to bardzo ułatwiają) i bez większego niebezpieczeństwa. A w innych warunkach ten sam szlak jest wybitnie niebezpieczny czy to ze względu na oblodzenie (i czekan może tu jedynie ograniczać niebezpieczeństwo a nie je niwelować), czy ze względu na lawinowość tego zbocza. Wejście na Wołowiec tak samo - w jednych warunkach łatwe i przyjemne, w innych potwornie męczące i niebezpieczne.

Po drugie - zejście z Wołowca wprost do Wyżniej Chochołowskiej jest bezpieczne tylko w bardzo stabilnych warunkach śniegowych. Po świeżym opadzie, po gwałtownym ociepleniu czy w czasie silnego wiatru jest to miejsce silnie narażone na lawiny. Wystarczy w lecie spojrzeć sobie jak tam rośnie kosówka - urywa się kilkaset metrów od ścian kotła, właśnie dlatego że zimą schodzą tam potężne lawiny i ją niszczą. Zresztą w tych okolicach i las bywa połamany. Tatry Zachodnie to generalnie najbardziej narazona na lawiny część Tatr. Są tu długie, gładkie zbocza gdzie śnieg nie ma się do czego wiązać. A ich średnie nachylenie sprawia że w czasie opadów albo przewiewania nie spada od razu w dół, tylko gromadzi się, gromadzi... i czeka aż ktoś na niego wlezie, albo z powodu warunków sam się w końcu zsunie. W Wysokich stromośc ścian stwarza gorsze warunki do odkładania się tak duzych ilości śniegu, więc tam jest mniej takich ogromnych lawin

A samo wejście na Wołowiec z przełęczy też wymaga pewnych warunków. W puchu do pasa i tam może zdarzyć się lawina. To w końcu nie jest żadna ostra grań, a raczej szeroki, stromy grzbiet.

I zgodze się tu z przedmówcami że powyżej granicy lasu zadymka i mgła to jest chyba najgorsze co może się przytrafić. Wtedy to od razu w tył zwrot, póki jeszcze resztki sladów widać. Mozna kompletnie się zgubić w banalnym terenie. Znane są przecież przypadki pobłądzeń na Równi Królowej. Gęsta mgła gdzies na Czerwonych Wierchach, gdzie nie ma żadnych sensownych punktów orientacyjnych to może mieć tragiczne skutki. Wtedy tylko tyczki... albo GPS. Mnie taka gęsta mgła dopadła na Babiej. W pewnym momencie, gdy niebo zlało mi się z ziemią i nie widziałem kompletnie nic poczułem coś jak lekkie objawy choroby morskiej - utrata poczucia kierunku, poziomu i natychmiastowe zawroty głowy i nudności. Poza tym jak się tak wytęża wzrok to może nam lekko psychika wariować i możemy widzieć rzeczy których nie ma w rzeczywistości :)

_________________
Maciej Łuczkiewicz
http://naszegory.info - nasza strona o górskich wyprawach
http://czarnobyl1986.info - moja strona o wyprawach do "zakazanego" miejsca


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn paź 22, 2007 9:41 pm 
Weteran

Dołączył(a): Cz maja 10, 2007 7:45 pm
Posty: 119
Maciej dobrze mówi > Piwo mu :D

NIE MA ŁATWYCH SZLAKÓW!!!

W 90% łatwosc przjescia czegos zalezy od
1.pogody
2.pogody
3.Twoich umiejetnosci /rozpoznanie terenow narazonych lawinami itp.
4.sprzetu jakim dysponujesz i UMIEJĘTNOŚCIĄ poslugiwania sie nim
5.szlaku/drogi/sciany


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn paź 22, 2007 9:43 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Wt wrz 26, 2006 10:56 am
Posty: 1119
Lokalizacja: Warszawa
A z w miarę bezpiecznych szczytowych szlaków w Zachodnich mogę polecić Kulawiec - Trzydniowiański - Kończysty - Jarząbczy (i Raczkowa Czuba, ale to podwójne łamanie przepisów) i powrót tą samą drogą. Wyprawa całodniowa, na jakieś 10-12 h, męcząca, ale naprawdę dość bezpieczna pod względem lawinowym - oprócz otoczonego lasem krowiego żlebu idzie się cały czas szerokim grzbietem, nie ma stromych podejść, więc czekan i raki na ogół zbędne. Tzn. raki mogą być potrzebne przy zbitym "betonie" albo lodoszreni, które mogą tu i uwdzie występować. Widoki wspaniałe

_________________
Maciej Łuczkiewicz
http://naszegory.info - nasza strona o górskich wyprawach
http://czarnobyl1986.info - moja strona o wyprawach do "zakazanego" miejsca


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt paź 23, 2007 12:04 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 12652
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
madmun napisał(a):
NIE MA ŁATWYCH SZLAKÓW!!!

W 90% łatwosc przjescia czegos zalezy od
1.pogody
2.pogody
3.Twoich umiejetnosci /rozpoznanie terenow narazonych lawinami itp.
4.sprzetu jakim dysponujesz i UMIEJĘTNOŚCIĄ poslugiwania sie nim
5.szlaku/drogi/sciany

Piszemy o zimie, więc punkt 1A - warunki śniegowe i oblodzenie, nawet jeszcze przed pogodą.
Po dużym, świeżym opadzie śniegu, dopóki szlak nie zostanie przetarty dotarcie na szczyt Kopieńca Wielkiego bez nart może okazać się poprostu ekstremalną wyprawą. Tymczasem po dłuższym okresie pięknej pogody, przy przetartych szlakach i dobrej, stabilnej pogodzie nawet niektóre łatwiejsze szlaki w wyższe partie Tatr mogą paść łupem "początkujących".
Z łatwiejszych szlaków na zimę:
- Nosal
- Sarnia Skała
- Przez Wiktorówki do Rusinowej Polany i może na Gęsią Szyję
- Kopieniec Wielki
- Grześ
Potem można zacząć kombinować, co by tu dalej...
W Beskidach w porównaniu z Tatrami to łatwe szlaki są? No to oprócz słynnego, cytowanego tu kilka razy wyczynu znanego ekstremalisty kolegi "ml" na Kasprowym polecam w ramach przygotowania psychicznego do zimy w górach to:
http://forum.turystyka-gorska.pl/viewto ... 3%B3+widmo

_________________
Z całego serca dziękuję wszystkim, nauczycielom i innym, którzy pomagają przeprowadzić egzamin gimnazjalny i ośmioklasisty.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1029 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 35  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL