Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest So lis 16, 2019 2:39 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 392 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 14  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lip 27, 2012 4:02 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 01, 2010 11:19 am
Posty: 2441
Lokalizacja: z dalekiego pieknego zadupia
Jak dla mnie to tez za duzo na dwulatka... moj by nie dal rady raczej (szczegolnie ze nie moge zalozyc, ze akurat tego danego dnia bedzie ciagle chcial chodzic - moze akurat bedzie to ten dzien, kiedy nie bedzie mial ochoty, z dziecmi to nigdy nic nie wiadomo :roll: ). No, ale kwestia dziecka...

_________________
dr Kozica szwedzka

pumeks fluorescencyjny firmy Pulokolor

nie dajmy się wciągnąć w tę podstępną grę! zapomnijmy wreszcie o tym czarnym tygodniu i powrócmy do naszego Forum wyciszeni i uspokojeni oraz pełni ufności i wzajemnego szacunku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lip 27, 2012 10:19 pm 
Nowy

Dołączył(a): Pt lip 27, 2012 6:57 am
Posty: 3
Łukasz co jak co to mój schody uwielbia :D a z drugiej strony przewiduję nosidło.
Kozica i dlatego się pytam czy nie za dużo a jak za dużo to co odpuścić? A może odpuścić niektóre elementy i wstawić jeden ciekawszy?
Bo niektóre trasy to pamiętam tak sobie bo od 3 lat dopiero odnawiam znajomość z Tatrami. A to wcześniejsze to było dawno, dawno temu...12-14lat jak nic... więc podpowiedź zawsze się przyda...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lip 28, 2012 6:57 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 01, 2010 11:19 am
Posty: 2441
Lokalizacja: z dalekiego pieknego zadupia
Ran napisał(a):
Łukasz co jak co to mój schody uwielbia :D a z drugiej strony przewiduję nosidło.
Kozica i dlatego się pytam czy nie za dużo a jak za dużo to co odpuścić?


Aaaa, o nosidle nic nie pisales. Z nosidlem to raczej nie powinno byc klopotow, myslalam ze dziecko ma samo to wszystkoprzejsc, ale jesli tylko fragmenty to lepiej.

Chociaz - taka ogolna uwaga - pamietaj, ze dziecko moze sie latwo znudzic, wiec dlugie trasy nie sa dobrym pomyslem - chyba nie chcesz dziecka od malego od razu zrazic do gor? :roll:
Na przyklad ta ostatnia trasa, z Grzesiem, wydaje mi sie zdecydowanie za dluga.

Ja bylam z moim synkiem jak mial nieco ponad 1,5 roku i czesc chodzil, ale wiekszosc siedzial w nosidle co mu sie na dluzsza mete nie podobalo. Max 1,5 h - 2 h trasy (z przerwami), a potem byla potrzeba dluuuuga przerwa (np. przy schronisku by cos zjesc) zeby w ogole chcial dalej wejsc w nosidlo. Oczywiscie nieco ponad 2 lata to juz lepiej, ale nie wyobrazam sobie takiego intensywnego pobytu, ze codziennie w gory i to na dosc dlugie trasy. Raczej pomyslcie by jakis dzien pomiedzy miec jakies inne atrakcje, nie tylko lazenie po gorach.

A co do schodow - nawet jesli lubi, to pamietaj, ze w gorach nie sa to prawdziwe "schody" - sa bardzo nierowne, wiele kamieni jest bardzo wysokich, ciezkich i duzo bardziej meczacych dla dziecka niz dla doroslego.

Szczegolow tych podanych tras Ci nie podam, bo ja araczej od lat laze po Slowacji, a jak w polskich to raczej wyzej. No i nigdy nie bylam w polskich z dzieckiem.

Pozdrawiam i zycze milego wyjazdu!

_________________
dr Kozica szwedzka

pumeks fluorescencyjny firmy Pulokolor

nie dajmy się wciągnąć w tę podstępną grę! zapomnijmy wreszcie o tym czarnym tygodniu i powrócmy do naszego Forum wyciszeni i uspokojeni oraz pełni ufności i wzajemnego szacunku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sie 12, 2012 9:45 pm 
Nowy

Dołączył(a): N sie 12, 2012 7:04 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Góral z okolic Żywca
a co powiecie na taką trasę z Palenicy na Rusinową Polanę , później gęsią szyję , Waksmudzką Rówień, do polany pod Wołoszynem i dalej do Wodogrzmotów Mickiewicza i dalej do doliny pięciu stawów i zejście w stronę schroniska Morskie oko do Palenicy


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sie 12, 2012 9:51 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Śr gru 14, 2005 7:34 pm
Posty: 1042
rikiMor0102 napisał:
Cytuj:
a co powiecie na taką trasę z Palenicy na Rusinową Polanę , później gęsią szyję , Waksmudzką Rówień, do polany pod Wołoszynem i dalej do Wodogrzmotów Mickiewicza i dalej do doliny pięciu stawów i zejście w stronę schroniska Morskie oko do Palenicy

To wychodzi ze 25 km (o ile nie więcej) i ponad 1300m podejść.
Chcesz trenować dzieciaka do Olimpiady?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sie 12, 2012 9:53 pm 
Nowy

Dołączył(a): N sie 12, 2012 7:04 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Góral z okolic Żywca
ja tam nie byłem i nie wiem ile to jest dlatego proszę o poradę ....


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sie 12, 2012 10:00 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Śr gru 14, 2005 7:34 pm
Posty: 1042
PS. Wrzuciłem Twoją trasę w Hikeplanner na http://mapy.hiking.sk/.
Wyszło dokładnie 32,892 km długości i 1299m podejść i 1299m zejść.
Dla sześciolatka który nie jest Chińczykiem trenowanym do Igrzysk zdecydowanie za dużo.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sie 12, 2012 10:02 pm 
Nowy

Dołączył(a): N sie 12, 2012 7:04 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Góral z okolic Żywca
to jak mam iść do doliny 5 stawów, jak będzie krócej, a czy do schroniska mórowaniec będzie mniej..?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sie 12, 2012 10:14 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Śr gru 14, 2005 7:34 pm
Posty: 1042
Palenica Białczańska - Rusinowa Polana - Gęsia Szyja - Murowaniec - zejście do Kuźnic to 16,5km i 675m podejść.

Najkrótsze dojście do schroniska w Dolinie 5 Stawów Polskich to 8km i 700 metrów podejść (w jedną stronę, czyli w obie strony 16km, 700m podejścia i tyle samo zejścia).

Palenica Białczańska - Dolina 5 Stawów - Morskie Oko to 12km, 1055m podejść i 644m zejść- zejście na piechotę to dodatkowe 9km.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sie 12, 2012 10:17 pm 
Nowy

Dołączył(a): N sie 12, 2012 7:04 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Góral z okolic Żywca
no z takiej propozycji skorzystam , a ile to może zająć czasu ...?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sie 12, 2012 10:18 pm 
Nowy

Dołączył(a): N sie 12, 2012 7:04 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Góral z okolic Żywca
i która wersja z podanych przez ciebie jest ciekawsza..? czy dziecko da sobie tam rade...?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sie 12, 2012 10:49 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Śr gru 14, 2005 7:34 pm
Posty: 1042
Z tych które podałem wyżej najciekawsza z pewnością jest ta przez Dolinę 5 Stawów nad Morskie Oko.

Ale z 6-letnim dzieciakiem to bym raczej wybrał opcję przez Gęsią Szyję i Murowaniec do Kuźnic.
Najmniej podejść, piękne widoki, jest gdzie odpocząć na trasie (Rusinowa Polana, Murowaniec).

Test w postaci zejścia z Morskiego Oka do Palenicy Białczańskiej nie daje niestety dużego pojęcia o kondycji dzieciaka i o tym jak zniesie podejścia, więc bym nie szalał.
Uważam że ta trasa przez Murowaniec to będzie już dla niego bardzo dużo.

Czasowo ta trasa wychodzi ok. 5h dla dorosłego piechura, więc z dzieckiem dla bezpieczeństwa bym liczył 8-10h z odpoczynkami (czyli cały dzień).
Aha- z Murowańca do Kuźnic lepiej schodzić przez Dolinę Jaworzynki bo niemiłosiernie wyślizgane kocie łby w drugiej połowie zejścia przez Boczań mogą być dla dziecka nieco niebezpieczne (ryzyko poślizgnięcia i upadku).


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sie 13, 2012 3:38 pm 
Stracony

Dołączył(a): Wt sie 07, 2012 8:56 pm
Posty: 3767
Lokalizacja: Łódź
Szczególnie, że we wrześniu dzień jest krótszy i bedzie wracał póżnym wieczorem wersję optymistyczną zakładając


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sie 21, 2012 1:34 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Pn sie 20, 2012 9:47 pm
Posty: 2165
Lokalizacja: Kraków
Pawel_Orel napisał(a):
Test w postaci zejścia z Morskiego Oka do Palenicy Białczańskiej nie daje niestety dużego pojęcia o kondycji dzieciaka i o tym jak zniesie podejścia, więc bym nie szalał.

Trochę jednak daje, zwłaszcza test dzieci, które nigdy nie były na dłuższej pieszej wędrówce. Od asfaltówki zacząłem właśnie wprowadzać dzieci w góry (test w wieku 7 i 11 lat). Przed testem byłem wręcz pewien, że nie dojdą nawet w jedną stronę, znając dzieci jak potrafią jęczeć na byle głupim spacerze w parku. Jednak atmosfera "zdobywania gór" plus motywacja o "oszałamiającym sukcesie" i "pokonywaniu własnych słabości" zadziałały i dzieciaki zdały test celująco. Potem zrobiliśmy Turbacz i Babią, jako kolejne przygotowanie, równie wzorowo.
Dopiero po tym zaczęły się normalne wyprawy w Tatry, oczywiście na miarę możliwości dzieciaków.

Pawel_Orel napisał(a):
Czasowo ta trasa wychodzi ok. 5h dla dorosłego piechura, więc z dzieckiem dla bezpieczeństwa bym liczył 8-10h z odpoczynkami (czyli cały dzień).

Z tym się zgodzę, z dzieciakami kalkulator x2.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sie 21, 2012 7:57 pm 
Nowy

Dołączył(a): N sie 12, 2012 7:04 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Góral z okolic Żywca
zgadzam się z Tobą mój synek wcześniej na takie wędrówki nie chodził.. czasami jakiś park i tylko samochód , atak zobaczył jak daje rade wyjść na czarny staw nad morskim okiem i zejść z powrotem do Palenicy....Czarny staw go bardziej mobilizował bo było pod górkę do Palenicy było gorzej ale według mnie świetnie dał sobie rade... teraz wypad we wrześniu jak pogoda pozwoli.... na gęsią szyję do murowańca jak proponowaliście i zobaczymy.. jestem dobrej myśli


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So wrz 22, 2012 1:38 pm 
Nowy

Dołączył(a): So wrz 22, 2012 1:30 pm
Posty: 3
Ja z 6 latkiem zaliczyłam bez problemów : Nosal, Moko + Czarny staw pod Rysami, 5 stawów, Oczywiście wszystkie Dolinki. Za rok planujemy już trudniejsze trasy :) nie marudził i podobało mu się więc czemu nie.

_________________
acideve


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn wrz 24, 2012 7:31 pm 
Nowy

Dołączył(a): N wrz 23, 2012 8:50 pm
Posty: 13
Dolina Strążyska - Polana Strążyska - Siklawica - Czerwona Przełęcz - Sarnia Skała - Dolina Sucha - Dolina Białego, czy trasa jest trudna, czy szlak ma wyboistą drogę, czy można ominąć sarnią skałę i iść do dolin.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn wrz 24, 2012 8:28 pm 
Stracony

Dołączył(a): Wt sie 07, 2012 8:56 pm
Posty: 3767
Lokalizacja: Łódź
Aleś sie uparła. Juz w drugim wątku.Nie mam doświadczenia z chodzeniem z dzieckiem w chuście, wiec nie będzie jednoznacznie, tego, że maleństwo chodzi nie traktuje poważnie. Pierwsza cześć szlaku do wodospadu jak najbardziej. Sarnią skałe da sie ominąć. Dawno nie byłam na tym szlaku ale kojarzy mi sie że tam ślisko było. I swego czasu mostek w Dol. Białego był zepsuty i trzeba byló przejśc przez strumień po kamieniach- nie wiem jak teraz. Oczywiście wózkiem tam nie wjedziecie. A w ogóle ja bym tam akurat z roczniakiem nie poszła. Ja byłam w Strażyskiej z dzieckiem kiedy skończylo 2,5 roku i wiekszość drogi musiałam je nieść. Jeszcze przypomniało mi sie że samą Strążyską podrównywali w zeszlym roku czy 2 lata temu takim czerwonawym badziewiem z glinką - -równiej bylo tylko sie po tym w deszczu fajnie ślizgało


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn wrz 24, 2012 8:56 pm 
Stracony

Dołączył(a): Wt sie 07, 2012 8:56 pm
Posty: 3767
Lokalizacja: Łódź
Dolina Sucha :shock: :?:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt wrz 25, 2012 3:24 pm 
Swój

Dołączył(a): Śr wrz 19, 2012 2:13 pm
Posty: 32
Lokalizacja: Mazowsze
Najdłuższa trasa jaką pokonała moja 7,5 latka w te wakacje to:
Kuźnice-Dolina Jaworzynki-Murowaniec-Czarny Staw-Kasprowy. Byłam w szoku, że tak jej ładnie idzie. Dopiero przy podejściu pod Kasprowy nie miała już siły i przystanki robiliśmy co pięć minut. Poza tym przeszła całą Kościeliską, zahaczając w drodze powrotnej Smreczyński, Chochołowską, Olczyską od Jaszczurówki do Toporowej Cyrhli.
:D :D :D :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt wrz 25, 2012 3:59 pm 
Stracony

Dołączył(a): Wt sie 07, 2012 8:56 pm
Posty: 3767
Lokalizacja: Łódź
Moja Młoda mając 2,5 roku była ze mną w Koscieliskiej nie pamietam czy udało nam sie dojśc do schroniska Ornak, pamiętam za to że wracałyśmy była zmęczona wiec wziełam ją "na barana" gdzie usnęła. Byłam tam z Mamą która nakrzyczała na mnie że zamęczylam dziecko i takie tam.....
Niunia przespała sie 15 min, obudziła sie koło scieżki do Jaskini Mroźnej, na miejscu poznała jakieś dziecko i razem z nim PRZEBIEGŁA trase do wylotu doliny. Możliwości dzieci potrafią być zaskakujące. :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz wrz 27, 2012 9:06 pm 
Stracony

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 6:52 am
Posty: 3030
Lokalizacja: Sosnowiec
WILCZYCA napisał(a):
obudziła sie koło scieżki do Jaskini Mroźnej, na miejscu poznała jakieś dziecko i razem z nim PRZEBIEGŁA trase do wylotu doliny. Możliwości dzieci potrafią być zaskakujące. :wink:


Mój młody w wieku 2,5 lat przeszedł w towarzystwie starszych dzieciaków, na własnych nogach z Kościeliska (gdzie mieliśmy nocleg) Drogą pod Reglami na Polanę Strążyską. Byłem przygotowany, że będę go nosił ale nie było takiej potrzeby. Szliśmy tempem dzieciaków, właził do "chaty która dymi", powrzucał trochę kamoli do potoku i nic nie marudził. Wracaliśmy sami, no i wtedy już go miejscami nosiłem. Jak miał 5 miesięcy byliśmy na pierwszym urlopie i robił z nami Przełom Dunajca (w wózku :lol:). Także wersja zaprezentowana w innym temacie:

Stefan 1856 napisał(a):
Najgorsze jak wykańczające dziecko i góry spotkają się w jednym punkcie czasoprzestrzennym. Wtedy jest armageddon.


nie musi być regułą, byle z doborem celu nie przesadzić.

ps. w tym roku na Iglicznej podczas wycieczki z juniorem dorwał mnie znawca, typu prawdziwy turysta i oznajmił mi, patrząc z wyrzutem, że dziecko na taką morderczą turnię wyciągam "teraz to już będzie coraz stromiej i wyżej... i wyżej i wyżej... coraz..." i faktycznie idąc pod górę było coraz wyżej, aż do punktu zaniżania. Wtedy zaczęło się robić coraz niżej i niżej!

_________________
- Ej, Panie Derechtórze! Mom takom, wicie, mature do godania... telobyk godoł, ino, wicie... nie wim, o cyim!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz wrz 27, 2012 9:30 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Wt lut 15, 2011 10:48 pm
Posty: 546
Lokalizacja: Piotrków Tryb.
Cytuj:
Dolina Strążyska - Polana Strążyska - Siklawica - Czerwona Przełęcz - Sarnia Skała - Dolina Sucha - Dolina Białego, czy trasa jest trudna, czy szlak ma wyboistą drogę, czy można ominąć sarnią skałę i iść do dolin.

Tak - można Sarnią ominąć (choć to nie żaden hardcore tam wejść - znam takich co lubią tam leczyć kaca :lol: , znam też takich co nie wyjdą w góry bez tzw. aklimatyzacji - i czynią to na Sarniej :twisted: )
Trasa jest banalnie łatwa- wyboje są , jak na każdej perci. Samochodem nie wjedziesz, motocyklem już tak :mrgreen:

_________________
Alkohol nie rozwiązuje problemów. Mleko też nie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 08, 2013 5:15 am 
Nowy

Dołączył(a): Cz lut 16, 2012 7:11 pm
Posty: 17
Witajcie,

1. pragnelabym sie dowiedziec, czy ktos szedl zielonym szlakiem z tatrzanskiej polanki do wielickiego stawu i stamtad na wielicki ogrod obok wielickiej siklawy? Czy jest to trasa godna polecenia i dostepna rowniez dla dziecka (5 lat)?

2. jakie inne trasy polecilibyscie w lecie w tatrach slowackich, dostepne dla dziecka i niedaleko od smokovca? (o lomnicy i zielonym stawie kiezmarskim juz wiem)

Bede wdzieczna za rady!

Pozdrawiam:)


Ostatnio edytowano Pn kwi 08, 2013 4:51 pm przez klaudia, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 08, 2013 12:31 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Pn sie 20, 2012 9:47 pm
Posty: 2165
Lokalizacja: Kraków
Nie zapomnij dodać informacji w jakim wieku dziecko. Dosyć istotne


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt kwi 09, 2013 1:30 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 14, 2006 11:53 am
Posty: 2775
Lokalizacja: Wrocław
Długa i nieciekawa trasa bo do Wielickiej Polany cały czas przez las. Wątpię czy 5-latek podoła. Dzieci w tym wieku raczej tak długich spacerów nie lubią. A gdzie jeszcze powrót. Ale jak się uda to proponuję dojść do Długiego Stawu, gdzie można zobaczyć ciekawą historycznie tablicę z 1893 roku upamiętniającą wybudowanie tego szlaku przez wrocławski oddział Karpathenverein. A jeśli dacie radę, a dziecko jest sprawne to można się pokusić nawet o wejście na Polski Grzebień. Na końcu są łańcuchy ale wejście nie jest trudne. Tak naprawdę to ten szlak staje się bardzo atrakcyjny właśnie dopiero ponad Śląskim Domem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So lip 06, 2013 11:46 pm 
Nowy

Dołączył(a): Cz wrz 24, 2009 2:22 pm
Posty: 15
Z dziećmi to już tak jest,że często zapominamy, że to są tacy mali ludzie,którzy mają nierzadko coś więcej do powiedzenia niż my dorośli i tak jak my mają swoje złe i dobre dni. Moja małolata (2,4) w tym roku była po raz pierwszy w górach , męczyliśmy ja niemal od chwili poczęcia wędrówkami 10-20 km. Jak była maluszkiem to wszystko znosiła dzielnie, spała w wózeczku ,trzeba było nakarmić, przewinąć - minimum aby dziecko było szczęśliwe. Teraz obiektywnie stwierdzam ,że to był idealny czas na górskie wędrówki . Potem dziecko nieco urosło i zaczęło mieć tą fatalna cechę jaką jest własne zdanie i humory :P. Trudno jest to pogodzić z własnymi planami i z naszym pojęciem szczęścia apropos górskiej wędrówki w nieznane. Jednakże jest odpowiedni moment aby zweryfikowac nasze możliwości względem tego małego człowieka.

Co było wykonalne z naszym (podkreślam naszym) dzieckiem w trakcie wyjazdu 14 dni :
- centrum - gubałówka - butorowy - centrum (od gubałówki nosidło)
- kościeliska - 1 godzina drogi dziecka pieszo - przystanek na obiad w schronisku - smreczyński (nosidło) - powrót(nosidło , ze 30 min pieszo)
- chochołowska - schronisko - powrót (właściwie cały czas nosidło)
- brzeziny - gęsia szyja - rusinowa - wiktorówki - zazadnia zdaje się - (nosidło cała drogę)
- pod reglami - pieszo z 1,5 h reszta nosidło
- słowacja orawice - szatanowa polana - dolina bobrowiecka - orawice (z 50min w nosidle reszta pieszo)
- brzeziny - murowaniec - brzeziny (nosidlo z małymi wyjątkami)

To takie dłuższe wyprawy. Reszta była na terenie mało górskim - okolice murzasichla (2h spaceru), toporowa cyhla (1,5 h) ,
i inne - to były spacery trwające ok. 2h bez nosidła. atrakcje w postaci psów,kotów,krów,kóz ,owiec itd stanowiły motywację naszego dziecka aby iść gdzieś dalej. Prawda jest jedna im dłużej tam byliśmy tym bardziej dzieciak był zmęczony. To chyba wszystko zależy od sił dziecka jak dziecka ,ale tez naszych. Dziecko samo ustali rytm i długość naszych wędrówek. A my sami zweryfikujemy czy damy rade długo nieść nosidło ,które może i za ciężkie nie jest,ale dziecko doda tyle kg żeby nam się skutecznie udało dostosować czas wędrówki do planów,które wstępnie zakładaliśmy. Poza tym chęć dziecka do tego typu wypadów skutecznie pozbawi nas chęci aby wspinać się nie wiadomo gdzie. Wg mnie nie ma przepisu gdzie warto iść z dzieckiem (tym bardziej tak małym ) to zależy tak naprawdę od samej tej małej istoty. Opcje wózkowe sa dość mało realne. Polecam trasy słowackie dostosowane dla ludzi niepełnosprawnych ,tam wózek pojedzie bez problemu. Nie byłam jednak do tej pory w tak wielu miejscach aby wypunktować dokładnie te trasy. Wiem na pewno, że jest to możliwe w orawicach . Tam na pewno z wózkiem można znaleźć trasy dla siebie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lip 07, 2013 3:26 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 12996
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
Badi, obserwacje zupełnie słuszne, tylko jedna uwaga - odkryj Austrię :D.
Austriacy pewnie już z 50 lat temu zauważyli pewną potrzebę stworzenia oferty górskiej dla rodzin z prostego powodu - u nich zwyczajnie same góry...
Dlatego w zasadzie standard wygląda u nich tak:
a) kolejka góska z wielkim, bezpłatnym parkingiem
b) na górze zaraz za stacją jest wielki plac zabaw dla dzieci, którego cena jest wliczona w cenę biletu kolejki. Jakby komuś się chciało meż drałować te 1000m pod górkę na pieszo... :lol:
c) porobione są alejki do spacerowania między różnymi atrakcjami, najczęściej są to jakies placyki zabaw, jakieś chatki, jakieś stacje tematyczne (np. woda spływająca kanalikami, które można otwierać/zamykać), ściank wspinaczkowe, huśtawki, parki linowe etc.

Problemem jest cena tej kolejki, bo te nie są tanie.
Ale można kombinować, już pisałem o SalzburgerLand polecam SalzburgeLandCard, ona teraz zdrożała, bo ja kupowałem jeszcze za 50EUR a teraz jest za 70, ale i tak nadal opłaca się cholernie.

Sprawdziłem Salzburg i północny Tyrol i jest tak jak piszę. ;-)
Ceny kwater jak dobrze poszukasz to znajdziesz taniej niż w Zakopanem za trzy razy lepsze warunki (ceny w tych wyszukiwarko-rezerwarkach w Internecie są przebite ok 2-3 razy, w stosunku do szukanych własnych wysiłkiem).

Obrazek


EDIT

No dobra, właśnie jakoś tak do mnie dotarło, że temat jest o TATRACH :lol: .
Ale zostawię, jako subiektywną opinię, że tatrzańska infrastruktura dla rodzin z dziećmi jest na razie jakieś sto lat za murzynami. No dobra, pięćdziesiąt za Austriakami.

_________________
POPiS - 14 lat niszczenia Polski. Tak ma być dalej?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lip 08, 2013 1:13 am 
Nowy

Dołączył(a): Cz wrz 24, 2009 2:22 pm
Posty: 15
grubyilysy - hehe, no jasne ,że w naszym niezwykle (bo tego nie można mu odmówić) pięknym kraju mało myśli się się ,przynajmniej na chwilę obecną, o tym ,że są rodziny z dziećmi ,które nie mają ochoty moczyć dupy w basenie przez dwa tygodnie. Ja nie miałam okazji być w Austrii w górach z dzieckiem (liczę na to,że kiedyś będę mieć taką sposobność),ale domyślam się ,że w takich miejscach myśli się o ludziach dorosłych jak i o tych małych ,w których warto jest zaszczepiać chęci do wychylenia nosa poza monitor. Moje dziecko nie ma niewiele lat,ale już teraz przedkłada elektronikę ponad standardowe zabawki. Z jednej strony chronię ją przed tym ,a z drugiej zdaję sobie sprawę ,że takie mamy czasy ,że im więcej załapie teraz tym lepiej będzie miała w dostosowaniu się do swoich rówieśników i rynku pracy. Kurde ,jak to okropnie brzmi.

Nasze plany wyjazdu w Tatry to było jedno a dziecko i tak samo obniżyło ,a czasem podwyższyło poprzeczkę i kompletnie mnie zdumiało w swojej wytrzymałości i przede wszystkim chęcią do górskich wypadów. Obawiałam się grymaszenia, totalnego sprzeciwu a spotkałam się z akceptacją i przede wszystkim ekscytacją w wielu przypadkach. Nie należę do grupy rodziców przedkładających własne plany ponad wszystko, a jednocześnie staram się aby mój styl życia przynajmniej w małej części przekazać dalej. Nie wyobrażam sobie aby moja obecnie mała dziewczynka czerpała jedyna swoja "radość" życia z siedzenia przed kompem i rozmów z wirtualnymi przyjaciółmi. Ten świat jest zbyt piękny aby przejść koło tego obojętnie.

Reasumując,wg mnie wyjeżdżając z małym dzieckiem (0- 3 lata) w Tatry trzeba chyba po prostu samemu poszukiwać pewnych rozwiązań i nie zakładać ,że wyjdzie nam pewien plan tylko dlatego ,że ktoś napisał ,że robił Orlą z 3 miesięczniakiem w chuście . Trasy tzw wózkowe ,to wszystko zależy od tego kto jaki ma wózek. Myśmy nasza spacerówkę (terenową) wyrzucili po wyjeździe. Z wózkiem chodzliśmy jedynie po terenach piaszczystych i trawiastych". Jeśli ktoś ma Mutsy Rider chociażby,może pokusić się o drogi typu dolina Koscieliska albo Chochołowska. Choc nie wiem czy nawet taki wózek wyszedł by bez szwanku. Sama widziałam ludzi ,którzy zwykła spacerówką włazili na tereny ,po których mi pieszo było trudno przejść. To chyba zależy od determinacji :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr lip 10, 2013 9:24 am 
Nowy

Dołączył(a): Śr lip 10, 2013 9:12 am
Posty: 4
Wybieram sie z dziekiem 1.5roku. Generalnnue dobry z niego piechur ale jak to z dzieckiem 3 kroki w przod 5 do tylu:-) .nosidlo jest dla Niego straszne, wozek podobnie ale bierzemy lekka spacerowke, ktora jednak mimo malych kolek zima ppo zaspach daje rade to i w gorach da rade a dziecko moze troche posiedzi. Co polecacie dla dziecka ktore nie lubi nosidla. Jakies lekkie dolnki, krotkie, zeby jakies strumyczki byly, mostki, owieczki, bacowki itp. Myslimy o drodze pod regami, dolina strazycka, na gubalowke chcemy wiechac kolejka,na morskie oko w jedna strone na pieszo z powrotem konikiem. co jeszcze?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 392 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 14  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL