Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest N paź 21, 2018 9:30 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 392 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt sie 09, 2016 12:08 am 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Pn sie 20, 2012 9:47 pm
Posty: 2087
Lokalizacja: Kraków
Kupiłem kiedyś dzieciakom tableta. Leży nieużywany


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 01, 2016 11:08 am 
Nowy

Dołączył(a): Pn lip 06, 2009 10:40 pm
Posty: 17
Lokalizacja: Śląsk
Jakiś czas temu prosiłam w tym temacie o rady odnośnie wycieczek z dziećmi. Wczoraj wróciliśmy z Tatr i pomyślałam, że napisze, gdzie udało nam się wędrować, może komuś przyda się moje sprawozdanie. Chodziłam z dwójką dzieci, syn 3,5 córka 1,5 roku i z mężem. Córka w większości w nosidle, syn na własnych nóżkach.Byliśmy w Zakopanem 2 tygodnie, udało nam się zrobić następujące wycieczki (kolejność chronologiczna):
1. Dojście Drogą pod Reglami z Gronika do Doliny Strążyskiej, doliną do polany i dalej do Wodospadu Siklawica, powrót pieszo przez miasto.
2. Dolina Olczyska z Jaszczurówki, przejście przez Nosalową Przełęcz do Kuźnic, powrót pieszo przez miasto.
3. Morskie Oko - tutaj oprócz nosidełka mieliśmy wózek, dzieci korzystały na zmianę, nad samym Morskim im się podobało, ale asfaltem były znudzony, zwłaszcza syn.
4. Rusinowa Polana z Wierch Porońca, zejście przez Wiktorówki do Zazadniej, dzieci zachwycone, bo owieczki, pieski i można pobiegać.
5. Dolina Małej Łąki, przejście z polany na Przysłop Miętusi, zejście do Kościeliskiej Ścieżką nad Reglami, powrót z Kir Drogą pod Reglami na Krzeptówki pieszo (tam mieliśmy kwaterę).
6. Hala Gąsienicowa przez Boczań i Czarny Staw, powrót ta sama drogą.
7. Gubałówka kolejką, zejście pieszo przez las i obok Hotelu Kasprowy, żółty szlak.
8. Dolina Jaworowa na Słowacji, dojście do Jaworowego Ogrodu, powrót ta sama drogą do Łysej Polany.
9. Dolina Chochołowska, Msza Św. w kapliczce (była to niedziela)- powrót ta sama drogą, asfaltem w górę była ciuchcia.
10. Kalatówki, Hala Kondratowa i prawie Przełęcz pod Kopą Kondracką (jakieś 10 minut przed złapał nas deszcz, schodziliśmy w burzy).
Po dłuższych wycieczkach były dni odpoczynku, np. Gubałówka lub atrakcje "miejskie". Dzieciom bardzo się podobało, syn świetnie chodził, sama byłam zaskoczona, że tak daleko doszedł. W miejscach typu droga przez Boczań, dojście nad Czarny Staw, drogą na Przełęcz pod Kopą Kondracką był przywiązany do mnie liną. Nie była to jakaś profesjonalna asekuracja, ale zwiększała poczucie bezpieczenstwa, oprócz tego trzymałam go za rękę.

_________________
https://rodzinkanaszlaku.blogspot.com blog o tematyce górskiej


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 01, 2016 11:26 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 8758
Lokalizacja: miasto100mostów
No i super.
inka88 napisał(a):
8. Dolina Jaworowa na Słowacji, dojście do Jaworowego Ogrodu, powrót ta sama drogą do Łysej Polany.
Podziwiam, że się chciało.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 01, 2016 11:39 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 03, 2005 1:09 pm
Posty: 22041
Krabul napisał(a):
No i super.
inka88 napisał(a):
8. Dolina Jaworowa na Słowacji, dojście do Jaworowego Ogrodu, powrót ta sama drogą do Łysej Polany.
Podziwiam, że się chciało.


Czym przekupiliście dzieci :?: :mrgreen:

_________________
"Stary jestem, mam sklerozę, czas umierać" 09.IX.2006 - rozstaj dróg w Dolince za Mnichem

"Stałem się nowym użytkownikiem ale ten nowy też musi posta napisać"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lis 29, 2016 11:28 am 
Nowy

Dołączył(a): Wt lis 29, 2016 11:08 am
Posty: 5
Czołem,

Jakie łatwe trasy poradzilibyście w zimie z dwójką dzieci (5 i 7 lat)? Poza nauką jazdy na nartach chciałbym zrobić ze 3-4 wypady w góry na jakieś łatwe i krótkie trasy. Doświadczenie mamy tylko latem. Pierwszy raz w życiu będziemy zimą w Tatrach więc mile widziane opinie i podpowiedzi. Ja wybrałem wstępnie takie trasy:

- Rusinowa Polana (od parkingu Wierch Poroniec). Naczytałem się, że nawet zimą trasa przyjemna a z polany przepiękne widoki
- Kasprowy (czy jest sens wjeżdżania kolejką zimą z dziećmi dla samych widoków czy będziemy tylko irytować narciarzy?)
- Morskie Oko (czy zimą można podjechać saniami? Ile czasu zajmuje przejazd saniami? Wiem, że później jeszcze z pół godziny trzeba podejść pod Morskie Oko)
- Które dolin będą lepsze zimą - Kościeliska, Chochołowska a może jakaś inna?

Będę wdzięczny za opnie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lis 29, 2016 1:23 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 1:05 pm
Posty: 1574
llo99 napisał(a):
Czołem,
- Rusinowa Polana (od parkingu Wierch Poroniec). Naczytałem się, że nawet zimą trasa przyjemna a z polany przepiękne widoki

Przy odpowiedniej pogodzie - zgadza się.

Cytuj:
- Kasprowy (czy jest sens wjeżdżania kolejką zimą z dziećmi dla samych widoków czy będziemy tylko irytować narciarzy?)

Zdecydowanie (pomijając aspekt finansowy). Z 5/7 lat to raczej nie podejdziesz tam z Kuźnic. Jeżeli będzie ładna pogoda: słońce i widoczność, a do tego zimowa sceneria to widoki z Kasprowego robią wrażenie. Można spróbować podejść w stronę Beskidu, przy widoczności i braku silnego wiatru.

Cytuj:
- Morskie Oko (czy zimą można podjechać saniami? Ile czasu zajmuje przejazd saniami? Wiem, że później jeszcze z pół godziny trzeba podejść pod Morskie Oko)

Zasada jest taka: jak jest czarny asfalt to fasiągi jeżdzą, jak jest śnieg/lód to sanie - weżne by zarabiać na transporcie. Raz jeden jechałem saniami (bo się góral zaoferował, że mnie za 10 zł podwiezie, bo miał pusto :-) i wydaje mi się, że saniami było szybciej niż na kołach. Obstawiałbym jakieś 30-40 min, chyba, że okres przejściowy: trochę czarnego asfaltu, trochę śniegu/lodu to wtedy dłużej.

W kopnym śniegu albo po lodzie od Włosienicy do Morskiego pieszo to może być uciążliwy odcinek dla takich młodych amatorów turystyki, ale jak śniego jest ok to nawet fajniej niż w lecie.
Pamiętaj, że przez kilka tygodni w roku słońce nie wychodzi znad grani Mieguszy i nad Morskim masz krainę cienia, dlatego jeżeli masz wybór to lepiej tam się zjawić w lutym/marcu się pojawić niż w grudniu/styczniu. Dodatkowa atrakcja to możliwość podejścia spod schroniska bliżej ściany Mieguszy bezpośrednio po lodzie.

Cytuj:
Które dolin będą lepsze zimą - Kościeliska, Chochołowska a może jakaś inna?

Zdefiniuj "dobroć" :-). Kościeliska krótsza, chyba widokowo więcej atrakcji, częściej zdarzają się zalodzone fragmenty (np przy Pisanej, tam gdzie mostkami przchodzisz przez potok).
Chochołowska - chyba bardziej nasłoneczniona (gdy nie ma chmur rzecz jasna), po drodze możę być nudno, ale w zimowej scenerii początek doliny i przy schornisku (a więc polany) robią wrażenie. IMHO na nierozchodzonego (np 5-cio latka) dojście Chochołowska w zimowych warunkach do schroniksa i powrót może stanowić wyzwanie.

Pamiętaj, że bywają dni w których głownym problemem jest lód i śliskie podłoże (np ochłodzenie po dniach dodatniej temperatury), ale wtedy masz problem nie tylko w dolinkach, ale nawet i w mieście (a czasami nawet bardziej w mieście niż na dolinowych szlakach :-).

Poza tym jest jeszcze Dolina Strążyska oraz Polana Kalatówki (wielka biała przestrzeń robi wrażenie) - to na takie lajtowe wycieczki, np pierwszego dnia by sprawdzić jak "młodzież" sobie radzi.

_________________
"Ostrożnie, tam przepaść!", Maria Bandrowska, 27 lipca 1914 r.
"Przypominamy, że w górach podobnie jak na nizinach po zachodzie słońca robi się ciemno" - Moko, 2017


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lis 29, 2016 1:41 pm 
Nowy

Dołączył(a): Wt lis 29, 2016 11:08 am
Posty: 5
Dzięki Wilku za szybkie i wyczerpujące podpowiedzi. Może uściślę trochę.

- Na Kasprowy w ogóle nie myślę wchodzić. Sam bym się nie porwał a co dopiero z dzieciakami. Wlazłem kiedyś w lecie, fajna trasa swoją drogą. Miałem na myśli tylko wjazd kolejką dla widoków. Na zasadzie czekam na dobrą pogodę niczym w 4 obozie pod Mont Everest ;) i jak jest słońce i bez chmur to z samego rana atak i powrót np. po godzinie na szczycie. Chodziło mi tylko, czy tak ludzie robią i nie będziemy wyglądać jak ufoludki wśród narciarzy, bo zakładam, że zimą na Kasprowy to z 95% wjeżdżających to narciarze.

- Morskie Oko - jeśli saniami podjazd zajmuje 30-40 minut i później 30 minut pieszo to dałoby radę. Nie ukrywam, że sam chciałbym zobaczyć Morskie Oko zimą.

- A czy w dolinach Kościeliskiej lub Chochołowskiej na polanach są jakieś udeptane miejsca gdzie można zrobić zrobię przystanej i pozjeżdżać na sankach z dziećmi? Czy na takie atrakcje lepiej poszukać sobie miejsc poza szlakami (np. gdzieś w pobliżu stoków narciarskich). Tutaj w sumie też rozważam bryczkę, bo jak byliśmy latem i jechaliśmy z Góralem bryką to dzieciaki do dzisiaj pamiętają. A najbardziej jak się nazywał konik ("Bobek", bo jak mówił Góral, który nas wiózł, koń często sadził bobki ;)

- O Kalatówkach też myślałem, żeby z Kuźnic podejść. I znowu pytanie czy jest szansa na akcje z sankami gdzieś niedaleko schroniska? Tutaj też perspektywa widoku na Kasprowy zimą i możliwość pobycia na świeżym powietrzu wydaje się ciekawa.

Myślę, że takie 4 wypady (a może nawet będziemy musieli je okroić) nam wystarczą jak na tydzień pobytu.

Jeśli ktoś chciałby coś jeszcze dodać lub podpowiedzieć to będę bardzo wdzięczny :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lis 29, 2016 3:38 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 1:05 pm
Posty: 1574
llo99 napisał(a):
- A czy w dolinach Kościeliskiej lub Chochołowskiej na polanach są jakieś udeptane miejsca gdzie można zrobić zrobię przystanej i pozjeżdżać na sankach z dziećmi? Czy na takie atrakcje lepiej poszukać sobie miejsc poza szlakami (np. gdzieś w pobliżu stoków narciarskich).

Obie doliny to teren parku narodowego i formalnie nie powinieneś schodzić ze szlaku ani jeżdzić tam na sankach. Nawet nie kojarze tam takich miejsc (może na Polanie Chochołowskiej). Na Kalatówkach to samo - tam nawet by było gdzie pozjeżdzać, ale nie wiem jaka jest praktyka.
Na Kasprowym można chodzić pomimo narciarzy. Oni wjeżdzają głownie krzesełkami, przechodzą parę kroków do Suchej Przełeczy i gnają w dół. Na sam szczyt rzadko który narciarz wchoci by z niego zjechać. Skoro przy schodzeniu na Halę Gąsienicową piesi mogą koegzystować z narciarzami to tym bardziej w okolicy górnej stacji kolejki. Tylko, by na Kaspro pobyć tylko 1h to szkoda kasy na przejazd kolejką. Jak będzie słońce brak wiatru to się można poopalać, zrobić "wycieczkę" na Beskid, potem można zjeść obiad, ogrzać się i znowu pooglądać okolicę. Gdy śnieg jest dobry to nawet wrócić pieszo via Hala G.. Przy dobrym śniegu schodzi się lepiej niż w lecie, ale to nadal 2-3 h spacer, z dziećmi więcej.

_________________
"Ostrożnie, tam przepaść!", Maria Bandrowska, 27 lipca 1914 r.
"Przypominamy, że w górach podobnie jak na nizinach po zachodzie słońca robi się ciemno" - Moko, 2017


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lis 29, 2016 5:17 pm 
Nowy

Dołączył(a): Wt lis 29, 2016 11:08 am
Posty: 5
Wiem, że w obrębie Parku nie powinno się tego robić. Zasugerowałem się w sumie tym, co inni piszą w internecie i sporo ludzi pisało, że na takie szlaki brali ze sobą sanki.

Na Kasprowym oczywiście jakby była ładna pogoda to można pobyć dłużej.

Dzięki za wszystkie uwagi.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lis 29, 2016 7:15 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Wt lip 16, 2013 6:29 pm
Posty: 285
Lokalizacja: Kraków
Praktyka na Kalatowkach jest taka:
http://www.zakopaneplus.pl/news/228/zim ... _kalatowki.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lis 29, 2016 8:04 pm 
Nowy

Dołączył(a): Wt lis 29, 2016 11:08 am
Posty: 5
Hrabia napisał(a):

Dzięki. Bardzo przydatny artykuł. Właśnie tak sobie wyobrażałem to miejsce zimą. Pewnie się wybierzemy.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lis 29, 2016 10:14 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 07, 2008 11:33 am
Posty: 5235
llo99 napisał(a):
i sporo ludzi pisało, że na takie szlaki brali ze sobą sanki.

Prawdopodobnie chodziło głównie o to, by - gdy dzieci się zmęczą - tatuś, mamusia, ciocia, wujek pociągnęli przez trochę dziatwę na saneczkach.
Na podejściu w Chochołowskiej - powyżej schroniska Blaszyńskich droga prowadzi stromo pod górę - w powrotnej drodze można próbować zjeżdżać - ale gdy jest większy ruch to nie jest to mile widziane, zwłaszcza przez podchodzących.
Kawałki "do zjeżdżania" - na podobnej zasadzie są także w dol. Olczyskiej, Białego, w Jaworzynce nawet. Ale zawsze jest problem - a nawet kilka:
1. podchodzący - na których trzeba uważać, bo generalnie oni mają pierwszeństwo (wołanie "uwaga jadę" może się źle skończyć")
2. przy zmrożonym śniegu i oblodzeniu zjazd jest iście ekspresowy i - prawdopodobnie - nie do ogarnięcia nawet przez 7-latka;
3. przy mokrym śniegu - sanki wpadają w kopny śnieg i zjazdu prawie nie ma;
4. przy skromnej pokrywie - miejscami spod śniegu, lodu wystają kamienie...

W Kościeliskiej - to praktycznie wyłącznie ciągnięcie latorośli za sobą...

pozdrawiam
gb 8)

_________________
wszystko już było - ergo: nie panikuj
http://jaskiniar.blogspot.com/
http://puzzlepamieci.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr lis 30, 2016 9:48 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Cz wrz 04, 2008 11:35 am
Posty: 1225
Potwierdzam, sanki to jako transport dla nieletnich.
Byliśmy w ubiegłe ferie w Chochołowskiej. Strasznie się rodzice z tymi sankami męczyli...
Ważne - kawał drogi jest odśnieżany!
co nas bardzo zadziwiło, bo my tam na biegówki się wybraliśmy, a tam asfalt przebija...

_________________
pozdrawiam
---------------------------
Lepsze od gór są tylko góry!
- krasnoludzkie


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz gru 01, 2016 11:51 am 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 1:05 pm
Posty: 1574
A czy w zimie, w "sezonie" (święta, ferie) działa w Chochołowskiej jakiś zimowy odpowiednik letniego traktorka z wagonikami? Czy tylko sanie zaprzęgnięte w konie?

_________________
"Ostrożnie, tam przepaść!", Maria Bandrowska, 27 lipca 1914 r.
"Przypominamy, że w górach podobnie jak na nizinach po zachodzie słońca robi się ciemno" - Moko, 2017


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz gru 01, 2016 12:08 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Pt maja 29, 2009 3:57 pm
Posty: 1649
Lokalizacja: Lublin
Tylko sanie, za 100 PLN minimum.

_________________
Strząsnąć tę pisowską szarańczę.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz gru 01, 2016 4:06 pm 
Nowy

Dołączył(a): Wt lis 29, 2016 11:08 am
Posty: 5
Sanie czy tam bryczka latem może i droga ale dla dzieci to jest atrakcja. Jak się trafi jeszcze wyluzowany woźnica i konika można pokarmić to dla dzieci zwłaszcza z miasta to jest atrakcja. Tak jak pisałem moje jechały dwa lata temu, młodsza córka miała wtedy 3 lata i do dzisiaj to pamiętają.

Jak już dzieci będą trochę starsze to można je indoktrynować, że w góry się jeździ po to, żeby chodzić a nie tyłek bryczką wozić ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt kwi 06, 2018 1:09 pm 
Nowy

Dołączył(a): Pn lip 06, 2009 10:40 pm
Posty: 17
Lokalizacja: Śląsk
Pozwolę sobie odświeżyć wątek ;) Powoli obmyślam trasy na planowany czerwcowy wyjazd w Tatry z rodziną. Między innymi chciałabym zabrać dzieci na Czerwone Wierchy (niekoniecznie całość, może tylko fragment). Zastanawiam się się która opcja wejścia/zejścia będzie najlepszy, byłam tam wiele razy i przeszłam chyba wszystkie warianty, ale już kilka lat temu, jeszcze nie mając dzieci i pewne szczegóły zatarły mi się w pamięci. Może będziecie w stanie coś poradzić, może ktoś szedł tam z dzieckiem/dziećmi. Myślałam o jednej z tych opcji:
1. Kuźnice - Kalatówki - Hala Kondratowa - Przełęcz pod Kopą Kondracką - Kopa Kondracka - Małołączniak - Przysłop Miętusi -Gronik (lub w odwrotnym kierunku)
2. Gronik - Przysłop Miętusi - Małołączniak - Krzesanica - Ciemniak - Twardy Upłaz - Dolina Kościeliska - Kiry (lub w odwrotnym kierunku)
No i najważniejsze, dzieci w czerwcu będą miały: syn 5,5 roku, córka 3,5 roku (córka oczywiście większość w nosidle na plecach taty). W tym składzie przeszliśmy już w zeszłym roku między innymi takie trasy (syn wszystko na nogach):
Trzydniowiański Wierch z Polany Trzydniówki z zejściem przez Dolinę Jarząbczą, Kasprowy przez Halę Gąsienicową z przejściem przez Beskid do Liliowego i zejście na Halę zahaczając jeszcze o Zielony Staw, z Rusinowej Polany przez Gęsią Szyję, Rówień Waksmundzką i Czerwony Staw Pańszczycki na Halę Gąsienicową, Wielki Kopieniec, Nosal, Przełęcz pod Kopą Kondracką, Jaworowy Ogród, Polana pod Wysoką, Dolina Pięciu Stawów przez Roztokę (wejście czarnym szlakiem do schroniska, zejście przy Siklawie) i sporo innych, krótszych. Dzieci bardzo lubią góry, całodniowa wycieczka to dla nich przyjemność.
Który wariant wycieczki na Czerwone Wierchy będzie w naszym przypadku najlepszy?

_________________
https://rodzinkanaszlaku.blogspot.com blog o tematyce górskiej


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt kwi 06, 2018 3:00 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9711
Lokalizacja: Poznań
Pamiętaj, że idąc lub schodząc przez Małołączniak i przez Przysłop Miętusi to po drodze będzie Kobylarzowy Żleb i ten skalny próg z łańcuchem. Jest on jednak krótki i łatwy. Nie wiem jak tam by było z noisidłem na plecach. Bo jak dziecko sobie poradziło na tym podejściu na Nosal od tamy to na tym krótkim łańcuchu może też da sobie radę. Generalnie tylko to miejsce.
No i zejście do Kir z Ciemniaka mało przyjemne.

_________________
Tatrzańskie szlaki ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt kwi 06, 2018 4:18 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 8758
Lokalizacja: miasto100mostów
Jak na dzieci w tym wieku to mi się wydaje naprawdę długa wycieczka. Niezależnie od wariantu.
Na północnych wystawach w czerwcu jeszcze śnieg może być.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt kwi 06, 2018 5:26 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 12172
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
W pełni popieram przedmówcę. Za długo, za nudno, a jeszcze nie tak znów bezpiecznie w czerwcu.
Niestety Tatry to w ogóle góry nieprzygotowane na dzieci.

_________________
POPiS na śmietnik historii. Państwo PiS == PRL bis. PO == mafia prywatyzacyjna, hazardowa, watowska. Nie głosuj na kłamców, bandytów, złodziei. Zagłosuj na normalnych, przyzwoitych ludzi.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt kwi 06, 2018 5:48 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Pt wrz 27, 2013 2:48 pm
Posty: 243
tomek.l napisał(a):
No i zejście do Kir z Ciemniaka mało przyjemne.


Fakt. Się idzie, się idzie, się idzie i... się idzie. Końca nie widać. Dzieciaki się zanudzą...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt kwi 06, 2018 7:34 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 07, 2008 11:33 am
Posty: 5235
tomek.l napisał(a):
No i zejście do Kir z Ciemniaka mało przyjemne.

Jeśli koniecznie zejście ma być do Kir przez Kościeliską, to proponuję schodzenie nie Twardym Upłazem - a przez Tomanową.

A wariant "odwrotny": Kiry - Kościeliska - Tomanowa - Czerwone Wierchy - zejście na Kondratową.
"Zaliczenie" Kobylarza podczas osobnej wycieczki - ze zjazdem, albo zejściem przez Kasprowy Wierch.

I też się przyłączam do opinii, że dla dzieci w tym wieku - to trochę długie tury...

pozdrawiam
gb 8)

_________________
wszystko już było - ergo: nie panikuj
http://jaskiniar.blogspot.com/
http://puzzlepamieci.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 23, 2018 12:25 pm 
Nowy

Dołączył(a): Pn lip 06, 2009 10:40 pm
Posty: 17
Lokalizacja: Śląsk
Dzięki za wszystkie odpowiedzi :) O łańcuchu w Kobylażowym Żlebie pamiętam, zapamiętałam to miejsce jednak jako dość łatwe. Syn bardzo lubi jak można się trochę powspinać, pomyślałam, że to może być dobre miejsce na pierwsze oswojenie z łańcuchem. Wybieramy się w połowie czerwca, gdyby był jeszcze śnieg to raczej tam nie pójdziemy, choć liczę na to, że nie będzie, byłam tydzień temu na Kopie Kondrackiej (tym razem bez dzieci) i na razie wszystko topnieje w oczach. Wiem, że to długa trasa, ale tak jak pisałam wcześniej dzieci są wytrzymałe, lubią długie wycieczki, byliśmy z nimi w Tatrach już 3 razy latem po 2 tygodnie i raz zimą na tydzień (zimą tylko szlaki spacerowe, ale latem cały dzień na szlaku). Myślę, że spróbujemy, gdyby było za ciężko zawsze można się wycofać. Tomanową wchodziłam raz (dość dawno), wydawało mi się, że dla dzieci za trudno, ale może coś źle zapamiętałam...
I nie zgodzę się, że Tatry nie są przygotowane dla dzieci :wink: Myślę, że jest z czego wybierać i dla dzieci w każdym wieku coś się znajdzie, jak i dla rodziców o różnym stopniu zaawansowania w wędrówkach. Fakt, że dzieci też są różne, nie wszystkie lubią dużo chodzić i się męczyć, ale wydaje mi się, że im szybciej się zacznie wpajać górską pasję tym lepiej.

_________________
https://rodzinkanaszlaku.blogspot.com blog o tematyce górskiej


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 23, 2018 12:56 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 12172
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
inka88 napisał(a):
I nie zgodzę się, że Tatry nie są przygotowane dla dzieci :wink:

Musisz sie kiedyś przejechać w Alpy Salzburskie. Ja doznałem olśnienia, generalnie - po prostu nie ma jak tego porównywać.
(tak na przykład: https://www.hotel-alpendorf.at/de/somme ... inder.html )

_________________
POPiS na śmietnik historii. Państwo PiS == PRL bis. PO == mafia prywatyzacyjna, hazardowa, watowska. Nie głosuj na kłamców, bandytów, złodziei. Zagłosuj na normalnych, przyzwoitych ludzi.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt kwi 24, 2018 9:50 am 
Zasłużony

Dołączył(a): Pt wrz 27, 2013 2:48 pm
Posty: 243
Fakt, Austriacy potrafią zrobić coś "na wymiar" dla rodziców z dziećmi.
Spotkałem się z tym podczas wyjazdów narciarskich, czasem aż do przesady, mając wrażenie osaczenia przez szalejące dzieci.
Moim zdaniem górskie wędrówki polegają na tym, żeby iść w góry, elementy "zabawowe" znaleźć w tych górach (np. wąwóz Kraków), a nie sadzić karuzele i inne ...muje, gdzie popadnie.
Dzieciaki wyszaleć się na takich ustrojstwach mogą na osiedlowych placach zabaw czy w parkach linowych. Wiem, kiedyś były trzepaki i musiały wystarczyć, no ale teraz nie ma...
Pewnie podpadłem rodzicom kilkulatków, ale jakoś będę musiał z tym żyć... :?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz kwi 26, 2018 6:40 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 12172
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
Pancernik napisał(a):
a nie sadzić karuzele i inne ...muje, gdzie popadnie.
Dzieciaki wyszaleć się na takich ustrojstwach mogą na osiedlowych placach zabaw

Pancernik - podstawowy problem - pewnie tak z 80% SalzburgenLandu to góry..... Ludzie generalnie żyją w dolinach, ale dookoła sa one otoczone górami.
Kiedyś paśli tam owieczki, potem postawili wyciągi narciarskie i ludzie jakoś tak zaczęli przyjeżdżać. Ale śnieg jest tam tylko w zimie i wyciągi latem były raczej puste.
No to wpadli na pomysł, żeby wokół tych wyciagów porobić infrastrukturę dla turystów, w tym także dla rodzin z dziećmi.

Czy to jest złe?

W Polsce, gdzie góry to pewnie 3% powierzchni to pewnie bym się zgodził.
W Austrii zdecydowanie nie, zwłaszcza że na moje oko racjonalnej ochrony przyropdy a jednocześnie mądrego zagospodarowania przestrzeni górskiej to my się od Austriaków powinniśmy uczyć. Jeśli chce się mieć w Austrii przestrzeń wolną od "hałaśliwych" placów zabaw dla dzieci znajdzie się ją bez najmniejszego problemu i w ilości nie pozwalającej na przejście wszystkiego w ciągu jednego życia.

_________________
POPiS na śmietnik historii. Państwo PiS == PRL bis. PO == mafia prywatyzacyjna, hazardowa, watowska. Nie głosuj na kłamców, bandytów, złodziei. Zagłosuj na normalnych, przyzwoitych ludzi.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt kwi 27, 2018 7:34 am 
Zasłużony

Dołączył(a): Pt wrz 27, 2013 2:48 pm
Posty: 243
Trochę się zgadzam..., a trochę nie. Pewnie dlatego, że wyrosłem z małych dzieci, a do wnuków (mam nadzieję) jeszcze daleko.
W krajach alpejskich turyści nie koncentrują się na śniegu, tam mnóstwo ludzi po górach chodzi wiosną, latem i jesienią. Fakt, może ich średnia wieku jest "wyższa niż niższa", ale to chyba nic złego (ani dla nich, ani dla gór).
Kolejny fakt, że podejście do ochrony przyrody mają w tych krajach bardziej optymalne (człowiekowi świeczkę, i kozicy ogarek - jadłem zresztą w Austrii gulasz z kozicy, nie mogłem uwierzyć, szczegółowo przepytałem kelnera :lol: ).
Chodzi mi jednak przede wszystkim o to, że zabierając dzieci w góry (tu jestem zwolennikiem pewnej jednak dolnej granicy wieku/wzrostu) chodzi przede wszystkim o góry, a place zabaw są także na osiedlu (albo powinny być).
I traktuję góry jako miejsce dla bycia w górach, a nie na zjeżdżalni czy innej karuzeli (nawet z najukochańszą pociechą...).


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz maja 17, 2018 3:04 pm 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 02, 2012 4:54 pm
Posty: 205
Lokalizacja: Grodno
Dzięki.

_________________
:)


Ostatnio edytowano Wt cze 05, 2018 11:35 am przez fanta, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz maja 17, 2018 3:59 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 8758
Lokalizacja: miasto100mostów
Jeśli chodzi o możliwości fizycznie dziecka to problemu być nie powinno. Nie wiem jak będzie z motywacją no i czy nie będzie się nudzić. Mój starszy syn tuż przed 3. urodzinami przeszedł większość trasy do góry na Caryńską z Wyżniańskiej na nogach. Jak miał 4 lata to wszedł na Wielką Raczę i Pilsko (z pomocą wyciągu) spokojnie sam z dużym entuzjazmem i bez problemu. Teraz niedawno szliśmy z Zieleńca do Masarykovej i zbił czas mapowy z 45 na 30 minut. Ma niecałe 5 lat. Popróbuj jak idzie ale nic na siłę. Takie jest moje zdanie.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz maja 17, 2018 7:24 pm 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 02, 2012 4:54 pm
Posty: 205
Lokalizacja: Grodno
Dzięki

_________________
:)


Ostatnio edytowano Wt cze 05, 2018 11:35 am przez fanta, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 392 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL