Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Pn paź 23, 2017 11:23 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1148 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 39  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz maja 04, 2006 11:36 am 
Wiem, że to niektórym może się wydawać śmieszne, ale od niedawna mam taki mały lęk przed misioma. :oops:
Naczytałem się o tych różnych wypadkach i jakoś tak nagle przestałem bagatelizować zagrożenie ze strony niedźwiedzi. Pod koniec czerwca jadę w Tatry, pół biedy gdybym był sam, ale będę pokazywał ten nasz mały raj na Ziemi krewnym, a to będzie ich pierwszy raz w Tarach - to jeszcze potęguje moje obawy, bo w pewnym sensie będę się czuł za nich odpowiedzialny.
I tu pojawia się moja mała prośba: czy moglibyście mnie troszku uspokoić w kwestii Doliny Białej Wody i Doliny Roztoki? Co do Roztoki to każdy wie, że tam się czają miśki, a Dolina Białej Wody to ponoć największa ostoja niedźwiedzi w całych Tatrach. Wiem, że ludzie tamtędy chodzą i nie są to jakieś wybitnie mało oblegane doliny, a nawet dość popularne, czy zatem zdarzają się tam czasem jakieś incydenty z tubylcami (czyt. misiami)?
Czytałem też trochę o tym jak się należy zachować "w razie W", ale jakoś sobie nie mogę wyobrazić, że kiedy taka bestia na mnie zaszarżuje, to położę się plackiem i będę czekał na na nią jak na wyrok. Na drzewo nie ma co, a i uciekać nie sposób. Wczoraj widziałem w jakimś programie przyrodniczym, jak Grizzly gonił sarenkę - nie miała szans, a taka sarenka biega pewnikiem "ciut" szybciej ode mnie.
Przepraszam, że jestem taki niepocieszony. :?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 04, 2006 12:07 pm 
Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 09, 2005 8:45 am
Posty: 133
Lokalizacja: Tarnów
wez ze soba kanapki, jak miś będzie atakował - rzucisz w jego kierunku te kanapki i w czasie gdy zwierz będzie je pałaszował, ty spokojnie się oddalisz :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 04, 2006 12:11 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 13, 2005 4:25 pm
Posty: 9935
Lokalizacja: niedaleko Wąchocka
Taa... I miś się nauczy, że człowiek daje jeść. Przez takich "mądrali" teraz niedźwiedzie atakują ludzi. A co zrobi ktoś, kto już zjadł swoje kanapki?

_________________
Pamiętasz co obiecywała?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 04, 2006 12:14 pm 
Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 09, 2005 8:45 am
Posty: 133
Lokalizacja: Tarnów
ale "one" już wiedzą o kanapkach :wink:

poza tym to był żart.

gdzieś czytałem jak miś rozpracował samochód na parkingu w palenicy - wlazł na dach i skakał po nim, jak szyby wypadły to przepatrzył torby z jedzeniem i odmaszerował.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 04, 2006 12:19 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 13, 2005 4:25 pm
Posty: 9935
Lokalizacja: niedaleko Wąchocka
No! Kiedyś misiowa na Palenicy (pod domkiem leśniczego) wyrwała szyberdach i wyciągnęła paluszki słone (bo tyle było jedzenia w środku).

_________________
Pamiętasz co obiecywała?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 04, 2006 1:08 pm 
A co z tymi dwoma dolinami? Doświadczył ktoś tam "bliskiego spotkania" z misiem?
Po ja w ogóle czytałem o tych misiach. Hasałbym sobie po szlakach w słodkiej nieświadomości,a teraz będę na każdym kroku oglądać się dookoła czy nie jestem przypadkiem "na celowniku" jakiegoś miśka. :?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 04, 2006 1:11 pm 
Ale co Ty chcesz wiecej usłyszec skoro sam piszesz - i słusznie -, ze wymienione doliny są to miejsca gdzie misiów jest relatywnie dużo. Podobnie jak lubią sobie pobuszować w dolinie kondratowej np.

Natomiast ryzyko nieprzyjemnego z nimi spotkania wzrasta jak byś chodził sam. natomiast planowany przez Was termin wyjazdu i chodzenie w grupie minimalizuje szansę, że taki miś chciałby Was odwiedzić na szlaku


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 04, 2006 1:14 pm 
A czy jest do przewidzenia ich reakcja na wypadek spotkania, powiedzmy, trójki ludzi? Jest szansa, że miś rzuci się na 3 ludzi?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 04, 2006 1:20 pm 
Jest bo poza wszystkim trzeba pamiętać że to jest jednak zwierzę, czyli z definicji reagujące czasem nieprzewidywalnie. Dlatego warto przy budkach z biletami zapoznać sie z komunikatem TPN na wypadek zalecanego zachowania się na wypadek spotkania z niedźwiedziem. Zawsze w okresie letnim z tego co pamietam wywieszaja taką instrukcję: generalnie zadnych kanapek, zadnego panicznego uciekania bo i tak dogoni, tylko utrzymanie normalnego tempa spaceru i oddalenie się.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 04, 2006 1:34 pm 
Z tymi kanapkami to w sensie, żeby im nie rzucać jak się rzucają na nas?:)
Bo przecież muszę mieć coś w plecaku do jedzenia. Tak wiem, najlepiej w czymś co nie przepuszcza zapachu.
Dzięki wszystkim za dobre rady. Powoli zaczynam się uspokajać. Egon napisał, że jego znajomi (a jest ich ponoć wielu :wink: ) jeszcze nie mieli w Tatrach przyjemności nadźgać się na niedźwiedzia; to samo Hania - a ma już 9-letni staż.
Każdego sezonu miliony turystów przewalają się przez Taterki i jakoś nieczęsto (albo wcale) słyszy się o wypadkach z niedźwiedziami.
Nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie, czy w związku z tym, że w sumie dość rzadko się je widuje na szlakach - żerują gdzieś w wyższych partiach lasu?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 04, 2006 1:49 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 13, 2005 4:25 pm
Posty: 9935
Lokalizacja: niedaleko Wąchocka
Kiedyś TPN uczepił nadajnik niedźwiedzicy. Okazało się, że jeden dzień przeleżała z małymi 15m od asfaltu do MOka. 15m od kilku tysięcy ludzi idących, jadących, wrzeszczących, pachnących żarciem i chodzących "na stronę" - możliwe, że tuż przy niej. I co? Nic, nikt się nie zorientował, że jest na celowniku misia.

_________________
Pamiętasz co obiecywała?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 04, 2006 2:17 pm 
To jeżeli to Ci pomoże Bombadilu to i ja dopiszę, że z misiami nie miałem jeszcze przyjemności sie zetknąć a chodzę od dawna. Raz tylko widziałem je z przełęczy kondrackiej buszujace w dolinie kondratowej. Piękny widok, wtedy zresztą na tyle odważnie wychodziły, że TPN zamknął czasowo ten szlak - to jakoś chyba 2-3 lata temu było.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 04, 2006 4:22 pm 
Hehehe, dzięki wszystkim za tę małą psychoterapię. :lol: :wink:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 04, 2006 4:45 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): So lip 23, 2005 6:00 pm
Posty: 1495
Lokalizacja: z domu
Chodz w gory z powolniejszym kolega. :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 04, 2006 4:50 pm 
I'll think about it. :lol: :wink:
A tak na serio, to tym razem będę z rodziną, a ich nie chcę poświęcać misiowi w ofierze. :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 04, 2006 5:53 pm 
Weteran

Dołączył(a): N paź 16, 2005 11:34 pm
Posty: 125
Lokalizacja: płaska kraina nad Wisłą
kiedyś czytałem o przypadku, kiedy to małżeństwo wybrało sie w U.S.A do parku i tam spotkało misia Grizli, który ich zaatakował. Skuteczna okazała sie damska trebka. Misio dostał tą torebka w nos i ... uciekł. Byc może jest to czuły punkt misków, ale o tym to nic nie piszą.
W literaturze pisze, że nie nalezy uciekać tylko spokojnie sie ddalić w przypadku zauważenia misia :outtahere: . Ucieczka powoduje, że człowieka potraktuje jako smakowity kąsek do upolowania. Kanapeczki należy nosic dobrze zapakowane. Nie wolno hałasować :fiuuu: aby nie zwracać na siebie uwagi :nono:
Najpewniej to chyba misia można spotkać nad ranem lub w godzinach wieczornych i wydaje mi sie, że tam sie chowaja za dnia, gdzie jest spora gestwina (krzaki, drzewa). Gdy się pojawi w innych miejscach to łatwiej go dostrzec i się wycofać. Nie muszę chyba komentowac, że bedąc na trasie należy sie rozglądać i mieć oczy dookoła głowy (znaczy zerknąć za siebie też od czasu do czasu).
Podobno wskazane jest zejście w dół co ponoć jest trudniejsze dla misia bo jego konstrukcja jest taka, że łatwiej mu wchodzic pod górkę, ale czy to prawda to nie wiem bo nie sprawdzałem. Całe szczęście, że nie musiałem :D .
Najlepiej to chyba strzelbę warto wziąć, ale trochę waży. W razie czego :bron9mm:

_________________
Jestem tylko amatorem fotografii i turystyki górskiej. Canon EOS 450D i trochę "złomu" fotograficznego.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 04, 2006 10:45 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pt lis 04, 2005 7:38 pm
Posty: 4278
Lokalizacja: Buk
Kiedys dawno bodajże w Palenicy rodzinka zostawiła niedomkniete okienko w "ulubionym aucie Polaków" <czyt.Fiat 126p> i poszli w góry.Misiek zweszył zapach jedzonka w środku no i wmontował sie do samochodu...Jednak dość mocno sie rozdraznił jak okazało się,ze utknął w ciasnym aucie i nie może się wycofać-skończyło się na zdewastowanym Fiaciku nie nadającym się do jazdy powrotnej :bowdown:

_________________
Jak mówię,że wybaczam to nie znaczy,że zapomnę.

http://chomikuj.pl/hania.ratmed
http://7000.pl/index.php?page=wyprawy&o ... p=himalaje


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: niedźwiedzie
PostNapisane: Pt maja 05, 2006 7:42 am 
Nowy

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 7:11 pm
Posty: 28
Lokalizacja: Sosnowiec
Misia miałem okazje spotkać w Tatrach tylko 2 razy, w listopadzie ubiegłego roku pod Kopą Kondracką i wierzcie mi zasuwał z taką lekkością w dół, że mógłby dogonić każdego - był na tyle szybki, że nim mój autofocus nastawił ostrość już go nie było więć i fotki też nie było :( Drugie spotkanie nie uwierzycie 2 maja 2006 w Dolinie Strążyskiej, skubaniec pasł się ze 40 metrów od drogi (szlak to za dużo powiedziane) i ku uciesze tłumu gapi :shock: O reakcji części gapiów bo turystami nazwać ich nie można wole nie pisać bo rozumię, że na forum słów uznanych powszechnie za obelżywe nie wolno używać. Na misie utrwalone na matrycy zapraszam do galerii fotografii górskiej.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 05, 2006 4:44 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N wrz 11, 2005 1:39 am
Posty: 1324
Lokalizacja: Zamość
Nie spotkałam misia i nie chcę spotkać. W lipcu ubiegłego roku wydawało mi się, że słyszę pomrukiwanie jak szłam Doliną Białego. Nie wiem co to było, bo dostałyśmy z koleżanką przyspieszenia :D Byle szybciej oddalic sie od miejsca pomruków. Teraz często jak idę szlakiem, to nawet kłoda drzewa wydaje mi się miśkiem. Ponieważ w góry raczej chodzę sama, wybieram szlaki bardziej uczęszczane przez turystów.

_________________
A my zmieniliśmy jawę w sny
Jesteśmy jak rosa, jak pył!
Ukradliśmy siłę gwiazd
I dla nas zatrzymał się czas


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 05, 2006 6:30 pm 
Nowy

Dołączył(a): N kwi 23, 2006 9:43 pm
Posty: 26
Lokalizacja: Kraków
Tak się składa że miałem z misiami do czynienia(pracowałem w lesie):
http://forum.turystyka-gorska.pl/viewto ... 6982#56982

_________________
Pozdrav


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 05, 2006 6:35 pm 
No fajnie, to może podzielisz się doświadczeniami, np. co zrobić jak się na nas rzucą? :wink: :P


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 05, 2006 7:01 pm 
Bombadilu drogi ciągniesz temat ale prawda jest taka,że jak już misio sie na Ciebie rzuci to raczej wtedy już tylko on będize decydował co dalej a nie Ty/Ja/czy ktokolwiek :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 05, 2006 7:05 pm 
Browar mnie sprowokował. :D
Miałem już nic nie pisać. :P


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 05, 2006 7:40 pm 
Kombatant

Dołączył(a): So maja 28, 2005 10:21 am
Posty: 319
Lokalizacja: wlkp
Tuptuś napisał(a):
... Nie wolno hałasować :fiuuu: aby nie zwracać na siebie uwagi :nono:


Spotkałam kiedyś niedźwiedzia w Tatrach, więc interesowałam się tym tematem i wyczytałam, że właśnie nie należy zachowywać się specjalnie cicho, bo misie nie lubią być zaskakiwane (zwłaszcza przy posiłku), a słysząc głosy same zwykle unikają spotkania. Tyle z teorii.

A sprawa kontaktów z niedźwiedziami była poruszana w temacie o tym jakie zwierzęta spotkaliśmy w górach.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 05, 2006 8:38 pm 
Weteran

Dołączył(a): N paź 16, 2005 11:34 pm
Posty: 125
Lokalizacja: płaska kraina nad Wisłą
No cóż... ilu autorów tyle zdań. Ja tez jeszcze wiele na temat misków wyczytałem, ale czasem mi trudno uwierzyc w to co czytam. Po lekturach dochodzę do wniosku, że lepiej misków nie spotykać. Najlepszym rozwiązaniem to chyba jest posiadanie strzelby :2guns: Tabliczka na szyji z napisem "moje mięsko wcale nie jest smaczne jak udka od kurczaka" na niewiele sie zda :D

_________________
Jestem tylko amatorem fotografii i turystyki górskiej. Canon EOS 450D i trochę "złomu" fotograficznego.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 05, 2006 9:27 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 13, 2005 4:25 pm
Posty: 9935
Lokalizacja: niedaleko Wąchocka
Mickiewicz chyba opisał skuteczny sposób:
"sądząc po zapachu,
który mógł być skutkiem strachu
poznał, że to nieboszczyk..."

_________________
Pamiętasz co obiecywała?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 05, 2006 9:55 pm 
Bueheheh, dobre Piomic. :wink:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 05, 2006 10:44 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9260
Lokalizacja: Poznań
No dobra, był już kiedyś temat o niedźwiedziach.
Zasady są mniej więcej takie:
- należy unikać chodzenia po zmroku
- nie pozostawiać resztek jedzenia na szlaku ani w śmietnikach przy schroniskach
- jeśli już spotkamy niedźwiedzia to należy powoli się wycofać, nie biec, nie uciekać bo i tak miś jest szybszy
- jeśli jednak miś ruszy w naszą stronę można np. odrzucić plecak - może się nim zainteresuje
- jeśli nadal się zbliża można się skulić i zasłonić rekami twarz i szyję i czekać aż sobie pójdzie

_________________
Tatry


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 06, 2006 10:04 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 13, 2005 4:25 pm
Posty: 9935
Lokalizacja: niedaleko Wąchocka
Moja córka mówi na to "zrobić żółwika" - w szkole policjanci z psem uczyli dzieci co robić w razie ataku psa - zasady są identyczne, tylko zęby większe. Jak macie znajomego w młodszych klasach podstawówki, to wam pokaże jak się to robi.

_________________
Pamiętasz co obiecywała?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn maja 08, 2006 1:59 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Śr kwi 19, 2006 6:22 pm
Posty: 273
Lokalizacja: Galicja NS
Ja się boję nawet myśli o misiach.... Najlepiej i najbezpieczniej wyglądają w telewizji.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1148 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 39  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL