Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Śr gru 12, 2018 11:26 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1446 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 49  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: So cze 05, 2010 1:30 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 15, 2008 10:41 pm
Posty: 810
Lokalizacja: Dolny Śląsk
zastanawiałem się, czy nie wrzucić tego w dziale "Medycyna Górska"

http://adrenalina.onet.pl/alpinizm/powr ... tykul.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N cze 06, 2010 10:25 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 05, 2007 8:49 pm
Posty: 6293
Lokalizacja: Kraków
motyla noga, co za matoł to tłumaczył?
Google translator by sobie chyba lepiej poradził :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 15, 2010 4:19 pm 
Nowy

Dołączył(a): Wt cze 15, 2010 4:15 pm
Posty: 1
Proszę o pomoc! w sobotę wybieram sie po raz pierwszy w Taury. Ekipa chce wziąść psa, który sporo z nami wędruje :D ; jak psy (terier nieduży) są postrzegane w Austrii na szlakach, schronach? Nie planujemy wspinaczki tylko chodzenie "jak pasterze" :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 15, 2010 5:09 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9749
Lokalizacja: Poznań
To nie temat na takie pytania. Możesz to pytanie zadać raz jeszcze w tym temacie?
http://forum.turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?t=7000
Psa widziałem pod Grossglocknerem. Nikomu tam nie przeszkadzał. Co do schronisk to nie wiem.
Najlepiej po prostu zadzwonić do jakiegoś austriackiego schroniska i zapytać.

_________________
Tatrzańskie szlaki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So cze 19, 2010 7:19 am 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lip 28, 2008 4:24 pm
Posty: 253
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka
http://adrenalina.onet.pl/alpinizm/raze ... tykul.html

_________________
Jeśli kłócisz się z idiotą, najprawdopodobniej on robi właśnie to samo...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz cze 24, 2010 3:35 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9749
Lokalizacja: Poznań
Cytuj:
Artur Hajzer i Robert Szymczak, dzisiaj w środę 23 czerwca o godz. 13 30 czasu pakistańskiego weszli na szczyt Nanga Parbat (8125 m).

http://nangaparbat2010.wspinanie.pl/blo ... -szczycie/

_________________
Tatrzańskie szlaki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lip 02, 2010 1:38 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 17, 2005 9:35 pm
Posty: 1117
NANGA PARBAT PONOWNIE ZDOBYTA! (oficjalny komunikat kierownika wyprawy Artura Hajzera spisany z jego telefonu 2.07. godz. 7.10.)

Kolejny uczestnik Wyprawy Unifikacyjnej PZA na Nanga Parbat stanął na wierzchołku!

2 lipca o godzinie 10 rano czasu lokalnego (7 rano w Polsce) szczyt zdobył Marcin Kaczkan, weteran Zimowej Wyprawy NETIA K2, trzeci polski "Śnieżny Bars", czyli zdobywca kompletu siedmiotysięczników b. ZSRR.

Jego atak rozpoczął się od wyjścia z bazy 26.06., w parze z Aleksandrą Dzik. Po trzech dniach wspinaczki, 29.06. osiągneli oni obóz IV na płaskowyżu Bazin, na wysokości 7.150 m.
Tego samego dnia, ok. godziny 21, rozpoczęli szturm na wierzchołek. Niestety, nad ranem 30.06. byli zmuszeni do wycofania się z powodu złej pogody i pobłądzenia. Zawrócili do obozu IV i tam przeczekiwali kolejne 30 godzin wypatrując lepszej pogody.

Ponowne wyjście w kierunku szczytu nastapiło 1 lipca późnym wieczorem. Po pierwszych godzinach marszu, z wysokości 7.250 m, z ataku zawróciła Ola Dzik, tłumacząc się ogólnym zmęczeniem wysokością. Marcin Kaczkan samotnie kontynuował wspinaczkę. Utrzymywała się dobra pogoda, wiatr nie wiał, niebo było gwiaździste.Marcin czuł sie dobrze i miał dobre tempo. Z bazy atak zabezpieczali i wspomagali orientacyjnie Kierownik Artur Hajzer i lekarz wyprawy Robert Szymczak. Marcin w ciągu następnych 5 godzin powiniem znaleźć sie z powrotem w obozie IV, a 3 lub 4 lipca w bazie, razem z Olą Dzik.

http://polskihimalaizmzimowy.pl/pages/p ... 0.-118.php

_________________
Omówienie sezonu ograniczam do rejonu Morskiego Oka i Tatr Zachodnich (...). By zasłużyć na wyróżnienie w rejonie Hali trzeba by najtrudniejszą tamtejszą drogę przejść nocą, samotnie i w kapciach. - Władysław Cywiński


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lip 13, 2010 7:41 am 
Stracony

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 6:52 am
Posty: 3028
Lokalizacja: Sosnowiec
Każdego roku o tej porze możemy emocjonować się Tour de France. W tym roku 39-letni Lance Armstrong jedzie po raz ostatni. Po ostatnim górskim etapie poniósł straty, które przekreślają jego szanse na podium. Natomiast sama jego obecność, walka, chyba nawet legenda ciągle przynosi skutki.

Cytuj:
Mont Blanc Expedition 2010

Obrazek

Dwóch wspaniałych młodych ludzi, którym udało się wygrać walkę z rakiem w sobotę, 10 lipca ok. 10.00 stanęło na Szczycie Mont Blanc, na wysokosci 4 810 m n.p.m. Swoim czynem chcą dać wiarę i nadzieje innym, że można (podobnie jak przed laty Lance Armstrong), wrócić do normalnego życia, życia pełnego pasji i marzeń.

Ze wzgledu na zmieniającą się pogodę podjęliśmy decyzję o ataku Szczytu wprost ze schroniska Tete Rouses, na wysokości 3 160m n.p.m., bylo to ok.1 700 m przewyższenia.

Po 10 godzinnym marszu, zmagając się z własnymi słabościami ..udało sie….Piotr Topolski ( po raku jadra) oraz Wojtek Samp ( pokonal raka mozgu) zdobyli Mont Blanc, jako symbol walki z rakiem.

Zwieńczeniem wyprawy Mont Blanc Expedition 2010 bylo zdjecie napisu THANK YOU LANCE oraz POKONAJ RAKA.

Moim marzeniem jest zakończyć wyprawę wydaniem ulotki o naszej wyprawie. Pragnę, aby ta ulotka znalazła się na każdym oddziale onkologicznym w Polsce i każdym gabinecie lekarza onkologa. Tak aby każdy, kto dowiaduje się o swojej chorobie, wiedział że można wygrać, trzeba walczyć, bo warto wygrać nowe życie, życie pełne marzeń i pasji.

Jestem szczęśliwą mamą Piotra i Maksymiliana. Nigdy nie chodziłam po górach do momentu kiedy zachorowała bliska osoba. Porównałam przyjęcie chemii do zdobycia najwyższych gór z pełnej Korony Ziemi. Na raka chorują ludzie na całym świecie, stąd logiczne skojarzenie z Koroną Ziemi. W Górach pojawiłam się nagle ..tak jak nagle otrzymujemy informacje o chorobie nowotworowej.

Więcej informacji na: www.montblancexpedition.pl


http://www.naszosie.pl/2010/07/mont-bla ... tion-2010/

_________________
- Ej, Panie Derechtórze! Mom takom, wicie, mature do godania... telobyk godoł, ino, wicie... nie wim, o cyim!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sie 04, 2010 3:54 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 15, 2008 10:41 pm
Posty: 810
Lokalizacja: Dolny Śląsk
http://wiadomosci.onet.pl/2206055,69,ni ... ,item.html

Cytuj:
Niesamowity wyczyn 82-letniego mężczyzny

Kilimandżaro w Tanzanii - najwyższa góra Afryki, fot. AFP

82-letni Brytyjczyk zdobył najwyższą górę Afryki, Kilimandżaro - podaje agencja Itar-Tass. Jego osiągnięcie wkrótce powinno zostać oficjalnie wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa.
Miłośnik wspinaczki z angielskiego hrabstwa Buckinghamshire, George Solt, przygotowywał się do wyprawy przez wiele miesięcy. Jeździł na rowerze, dużo chodził. - Jestem bardzo zadowolony, że zrobiłem to czego nie udało się nikomu wcześniej dokonać - opowiada.

Zdobycie afrykańskiego szczytu (5895 m n.p.m.) zajęło mu sześć dni, a zejście z góry tylko dwa.

Główne trudności, z jakimi spotkał się 82-letni alpinista, to "bóle głowy, nudności i zmęczenie". Na szczycie poczuł się "absolutnie wyczerpany". Droga powrotna okazała się trudniejsza. - Następnego dnia byłem jak wyciśnięta cytryna i nie mogłem nawet zejść po schodach w hotelu - przyznał.

W ekspedycji Soltowi towarzyszył jego 52-letni syn, córka i troje wnuków, z których najmłodszy ma 12 lat.

Swoją wyprawę zorganizowali ku czci babci (żony rekordzisty - red.), która zmarła w ubiegłym roku. Była, podobnie jak Salt, zapalona alpinistką.

82-letni zdobywca Kilimandżaro już zapowiedział, że ewentualne pieniądze, jakie otrzyma z tytułu swojego wyczynu przeznaczy na hospicjum w jednym z angielskich miasteczek.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sie 31, 2010 9:30 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Wt sie 11, 2009 9:45 pm
Posty: 2542
http://www.tvn24.pl/12691,1671531,0,1,p ... omosc.html

"W Górach Skalistych w Kanadzie znaleziono ciało zaginionego przed ponad dwiema dekadami alpinisty. Zakonserwowane w lodzie zwłoki mężczyzny były w niemal nienaruszonym stanie.
Gdy Amerykanin William Holland zaginął podczas wspinaczki po górach kanadyjskiego Parku Narodowego Jasper, miał trzydzieści osiem lat.

Zwalił się na niego skalisty gzyms i przygniotła go gruba warstwa lawiny, a trudne warunki pogodowe zmusiły ratowników do przerwania akcji ratowniczej. Drugiego mężczyznę, który towarzyszył mu we wspinaczce, udało się uratować.

Uznany za zaginionego

Gdy poszukiwania zostały później wznowione, ratownikom nie udało się odnaleźć żadnej wskazówki ani śladu prowadzącego do alpinisty. W rezultacie uznano go za zaginionego.

W tym miesiącu ciało mężczyzny zostało przypadkiem odnalezione przez wspinaczy. Lód i śnieg zakonserwowały je tak, że po ponad dwudziestu latach prawie nie uległo rozkładowi."

_________________
"Ja akurat marzenia górskie mam pod powiekami,to jest mój oddech, moje życie" - Wojtek Kurtyka


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt wrz 14, 2010 10:04 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 25, 2007 9:48 am
Posty: 7452
Elbrus Race 2010.

23 września 2010 r. odbędzie się kolejna edycja Elbrus Race – wyścigu na szczyt tej popularnej wśród Polaków góry. Co roku zjeżdża się tam kilkudziesięciu zawodników z całego świata aby rywalizować w zawodach wspinaczkowo-biegowych.

Organizatorzy dają do wyboru dwie trasy:
- ‘classic’ : od schroniska „Beczki”, 3750m w sumie 7360 metrów i 1934 m przewyższenia,
- dłuższa ‘extreme’ : start Azau , 2400m; w sumie 12,2 km, 3240m przewyższenia.
Meta obu, to zachodni szczyt Elbrusa – 5642m.

W ramach programu Artura Hajzera „Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015" PZA wysyła na tą imprezę 12-osobowy zespół w składzie:
- Aleksandra Dzik - KS Kandahar,
- Paulina Dzięgielewska - KW Kraków,
- Justyna Żyszkowska - TKN Tatra Team,
- Krzysztof Gajdziński - KW Kraków,
- Tomasz Chwastek - KW Kraków,
- Jan Lenczowski - KW Warszawa,
- Wojciech Kozub - KW Kraków,
- Robert Szymczak - KW Trójmiasto,
- Piotr Karolczak - KW Poznań,
- Artur Hajzer - KW Katowice,
- Andrzej Bargiel - TKN Tatra Team,
- Kacper Tekieli - KW Zakopane.

Źródło: http://www.kw.poznan.pl/index.php?optio ... &Itemid=58


:shock:

_________________
NIGDY NIE WIADOMO
KTO JEST PO DRUGIEJ STRONIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt wrz 14, 2010 10:48 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2007 2:13 pm
Posty: 1584
Lokalizacja: Wrocław / Polanica Zdrój
leppy napisał(a):
Artur Hajzer
, mógłby sobie już odpuścic i komuś innemu z Katowic odstąpic miejsce i dać sponsoring (igiemu :P).


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 15, 2010 8:12 am 
Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2009 6:18 pm
Posty: 132
Lokalizacja: Kraków
z tego co gdzies czytalem jego wypowiedz, chcial juz odpuscic. Doszedl jednak do wniosku, ze nie ma kto go zastapic, wiec postanowil "przyuczyc" mlodszych jak to sie robi ;]

_________________
http://www.youtube.com/watch?v=h9TWwBB5 ... r_embedded


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 15, 2010 11:13 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2007 2:13 pm
Posty: 1584
Lokalizacja: Wrocław / Polanica Zdrój
Prawdopodobnie będę go widzieć w niedziele,no chyba że już polecą pod Elbrusa. Trzeba mu zaproponować kilka osobistości :>.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 15, 2010 11:31 am 
Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2009 6:18 pm
Posty: 132
Lokalizacja: Kraków
no to jeszcze dodam ciekawy wpis z blogu Hajzera:

http://polskihimalaizmzimowy.pl/pages/p ... ja-153.php

znasz uysy kogos, kto do tego opisu pasuje? ;)

_________________
http://www.youtube.com/watch?v=h9TWwBB5 ... r_embedded


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 15, 2010 11:46 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2007 2:13 pm
Posty: 1584
Lokalizacja: Wrocław / Polanica Zdrój
Cytuj:
Płuca muszą być zdrowe,

Jurek Kukuczka palił jak smok, był też w miare wysoki (z tego co pamiętam).

Hmm nie jest wspomniane nic o piciu spirytusu - bo to kiedyś pijało się na wyprawach (teraz chyba też, bo wódkę to szkoda nosić :P).

Znam kilka osób, ale każda z nich spełnia max 1 rzecz z tej listy ;).


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 15, 2010 12:17 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pn paź 17, 2005 5:35 pm
Posty: 7561
Lokalizacja: z lasu
uysy napisał(a):
Hmm nie jest wspomniane nic o piciu spirytusu - bo to kiedyś pijało się na wyprawach (teraz chyba też, bo wódkę to szkoda nosić Razz).

Nie wiem skąd wiem, ale gdzieś słyszałem opowieść o zaskoczonych obcokrajowcach którzy przez radio rozmawiali o dziwnie zachowujących się Polakach w bazie - a mianowicie chodziło chyba o wypijanie apteczki. Ni chu chu nie potrafię skoncentrować myśli na tym co kto jak i kiedy, ale coś mi się po głowie wokół tej opowieści obija Maciek Berbeka.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 15, 2010 12:23 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2007 2:13 pm
Posty: 1584
Lokalizacja: Wrocław / Polanica Zdrój
Kaytek, o to to właśnie.
Cała sprawa rozchodziła się o "zapobieganie" i każdemu codziennie przypadał naparstek "leku" :D.
Jak była ch..owa pogoda, to potrafili się leczyć i leczyć :)
O tym akurat Wielicki opowiadał.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 15, 2010 12:25 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pn paź 17, 2005 5:35 pm
Posty: 7561
Lokalizacja: z lasu
uysy napisał(a):
O tym akurat Wielicki opowiadał.

A ja sądząc po tym jak bardzo mgliście to pamiętam stawiałem na Bogusia...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 15, 2010 12:27 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2007 2:13 pm
Posty: 1584
Lokalizacja: Wrocław / Polanica Zdrój
Tzn, opowiadał na prelekcji, jak to sie tam w górach kurują :D.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 15, 2010 12:29 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 03, 2005 1:09 pm
Posty: 22063
To nawet w knigach jest opisane. Berbeka i ( chyba ) Pawlikowski.

_________________
"Stary jestem, mam sklerozę, czas umierać" 09.IX.2006 - rozstaj dróg w Dolince za Mnichem

"Stałem się nowym użytkownikiem ale ten nowy też musi posta napisać"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 15, 2010 12:41 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pn paź 17, 2005 5:35 pm
Posty: 7561
Lokalizacja: z lasu
Łukasz T napisał(a):
To nawet w knigach jest opisane.

Nie pier.dol, to trzeba się Lucyny podpytać.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz wrz 23, 2010 8:00 am 
Stracony

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 6:52 am
Posty: 3028
Lokalizacja: Sosnowiec
Cytuj:
Zmarł Zdzisław Dziędzielewicz-Kirkin

W dniu dzisiejszym w Gliwicach, w wieku 94 lat zmarł Zdzisław Dziędzielewicz-Kirkin. Jeden z ojców polskiego taternictwa, autor wybitnych wspinaczek, pierwszy prezes Klubu Wysokogórskiego w Gliwicach. Odszedł od nas wielki człowiek, który całe życie poświęcił swojej pasji: górom.

Zdzich urodził się 25 września 1916 r. we Lwowie. Z górami zetknął się wcześnie — gdy miał 14 lat, jego rodzina zamieszkała w Zakopanem. W gimnazjum, będąc członkiem I Zakopiańskiej Drużyny Harcerzy poznawał Tatry turystycznie i na nartach. W 1936 z harcerskiej Sekcji Turystycznej wraz z kolegami, wydzielili grupę sportową „Makolągw”. Ze sprowadzonych przez Hajdukiewicza niemieckich książek alpinistycznych opanowali technikę hakową i zaczęli stosować ją w Tatrach — dokonali wtedy wielu znaczących przejść, między innymi:

* Kościelec lewą połacią zachodniej ściany [WHP 190] — bez żadnych pętli, kilka haków jako chwyty. Zdzisław Dziędzielewicz i Zbigniew Kubiński, 5.7.1939,
* Granaty żlebem Drege'a wprost — cztery haki jako chwyty, miejscami naciąg jedną liną, bez pętli. Zdzisław Dziędzielewicz i Stanisław Wrześniak, 16. 07. 1939.

Kiedy 1 września Niemcy wkraczali do Zakopanego, Zdzich wraz ze Stanisławem Wrześniakiem robił nową drogę na Zawratowej Turni. Przez pierwsze dwa lata wojny przebywał w Zakopanym i wspinał się, kiedy mógł, potem zawierucha wojenna rzuciła Go do Lwowa.

W 1945 r. po repatriacji podjął, rozpoczęte we Lwowie i przerwane przez wojnę studia na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. W tym samym roku został przyjęty do Klubu Wysokogórskiego i złożył przyrzeczenie ratownicze w TOPR. Był jednym z głównych organizatorów taternictwa na Śląsku — działał w drużynach harcerskich Politechniki, kole gliwickim PTT, Kole Śląskim KW w Katowicach i wreszcie Sekcji Wysokogórskiej PTTK w Gliwicach. Dla celów szkoleniowych odkrywał nieznane wówczas rejony skałkowe, m. in. Rzędkowice. Cały czas intensywnie się wspinał — w roku 1957 będąc uczestnikiem pierwszej po wojnie polskiej wyprawy w Kaukaz zdobył wschodni szczyt Elbrusa. W latach 60-tych często wyjeżdżał w Alpy Wschodnie i Dolomity, w które wprowadził m. in. Wandę Rutkiewicz. Inną jego pasją było narciarstwo wysokogórskie. Był instruktorem ski-alpinizmu i przez wiele lat prowadził obozy w Dolinie Pięciu Stawów Polskich.

Zawsze aktywny, zawsze w dobrej formie (przez całe życie nie palił i nie pił, dopiero niedawno udało się Go namówić do czerwonego wina :-), mając 90-tkę na karku jeździł na nartach i wspinał się po drogach trójkowych.
Za parę dni skończyłby 94 lata.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w dwóch etapach.
W piątek 24 września o godzinie 15:30 w Parku Pamięci przy ul. Krańcowej 5 w Rudzie Śląskiej oraz tydzień później w dniu 1 października w Zakopanem, gdzie urna Jego zostanie pochowana w grobowcu rodzinnym na Nowym Cmentarzu przy ul. Nowotarskiej.

Zarząd Klubu Wysokogórskiego w Gliwicach

http://pza.org.pl/news.acs?id=333792


Wytłuściłem pewien fragment - to takie roczniki, mój dziadek rocznik 1919r. też w miejscu nie usiedzi. Do niedawna po chleb do Siewierza (jakieś 20 km) na rowerze jeździł (bo tam lepszy). Nie pali, ale je raczej tłusto i robi świetną wiśniówkę.

_________________
- Ej, Panie Derechtórze! Mom takom, wicie, mature do godania... telobyk godoł, ino, wicie... nie wim, o cyim!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt wrz 24, 2010 3:25 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2007 2:13 pm
Posty: 1584
Lokalizacja: Wrocław / Polanica Zdrój
Elbrus Race

Andrzej Bargel ustanowił nowy rekord wejścia na Elbrus - z 2400 m n.p.m. na szczyt (5642 m n.p.m.) wbiegł w 3 godz. 23 min !!!!
Poprzedni rekord ustanowił himalaista Denis Urubko - 3:55 godz.
Andrzej dostał nową ksywę: MONSTER:)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt wrz 24, 2010 8:47 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 14, 2006 11:53 am
Posty: 2775
Lokalizacja: Wrocław
No to po takim wyniku i pobiciu rekordu samego Denisa to chyba jest murowanym kandydatem na zimowe wyprawy w Himalaje i Karakorum.

Coś wiadomo czy na tą zimę są szykowane jakieś polskie wyprawy na 8 tys ?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt wrz 24, 2010 9:43 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pm
Posty: 9749
Lokalizacja: Poznań
uysy napisał(a):
Elbrus Race

Cytuj:
Na trasie "extrem" świetnie wystartowała również Aleksandra Dzik, zwyciężając w rywalizacji kobiet.

_________________
Tatrzańskie szlaki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn wrz 27, 2010 8:38 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2007 2:13 pm
Posty: 1584
Lokalizacja: Wrocław / Polanica Zdrój
trekker http://www.polskihimalaizmzimowy.pl/
tomek.l ola jest szalona :) ale w zeszłym roku miała problem ze stopami na zimowym Elbrusie :/.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn wrz 27, 2010 9:52 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Cz sie 06, 2009 5:37 am
Posty: 795
Lokalizacja: Kraków
tomek.l napisał(a):
Cytuj:
Na trasie "extrem" świetnie wystartowała również Aleksandra Dzik, zwyciężając w rywalizacji kobiet.

Jak się ma klimę z niemalże 8k, to się biegnie ;)

_________________
http://summiter.pl --> blog
http://photo.summiter.pl --> galeria


"We're all a little mad!" - Cheshire Cat.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn wrz 27, 2010 12:40 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2007 2:13 pm
Posty: 1584
Lokalizacja: Wrocław / Polanica Zdrój
A'propos klimy. Urubko swoj rekord zrobił po 2x8000 m npm (siedział w Himalajach chyba 2 miesiące). Ale nie pamietam dokładnie jak to było :).


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 29, 2010 10:54 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 01, 2008 8:10 pm
Posty: 4694
Nieco odmienny news:
http://www.alert24.pl/alert24/1,84880,8 ... ow_na.html

_________________
http://3000.blox.pl/html

"Listy z Ziemi" Twaina: poszukaj, przeczytaj... warto


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1446 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 49  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL