Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://forum.turystyka-gorska.pl/

MEDYCYNA GÓRSKA WYSOKOŚCIOWA
http://forum.turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=13&t=6711
Strona 5 z 5

Autor:  amazonka [ Śr mar 28, 2012 11:33 pm ]
Tytuł: 

awake napisał(a):
Czy ktoś z was ma jakieś doświadczenie w stosowaniu Diuramidu?
Stronę wcześniej syjek pisał o swoich wątpliwościach na temat jego zbawiennego działania.
Jednak z różnych źródeł, które przejrzałem, wynikało, że to najlepszy środek zmniejszający skutki choroby wysokościowej.
W związku z tym nabyłem specyfik. Chcę zacząć go zażywać na 1 dzień przed wspinaczką powyżej 4000 m i kontynuować przez kolejne 2 dni (zalecenia doświadczonych z iinnego forum). Oczywiście pamiętając o spożywaniu zwiększonej ilości płynów (>4l)


w stosowaniu nie mam ale w noszeniu owszem-na ostatniej wyprawie miałam kilka listków ze sobą-na szczęście nikt nie potrzebował :wink:

Autor:  matiq [ Śr sie 15, 2012 9:33 am ]
Tytuł: 

Pawel_Orel napisał(a):
Badania wykazały, że Ibuprofen jest naprawdę skuteczny w zwalczaniu objawów choroby wysokościowej:
http://facet.interia.pl/aktywnosc/zdrow ... 4545?ft=dp


POLECAM - sprawdzone - wprawdzie tylko na MB ale i tam bez aklimatyzacji co niektórzy źle się czuli.

Poza tym osobisty doradca w postaci farmaceuty wyprawowego - równierz zaleca Ibuprofen - zielone kapsułki - szybkie działanie - mniej efektów ubocznych. (nie było problemów żołądkowo-jelitowych)

Autor:  Yanoosh [ Cz sie 16, 2012 12:51 am ]
Tytuł: 

amazonka napisał(a):
awake napisał(a):
Czy ktoś z was ma jakieś doświadczenie w stosowaniu Diuramidu?
Stronę wcześniej syjek pisał o swoich wątpliwościach na temat jego zbawiennego działania.
Jednak z różnych źródeł, które przejrzałem, wynikało, że to najlepszy środek zmniejszający skutki choroby wysokościowej.
W związku z tym nabyłem specyfik. Chcę zacząć go zażywać na 1 dzień przed wspinaczką powyżej 4000 m i kontynuować przez kolejne 2 dni (zalecenia doświadczonych z iinnego forum). Oczywiście pamiętając o spożywaniu zwiększonej ilości płynów (>4l)


w stosowaniu nie mam ale w noszeniu owszem-na ostatniej wyprawie miałam kilka listków ze sobą-na szczęście nikt nie potrzebował :wink:


Diuramid zażywaliśmy na Elbrusie. Po pół tabletki rano i wieczorem. Ja nie miałem żadnych dolegliwości. Kolega który zachorował nie przyjmował, ale karciaa, która weszła na szczyt również, tyle, że jak sama mówiła i pisała ''miała momenty'' przy podejściu na siodło.

Autor:  kaarcia84 [ Cz sie 16, 2012 6:48 am ]
Tytuł: 

Yanoosh napisał(a):
Kolega który zachorował nie przyjmował, ale karciaa, która weszła na szczyt również, tyle, że jak sama mówiła i pisała ''miała momenty'' przy podejściu na siodło.


Tak, ona też nie brała i miała te "momenty" - ale do przeżycia. Niech się organizm przyzwyczaja, a co :)
Ciężko jest stwierdzić czy Diuramid działa czy też nie - trzeba by było przeprowadzić taką samą próbę również "bez prochów" (z poziomu takiej samej aklimatyzacji)... Ale tak naprawdę tyle czynników przyczynia się do naszego samopoczucia w górach wysokich, że wyniki nie były by miarodajne. Jak ktoś trafi na szczegółowe badania na ten temat do z chęcią poczytam. Ale elbrusowa ekipa polecała ;)

Autor:  Yanoosh [ Pt sie 17, 2012 12:59 am ]
Tytuł: 

kaarcia84 napisał(a):
Ale elbrusowa ekipa polecała


Nie wiem czy to zasługa aklimatyzacji, ale w trakcie kilku lotów po wyrypie pierwszy raz nie zatykało mnie w samolocie :)

Autor:  kaarcia84 [ Pt sie 17, 2012 11:38 pm ]
Tytuł: 

Yanoosh napisał(a):
Nie wiem czy to zasługa aklimatyzacji, ale w trakcie kilku lotów po wyrypie pierwszy raz nie zatykało mnie w samolocie


Sprawdzisz po następnym wypadzie na niemal 5.... zakładając że się uda :) Jak w drodze powrotnej do UK Cię nie zatka to coś w tym może być :)

Autor:  SkyMaja [ Śr wrz 26, 2012 8:23 pm ]
Tytuł: 

Witam :)
Jestem ciekawa, czy słyszał ktoś o wystąpieniu choroby wysokościowej po powrocie z gór. Zawsze mi sie wydawało, że ta choroba występuje na dużych wysokościach i teraz, jak czytam o tym w necie, też wszędzie jest tak napisane, ale niedawno miałam trochę inne doświadczenia.

Mieszkam na nizinach i mój jedyny w miarę regularny kontakt z dużymi wysokościami to skoki spadochronowe (zwykle z 4000m), gdzie jednak przebywam na dużych wysokościach jedynie kilka minut. Niedawno wybrałam się na krótki wypad w Tatry. Przyjechałam w ciągu dnia i pierwszego dnia wybrałam się tylko na Nosal, ale za to drugiego dnia od wschodu do zachodu non stop w górach, w tym 4h na Orlej Perci. W górach czułam się dobrze, ale następnego dnia, już po powrocie do domu, od rana ból głowy, ogólne osłabienie, brak apetytu, potem w nocy nudności... Dwa dni źle się czułam.

Choroba wysokościowa dopiero po powrocie? I to po kilku godzinach na 2000m? Miał tak ktoś?

Autor:  kilerus [ Śr wrz 26, 2012 8:47 pm ]
Tytuł: 

Na takiej wysokości choroba wysokościowa zdaje się nie występuje.

Autor:  Vespa [ Śr wrz 26, 2012 8:49 pm ]
Tytuł: 

Moim zdaniem to zwykłe, solidne przemęczenie. Zdarza się jeśli między wycieczkami była długa przerwa.

Autor:  snail [ Śr wrz 26, 2012 9:18 pm ]
Tytuł: 

Po zejściu z wysokości objawy choroby ustępują, a nie się nasilają. Poza tym jak słusznie kilerus zauważył raczej nie ma mowy o wystąpieniu choroby na tak niskiej wysokości. Chociaż nie wiem jak by się organizm zachował na 2000m gdyby wcześniej przez wiele dni nurkować na dużych głębokościach, ale spodziewam się, że nie jest to dobry pomysł.

Autor:  Spiochu [ Śr wrz 26, 2012 11:25 pm ]
Tytuł: 

Objawy po zejściu mogą wystąpić ale na takiej zasadzie:

- wchodzimy na 4000m, nocujemy, czujemy się dobrze
- wychodzimy na szczyt 5000m, jest ok. fotka na górze i wracamy
- po powrocie do obozu na 4000m zaczynam odczuwać efekt tego wejścia na szczyt i czujemy się źle

Po powrocie z Orlej Perci raczej nie może być o tym mowy. Jest to zwykłe przeciążenie organizmu. Mogło się tez zdarzyć że po powrocie do domu dopiero wytrzeźwiałaś po weekendzie. Wtedy podobne objawy są zupełnie uzasadnione.

Autor:  SkyMaja [ Cz wrz 27, 2012 10:53 pm ]
Tytuł: 

Dzięki za odpowiedzi. Też mnie dziwi, że dopiero po powrocie zaczęłam się tak czuć i to po tak niskich górach, ale po zwykłym zmęczeniu fizycznym, nawet bardzo duzym nigdy nie miałam takich objawów...

Od alkoholu to na pewno nie było, bo w ogóle tam nie piłam.

Hm.. dziwne.

Autor:  semow [ Cz wrz 27, 2012 11:03 pm ]
Tytuł: 

Nie wiem z czego to wynika, ale też często jestem wymięty po takich wycieczkach z nizin na 2000. Zmęczenie + ciśnienie + słońce robi swoje.

Autor:  Spiochu [ Pt wrz 28, 2012 12:49 am ]
Tytuł: 

Cytuj:
Od alkoholu to na pewno nie było, bo w ogóle tam nie piłam.

Hm.. dziwne.


Może nie pamiętasz? :)

Autor:  raffi79. [ Pt wrz 28, 2012 8:56 pm ]
Tytuł: 

Choroba wysokościowa w Tatrach występuje.
Osoby wchodzące na Rysy, Świnice z nizin mogą odczuwać skutki choroby wysokościowej.
Zalecane jest aby przez kilka godzin przebywali na wysokości Zakopanego

Autor:  Spiochu [ Pt wrz 28, 2012 9:03 pm ]
Tytuł: 

Tak, osobiście odczuwałem nawet lekkie objawy po wjechaniu kolejką na Kasprowy(po nocnej podróży). W niektórych przypadkach nie możliwy może okazać się nawet nocleg w schronisku ale objawy po powrocie do domu?

Autor:  raffi79. [ Pt wrz 28, 2012 9:13 pm ]
Tytuł: 

Po powrocie raczej nie ma szans aby choroba wysokościowa występowała.

Ja tego roku schodząc w ciągu doby z wysokości 6700mnpm na 3700mnpm dostałem takiego kopa że maskara. Zero zmęczenia. Chciało by się jeszcze raz iśc do góry.

Autor:  trekker [ N wrz 30, 2012 12:24 pm ]
Tytuł: 

Klasyczne objawy udaru słonecznego

Autor:  remo [ So lis 17, 2012 5:16 pm ]
Tytuł: 

w ten weekend odbyła się III Konferencja Medycyny Górskiej w Krynicy, planuję popełnić relację to zalinkuję ; >

// http://tnij.org/s9bk

Autor:  remo [ So gru 08, 2012 8:28 pm ]
Tytuł: 

zapraszam serdecznie mieszkańców Krakowa 'we' środę na otwarte spotkanie koła medycyny ratunkowej poświęcone górom wysokim i wyprawom.

szczegóły na plakacie w załączniku !

Obrazek

Autor:  Veritas [ Pt cze 06, 2014 11:24 am ]
Tytuł:  Re: MEDYCYNA GÓRSKA WYSOKOŚCIOWA

Wybieram się w tym roku w góry szlakami. Słyszałam że teraz dobrze wziąć ze sobą urządzenie GPS nadające sygnał czy coś takiego. Możecie bardziej rozwinąć temat byłabym wdzięczna

Autor:  GóralkaN [ Wt sty 06, 2015 1:05 pm ]
Tytuł:  Re: MEDYCYNA GÓRSKA WYSOKOŚCIOWA

Mam problem ciężko określić nawet z czym - z opuchlizną :)

Nabawiłam się problemu rok temu na przełomie marca/kwietnia, pierwsze ostre słońce, dużo śniegu, wędrówka wysoka, długa 10 - godzinna bez okularów w soczewkach. Skończyło się spaleniem twarzy i okropną opuchlizną. Dwa trzy dni później moje czoło praktycznie pękało, oczu nie było widać, twarz stawała się gigantyczna. Alergia na słońce? Po tygodniu z chińskich oczu wróciły moje polskie, skóra zeszła całkowicie, i twarz z gigantycznej zrobiła się normalna. Od tamtej pory nie ważne czy jestem na 2 tys. czy 4 tys. budzę się opuchnięta. Mimo okularów lodowcowych, kropli itp...Nawet przy ostatniej kilku godzinnej wędrówce budząc się już w mieście moje oczy były spuchnięte. Niby nic strasznego, przechodzi po kilku godzinach ale obawiam się wyjść na dłużej w dużo wyższe góry. Może ktoś mi coś poradzi?

Autor:  Elfka [ Śr sie 05, 2015 3:39 pm ]
Tytuł:  Re: MEDYCYNA GÓRSKA WYSOKOŚCIOWA

A mnie przydarzyło się coś takiego pierwszy raz w Tatrach. Wykorzystuję każdy dzień pogody, więc zaraz po przyjeździe, na drugi dzień, udałam się na Małą Wysoką. Nie robię żadnych rozgrzewek po niższych partiach i nigdy nie miałam problemów. A tym razem już po wejściu na szczyt czułam się dziwnie. Zeszłam na Polski Grzebień i jak zawsze miałam wracać do Łysej Polany, ale wróciłam tym szlakiem co weszłam, czyli do Śląskiego Domu. Oczy mi się same zamykały, głowa ciążyła, nie miałam nawet siły odwrócić się, najchętniej zaległabym gdzieś i spała. Nie było mi nawet niedobrze, coś takiego nigdy przedtem mnie nie spotkało. Przez chwilę bałam się, że będę zmuszona prosić o pomoc w Śląskim Domu. Ale tam usiadłam, zjadłam chyba z pół tabliczki czekolady, wypiłam wodę, herbatę i wszystko przeszło. I podczas całego pobytu już nic mi nie było. A chodziłam praktycznie codziennie, z początku to było 8 dni z rzędu wycieczek na szczyty i przełęcze. Być może narzuciłam sobie za szybkie tempo, nie wiem.

Autor:  uazik [ Wt maja 29, 2018 3:32 pm ]
Tytuł:  Re: MEDYCYNA GÓRSKA WYSOKOŚCIOWA

Podobno wrażliwe osoby nawet powyżej 1500 m npm mogą czuć łagodne objawy choroby wysokościowej, choć to raczej rzadkość. Nie mniej warto poczytać o chorobie przed każdą wyprawą w wyższe partie gór. Ja polecam:

http://www.pza.org.pl/download/332089.pdf
https://www.121doc.com/pl/apteczka-podr ... sokosciowa
https://www.nhs.uk/conditions/altitude-sickness/ (dla anglojęzycznych)

Strona 5 z 5 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/