Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Cz paź 18, 2018 12:48 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt sty 30, 2018 4:50 pm 
Nowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 22, 2014 7:02 pm
Posty: 19
Witajcie.
Pochodziłem sobie po polskich górach trochę i ciągnie mnie nieco wyżej - w Alpy. Chciałbym sprawdzić swój organizm na wysokości 4000m, żeby zobaczyć jak zareaguję na spadek ciśnienia i pewien wysiłek fizyczny. Przygodę z alpinizmem dopiero zaczynam, ale mam za sobą wielodniowe(5-9) wycieczki z plecakiem i namiotem po niskich Beskidach, czasami samemu. Teraz mierzę nieco wyżej - Breithorn, Pollux i Castor. Przeczytałem gdzieś, że te trzy szczyty warto zdobyć w ciągu dwóch dni (pomijam spędzenie półtorej doby w Cervinia, skąd chciałbym ruszyć).
Mam odpowiednie buty na raki, okulary z filtrem UV (nie do gór tylko BHP ale chyba się sprawdzą), porządny GPS w razie czego, ubranie wierzchnie. Czekan będzie. Wyjazd planuję w okolicy sierpnia.

Co osoby doświadczone mogą mi powiedzieć na temat tego pomysłu? Jakaś lektura, która opisze konkretnie trasę? Co warto zrobić przed ruszeniem? Nie chciałbym narobić kłopotów sobie i innym.
Pozdrawiam serdecznie.
Oskar

_________________
"Gdyby to nie był Everest, to byśmy chyba nie weszli!" @ Leszek Cichy, 17.02.1980


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sty 30, 2018 11:03 pm 
Swój

Dołączył(a): Wt maja 07, 2013 6:28 pm
Posty: 46
Lokalizacja: brzeszcze
Jeśli to twój początek alpejski to zacznij stopniować wrażenia od szczytów o wysokości 3 tys. jeśli idziesz sam to wymienione szczyty to nie najlepszy pomysł zwłaszcza że jeszcze nie chodziłeś po lodowcach. Chociaż przy dobrej pogodzie i z kolejki Breithorn jest łatwym celem. Zachęcam do zapoznania z moimi relacjami alpejskimi /ok 20 / gdzie na pewno znajdziesz coś dla siebie na początek http://www.gorskiswiat.pl/forum/forumdi ... 999&page=2 Piszesz "Chciałbym sprawdzić swój organizm na wysokości 4000m, żeby zobaczyć jak zareaguję na spadek ciśnienia i pewien wysiłek fizyczny" więc lepiej byłoby stopniowo zapoznawać się z wysokościami aby początek przygody nie był bolesnym rozczarowaniem. Przy mocnym słońcu twoje okularki mogą okazać się za słabe, chodziłeś w nich zimą po taterkach przy słonecznej lampie ? W Sklepie Podróżnika znajdziesz przewodniki po alpach.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sty 30, 2018 11:48 pm 
Nowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 22, 2014 7:02 pm
Posty: 19
Hej. Dzięki za odpowiedź. Uzupełniam:
Będę szedł z jedną lub z dwoma osobami - jestem osobą w miarę odpowiedzialną i bez doświadczenia sam bym nie poszedł na taką wyprawę.
Istnieje prawdopodobieństwo, że przed wyjazdem zrobię sobie kurs taternicki ale nie jest to pewne.
Co do mojego doświadczenia:
Kilka podróży zimą po Bieszczadach + nocowanie w -18 w namiocie.
Parę wyjść w Tatry.
Trochę zimowych marszy po bezdrożach Gruzji. Z Becho (1350m npm) nad wodospad Mazeris (2500m npm) oddalony o około 10km.
Przede wszystkim jednak wejście z ciężkim plecakiem zimą z Stepancminda (1750m npm) na wysokość około 3100m npm w stronę góry Kazbek. Przerwane z powodu wyjątkowo złego przygotowania się do takiej trasy.

W proponowanym przypadku zaczynał bym od 2000m npm (Cervinia) i pewnie spróbowałbym pójść, gdzieś na 3000-3200 w ramach 'aktywnej aklimatyzacji' przed właściwym wyjściem. Celem samym w sobie nie jest wejście na szczyty tylko sprawdzenie się podczas takiego wejścia - coś będzie źle to wrócę - w zależności od dalszego stanu może spróbuję następnego dnia ale nie na siłę.

Okulary niestety testowane tylko przy jeździe na rowerze w słoneczne dni. Jeżeli to ma być istotne to się zaopatrzę w coś porządnego.

Ponadto zapoznałem się z informacjami dotyczącymi stosowania liny asekuracyjnej przy przechodzeniu przez lodowiec i wiem, że lina to nie wszystko. Zdaje sobie też sprawę jak korzystać z lonży. Nie będę się też pchał w złą pogodę bo nie o to chodzi. Czy to wystarczy, aby próbować?

_________________
"Gdyby to nie był Everest, to byśmy chyba nie weszli!" @ Leszek Cichy, 17.02.1980


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 31, 2018 9:09 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 12:43 pm
Posty: 3325
Lokalizacja: Węgierska Górka
Z tych szczytów które wymieniłeś Breithorn to prosta góra na której możesz faktycznie się sprawdzić. Większość wjeżdża kolejką i podchodzi te 2-3godz na szczyt. Jeżeli chodzi o Pollux i Castro to są to już trudniejsze szczyty. Żeby tam dojść to musisz przejść przez lodowiec. Jeżeli chcesz iść w sierpniu to musisz się nastawić, że będzie dużo szczelin. Koło Polluxa masz biwak na 3700m ale żeby tam spać to lepiej żebyś już miał aklimatyzację bo inaczej może Cię złapać choroba wysokościowa zwłaszcza, że jeszcze nie byłeś na takiej wysokości. Możesz też zejść na ok. 3tys gdzie masz 2 schroniska. Czyli możesz zejść z tych schronisk do doliny w razie jakbyś nie dał rady wyjść na Castor. Podejście od tej strony na Castor to strome i wymagające podejście. Przy świeżych opadach niebezpieczne oraz ciężkie do przejścia. Następnie wchodzisz na grań która jest mocno eksponowana. Następnie musiałbyś schodzić do sch. Quintinosella.

Jeżeli koniecznie chcesz zrobić 4tys to możesz rozważyć jeszcze:
- Bishorn - łatwa i piękna widokowo trasa z Zinal. Schronisko jest wysoko bo ponad 3500 ok. 5-6godz marszu ale przez to na szczyt jest stosunkowo blisko ok 2-3godz.
- Alphubel - łatwe wejście od strony Tasch. Schronisko jest dość nisko ok. 2700m. Do przełęczy na 3700m jest bardzo łatwo. Potem wchodzisz w grań i robi się coraz stromiej. Pod szczytem jest duże nachylenie bo ok. 45-50st. Jeżeli jest tam lód to robi się bardzo trudno i trzeba asekurować się ze śrub. Ja byłem w dobrych warunkach i bez problemu przeszedłem to miejsce. Trzeba jednak zachować tam ostrożność.
- Allalinhorn - łatwy szczyt od górnej kolejki do zrobienia w 2-3godz. Bliskość kolejki powoduje, że jest to dla niektórych pierwszy i ostatni 4tysięcznik.

_________________
Galeria zdjęć


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 31, 2018 12:21 pm 
Nowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 22, 2014 7:02 pm
Posty: 19
Witam. Dzięki za odpowiedź. Każda informacja jest bardzo cenna.

Wiele poczytałem, że Breithorn to jeden z najłatwiejszych czterotysięczników, między innymi dlatego taki wybór. Ponadto wolałbym ruszać z Włoch niż ze Szwajcarii ze względu na znacznie mniejsze koszty. To poniekąd wyklucza trzy szczyty, które zaproponowałeś na końcu, bo wszystkie są do zdobycia właśnie od strony Szwajcarskiej.
Wchodząc na Breithorn z Cervinii nie ma chyba kolejki, a nawet jakby była to raczej bym z niej nie korzystał.
Czy w sierpniu nie będzie tam (na lodowcu przed Polluxem i Castorem) względnie bezpiecznie ze względu na przetarte i niezasypane szlaki?
Czy spacer po 3500mnpm dnia pierwszego a potem wejście na Breithorn dnia drugiego byłoby wystarczająca aklimatyzacją przed noclegiem na 3700?
Czy mówiąc o noclegu w schronisku masz na myśli to miejsce?
https://www.google.pl/maps/@45.9227619, ... a=!3m1!1e3 - Rifugio Guide della Val d'Ayas? Można tam dość z Breithorn.
Czy te lodowce znajdują się na drodze z Breithorn do tego schroniska czy między schroniskiem a Polluxem i Castorem?
Jeżeli bym miał się wybrać ze schroniska Rifugio na Castora i/lub Polluxa to raczej miałbym w planie wrócić do tego samego schroniska. Czy to zły pomysł?

Dziękuję za odpowiedzi i zainteresowanie.
Oskar

_________________
"Gdyby to nie był Everest, to byśmy chyba nie weszli!" @ Leszek Cichy, 17.02.1980


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 31, 2018 3:00 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 12:43 pm
Posty: 3325
Lokalizacja: Węgierska Górka
Jeżeli chodzi o szczeliny to wszystko zależy jakie będą opady śniegu w zimie. W obecnych latach w sierpniu niektóre lodowce są nie do przejścia z uwagi na dużą ilość szczelin. Ciężko powiedzieć jak tam będzie w tym roku. Musiałbyś poszukać przed wyjazdem po necie albo gdzieś popytać. Może napisać nawet do schroniska bo oni będą znali sytuację. Szczeliny masz w drodze do schroniska jak i w drodze na Castor.
Jeżeli na Breithor wejdziesz nie z marszu a w noclegiem ok. 3tys to następny w schronisku powinien być ok zwłaszcza jak wyjdziesz ponad 4tys.
Tak chodziło mi o to schronisko. Jeżeli masz zamiar iść po kosztach to wyżej jest biwak.
Tak jak pisałem droga od Ayas na Castor prowadzi stromą ścianą a poza tym jest dłuższa. Lepszą opcją jest schodzić łatwiejszym terenem w stronę schr. Quintino zwłaszcza, że po ataku szczytowym już jest spore zmęczenie. Lepiej się takim zboczem wchodzi niż schodzi. Wiadomo to wszystko zależy jakie tam będą warunki.

_________________
Galeria zdjęć


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 31, 2018 3:58 pm 
Nowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 22, 2014 7:02 pm
Posty: 19
Nie bardzo mam pomysł gdzie nocować na 3000mnpm. Jeżeli warunki będą odpowiednie spróbowałbym zrobić coś takiego:
Z Cervinii (2000mnpm) w ramach aktywnej aklimatyzacji spacer na 3500mnpm (np. do Testa Grigia). Następnego dnia z Cervinii pieszo na Breithorn (4164mnpm) i stamtąd do schroniska Rifugio Guide d'Ayas (3420mnpm), gdzie spędzam noc. Potem jak warunki pozwolą to na Pollux i dalej na Castor, a następnie do schroniska Quintino Sella Rifugio al Felik (3585mnpm), gdzie spędzam noc. Stamtąd do Tschaval, skąd można wracać do PL.
Jeżeli jednak okaże się, że tylko Breithorn jest do zdobycia, bo za dużo niebezpiecznych szczelin w lodowcu, to pozostaje mi powłóczyć się po okolicznych szlakach.

Jeszcze dwa pytania:
W spoczynku mam bardzo niskie ciśnienie ale podczas aktywności fizycznej wzrasta prawidłowo, lekarz powiedział, że po prostu mam bardzo niskie ciśnienie. Kondycji mi nie brakuje - rower, piłka nożna, wszędzie na piechotę chodzę. Czy fakt, że ogólnie mam niskie ciśnienie będzie miał raczej negatywne czy pozytywne skutki w wyniku spadku ciśnienia otoczenia?

Jakie ubezpieczenie warto zakupić i jakie są jego przybliżone koszty?

Dzięki wielkie za odpowiedź.

_________________
"Gdyby to nie był Everest, to byśmy chyba nie weszli!" @ Leszek Cichy, 17.02.1980


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz kwi 05, 2018 3:57 pm 
Nowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 22, 2014 7:02 pm
Posty: 19
Pozwalam sobie poruszyć temat ponownie, gdyż zaszły pewne zmiany...
zephyr napisał, że w sierpniu może być za dużo szczelin w drodze na Castor i Pollux. A jak to może wygląda w drugiej połowie czerwca?

Jeszcze raz zapytam o ubezpieczenie na taką podróż. Gdzie należy je zakupić?

Pozdrawiam serdecznie.
Oskar

_________________
"Gdyby to nie był Everest, to byśmy chyba nie weszli!" @ Leszek Cichy, 17.02.1980


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 09, 2018 1:41 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Cz maja 21, 2009 9:10 am
Posty: 242
Witaj, nie będe podważał słowa zephyra, bo każdy ma prawo posiadać własne zdanie na temat alp (lodowców, tras, metodyki wchodzenia etc), jednak przedstawie ci swój pkt. widzenia na temat wędrówek po alpach. Otóż, jak dla mnie to sierpień jest najlepszym okresem na debiut po alpejskich lodowcach i wchodzenie na szczyty. Owszem posiadając trochę górskiego szpeju i mając doświadczenie wysokogórskie; idealnym okresem na pokonywanie alpejskich lodowców jest; grudzień , styczeń, gdyż WSZYSTKIE szczeliny są "zacementowane" a zarazem niewidoczne, ale 99,9% bezpieczne, ale .....temperatury jak i oblodzone skały uniemożliwiaja dotarcie na wiele szczytów, do tego dochodzi drogi "szpej", jak i krótki dzień.

Okres koniec marca - czerwiec to okres topnienia, wówczas szczeliny powoli odsłaniają się, to jest najniebezpieczniejszy okres dla debiutanta ( i nie tylko), nie znasz (nie masz pojecia) dokąd sięga rozwartość jak i jaki ma przebieg szczelina. Owszem wychodząc wcześnie rano masz dużo szans na ich bezpieczne pokonanie, powrót to już loteria co niektórzy chyba potwierdzą :-)

Wychodząc w sierpniu na alpejskie lodowce, prawie wszystkie szczeliny będące w pobliżu tras trekingowych są CAŁKOWICIE widoczne i jeśli trzymać się będziesz wydeptanego śladu to na 95% będziesz bezpieczny, owszem jeśli przyjdzie ci do głowy pomysł aby "robić swój dziewiczy ślad" to ...możesz (ale nie musisz) zaliczyć szczelinę.

Rejon Monte Rosy , bo o nim teraz mówimy jest ciekawym i generalnie bezpiecznym miejscem na debiut po alpejskich łatwych "4" oraz zapoznanie się z lodowcami.
Na Castora polecam wypad ze schr, Q Sella, na wydeptanej trasie ok 3-4 szczeliny, Pollux polecam robić od bivacco (na trasie od Monte Plato do bivacco jest trochę szczelin jednak w sierpniu wszystkie są widoczne.

Szczerze, to jest twój alpejski debiut, osobiście mając do wyboru sierpień, czerwiec, na 100% poszedłbym w sierpniu, ale........ to twój wybór.

Żeby było jasne, po alpejskich lodowcach przemieszczam się od 2002 r w wyżej opisanych rejonach byłem kilkanaście razy (w tym roku tj. sierpniu, także tam będę)

viking

tak jak pisał zephyr, idąc na Allalina ,w drodze powrotnej z przełeczy możesz spokojnie ruszyć na Alphubla (nie potrzeba srub). Z łatwych "4" to proponuję Weismissa jak i Logina.

Ubezpieczenie to moim zdaniem ; "Alpen", formularz w necie


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 09, 2018 5:45 pm 
Nowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 22, 2014 7:02 pm
Posty: 19
Dzięki za ten informacje! Wykorzystam je najlepiej jak potrafię!
Póki co muszę zająć się życiem (studia) ale jeżeli będę miał jakieś wątpliwości to będę pytał dalej.

Pozdrawiam serdecznie.
Sheaker

_________________
"Gdyby to nie był Everest, to byśmy chyba nie weszli!" @ Leszek Cichy, 17.02.1980


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt kwi 13, 2018 2:30 pm 
Nowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 22, 2014 7:02 pm
Posty: 19
ameka napisał(a):
Bardzo dobre informacje tu podajecie, ja też mam zamiar przerzucić się z polskich gór na coś wyższego ale to w przyszłym roku dopiero więc sheaker daj znać jak było, co wybrałeś!

Na pewno to zrobię i podzielę się swoimi przeżyciami. Ponieważ mój towarzysz raczej może ruszać tylko w czerwcu, kiedy jest niebezpieczeństwo wpadnięcia w szczelinę, to przełożę wyjazd na koniec sierpnia/początek września. W zależności od okoliczności istnieje ryzyko, że tylko na Breithorn się przespaceruję. Chyba, że po drodze znajdę viking59, który pozwoli mi za sobą iść na inne szczyty.

_________________
"Gdyby to nie był Everest, to byśmy chyba nie weszli!" @ Leszek Cichy, 17.02.1980


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn lip 23, 2018 11:39 pm 
Nowy

Dołączył(a): Pn lip 23, 2018 11:11 pm
Posty: 4
Cześć,witam wszystkich jako że to mój pierwszy post tutaj.Ja też w tym roku(środek siepnia)chcę zaatakować jakiś czterotysięczny szczyt i wybór padł na Bishorn.Kondycja jest dobra a nawet b,dobra,troche chodziłam w Alpach latem i w Tatrach zimą również.Biegam również regularnie po Beskidach.Obawę mam jednak czy wyjście i nocleg w schronisku Tracuit pierwszego dnia zaraz po kilkugodzinnej podrózy samochodowej w nocy to dobry pomysł(jadę z Frankfurtu nad Menem).Nie martwie sie o kondycje,czy niewyspanie bo z tym sobie poradze ale czy przeskok z Zinal do schr.Tarcuit to nie za duży szok po przyjezdzie z nizin?To 1560m różnicy poziomów jakby nie było.Następnego dnia chciałam zaatakować szczyt i zejść z powrotem do Zinal.Żeby było jasne,ide z dwójką znajomych nieco bardziej obeznanymi z górami i technikami linowymi ode mnie ale również pierwszy raz na tych wysokościach :)
Będę super wdzięczna za wasze opinie czy jakieś wskazówki ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr lip 25, 2018 10:02 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 12:43 pm
Posty: 3325
Lokalizacja: Węgierska Górka
otap napisał(a):
wyjście i nocleg w schronisku Tracuit pierwszego dnia zaraz po kilkugodzinnej podrózy samochodowej w nocy to dobry pomysł

Dojście do Traciut jest długie i męczące bo ok. 5godz marszu. Na szczyt jest ok. 2:30godz.
Z tego też powodu jest tam zawsze dużo ludzi.
Wszystko zależy od organizmu. Jeżeli nigdy nie spałaś na takiej wysokości to może być różnie. Schronisko jest na 3256m także już sporo. Spałem w tym schronisku ale kilka dni wcześniej spałem na 2750m a potem wchodziłem na 4200m także nie czułem zbytnio jakichś dolegliwości bo miałem już aklimatyzację. Poza tym zawsze na noc biorę sobie jakiś lek na biegunkę i ból głowy w razie czego ;)
Byłem natomiast świadkiem jak pewien facet w wieku ok. 30-35 lat zasłabł na korytarzu i musiało go zabierać śmigło.
Odgłosy biegunek i wymiotów w WC to normalne w tak wysoko położonych schroniskach ;)

Dla porównania raz zabrałem szwagrów na szczyt ok 3280m. Nigdy wcześniej nie byli wyżej niż 2500m i mieli spore problemy na szczycie (ból głowy, nudności, osłabienie).
Także jak nie wyjdziesz i nie sprawdzisz to się nie dowiesz ;) Ja na Twoim miejscu zrobiłbym wcześniej jakiś szczyt ok. 3300-3500m. W tamtym rejonie na pewno coś znajdziesz takiego na jeden dzień. Da to z pewnością już jakąś aklimatyzację i lepiej zniesiesz ten nocleg.

_________________
Galeria zdjęć


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So sie 18, 2018 9:40 am 
Nowy

Dołączył(a): Pn lip 23, 2018 11:11 pm
Posty: 4
Dzięki za pomoc.Udało się całej naszej trójce bezpiecznie wejść,w miare bez problemów.Jeden z kolegów co prawda nad wyraz często korzystał ze schroniskowej toalety ale wszystkie objawy minęły do rana ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL