Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Śr gru 13, 2017 9:48 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt mar 01, 2016 10:52 pm 
Swój
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 22, 2016 11:09 am
Posty: 44
maszop napisał(a):
jusytka napisał(a):
Lonża nie jest jednorazowa, używałam ją już wiele razy, wymaga wymiany po ewentualnym odpadnięciu od ściany lub też na skutek zużycia wraz z czasem

Chodziło mi o jednorazowość w razie odpadnięcia. Myślałem, że to logiczne.
Jest jednorazowa bo po takim prawdziwym ferratowym locie nie będziesz potrzebować drugiej lonży tylko raczej helikoptera.

A to zależy jaki to jest lot, można odpaść idąc trawersem, można też na pionowej ścianie i to by było najmniej ciekawe, zwłaszcza jeśli kotwa jest nisko. Poza tym obecnie standardem stały się już lonże z rozrywalnyn absorberem, do niedawna były z płytką hamującą Te drugie podobno wcale nie musiały być jednorazowe


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt mar 01, 2016 11:20 pm 
Nowy

Dołączył(a): Wt sty 05, 2016 10:24 pm
Posty: 13
Te drugie nadal są jeszcze czasem używane. One też teoretycznie są jednorazowe, ale po małym locie mogły wyglądać na sprawne. Co nie musi znaczyć, że akurat były ciągle bezpieczne.

Piszę o tym tylko z jednego powodu. Nawet w tym wątku padały hasła jak należy chodzić po ferratach, a to moim zdaniem bzdura.
Jak ktoś nie czuje pewnie, to niech się nawet całą trasę trzyma stalowej linki. Może dzięki temu uniknie odpadnięcia, które może być bardzo groźne. A złośliwymi opiniami innych nie ma co się przejmować.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr mar 02, 2016 8:39 am 
Swój
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 22, 2016 11:09 am
Posty: 44
maszop napisał(a):
Te drugie nadal są jeszcze czasem używane. One też teoretycznie są jednorazowe, ale po małym locie mogły wyglądać na sprawne. Co nie musi znaczyć, że akurat były ciągle bezpieczne.

Piszę o tym tylko z jednego powodu. Nawet w tym wątku padały hasła jak należy chodzić po ferratach, a to moim zdaniem bzdura.
Jak ktoś nie czuje pewnie, to niech się nawet całą trasę trzyma stalowej linki. Może dzięki temu uniknie odpadnięcia, które może być bardzo groźne. A złośliwymi opiniami innych nie ma co się przejmować.


Masz rację w kwestii haseł, jak należy chodzić po ferratach, a także kultury niektórych tu osób. Nie każdy potrafi dyskutować na jakimś poziomie.
Wiem, że lonże starego typu są nadal używane, napisałam tylko, że nie są już standardem, to znaczy że jest ich coraz mniej. W austriackich sklepach już ich nigdzie nie spotkałam, co nie znaczy oczywiście, że muszą być niedostępne, jeśli ktoś się uprze. Nowsze lonże zasadniczo mają krótsze liny, które się rozciągają, co sprawia, że nie plączą się podczas chodzenia, zszywalny absorber i duże, dedykowane do ferrat karabinki z automatycznym, czyli wygodnym zapięciem.
A tak swoją drogą to nikt z dwiema lonżami po ferratach nie chodzi, jeśli odpadnie, a nie jest mocno ranny to i tak idzie dalej, niezależnie od tego jakiego typu jest jego lonża. W sumie nadal jest zabezpieczony. Problem może być z tzw "amortyzacją" dłuższego lotu, ale trzeba by mieć wyjątkowego pecha, by dwa razy odpaść i to solidnie...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 25, 2016 5:28 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Cz maja 21, 2009 9:10 am
Posty: 239
Rzadko, zagladam na forum, ale jusytko odpowiem ci :-)


jusytka napisał(a):
maszop napisał(a):
ale do tego nie trzeba mieć na koncie wszystkich ferrat.


Nie istnieje osoba, która byłaby w stanie przejść wszystkie ferraty, z prostego powodu. Jest ich zbyt dużo i wie o tym każdy kto był w Alpach choć raz... Z osobami które piszą takie bzdury nie ma sensu żadna dyskusja. Są osoby bardziej lub mniej doświadczone i różne tu zaglądają. Szczególnie te mniej doświadczone, powinny dla swojego bezpieczeństwa mieć świadomość pewnych zagrożeń, które tu są szczególnie nasilone. Ja akurat chodzę po górach od dziecka, od dwudzestu lat jestem w górach najczęściej dwa razy w roku. Początkowo były to nasze polskie góry, potem od ok. 10 lat Alpy. Oczywiście, początkowo - zwykłe szlaki o różnym stopniu trudności, potem od kilku lat ferraty. Nie piszę to więc z punktu widzenia osoby, która jest w Alpach po raz pierwszy lub tez na ferratach. Owszem, z racji tego, że nie mam tyle sił co faceci nie porywałam się na ferraty E czy F, ale na temat takich ferrat się nigdzie nie wypowiadam.


Masz rację, chyba nie istnieje taka osoba co przeszła wszystkie ferraty (jest ich ponad tysiąc)

Napewno czytałaś uważnie mój post, czy takie z tym masz problem?
Nie napisałem, że przeszedłem wszystkie ferraty w Dolomitach, owszem kilka zostało :-), i to te z rej Beluno tj. Zacchi, Berti, Sperti, Marmol oraz Marino Guardiamo jak i kilka z grupy "A" ze wzgledu na oszczędności czasowe .
Chodzisz od 10 lat po Alpach , chyba po alpejskach łąkach.


jusytka napisał(a):
viking59 napisał(a):
Co do Austrii, pomimo, że co roku oddawanych jest tam kilkanascie nowych takich dróg , to wiem, że to są najbrzydzsze, najgłupiej poprowadzone drogi, zero myśli, przy ich budowie. Fakt przeszedłem (prawie) wszystkie z grupy trudne-najtrudniejsze (nawet te z wariantami F) i żadna nie może kandydować do ładnej.


No ta wypowiedź to już majstersztyk :-D


Dlaczego ? może rozwiniesz swoja wypowiedź ?

Nawet proste ubezpieczone drogi w Niemczech, jak i Czechach najwyraźniej cię przerastają.
Aby dyskutować z kimś na jakiś temat , trzeba posiadać wiedzę, a ty jej nazwyczajniej nie masz . Nawet prosty temat "lonża" cię "przerasta"
"Kuchnia" to teren gdzie znajdziesz więcej radości z życia.

ps.
proste pytanie ?
Ile jest ferrat w dolomitach ? (jeżeli rej. Brenty także "zaliczamy" do dolomitów)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 25, 2016 9:15 pm 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 12, 2009 11:21 am
Posty: 223
Lokalizacja: Katowice
jusytka napisał(a):
Tak było na kultowej ferracie Dibona, gdzie kręcono film Na krawędzi z S Stallonne
Oczywiście nie przeszłam wszystkich ferrat w Dolomitach, ale na tej ferracie piargi najbardziej dały nam się we znaki, zwłaszcza podczas schodzenia.

Hej Jusytka - superfoty, super postępy przez ostatnie 3 lata
Gratuluję sukcesów na ferratach, jednak przydały się dobre rady z innego forum.
http://forum.gazeta.pl/forum/w,197,1414 ... p143224051

_________________
pozdrawiam Jan
http://www.kochamnarty.pl/
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt kwi 26, 2016 11:40 am 
Zasłużony

Dołączył(a): Cz maja 21, 2009 9:10 am
Posty: 239
maszop napisał(a):

"..... Nawet w tym wątku padały hasła jak należy chodzić po ferratach, a to moim zdaniem bzdura.
Jak ktoś nie czuje pewnie, to niech się nawet całą trasę trzyma stalowej linki. Może dzięki temu uniknie odpadnięcia, które może być bardzo groźne. A złośliwymi opiniami innych nie ma co się przejmować.



Dobre :D , bzdura ???
Jeżeli jedziesz w Alpy na ubezpieczone drogi, a każdą będziesz pokonywał stylem "małpy" (trzymał się cały czas liny), to kiedy masz czasz na jakieś "foto" podziwianie widoków?

Złośliwie :-) odpowiem ci, tak;
taniej wyjdzie ci wchodzić po piorunochronie na budynki, które obok ciebie zostały wybudowane, efekt ten sam. Poziom jusytki - tak trzymaj


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So maja 28, 2016 9:28 am 
Nowy

Dołączył(a): Wt sty 05, 2016 10:24 pm
Posty: 13
viking69 napisał(a):
Jeżeli jedziesz w Alpy na ubezpieczone drogi, a każdą będziesz pokonywał stylem "małpy" (trzymał się cały czas liny), to kiedy masz czasz na jakieś "foto" podziwianie widoków?
A co cię obchodzi czyjeś podziwianie widoków lub czyjeś fotografowanie?
Jak będę miał taki kaprys, to mogę sobie powchodzić nawet po rynnie i nic ci do tego.
Jesteś tylko forumowym napinającym się zrzędą, a opinie takich ludzi interesują mnie tyle co zeszłoroczny śnieg.

Wszelka turystyka jest dla ludzi i ma dostarczać głównie radości. A takie wymądrzanie się i nieudolne próby pouczania innych niech pozostanie tylko dla takich jak ty.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt cze 07, 2016 12:58 pm 
Swój
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 12, 2008 9:57 pm
Posty: 36
do jusytka
Czytając Twoje wypowiedzi myślę, że należysz do tych osób, które niezbyt pewnie czują się w typowym terenie górskim, gdzie nie ma możliwości bezpiecznego zaasekurowania się. Spotykałem osoby, które potrafiły przechodzić trudne drogi wspinaczkowe z pewną asekuracją, a zupełnie poddawały się, gdy trzeba było "na żywca" przejść odcinek o trudności I UIAA. Pokonywanie ferrat wymaga zarówno sprawnego pokonywania trudności skalnych, jak i radzenia sobie z psychiką oraz umiejętnością przechodzenia czasami niebezpiecznych odcinków nieasekurowalnych. Akurat ferrata Dibona bardzo ładnie weryfikuje odporność psychiczną na pokonywanie odcinków górskich, które należy pokonać bez asekuracji (trawersy, piargi itd.). Chodzenie po takich drogach, jak Dibona (choć ferratowo jest ona wyceniana na stosunkowo łatwą), mimo wszystko wymaga bardziej zwykłego obycia i doświadczeniu wysokogórskiego niż wielkiego doświadczenia z mnóstwa dobrze obitych ferrat. Osoby sprawnie poruszające się w terenie takim, jak na ferr. Dibona, wogóle nie zwrócą uwagi, że piargi obsypują się pod nogami, bo to jest zupełnie normalne w górach o charakterze alpejskim. Tak samo normalne jest to, że na grani zazwyczaj ciężko o wodę; normalne jest także to, że sprawdza się przed wyjściem pogodę na ewentualność burz, jak również normalne jest, że się mierzy siły na zamiary, a więc zdaje się sprawę czy zdąży wrócić przed zmrokiem do parkingu uwzględniając trudności terenu, jakim przyjdzie wędrować. W tym przypadku mamy: start o 8.30 (godz. otwarcia kolejki linowej). Wjazd 1 godz. + 1 godz. na fotki przy schronisku i szpejenie się. O 10.30 wejście w ferratę, którą pokonuje się 6 godz. + zapas 1 godz. na postoje itd. (o 17.30 jesteśmy na końcu trasy). Powrót do auta 2 i pół godz. Zgodnie z planem powinno się być na parkingu max o godz. 20.00, czyli przed zmrokiem. Oczywiście te czasy sprawne i szybkie osoby spokojnie skrócą i wrócą na parking wcześniej.
Przypuszczam, że w Twoim przypadku stało się tak, że poszliście z parkingu pieszo na przeł. Forc. Stounies (zamiast wjechać kolejką), co samo w sobie zabiera sporo bezcennego czasu i sił, z tego powodu byliście zdecydowanie za późno na grani (co już powinno dać do myślenia czy warto pchać się dalej). Ze względu na niepewne i wolne poruszanie się w terenie piarżystym nie mieliście szans aby ferratę ukończyć przed zmrokiem. Brak zapasu wody, a więc odwodnienie, dodatkowo odbierało siły. Ale żeby o tym wszystkim wiedzieć, trzeba wcześniej pochodzić wysoko po górskich graniach - niekoniecznie po ferratach.
Może się mylę, ale jeśli zdarzy się Tobie pójść na Orlą Perć (w końcu łatwiejszą od niejednej ferraty), to możesz mocno się zdziwić w miejscach, które trzeba pokonać bez asekuracji i idąc po luźnych i osypujących się kamieniach. I wtedy Orla Perć, którą spokojnie i bez pośpiechu przejdzie się w 8 godz. może okazać się przedsięwzięciem znacznie bardziej czasochłonnym i (idąc od Zawratu), gdzieś przy Małej Buczynowej Turni czas się skończy i nadejdzie noc. I co wtedy? Można narzekać na czasy przejść: "Czytamy, że na ... wystarczy x godzin, w praktyce szliśmy 2*x, co oznaczało nocny powrót!". Można narzekać, że nie dostaniemy mapki szlaku (gratis). Można się zdziwić, że "na większej wysokości nie było strumyków". Można się zdziwić, że na OP nie ma po drodze schronisk i nikt o tym nie poinformował, bo nie dał darmowej mapki. Można się zdziwić, że Tatry "to góry dość wysokie", OP - ponad 2 000 m! "Często zdarzają się burze, no i kolejny kłopot, najczęściej nie ma gdzie się schować!"
Na koniec napiszę to, o czym zapewne myślą inni, a nie napisali wprost: jusytka miej pokorę i nie kompromituj się, bo każdemu zdarza się w górach wpakować w tarapaty, ale można taką sytuację przedstawić na forum w zupełnie lepszym świetle.

--
Pozdrawiam :D
Jarek Kardasz
---------------------------------------------------------
DOLOMITY - via ferraty - informacje praktyczne
--> http://jarekkardasz.republika.pl/dolomity/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn cze 27, 2016 9:21 pm 
Nowy

Dołączył(a): So sie 25, 2012 11:16 pm
Posty: 24
Constatntini i Stella Alpina - jak polecacie te ferraty? Są ciekawe pod względem widoków i trudności? Która iść, jeśli wystarczy czasu tylko na jedną?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 23, 2017 8:10 am 
Swój

Dołączył(a): Śr kwi 12, 2006 11:38 am
Posty: 89
Lokalizacja: Wrocław
cześć

Jeżeli ktoś planuje jeszcze w tym roku wyjazd w Dolomity na ferraty, i nie ma jeszcze ustalonych planów – polecam pod rozwagę San Martino di Castrozza i masyw Pale di San Martino, który we wrześniu wygląda dużo ciekawiej niż latem. Po kilku latach przerwy i remontach, na słynnym Ganku Pale mamy do dyspozycji wszystkie sześć ferrat, w tym trzy całkowicie wyremontowane i poprowadzone w dużej części nowymi drogami.

Ferraty na Ganku Pale di San Martino:
1. Sentiero Nico Gusella
2. Via ferrata del Velo
3. Sentiero attrezzato del Cacciatore
4. Via ferrata Dino Buzzati
5. Via ferrata del Porton
6. Via ferrata della Vecchia

Ferrata Vecchia, która przez długie lata była zamknięta, została w zasadzie zrobiona od nowa. Nie prowadzi tak jak kiedyś, przez skraj małego źlebu, tylko środkiem bardzo ciekawego i stromego skalnego progu. Ponieważ zaczyna się dosłownie przy szlaku nr-721, jaki biegnie z San Martino do schroniska Velo, może być idealnym miejscem do treningu i nauki poruszania się po ferratach. Jest średnio trudna, ale pozwala poznać specyfikę pokonywania bardzo stromych ścianek. W czasie treningu możemy ją pokonać w dwie strony, bo niestety jest dość krótka, podchodząc dodatkowo na Przełączkę Porton, na której teraz jest wyjątkowy drogowskaz, jakiego nie zobaczymy w żadnym innym miejscu w całych Dolomitach (poniżej).

Obrazek

Jak widać z tego miejsca prowadzą cztery ścieżki i każda kończy się ferratą!!!!

Te sześć ferrat na Ganku Pale można przejść w czasie trzech wspaniałych wypraw, w czasie których mamy okazję poznać prawie wszystkie niezwykłości masywu Pale. A jak już je pokonamy, to czeka na nas, również częściowo wyremontowana bardzo trudna Via ferrata Bolver-Lugli.

To nie wszystkie nowości z ferrat, gdyż jeszcze mamy:

• Ciekawie poprowadzoną Ferratę Croda dei Toni/Severino Cesara, która prowadzi po południowym zboczu tego pięknego szczytu, jaki jest symbolem całego rejonu Sesto; ferrata idealnie nadaje się jako przedłużenie o jeden dzień znanej i często opisywanej drogi: Giro del Popera.

• Mamy w Dolomitach pierwszą ferratę z magicznym słowem ferrari, a o szczegóły proszę pytać w Schroniskach Duca d’Aosta lub Pomedes, na południowym skraju masywu Tofane koło Cortiny, bo właśnie tam jest dość krótka, typowo sportowo-szkoleniowa Via ferrata Maria e Andrea Ferrari sul Ra Bujela.

• Ostatnia uwaga dotyczy błędu na niektórych nowych mapach. Nowa i bardzo trudna, typowo sportowa Via ferrata Sci Club 18, zaznaczona jest na nich na odcinku szlaku nr-206, co jest błędem. W rejonie stacji pośredniej kolejki linowej na Falorię, od szlaku nr-210 odchodzi dobrze oznaczona i nie numerowana ścieżka, którą dojdziemy pod samą ferratę, a kończy się ona prawie przy górnej stacji kolejki linowej.

pozdrawiam
wiesiek
http://wdolomitach.pl

ps. o wszystkich nowościach postaram się napisać więcej, w dziale o Ferratach.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 23, 2017 7:04 pm 
Swój

Dołączył(a): Cz lut 16, 2017 12:04 am
Posty: 44
Fajnie ale ferraty to się opisuje skalą trudności ferrat, to po pierwsze, po drugie długość samej ferraty, czaas dojścia, przejścia i zejścia. To co napisałeś to nic nie mówi.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL