Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Pn gru 10, 2018 2:48 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 113 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
PostNapisane: So maja 26, 2018 1:56 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 730
Lokalizacja: W-wa
Weszłam i ja :)
Kyjo napisał(a):
Brakujące "Takie tam moje Alpy" od kwietnia 2013 do stycznia 2015 mam gdzieś skopiowane do Worda wraz ze zdjęciami. Jeśli chcesz, mogę Ci to wysłać na maila, tylko napisz na "pw" swój adres

Dzięki, zaraz wyślę.
(ale fajnie by było, gdybyś załatał te dziury po zdjęciach na forumowych wpisach - same zdjęcia pewnie gdzieś masz)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn maja 28, 2018 1:09 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 12:43 pm
Posty: 3331
Lokalizacja: Węgierska Górka
Petzeck ładna góra :) podobały mi się te jeziorka ale nie miałem czasu żeby je obejść. Widziałem tam jakieś ferraty. Za nami goniły jakieś wściekłe owce jak zobaczyły, że wyciągamy jedzenie. Plecaki leżące na ziemi nawet chciały nam pogryźć :P

_________________
Galeria zdjęć


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt maja 29, 2018 8:15 am 
Kombatant

Dołączył(a): Wt mar 10, 2009 2:07 pm
Posty: 527
Lokalizacja: Szczaksa Riwiera
Kyjo napisał(a):
Skitourów też tam trochę chodzi, tylko że zimą do Kolm (skąd my szliśmy) nie da się zajechać autem, trasa nie jest odśnieżana. My na Hocharn wchodziliśmy w czerwcu, a poprzedni wpis w księdze wejść był w kwietniu. Było ich tam kilka z okresu właśnie marzec-kwiecień, ale nie wiem, czy nie wchodzą oni czasem od zachodu.


Wchodziliśmy na nartach w maju 2016 właśnie z Kolm w dolinie Rauris. Razem z Sonnblickiem i może Alteckiem, Hocharn z tego miejsca jest popularny.

https://www.flickr.com/photos/farixus/a ... 996426616/

_________________
pozdr. farix

Pewnego przyjaciela poznasz w niepewnej sytuacji...
zdjęcia na ++ flickrze ++


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn cze 04, 2018 11:08 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 04, 2010 5:34 pm
Posty: 415
Lokalizacja: Rybnik / Piding
Faktycznie sporo skitourowców wtedy z Wami weszło. W sumie się nie dziwię, bo zbocza do zjeżdżania przy dużej ilości śniegu są naprawdę szerokie. Zimą w dolinie Rauris robione są kursy wspinaczki lodowej i wiem, że do Kolm trzeba tam dość daleko maszerować, gdyż droga nie jest odśnieżana. Przy krótkim dniu zdobycie tamtejszych trzytysięczników na nartach to naprawdę wyzwanie.

zephyr napisał(a):
Widziałem tam jakieś ferraty. Za nami goniły jakieś wściekłe owce jak zobaczyły, że wyciągamy jedzenie

Jeśli chce się przejść jezioro dookoła, to krótki odcinek trzeba się powspinać. Nie jest to jakieś trudne, ale na tyle przepaściste, że da się tam spaść do jeziora ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr cze 06, 2018 12:25 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 04, 2010 5:34 pm
Posty: 415
Lokalizacja: Rybnik / Piding
Hochalmspitze 3360 m n. p. m.
Grupa Ankogel (Wysokie Taury), sierpień 2017


Początkowo mieliśmy zamiar wejść na szczyt już pierwszego dnia, a potem przespać się w schronisku. Bardzo jednak nam to odradzał gospodarz schroniska, a bo to tak długa trasa (a mieliśmy poślizg z wyjazdem), a bo możliwe są burze (i była ;) )... Czyli zrobiliśmy sobie leniwy dzień w Giesener Huette.

Ruszyliśmy w niedzielny poranek. Większość tej trasy jest raczej mało efektowna, dopiero po dojściu do przełęczy zaczyna się zabawa. A tak to zasadniczo kupa kamieni ;), choć przyjemna, bo na trzech tysiącach metrów :) Po drodze rozglądamy się za skrystalizowanymi skałami, których nie brakuje w tym regionie. Później zrobiliśmy sobie z owych kamyczków małą fontannę/źródełko na balkonie ;)

Obrazek

Obrazek

Dochodzimy do drogi zwanej Detmodler Steigiem.

Obrazek

Nie jesteśmy tu sami. Kiedy rozpoczyna się przypinanie do ferraty, musimy co nuż czekać w kolejce do liny. Mimo że "klettersteig" nie jest jakoś ekstremalnie trudny, klika osób rezygnuje i zawraca, nie wchodząc na szczyt. Nam wspinaczka jednak daje dużo frajdy :)

Obrazek

Obrazek

Wierzchołek Hochalmspitze wygląda całkiem zacnie:

Obrazek

Ja na nim już nieco mniej, ale jest kolejny szczyt z mojej listy odhaczony:

Obrazek


Początkowo planowaliśmy zrobić rundę i schodzić przez Steinerne Mandl, jednak gospodarz schorniska ostrzegał, że w ostatnim czasie ta strona góry stała się bardzo krucha i ze zboczy lecą samowładnie kamole. Zeszliśmy zatem raz jeszcze ferratą. W dalszej części drogi dosięgła nas burza i do schroniska doszliśmy nieco mokrzy. Ciekawi nas, jak to przeżyła para Polaków poznana w schronisku, z którą spotkaliśmy się również na szczycie, a która zdecydowała się iść przez Steinerne Mandl. Czekaliśmy przy ich samochodzie do zmierzchu, jednak do tego czasu nie doszli. Zapewne mieli nie do końca wesoło.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr cze 06, 2018 7:18 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 730
Lokalizacja: W-wa
Przyglądam się ostatnio kilku regionom austriackim - trudna decyzja, dokąd jechać, jeszcze przede mną. Jeśli chodzi o Ankogel i Hochalmspitze, to na mapie Kompass widzę, że krótki odcinek Detmodler Steig prowadzi przez lodowiec. Nie wspominasz o nim... Lodowiec sczezł na tym odcinku? Trasa poprowadzona jest wyżej?

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr cze 06, 2018 12:34 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 12:43 pm
Posty: 3331
Lokalizacja: Węgierska Górka
fajną pogodę mieliście ;) ja miałem bezchmurnie tylko do przełęczy a potem szedłem w chmurach. Na dodatek miałem jeszcze objawy udaru słonecznego także raczej nie za miło wspominam wejście na ten szczyt. Ledwo tam wyszedłem. Ja akurat schodziłem przez Steinerne Mandl i jest on w moim odczuciu trudniejszy ponieważ w kilku miejscach nie ma ubezpieczeń i są odcinki nawet do I+. W jednym miejscu była urwana stalowa lina i trzeba było przejść bardzo wąskim odcinkiem nad czeluściami szczeliny brzeżnej. Emocjonujący odcinek. Kolesiowi co szedł za mną spadł tam czekan. Te dwie wieże robią niesamowite wrażenie ale faktycznie może tam być bardzo krucho. Idąc tamtędy trzeba zasięgnąć info w schronisku czy szczelina brzeżna na lodowcu Trippkees jest do przejścia ponieważ słyszałem, że czasem jest nie do zrobienia a wracać się z powrotem całą granią to sobie nie wyobrażam. Jest to niewątpliwie mroczny odcinek i podczas burzy musi tam być grubo :shock: Nie chciałbym być w skórze tych polaków co tam poszli.

_________________
Galeria zdjęć


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz cze 07, 2018 10:45 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 04, 2010 5:34 pm
Posty: 415
Lokalizacja: Rybnik / Piding
Anke, szczerze, to już sobie nie przypominam, bym przechodził po jakimkolwiek lodzie, raczej droga wiodła granią. Ewentualnie jakiś kawałek był polem śnieżnym, ale już nie pamiętam. Oczywiście w czerwcu czy lipcu może sytuacja wyglądać ciut inaczej niż pod koniec sierpnia, kiedy my szliśmy. Mapa mogła być też sporządzona, kiedy lód sięgał nieco wyżej.

Zephyr, chyba gdzieś tę Twoją relację kiedyś czytałem i jadąc do Karyntii tkwił mi ten mroczny obraz grani ;) Ale przy ładnym słońcu nie było tak źle ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt cze 08, 2018 9:16 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 12:43 pm
Posty: 3331
Lokalizacja: Węgierska Górka
chętnie bym się przeszedł jeszcze raz tą trasę w dobrej pogodzie bo ponoć widoki są niezłe ;)
Anke jeżeli chodzi o Detmolger to kiedyś lodowiec sięgał dużo wyżej i trochę poniżej początku ferraty były takie liny poręczowe i za ich pomocą przechodziło się nad szczeliną. Lodowiec już stopniał na tyle że teraz chodzi się już dołem bez ich użycia

_________________
Galeria zdjęć


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lip 17, 2018 9:31 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N paź 05, 2008 8:16 pm
Posty: 1325
Lokalizacja: silesia
Wybieram się ze znajomymi z początkiem sierpnia na kilka dni w Otztalskie do Vent -> schronisko Vernangthutte.
Wokół jest kilka całkiem ciekawych szczytów, ale nie ma za dużo informacji w sieci.
Może ktoś coś podpowiedzieć na temat trudności wejść np na:
- Hochvernagtspitze
- Hinterer Brochkogel
- Fluchtkogel

Będę wdzięczny za jakieś info.

_________________
I was blind but now I can see...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr lip 18, 2018 8:28 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 12:43 pm
Posty: 3331
Lokalizacja: Węgierska Górka
batmik napisał(a):
Będę wdzięczny za jakieś info.

napisz do farix'a. On dużo działał w tamtym rejonie

_________________
Galeria zdjęć


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lip 24, 2018 7:46 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Wt mar 10, 2009 2:07 pm
Posty: 527
Lokalizacja: Szczaksa Riwiera
batmik napisał(a):
Wybieram się ze znajomymi z początkiem sierpnia na kilka dni w Otztalskie do Vent -> schronisko Vernangthutte.
Wokół jest kilka całkiem ciekawych szczytów, ale nie ma za dużo informacji w sieci.
Może ktoś coś podpowiedzieć na temat trudności wejść np na:
- Hochvernagtspitze
- Hinterer Brochkogel
- Fluchtkogel

Będę wdzięczny za jakieś info.


Informacji w necie jest mnóstwo:
https://www.bergfex.at/sommer/tirol/tou ... agtspitze/
opisane jako schwer czyli trudno, ale można ściągnąć gpx i opis. są też zdjęcia

Tutaj lista wycieczek ze schroniska. Pewnie można włączyć gdzieś angielski (jeśli niemiecki bee:))
http://www.vernagthuette.de/index.php/touren

to opis na Hinterer Brochkogel + gps + zdjęcia (strony kilka z wielu)
https://www.bergfex.at/sommer/tirol/tou ... rochkogel/
https://www.almenrausch.at/touren/suche ... m1164.html

Fluchtkogel + gps + zdjęcia (również kilka z wielu)
https://www.alpenvereinaktiv.com/de/tou ... 101009425/
https://www.bergfex.at/sommer/tirol/tou ... agthuette/

filmów na youtube też jest mnóstwo:
Fluchtkogel
https://www.youtube.com/watch?v=QpSfvU30CNA

Hinterer Brochkogel
https://www.youtube.com/watch?v=AAiffGjWdIo

Hochvernagtspitze
https://www.youtube.com/watch?v=7Xj2OHwjVi4

Nie wiem, czemu akurat ten region, który najłatwiejszy nie jest. Bliżej Wiednia jest wiele ciekawych, fajnych i łatwiejszych miejsc również do wspinania. Ale to Wasz wybór.

_________________
pozdr. farix

Pewnego przyjaciela poznasz w niepewnej sytuacji...
zdjęcia na ++ flickrze ++


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lip 27, 2018 10:36 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 04, 2010 5:34 pm
Posty: 415
Lokalizacja: Rybnik / Piding
Dla mnie Alpy Oetztalskie również są ciągle "ciut dalej" od innych gór, dlatego byłem tam jedynie raz. Niemniej na pewno przyjdzie czas na częściejsze wyjazdy w ten rejon. Jest tam bodajże więcej szczytów powyżej 3500 m niż np. Taurach, jest (jeszcze) wciąż sporo lodowców i jest daleko od cywilizacji (nie licząc tej narciarskiej). Ja akurat byłem na Kreuzspitze, przy normalnych warunkach to łatwy szczyt.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt lip 27, 2018 11:33 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 04, 2010 5:34 pm
Posty: 415
Lokalizacja: Rybnik / Piding
Weisseck 2711 m n. p. m.
Radstaedter Tauern (Niskie Taury), październik 2017


Za mną najbardziej intensywny okres letnich odwiedzin i w końcu mam trochę czasu, by coś napisać.

Jak ktoś jechał na Słowenię/Chorwację A9 przez Salzburg i Villach, to przy jednym z tuneli Radstaedter Tauern płacił myto ;) Pomimo tego to dość gościnne góry. Jest kilka początków tras powyżej 1600 m n. p. m., więc można dość wysoko tam zaczynać i z nieco mniejszym trudem zdobywać ich wierzchołki.

Łatwym szczytem jest również ten najwyższy - Weisseck.

Generalnie była to dla nas dość szczególna wycieczka, gdyż miała miejsce niedługi czas po zawarciu związku małżeńskie ;) Żonę swą miałem szczęście poznać na górskim szlaku i było to również w Niskich Taurach (choć tych koło Schladming). Ona to sprawiła, że przeprowadziłem się pod Alpy, gdyż mieszkała wtedy w Salzburgu. Choć ślub wzięliśmy nad Bałtykiem (małżonka pochodzi z Pobierowa :P), w naszym wspólnym życiu bardziej towarzyszą nam góry, więc postanowiliśmy sobie zrobić również wśród nich małą sesję zdjęciową. Amatorską, koleżanka robiła zdjęcia zwykłym aparatem, a my po prostu wzięliśmy ze sobą, oprócz namiotów i śpiworów, suknię ślubną ;)

Namioty rozbiliśmy gdzieś na wysokości 2200 m n. p. m., pogodę mieliśmy przepiękną, wspaniałe światło, a że to był październik, to już wieczorem temperatura spadła poniżej zera :)

W ogóle ja niskie Taury bardzo lubię. Jest tam sporo jeziorek, które dla mnie są czasem ważniejszym celem górskim od samych szczytów. A jeśli jest się w górach jesienią, to można je podziwiać samotnie i mieć te widoki tylko dla siebie.

Oto kilka zdjęć:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Są tam też ciut trudniejsze góry:
Obrazek

Obrazek

Widok na Weisseck:
Obrazek

Szczyt. Zasłaniam Dachsteina:
Obrazek

Widok na Grupę Ankogel,żona już bez sukni ślubnej ;) :
Obrazek


Ostatnio edytowano So lis 24, 2018 11:33 pm przez Kyjo, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So wrz 22, 2018 8:28 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 04, 2010 5:34 pm
Posty: 415
Lokalizacja: Rybnik / Piding
Daniel 2340 m n. p. m.
Ammergauer Alpen, czerwiec 2018


W wiosennych warunkach ciężkiego, mokrego śniegu, Daniel jest jednym z pierwszych szczytów mojej korony, na które można było wejść w miarę "suchą" stopą. Jeszcze były jakieś tam pola śnieżne, ale na jego południowych zboczach było już ich naprawdę mało w porównaniu do innych gór powyżej 2000.
Szlak był dla mnie ciekawy, gdyż nie za często wybieram się w te rejony. Okolice Garmisch-Partenkirchen kojarzą mi się z korkami na drogach, tłumami turystów i kolejkami linowymi. Ale o tej porze na Danielu niewielu jeszcze było wędrowców. A widoki fantastyczne, bo wielkie ściany Zugspitze i Mieminger Kette robią wrażenie.
Droga miła, choć gdzieś tam kozy nam chciały powyjadać kanapki z plecaków. Dość szybko machnęliśmy szczyt, a w dół schodziliśmy dłuższym wariantem przez Upsspitze, by dłużej cieszyć się widokami.

Widok na Zugspitze:

Obrazek

Podejście:

Obrazek

Grań szczytowa:

Obrazek

Przejście na Upsspitze:

Obrazek

Kapliczka:

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt wrz 25, 2018 12:22 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 730
Lokalizacja: W-wa
Kyjo napisał(a):
Żonę swą miałem szczęście poznać na górskim szlaku

Brzmi pięknie, zdjęcia macie superanckie, powodzenia! :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So paź 20, 2018 9:25 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 04, 2010 5:34 pm
Posty: 415
Lokalizacja: Rybnik / Piding
Grosse Sandspitze 2770 m n. p. m.
Alpy Gailtalskie, czerwiec 2018


Wybraliśmy się w te góry dość przypadkowo. Mieliśmy inne plany - może Venediger, może coś bliżej Salzburga... ale jakość deszczowo, pochmurnie... I dopiero dzień przed weekendem spostrzegam, że ciut bliżej Włoch ma być słońce! I rzeczywiście tak było, że idąc w słońcu patrzyliśmy na pobliskie Wysokie Taury skąpane w gestych chmurach.
Niemniej trafiliśmy na naprawdę okazałe góry, bowiem Lienckie Dolomity, czyli "zasadnicza" część Alp Gailtalskich, są zdecydowanie imponujące. Jakoś wcześniej nigdy w nie nie wdepnąłem, bo jechać aż do Wschodniego Tyrolu i nie wchodzić na coś powyżej 3 tysięcy, to trochę nie teges. Ale góry te są zdecydowanie warte odwiedzenia i ci, co się wspinają, dobrze o tym wiedzą.

Już droga do schroniska jest bardzo ciekawa. Ściany wszystkich szczytów dookoła karu pięknie wyrastają ku niebu:

Obrazek

Po lewej najwyższy szczyt Alp Gailtalskich, czyi Grosse Sandspitze:
Obrazek

Pierwszego dnia wchodzimy bardzo atrakcyjną ferratką na ten oto Seekofel... (2738 m n. p. m.)
Obrazek

... i chyba wejście na tę górę podobało mi się bardziej od wejścia na ciutkę wyższe Sandspitze, to oto tutaj najwyższe:
Obrazek
z tyłu widoczna jest Grupa Schobera

Po noclegu w schronisku zmierzamy na Grosse Sandspitze. Na tutejszych wschodnich zboczach sporym utrudnieniem są śniegowe pozostałości, które po zimnej nocy są dość zmrożone, a my nie mamy ze sobą raków.

Obrazek

Obrazek

Jakoś sobie jednak z tym poradziliśmy, tak samo jak i z niektórymi luźnymi linami, które czasem bardziej przeszkadzały niż pomagały. Kolejny szczyt do kolekcji:

Obrazek

Schodzimy ferratowym wariantem, gdzie znacznie mniej śniegu:

Obrazek

A na koniec to, co wyzwoliło więcej emocji niż zdobyta góra :D

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So paź 20, 2018 11:30 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 12253
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
Cytuj:
A na koniec to, co wyzwoliło więcej emocji niż zdobyta góra .

Ja to jak wchodze do takiej wody to śpiewam, zeby odruchowo nie wrzeszczeć. :D

_________________
POPiS na śmietnik historii. Państwo PiS == PRL bis. PO == mafia prywatyzacyjna, hazardowa, watowska. Nie głosuj na kłamców, bandytów, złodziei. Zagłosuj na normalnych, przyzwoitych ludzi.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr paź 31, 2018 9:55 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 04, 2010 5:34 pm
Posty: 415
Lokalizacja: Rybnik / Piding
Hochfeiler 3510 m n. p. m.
Alpy Zillertalskie, czerwiec/lipiec 2018


Witamy gdzieś w Południowym Tyrolu.

Obrazek

Podchodziliśmy od strony włoskiej, więc może nie do końca się liczy do "korony", ale co tam... jest powód by kiedyś spróbować wspiąć się północną ścianą od Austrii.
Schronisko tego lata było w remoncie, co jak dla mnie było dobrą wiadomością, bo byliśmy w tych górach praktycznie sami, pierwszego dnia nie spotkaliśmy nikogo. Poza tym wejście z namiotem jest takie bardziej "wyprawowe", bardziej cieszy zdobycie góry, gdy schronisko zabiera się na własnych plecach.

Obrazek

Towarzyszyły nam tylko te miłe stworzenia:

Obrazek

W tej okolicy Alp Zillertalskich zachowały się jeszcze całkiem okazałe lodowce i można się było poczuć, że jest się wysoko npm. A sam szczyt również prezentuje się niczego sobie:

Obrazek

Gdzieś w tym momencie spotykamy pierwszą osobę. O dziwo, idzie nam naprzeciw od strony szczytu. Wygląda jak zjawa. Jest cały... w pierzu, jak jakiś oskubany kurczak :D Austriak wspinał się północną ścianą na Hochfeilera, strasznie na niej przemarzł i porozdzierał o ostre skały puchową kurtkę - stąd wszędzie miał na sobie pióra.

Końcówka podejścia wyglądała dość efektownie. Ktoś tam za nami doszedł do tego miejsca i nie miał raków. Bez nich tego dnia nie dało się wejść, na grani mocno wieje i śnieg twardy, wywiany:

Obrazek

Kolejny szczyt do kolekcji:

Obrazek

Całkiem spore lodowce otaczają najwyższe szczyty Alp Zillertalskich:

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr paź 31, 2018 11:01 pm 
Nowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 22, 2014 7:02 pm
Posty: 20
Pierwsze i przedostatnie zdjęcie wyglądają na prawdę ekstra!

_________________
"Gdyby to nie był Everest, to byśmy chyba nie weszli!" @ Leszek Cichy, 17.02.1980


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lis 25, 2018 12:13 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 04, 2010 5:34 pm
Posty: 415
Lokalizacja: Rybnik / Piding
Hochiss 2299 m n. p. m.
Brandenberger Alpen, sierpień 2018


Wejście na Hochiss przypadło nam podczas 3-dniowego pobytu na kempingu nad jeziorem Achensee. Fantastycznie było się popluskać w tym pięknym jeziorze podczas tegorocznego upalnego lata.

Obrazek

Był to koniec naszego urlopu, wcześniej udało nam się odwiedzić Przystanek Woodstock, Pobierowo, a później wybraliśmy się na tygodniowy trekking z namiotem po Grupie Venedigera. I to była właściwie górska kwintesencja naszego urlopu, zapewne ciekawsza od opisanego tutaj Hochissa, chociaż...

...w ogóle Hochiss jest chyba bardziej znany nie jako najwyższy szczyt Brandendberger Alpen (nie wiem, czy właściwe jest spolszczenie Alpy Brandenberskie, na wikipedii takiego tłumaczenia nie znalazłem), co najwyższy szczyt Grupy Rofan, czyli zasadniczej części tych gór.

Z uwagi na kursującą kolejkę do podnóży szczytów, kupa ludzi wchodzi na Hochiss. Po dziczy dolin i grzbietów Grupy Venedigera ciut mi to doskwierało, choć widoki rekompensowały tę niedogodność. Góry Rofan z całą pewnością zapamiętałem jako bardzo malownicze.

Obrazek

Wierchołek Hochissu:

Obrazek

Końcówkę trasy wchodziłem wariantem z via ferratą, klettersteigów w tych górach nie brakuje:

Obrazek

Kolejny szczyt do kolekcji:

Obrazek

Takie śliczne, cukierkowe widoki ze szczytu:

Obrazek

Decydujemy się, że do zejścia inną stroną dołożymy przejście tej oto grani:

Obrazek

Po drodze lekko zbaczamy, by wspiąć się na taki ciekawy, łupkowy szczyt:

Obrazek

Wreszcie odsłania nam się widok na jezioro Achensee, w tle góry Karwendel:

Obrazek

Podczas zejścia łapie nas ulewa, ale nie takie ulewy przeżywaliśmy podczas niedawnego, dłuższego trekkingu.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N lis 25, 2018 9:51 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 730
Lokalizacja: W-wa
Kyjo napisał(a):
wybraliśmy się na tygodniowy trekking z namiotem po Grupie Venedigera
Ciekawe, jak poszliście, np. wschodniej części GV chyba jeszcze nikt tutaj nie opisywał, ponoć nieźle się prezentuje, a tak w ogóle to po prostu napisz relację, ja w tym roku po raz pierwszy wzięłam w góry sprzęt biwakowy (w wersji mikro), więc chętnie poczytam.
Kyjo napisał(a):
Brandendberger Alpen (nie wiem, czy właściwe jest spolszczenie Alpy Brandenberskie, na wikipedii takiego tłumaczenia nie znalazłem)
nazwa pewnie pochodzi od Brandenberg i zgodnie z zasadą wyłożoną pod linkiem niżej można pisać Brandenberskie:
http://ksng.gugik.gov.pl/pliki/topon_2010.pdf


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lis 27, 2018 12:40 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 04, 2010 5:34 pm
Posty: 415
Lokalizacja: Rybnik / Piding
anke napisał(a):
Ciekawe, jak poszliście, np. wschodniej części GV chyba jeszcze nikt tutaj nie opisywał, ponoć nieźle się prezentuje, a tak w ogóle to po prostu napisz relację, ja w tym roku po raz pierwszy wzięłam w góry sprzęt biwakowy (w wersji mikro), więc chętnie poczytam.

Wschodnia część jest wspaniała (trasa na Wildenkogel to jedna z moich ulubionych - szedłem ją już 4 razy), a dostęp do niej dodatkowo ułatwia trasa Felbertauern.
My mieliśmy wraz z żoną ambitny plan, by wystartować z miejscowości Hollersbach i okrążyć Venedigera wraz z jego wszystkimi lodowcami (nie przecinając ich) i dojść do wodospadów Krimml, by stamtąd ostatni odcinek podjechać pociągiem do Hollersbachu po auto. Generalnie większość trasy przebiega na wysokości 2000-2800 m n. p. m., czyli najlepszej wysokości na namiot, bo powyżej 2000 m są trawiaste zbocza, a nie rumowiska jak zazwyczaj powyżej 2500 m n. p. m.. Przeliczyłem tę trasę na spokojne 10 dni, jednak pogoda zweryfikowała nam plany. Generalnie po 5 dniach wędrówki doszliśmy jedynie do okolic Badener Huette przez Neue Fuerther Huette i Prager Huette, gdyż dwa dni praktycznie kiblowaliśmy w namiocie z powodu ulewnych deszczy. Prognozy nie były najoptymistyczniejsze, dlatego zmodyfikowaliśmy późniejszą część trasę. Gdyby bowiem nie udało nam się przejść całej trasy przed końcem urlopu, to prawdopodobnie trudno byłoby się przedostać z włoskiej części Grupy Venedigera komunikacją publiczną na drugą stronę głównego łańcucha Alp. Postanowiliśmy więc bardziej na luzie przejść na drugą stronę przełęczy Wildenkogelscharte, zejść na dół do Matreier Tauernhaus i wrócić drugą stroną Wschodniego Tyrolu przez Greenseehuette i St. Poeltner Huette.


anke napisał(a):
nazwa pewnie pochodzi od Brandenberg i zgodnie z zasadą wyłożoną pod linkiem niżej można pisać Brandenberskie:
No, tak by to musiało być. Po prostu te góry są mało znane dla Polaków, więc ta nazwa w polszczyźnie praktycznie nie funkcjonuje, choć odnośnie ich najwyższej części spotykałem się już z odmienioną nazwą "góry Rofanu".


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 113 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL