Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://forum.turystyka-gorska.pl/

Zimowe ośmiotysięczniki
http://forum.turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=13&t=12678
Strona 78 z 100

Autor:  Zbychu [ Wt lut 13, 2018 3:38 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

To tak dla wyjaśnienia po medialnym szumie i w uzupełnieniu anonsu Grubegoilysego:

https://sportowefakty.wp.pl/alpinizm/73 ... a-jego-int

Autor:  Redemption MM [ Wt lut 13, 2018 6:14 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

A relacja i podziękowania żony tu już były zalinkowane?

Autor:  Zbychu [ Wt lut 13, 2018 7:04 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Czytałem oświadczenie rodziców i siostry kilka razy...
Podziękowania żony to troszkę inna sprawa...
To nie mogło być wspólne podziękowanie i oświadczenie, choćby tylko z takiego powodu, że żona (i szwagierka?) Tomka w realnym czasie mówiła o odejściu Tomka i wyczuciu tej chwili.
A Rodzice wierzyli w cud do wczoraj. Tu się w rodzinie chyba coś rozjechało...
2/3 tego oświadczenia i podziękowania dotyczy inicjatywy jakżesz nierealistycznej wyprawy ratunkowej.
Brak mi w nim odniesienia do rodziny (żony i dzieci Tomka) i ich przyszłości w kontekście jego odejścia.
Bo to jest zasadniczy problem. I nie chodzi mi tylko o zabezpieczenie finansowe.
Ból rodziców niewypowiedziany... to może wiele tłumaczyć...
Takie tam jakieś odczucia...

Autor:  grubyilysy [ Wt lut 13, 2018 7:41 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Ja w sytuacji pana Witolda raczej starałbym się robić dokładnie to samo. Ból to osobna sprawa, to bardziej jakieś takie "poczucie obowiązku". Ból jest raczej oprócz tego.

Autor:  Sheala [ Wt lut 13, 2018 7:53 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Skoro ma status zaginionego to rodzina nic nie dostanie. Był ten problem poruszony chyba w filmie "Jurek "

Autor:  grubyilysy [ Wt lut 13, 2018 7:59 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Przepisy (polskie) się chyba trochę zmieniły. Wydaje mi się że kiedyś było bezwzględnie 20 lat na zmianę zaginionego na zmarłego.
Przez ten czas dzieci osiągają 26 lat.
Teraz jest nie 20 a 10, a po roku można się starać o sądowe uznanie za zmarłego. Tylko najlepiej dla sądu byłoby mieć świadków i zdjęcia ciała. Między innymi dlatego też uważam, że taka "wyprawa po ciało" ma sens. Ale faktycznie w lecie i jeśli pan Witold uzbiera na nią środki i znajdzie "wykonawców".

Autor:  Zbychu [ Wt lut 13, 2018 8:38 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

grubyilysy napisał(a):
Ja w sytuacji pana Witolda raczej starałbym się robić dokładnie to samo. Ból to osobna sprawa, to bardziej jakieś takie "poczucie obowiązku". Ból jest raczej oprócz tego.

A ja mam troszkę inne zdanie...
Nie wydaje mi się, żeby ból był "osobną sprawą". Raczej z bólu właśnie, złudnych nadziei, wypierania faktów i podpowiedzi niekompetentnych ludzi wynikły te działania.
Jest mi bliższa postawa żony i kuzynki, które z realizmem uznały odejście Tomka.
Z bólem, rozpaczą, ale... z pewną dojrzałością i ... znajomością górskich realiów.
Polecam jeszcze raz wnikliwe odsłuchanie Bieleckiego z lotniska w Skardu podczas tankowania śmigłowców.
To wszystko psychologicznie bardzo skomplikowane...

Autor:  grubyilysy [ Wt lut 13, 2018 9:19 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Zbychu,
masz swoje zdanie, ja mam swoje.
Mam też pewną, pewnie nieco odmienną i zwichrowaną perspektywę, bo już raz przez 60 sekund żegnałem się z tym światem nie mogąc ruszyć choćby powieką, naprawdę dość specyficzne doświadczenie mocno zmieniające "perspektywy". Specjaliści - najlepsi w Polsce - czytając tomografię mojego kręgosłupa byli przekonani, że zaszła jakaś pomyłka i czytają tomografię kręgosłupa denata, a w każdym razie człowieka sparaliżowanego od szyi w dół, w najlepszym razie na perwno mającego jakieś problemy z ruszaniem kończynami - siedem złamań pięciu kręgów między C2 a C7, z pęknięciem obrotnika włącznie. A ten mój własny to wcale nie jest najdziwniejszy cud jaki w życiu widziałem. Zresztą nie o cud tu chodzi, widocznie widzisz to inaczej, nie odmawiam Ci prawa. Mam dwóch znajomych którzy chowali dzieci. Zyją z tym nie najgorzej nawet, ale właśnie jednak dobrze się stało, niezleżnie od traumy chwili, że widzieli ich martwe ciała. Kiedyś tego nie rozumiałem, teraz muszę przyznać, że to jednak jest ważne.

Autor:  tomek.l [ Wt lut 13, 2018 10:10 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Tu się muszę ze Zbychem zgodzić.
Każdy ma prawo do nadziei. Zwłaszcza rodzina i nikomu nic do tego. Ale ta "grupa wsparcia" podsycając nadzieję całkowicie bezpodstawną zrobiła źle. Być może nawet przez część tej grupy było to działnie nieświadome i w dobrej wierze.
Wiemy przecież, że nie było żadnej najmniejszej możliwości żeby wtedy cokolwiek tam szybko poleciało. Nie było najmniejszej możliwości żeby ktokolwiek tam szybko poszedł.
W "grupę wsparcia" zaangażowani byli ludzie mediów, biznesmeni, co dla mnie osobiście nie wróży nic dobrego jeśli chodzi o pobudki takiego działania.

Autor:  tomek.l [ Śr lut 14, 2018 9:44 am ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Denis o samotnym wyjściu i stanie poręczówek na K2
http://www.russianclimb.com/k2winter/20 ... feb14.html

Autor:  Krabul [ Śr lut 14, 2018 10:11 am ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Cytuj:
On February 20, according to the weather forecast, will be a suitable day for the summit bid...

Ciekawe czy do tego czasu będą założone obozy.
PS. Czy Bielecki jest już w stanie wrócić do akcji?

Autor:  mpap [ Śr lut 14, 2018 12:26 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Krabul napisał(a):
PS. Czy Bielecki jest już w stanie wrócić do akcji?
nie.
Cytuj:
Dziennikarz "Faktów TVN" Robert Jałocha i operator Maciej Siemaszko ruszają pod K2. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, czyli dopisze pogoda, za około dziesięć dni dołączą tam do polskiej wyprawy. - Biorąc pod uwagę dotarcie do Skardu, samolot, potem dojechanie jeepami do Askole, to za dziesięć dni będziemy pod K2. Jeśli wszystko pójdzie dobrze i dopisze pogoda - mówił Jałocha.

https://sport.tvn24.pl/najnowsze,135/ek ... 14905.html
Pierwszy raz usłyszałem o tym jakiś tydzień temu, dziś się potwierdziło. Mam mocno mieszane uczucia. :roll:

Autor:  Zbychu [ Śr lut 14, 2018 2:20 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Grubyilysy... może i możliwe jest pochowanie Tomka nieopodal obecnego miejsca spoczynku (jak Tomka Kowalskiego na BP).
O ile latem będzie do namierzenia. A zimą? Ilu ekipom (osobom) udało się dotrzeć na tę wysokość?
Przygotowywanie wyprawy po ciało Tomka i utwierdzanie najbliższych w złudzeniach, że jest to w tamtych warunkach (sprzętowych, ludzkich, pogodowych) możliwe, jest po prostu czymś okrutnym.
Co ja mówię po ciało! Do przedwczoraj jeszcze były nadzieje inne!
Gdyby nawet zdarzył się cud przeżycia Tomka, to do tej pory umarłby skutecznie z głodu.
Rozmawiałem przed laty z ojcem zaginionego w Tatrach człowieka, odnalezionego w końcu po kilku miesiącach. Rozumiem odruchy, pragnienia, brak pogodzenia się, pretensje i żale. Zrozumienie nie przeszkadza w przekonaniu, że w danej sytuacji to wszystko jest w jakiejś mierze irracjonalne. Bo czyż można było opisać na życzenie stan jego syna? Czy można było pozwolić na obejrzenie ciała? A takie były oczekiwania.
Wierzę w cuda. Dla Boga nie ma nic niemożliwego. Ale...

Co do obecności dziennikarzy w bazie pod K2...
Oglądałem reportaż o przygotowaniach dziennikarza tvp do pobytu tamże. Namiot tlenowy, przygotowanie fizyczne, itp. Myślę, że byłby pomocny chłopakom :D
Ano, takie czasy...

Autor:  zephyr [ Śr lut 14, 2018 2:47 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

mpap napisał(a):
Dziennikarz "Faktów TVN" Robert Jałocha i operator Maciej Siemaszko ruszają pod K2


coraz większy cyrk robi się z tego wyjścia na K2. Chcą mieć newsy co się dzieje na bieżąco z bazy bo może coś się stanie i chcą być pierwsi. Zaraz inne stacje podpatrzą i też wyślą swoich dziennikarzy.

Autor:  vivon [ Śr lut 14, 2018 5:59 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

tomek.l napisał(a):
Denis o samotnym wyjściu i stanie poręczówek na K2
http://www.russianclimb.com/k2winter/20 ... feb14.html


Powoli zaczynam myśleć, że #K2DlaUrubko...

Autor:  grubyilysy [ Śr lut 14, 2018 6:31 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Zbychu napisał(a):
, jest po prostu czymś okrutnym.

Okrutnym dla rodziców? Czy dla kogoś innego? Gdyby miał przekonanie o "złych intencjach" Lisieckiego to bym się zgodził. Sęk w tym, że póki co nie osądziłem, mam "mieszane odczucia". Jak odda kasę, co deklaruje, to poza politowania godnym partactwem, nic złego w jego działaniu widzieć nie będę, próbował pomóc jak umiał, chyba nie za wiele, paza pisaniem, umie. I nie chodzi mi o moją kasę, tylko właśnie o jego intencje.

Zbychu napisał(a):
Bo czyż można było opisać na życzenie stan jego syna? Czy można było pozwolić na obejrzenie ciała? A takie były oczekiwania.

Po raz pierwszy przeczytałem tę tezę - o pokazywaniu bliskim martwego ciała - w "Groza wokół K2" A.Czerwińskiej. Zdziwiłem się wtedy. No ale sam pisałeś o mamie Wandy Rutkiewicz, więc wiesz, czym to się może skończyć w przeciwnym przypadku. To brzmi dość makabrycznie i nie poczuwam się do roli specjalisty w materii, to sprawa bardziej dla psychologów, ale z tego co słysze i widzę - niestety tak jest lepiej. Jeżeli nie można fizycznie, a jest możliwość okazania zdjęcia, to zdjęcie. Ale to moje zdanie - zapytałbym o zdanie psychologów.
Jakoś nikt do tej pory nie skrytykował Jacka Berbeki za jego wyprawę na Broad Peak. Ja też nie krytykuję. Widzimy sens we wchodzeniu na wierzchołek który jest kupą kamieni i lodu, a czy wyprawa dla usunięcia ciała z widoku puiblicznego i pochowanie w szczelinie lodowca, by nie było kolejnych "zielonych butów", ma go nie mieć?

Autor:  miler [ Śr lut 14, 2018 7:58 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

zephyr napisał(a):
mpap napisał(a):
Dziennikarz "Faktów TVN" Robert Jałocha i operator Maciej Siemaszko ruszają pod K2


coraz większy cyrk robi się z tego wyjścia na K2. Chcą mieć newsy co się dzieje na bieżąco z bazy bo może coś się stanie i chcą być pierwsi. Zaraz inne stacje podpatrzą i też wyślą swoich dziennikarzy.


Już wysyłają.....
https://www.tvp.info/36007058/dziennika ... al-wyprawe

Autor:  Zbychu [ Śr lut 14, 2018 9:03 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Grubyilysy... ależ oczywiście, że wyprawa w celu godnego pochowania na górze ma sens! Ale próba organizowania do niedawna wyprawy ratunkowej była irracjonalna. Realizm gór, miejsca, czasu, zasobów ludzkich, sprzętowych, finansowych! Ja nie wykluczam ludzkich odruchów w takim zamyśle, ale... przepraszam... to były zamierzenia ludzi zupełnie nie rozpoznających twardych realiów.
Tomek był spoza środowiska, więc ogarnięcie wyprawy do niego nie będzie proste. Nie beż racji napisałem wcześniej, że jedynie mogliby to zrobić jego kumple z M. Klonowskim na czele. Chyba, że jest w planach jakaś inna polska wyprawa na NP i wówczas pochówek się odbędzie. Ale może Tomek został w takim miejscu, że nie będzie to konieczne? Czas pokaże. A tymczasem wskazana i godna jest modlitwa za niego.

Autor:  końpolski [ Cz lut 15, 2018 1:26 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

na K2 powoli do góry :-) - dzisiaj z BC wyszli Małek i Chmielarski -

Autor:  mpap [ Cz lut 15, 2018 1:41 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

końpolski napisał(a):
na K2 powoli do góry :-) - dzisiaj z BC wyszli Małek i chmielarski -

Dziś to chyba wszyscy w bazie raczej siedzą.
Cytuj:
15.02.2018
Tragarze wysokościowi wrócili wczoraj do bazy.
Dziś warunki pogodowe uniemożliwiają wyjście kolejnych zespołów w górę. Wieje silny wiatr.

Wczoraj do Polski wrócił Rafał Fronia.
KW

Autor:  końpolski [ Cz lut 15, 2018 1:45 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

mpap napisał(a):
końpolski napisał(a):
na K2 powoli do góry :-) - dzisiaj z BC wyszli Małek i Chmielarski -

Dziś to chyba wszyscy w bazie raczej siedzą.

:wink: poszli do ABC

Autor:  Redemption MM [ Pt lut 16, 2018 11:05 am ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

My tam nie pojechaliśmy ginąć, zbierać dupę, tylko pojechaliśmy się wspinać
http://www.radiowroclaw.pl/articles/vie ... iu-Wroclaw

Autor:  mpap [ Pt lut 16, 2018 1:32 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Najpierw kamieniem dostał pakistański porter, później Darek Załuski, później Adam, a na końcu Rafał. "Zima w Karakorum, a ja mam rozpięty kombinezon, mógłbym w zasadzie iść w polarze, wspinam się, a obok płynie strumyk wody, która wytapia się z lodu na ścianie".

Normalnie plaża (przynajmniej pogodowo).

Autor:  końpolski [ Pt lut 16, 2018 5:24 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Adam wraca do gry :-) :
https://wspinanie.pl/2018/02/k2-polacy- ... ogodowych/

Autor:  Wolf_II [ So lut 17, 2018 10:57 am ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Cytuj:
17 lutego 2018
Pogoda się poprawiła. Tym samym potwierdzam wyjście do góry zespołu Janusz Gołąb i Maciej Bedrejczuk oraz Adam Bielecki i Denis Urubko. Marek Chmielarski i Artur Małek wyruszyli z C1 w kierunku C2. Krzysztof Wielicki

Ze śladu SPOT-a wynika, ze obecnie (ok g. 11 czasu polskiego) Adam jest na wysokości prawie 6300m. I to się potwierdza:
Cytuj:
17.02.2018 c.d.
Marek Chmielarski i Artur Małek poręczowali drogę do C2 i zeszli do C1 na wysokości ok. 6050 npm.
Adam Bielecki i Denis Urubko doszli na wysokość 6300 npm i tam spędzą noc.
Janusz Gołąb i Maciej Bedrejczuk doszli do C1 i rozbili tam drugi namiot.

Przy okazji info "rocznicowe":
Cytuj:
38 lat temu - 17 lutego 1980 roku Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki stanęli zimą na szczycie Mount Everestu. Kierownik wyprawy: Andrzej Zawada.

Autor:  ciacho23 [ So lut 17, 2018 11:11 am ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

C2 jest już założony? Na jakiej wysokości?

Autor:  gizmo [ So lut 17, 2018 8:16 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Nie jest zalozony. Denis Urubko byl na 6500 a c2 jest kolo 6700

Autor:  vivon [ So lut 17, 2018 8:24 pm ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Wygląda na to że jutro AB i DU ruszą z kopyta do góry, być może nawet padnie rekord wysokości na tej wyprawie...

Autor:  Wolf_II [ N lut 18, 2018 8:15 am ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

vivon napisał(a):
Wygląda na to że jutro AB i DU ruszą z kopyta do góry, być może nawet padnie rekord wysokości na tej wyprawie...

Wykrakałeś:
Cytuj:
Pogoda dziś dobra.
Adam Bielecki i Denis Urubko idą pod komin House'a założyć C2 i próbują iść wyżej do C3. Liny z 2017 roku na tej drodze są w bardzo dobrym stanie. Adam i Denis są zaopatrzeni w sprzęt biwakowy.
Dwa zespoły: Marek Chmielarski i Artur Małek oraz Janusz Gołąb i Maciej Bedrejczuk z C1 idą w stronę C2, żeby dalej ubezpieczyć drogę. Wykonują tym samym bardzo ciężką pracę przygotowując drogę.
Zespół HAPsów idzie dziś na starą drogę, żeby zlikwidować obozy i zdjąć liny.

Adam z Denisem ruszyli dzisiaj przed godziną 8. Obecnie (około południa czasu miejscowego) są na +/-6650m, czyli niedaleko miejsca na C2. Tempo mocne, no bo jednego dnia - założyć C2 i jeszcze iść w stronę C3. Poza tym teraz zacznie się zdobywanie aklimatyzacji, bo tak wysoko jeszcze nie byli.

Edit: wygląda na to, że pokonali komin House'a i są obecnie (13:30 LT) na 6700m. C2?

Autor:  tomek.l [ N lut 18, 2018 9:51 am ]
Tytuł:  Re: Zimowe ośmiotysięczniki

Najważniejsze w komunikacie jest to zdanie:
Liny z 2017 roku na tej drodze są w bardzo dobrym stanie
To znaczy, że Adam i Denis mogą wziąć sprzet biwakowy i iść do góry. Jak w kominie są liny i jeszcze ta drabinka z poprzednich wypraw to im przyśpieszy sprawę. Podejdą wyżej i zobaczą jak dalej z linami. Może też wiszą na piramidzie.

Strona 78 z 100 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/