Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest Śr lis 25, 2020 11:44 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: N lis 29, 2009 7:16 pm 
ban
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 7:11 pm
Posty: 5248
Wchodzisz tu na własną odpowiedzialność, wątek blogopodobny

25 listopad 2009
Orelec, Magija
Rozpoczęcie polsko-słowackich szkoleń przewodnickich organizowanych przez Pro Carpathię
Osoby biorące udział w dramacie:
Przewodnicy, Bieszczadnicy i podczytujący fora oraz pisząca sprawozdanie Lucy

Pierwsze trzydniowe szkolenie rozpoczyna się w Magiji, pięknie położonych chatach w paśmie Żukowa. To siedlisko prowadzone jest przez Magdę i Janusza, Kolegów przewodników. Janusz jest ponad to nauczycielem muzyki i basistą zespołu Tołhaje.
Po powitaniu w stylu tubisiowym czyli tulimy się i po obrabowaniu przeze mnie biblioteki Gospodarzy rozpoczyna się pierwsze szkolenie.
Na początek Grzesiek Sitko Koordynator programu, też mafia przewodnicka plus współautor ciekawych przewodników "Dzikie Bieszczady", "Zielone Podkarpacie" zagaja spotkanie. Potem Krzysiek Staszewski szef Pro Carpathii wprowadza nas w zakres szkoleń. W pewnym miejscu po słowach: warsztaty fotograficzne wtrąca się Waldek fotoreporter i stwierdza, że plonem owych warsztatów fotograficznych będzie album z naszymi pracami. Wytrzeszczam oczy i ponoć w geście skrajnej rozpaczy łapię się za głowę.
Przerwa na część artystyczną, 1410 bez problemu wchodzi mi w gardło. Stoły uginają się pod jadłem i napitkiem. Fenomenalne były pierogi ruskie i szynka nadziewana słodkim chrzanem. Ktoś przez przypadek wlewa księżycówkę do czajnika elektrycznego. Ale dzieje się, siada konferencyjny sprzęt audio video. Przerwa artystyczna przedłuża się. Węgrzyn to jest to.
Robert Bańkosz, mafioso, autor przewodnika "Szlak ikon" rozpoczyna prelekcję. Fantastyczny wykładzik o walorach turystycznych północno-wschodniej Słowacji jest non stop przerywany albowiem część artystyczna programu rozwija się. Ja choruję na średniowieczną kopalnię opali. Na szczęście Marek przypomina sobie, że ma odwieźć bagaż czyli mnie do domu. Przebogata część artystyczna trwa do 3 rano. Janusz ma przebogato zaopatrzoną piwniczkę w wina i piwa z całych Karpat.

_________________
www.grupabieszczady.pl
www.unitra.bieszczady.pl
www.lesko-ski.pl
http://bieszczadzkieforum.pl/mapy-przew ... u-f13.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lis 29, 2009 7:42 pm 
...


Ostatnio edytowano So sty 15, 2011 4:50 pm przez chwastek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lis 29, 2009 8:11 pm 
ban
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 7:11 pm
Posty: 5248
chwastek napisał(a):
a obrazki jakieś będą? ... czy w dalszej części relacji też bedę musiała uruchamiać swoje szare komórki i wyobraźnię ...


Mafia strzeże swoich tajemnic. Być może ukażą się ale tylko te nie oddające grozy sytuacji.

26 listopad 2009 r.
Słowacja: Humenne, Kaluża, Orechova.
Skoro świt czyli tak po 8 jedziemy na stady tour na Słowację. Przez przejście Radoszyce-Palota udajemy się szlakiem winnym do Humenego. Tu wsiada Joszko (Józef), który pełni funkcję przewodnika. Cudowny człowiek, Rusnak, koniarz, taternik, miłośnik aktywnego życia, potrafi gadać ze zwierzakami. Jest szaro, buro i ponuro, siąpie deszcz. Humenne to ładnie położone miasto posiadające dwie atrakcje turystyczne: zamek i skansen. Obie zaliczamy. Sam zamek warto zwiedzić, ciekawe wnętrza, szczególnie te najstarsze. Dla kogoś kto lubi blichtr jest to duża atrakcja. Mnie zaciekawiła zbrojownia, kilkanaście ciekawych eksponatów, w tym kolekcja halabard. Skansen no cóż. Mnie nie zachwycił, wyjątkowo brzydko położony, wciśnięty pomiędzy park dworski, a pudełkowate domy. Nic się przez lata nie zmienił. Tu zdawaliśmy m.in.egzamin na pilota wycieczek.
Obiad jemy w restauracji Dukla. Grzesiek przygotował nam niespodziankę. Kuchnia rusnacka (to pogranicze jest wielokulturowe, u nas Rusanaków nazywa się Łemkami lub Ukraińcami). Na pierwsze jest coś w rodzaju kapuśniaku, bardzo gęstego, przypominającego nasz bigos. Drugie danie jest znakomite. To loksze (coś w rodzaju naleśnika z duszonych ziemniaków i mąki) i gribova omaczka. Do kotleta gra nam znakomite trio. Dawno nie słyszałam tak znakomitego zespołu śpiewającego pieśni regionalne. Dwie młode dziewczyny: skrzypce i akordeon i starszy pan, tak po czterdziestce, z tamburynem. Słuchając ich przekonałam się jak dużo prawdy jest w stwierdzeniu, że dusza gra.
Potem były pierogi z ciasta razowego z ziołami i twardego sera. Dobre ale gdzież im tam do polskich pierogów.
Kwaterujemy się w Kałuży :lol: No, Koledzy postarali się. Pensjonat Julianna, spojrzałam na cennik i oniemiałam. Standard wysoki ale nie dałabym 50-100 euro za miejsce noclegowe w tym przybytku. Ceny słowackie zbijają mnie z nóg.
Koledzy korzystają z atrakcji typu wanny z bąbelkami, basen z solanką, sauny itd, a my z Grażą idziemy na spacer nad Zemplińską Sirawę, jeden z największych zbiorników wodnych na Słowacji.
Po 19 udajemy się do piwniczki w Orechowej. Tu degustacja win. Jak by to powiedzieć. Z 14 spróbowałam tylko 7 i nie byłam nimi zachwycona. Ze szranków wycofałam się po 7 białym, nie kosztowałam tych z narodowego stołu (ranking win słowackich). Ponoć czerwone z rodzynków rocznik 1992 był znakomity. Po powrocie do ośrodka część artystyczna. Tu kurtyna musi opaść.

_________________
www.grupabieszczady.pl
www.unitra.bieszczady.pl
www.lesko-ski.pl
http://bieszczadzkieforum.pl/mapy-przew ... u-f13.html


Ostatnio edytowano Pt gru 04, 2009 11:01 pm przez lucyna, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lis 29, 2009 8:17 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 21, 2007 9:28 pm
Posty: 2176
Lokalizacja: Litwini wracali?
Więcej, więcej :P
I obrazki. Tylko nie mów, że zdjęcia zabierają duszę, cwaniaro.

_________________
I'd rather be riding my motorcycle thinking about God than sitting in church thinking about my motorcycle.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lis 29, 2009 8:39 pm 
ban
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 7:11 pm
Posty: 5248
magda napisał(a):
Więcej, więcej :P
I obrazki. Tylko nie mów, że zdjęcia zabierają duszę, cwaniaro.

Los oddałam w ręce Marka. :lol: Nie wiem czy coś wrzuci.
29 listopad 2009 r
Po śniadaniu udajemy się na wycieczkę. Główna atrakcja to szlak Horka-Viniansky hrad-Trnava pri Laborci biegnący przez północną część Pogórza Wschodniosłowackiego i południowo zachodnią część Wyhorlatu. Czas przejścia 2 godz, różnica wzniesień 207 m, trasa łatwa, miła i przyjemna o ile jest jakakolwiek widoczność. Idziemy przez rezerwat "Winiańska góra zamkowa" utworzony aby chronić kserotermiczne pół stepowe zbiorowiska. Trasa wiedzie łąkami i przez młody las grądowy. Podejście do ruin to jedyny trudniejszy element drogi. Niewiele widzimy, idziemy w gęstym tumanie. Ruiny potężnego zamku zniszczonego przez wojska Kazimierza Jagiellończyka w 1466 r robią na nas wrażenie. Koledzy z bolestraszyckiego arboretum są zachwyceni. Znajdują duże, naturalne stanowisko derenia jadalnego. Joszko opowiada nam, o jednej z najpiękniejszych w tej części Słowacji, panoram. My widzimy tylko ostro w dół idącą przepaść i morze brudnoszarej mgły (pozostałość po gigantycznym kamieniołomie). Tam gdzieś znajduje się krzyż do którego pielgrzymują okoliczne kobiety ubrane w tradycyjne stroje ludowe. Z tego co zrozumiałam chodzą z parasolkami. Jest to miejsce kultu rzymokatolickiego ale w wielokulturowej Słowacji nie ma to najmniejszego znaczenia. Pielgrzymują wszystkie panie bez względu na obrządek. Joszko opowiada nam dalej o tym wieloreligijnym fenomenie. Wędrują schodami zbudowanymi nad przepaściami.
Niestety nie jest nam dane zejście tą trasą. Udajemy się do winnic. A potem nad Jezioro Winiańskie, najcieplejszy zbiornik wodny w tej części Słowacji. Owa "kałuża" ma pochodzenie wulkaniczne. Znajdujemy się bowiem w paśmie Wyhorlatu, ten teren jest nadal zagrożony sejsmicznie. Drgania są non stop odczuwalne, m.in. są rejestrowane przez czujniki sejsmiczne w Lesku.
Następny punkt programu to zapora. Kurczę łeb mnie tak boli, że straciłam pamięć. Jak znajdę notatki to coś skrobnę na ten temat.
Wracamy przez Humenne. Tu obiad "U Szwejka", już nie tak dobry. Ale za to znakomite lokalne piwo coś na K.

Edit.
Zemplińska Sirava to duży zbiornik retencyjny. Pod względem powierzchni drugie sztuczne jezioro na Słowacji i 12 w Europie. Powstało w latach 1961-1966 aby chronić dolinę Laboreca przed powodziami. Powierzchnia lustra wody to 32,9 km2, długość 11 km, przeciętna głębokość - 9,5 m, najgłębsze miejsca dochodzą do 14, 7 m.
Byliśmy koło Michalowiec na zaporze ziemnej o długości ponad 7 metrów i wysokości 6-8 m, max 12. Przez zaporę nie można przejść, jest zagrodzona siatką. Ponad to strzeże jej pies, taki średniej wielkości rudy kundelek. Nie wiem czy tam jest elektrownia. W tym specjalizuje się Marco Polo. Myśmy spacerowali po wale ziemnym, takim deptaku. Niestety, była słaba widoczność, wszystko wyglądało mało atrakcyjnie i było w tonacji szaro-stalowej. Warto wiedzieć, że część tego zbiornika wodnego jest chroniona jako rezerwat ornitologiczny. Dość spory, bo liczy sobie 622 ha i obejmuje także brzegi jeziora znajdujące się na stokach Wyhorlatu.

Marek proszę popraw mnie. Coś mi nie zgadzają się te dane. Szczególnie z tą elektrownią. Pierwsze co pomyślałam to, że jest tam elektrownia przepływowa. Z notatek Grześka (podkradłam Mu :lol:) wynika, że jest tam tylko kanał odprowadzający nadmiar wody do Laborca.

Sam Wyhorlat (pisałam trochę o tym paśmie górskim w wątku bieszczadzkim) jest częścią Wewnętrznych Karpat Wschodnich i podobnie jak cała owa część Karpat ma pochodzenie wulkaniczne. Jest najmłodzym pasem wulkanicznym na Słowacji. Było wypiętrzane dwukrotnie: około 17 mln lat temu w trzeciorzędzie i 9 mln lat temu na początku czwartorzędu. Zbudowane jest więc ze skał wulkanicznych, w tym w dużej mierze ze zwięzłych andezytów (pięknie to jest widoczne na Snińskim Kamieniu) i tufu. Poprzez erozję, w tym bardzo liczne osuwiska znacznie obniżone. Część szczytów przekracza 1000 m : Vihorlat 1076 m, Motrogon 1018 m, Sniński Kamień 1005 m, Neźabec 1023 m. Róźnica poziomów jest znaczna i przekracza w niektóych miejscach 800 m. Klimat w wyższch partiach jest typowo chłodny górski, w dolinach umiarkowany. Rejon Wyhorlatu jest niezamieszkały, część gór nadal należy do armii. Najwyższe partie są cheronione siecią rezeratów Chranena krajinna oblast Vihorlat (4383 ha). Całość gór znajduje się w zlewni Laborca.

Edit
Popełniłam kilka błędów, zapora znajduje się koło Michalowic, a nie w Miedviedej horze. Nie znalazłam wiarygodnych danych jeżeli chodzi o zaporę.

_________________
www.grupabieszczady.pl
www.unitra.bieszczady.pl
www.lesko-ski.pl
http://bieszczadzkieforum.pl/mapy-przew ... u-f13.html


Ostatnio edytowano N gru 06, 2009 10:00 am przez lucyna, łącznie edytowano 4 razy

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lis 29, 2009 8:46 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 05, 2009 10:18 pm
Posty: 392
Lokalizacja: z łodzkiego
lucyna napisał(a):
Ponoć czerwone z rodzynków rocznik 1992 był znakomity.

ooo tak, wino z rodzynek mi najbardziej smakowało na Słowacji :wink: ale i cenowo rózni sie znacznie od pozostałych

_________________
Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni...:)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lis 29, 2009 8:46 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 21, 2007 9:28 pm
Posty: 2176
Lokalizacja: Litwini wracali?
Marku, wrzuć proszę parę obrazków. Mogą być nieruchome.

Nie chcielibyśmy przecież, żeby ktoś zadeptał jakieś kserotermiczne półstepowe zbiorowisko albo zeżarł ostatnie derenie. (Podobno jadalne, a co!)




;)

_________________
I'd rather be riding my motorcycle thinking about God than sitting in church thinking about my motorcycle.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lis 29, 2009 8:54 pm 
ban
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 7:11 pm
Posty: 5248
cZaRnaMyChA napisał(a):
lucyna napisał(a):
Ponoć czerwone z rodzynków rocznik 1992 był znakomity.

ooo tak, wino z rodzynek mi najbardziej smakowało na Słowacji :wink: ale i cenowo rózni sie znacznie od pozostałych

Ponoć było pyszne. Butelki Kolegom tak brzęczały w plecakach, że nie można było zebrać myśli. :lol:
Myśmy byli w piwniczce "u producenta". Cena flachy wahała się od 1,5 do 10 euro. To rodzynkowe kosztowało około 5 euro.

@ Magda zachwycone miny Kolegów z arboretum to był widok równie wspaniały jak tych ruin zamczyska z 1330 roku. :lol: Z nabożeństwem rozgarniali liście aby nazbierać nasion derenia. Miałam okazję poznać wspaniałych ludzi, zrobili na mnie tak kolosalne wrażenie in plus, że... Historia będzie się rozwijać. Przed nami jeszcze 9 szkoleń, najbliższe będą poświęcone wilkom.

_________________
www.grupabieszczady.pl
www.unitra.bieszczady.pl
www.lesko-ski.pl
http://bieszczadzkieforum.pl/mapy-przew ... u-f13.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lis 29, 2009 8:58 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 21, 2007 9:28 pm
Posty: 2176
Lokalizacja: Litwini wracali?
lucyna napisał(a):
Historia będzie się rozwijać.

Co do tego nie mam żadnej wątpliwości ;)
Wielotorowo...

_________________
I'd rather be riding my motorcycle thinking about God than sitting in church thinking about my motorcycle.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lis 29, 2009 9:37 pm 
ban
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 7:11 pm
Posty: 5248
magda napisał(a):
lucyna napisał(a):
Historia będzie się rozwijać.

Co do tego nie mam żadnej wątpliwości ;)
Wielotorowo...


:lol: :lol: :lol:
Oooo tak.

_________________
www.grupabieszczady.pl
www.unitra.bieszczady.pl
www.lesko-ski.pl
http://bieszczadzkieforum.pl/mapy-przew ... u-f13.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lis 29, 2009 10:19 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn wrz 01, 2008 8:10 pm
Posty: 4694
Literki sryterki, a zdjęcia do przyjęcia. :)
Niech w końcu stanie się światło Lucyno.

_________________
http://3000.blox.pl/html

"Listy z Ziemi" Twaina: poszukaj, przeczytaj... warto


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lis 29, 2009 10:22 pm 
...


Ostatnio edytowano So sty 15, 2011 4:51 pm przez chwastek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 7:36 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 05, 2009 10:18 pm
Posty: 392
Lokalizacja: z łodzkiego
lucyna napisał(a):
Cena flachy wahała się od 1,5 do 10 euro. To rodzynkowe kosztowało około 5 euro.


oj to ja piłam takie za okolo 15 euro, bylo to tez w piwnicy "u producenta" w miejscowości koło Bratysławy (nie pamietam jakiej, bo wówczas przez 5 dni musiałam degustowac wina, a jednego dnia było do zwiedzenia ponad 100 piwnic :wink: )...ale wino pyyyyyyyyszne :)to rodzynkowe oczywiście

_________________
Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni...:)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 9:37 am 
ban
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 7:11 pm
Posty: 5248
cZaRnaMyChA napisał(a):
lucyna napisał(a):
Cena flachy wahała się od 1,5 do 10 euro. To rodzynkowe kosztowało około 5 euro.


oj to ja piłam takie za okolo 15 euro, bylo to tez w piwnicy "u producenta" w miejscowości koło Bratysławy (nie pamietam jakiej, bo wówczas przez 5 dni musiałam degustowac wina, a jednego dnia było do zwiedzenia ponad 100 piwnic :wink: )...ale wino pyyyyyyyyszne :)to rodzynkowe oczywiście

Współczuję, bardzo lubię wino, szczególnie białe ale w małych ilościach. Kieliszek do obfitego obiadu. Nie cierpię degustacji. Po skosztowaniu czwartego kieliszka nie pamiętam jak smakowało pierwsze. Muszę sprawdzić jak nazywała się ta piwniczka. Te białe wytrawne i półwytrawne nie smakowały mi. To było młode wino, 2-3 letnie. Było cierpkie i niezbyt dobrze przefermentowane. Ponoć te starsze roczniki były o wiele lepsze. Rodzynkowe czerwone półsłodkie było z 1992 r, to ponoć był rok szczególnie udany. Moje zdanie na temat tych win było odosobnione. Kolegom, a znają się na tym, non stop uczestniczą w degustacjach w winnicach węgierskich, smakowało. Dla mnie niedoścignione w smaku są wina gruzińskie ( moja ulubione to Słoneczna Dolina) i mołdawskie. Lubię też niektóre węgrzyny.

@ Chwastku prosiłam już też falu g o zdjęcia, Koledzy nie znają tego Forum, muszą się zalogować.

_________________
www.grupabieszczady.pl
www.unitra.bieszczady.pl
www.lesko-ski.pl
http://bieszczadzkieforum.pl/mapy-przew ... u-f13.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 9:47 am 
ban
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 7:11 pm
Posty: 5248
Mazio napisał(a):
Literki sryterki, a zdjęcia do przyjęcia. :)
Niech w końcu stanie się światło Lucyno.

Prosiłam Kolegów o zdjęcia. Jeżeli ich nie wkleją to posłużę się linkami. Muszę w przyszłym roku kupić sobie aparat fotograficzny. W grudniu już będą nas szkolić w robieniu zdjęć, powinnam poznać podstawy fotografowania. Tym bardziej, że nasz "szkoleniowiec" jest nie tylko jednym z najlepszych fotoreporterów w kraju, pochodzi z Przemyśla, Karpaty zna jak mało kto to jeszcze jest wyjątkowo ciekawą osobowością z nieprzeciętnie rozwiniętym poczuciem humoru. Przedwczoraj mnie instruował jak w Karpatach rwie się lachony na wędzony ozór wołowy. :lol:
Sądzę, że nawet takie tumaniątko jak ja czegoś się nauczy, cierpliwości i dobrego humoru Waldkowi nie brakuje.

_________________
www.grupabieszczady.pl
www.unitra.bieszczady.pl
www.lesko-ski.pl
http://bieszczadzkieforum.pl/mapy-przew ... u-f13.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 11:41 am 
...


Ostatnio edytowano So sty 15, 2011 4:51 pm przez chwastek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 4:21 pm 
ban
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 7:11 pm
Posty: 5248
chwastek napisał(a):
lucyna napisał(a):
W grudniu już będą nas szkolić w robieniu zdjęć, powinnam poznać podstawy fotografowania


no bez kitu ... wciskasz taki guziczek z kółeczkiem i pionową kreseczką pośrodku tego kółeczka lub z napisem "on" (podobny masz na pralce, mikrofalówce, ekspresie do kawy czy innym takim czajniku elektrycznym) ... i gotowe :roll:

no to szkolonko masz już za sobą

całusy

To niestety nie jest tak proste. Chcę się nauczyć robić dobre zdjęcia. Boża nie dała mi talentu więc niech będę chociaż jako takim rzemieślnikiem.


Moja relacja (część alkoholowa) to w dużej mierze wygłupy. Tak naprawdę jestem prawie abstynentem, a pół litra było dzielone na 21 osób. Spędziliśmy miło czas szkoląc się.
O projekcie "Turystyka bez granic" możecie przeczytać tu
www.procarpathia.pl
Tak wygląda Magija i okolice
www.demkowicz.pl/galeria/

_________________
www.grupabieszczady.pl
www.unitra.bieszczady.pl
www.lesko-ski.pl
http://bieszczadzkieforum.pl/mapy-przew ... u-f13.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 5:41 pm 
...


Ostatnio edytowano So sty 15, 2011 4:51 pm przez chwastek, łącznie edytowano 2 razy

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 5:46 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 21, 2007 9:28 pm
Posty: 2176
Lokalizacja: Litwini wracali?
Chwastek, nie znasz Lucy?
Kokietuje.

_________________
I'd rather be riding my motorcycle thinking about God than sitting in church thinking about my motorcycle.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 5:49 pm 
Stracony

Dołączył(a): N wrz 14, 2008 5:52 pm
Posty: 5846
Lokalizacja: Górny Śląsk
lucyna napisał(a):
Moja relacja (część alkoholowa) to w dużej mierze wygłupy.
Tak naprawdę jestem prawie abstynentem, a pół litra było dzielone na 21 osób.


No to dlaczego piszesz o alkoholizowaniu się ?
Ja przyznam tego nie rozumiem.
Po co pisać o czymś innym niż działo się w rzeczywistości ?

lucyna napisał(a):
Spędziliśmy miło czas szkoląc się.


No i w tym cała przyjemność.
Ja też się szkoliłam ale za własne a nie unijne pieniądze, poznałam wielu bardzo ciekawych ludzi, sporo dyskutowałam, wymieniłam informacje i maile.
Moja koleżanka, którą wyciągnęłam na to spotkanie już się wstępnie umawiała na wyjazd wakacyjny.
Fajne są takie spotkania jak to na którym ja byłam.

Pozdrowienia

Basia


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 6:03 pm 
ban
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 7:11 pm
Posty: 5248
@ Chastek
Kiedyś uda mi się zrobić dobre zdjęcie. Oczywiście, że pochwalę się.
@ Magda
:tongue:
@ Baśka po prostu kpie sobie ze stereotypów. Przewodnik=mafia przewodnicka, przewodnik=pijak. Dlaczego sądzisz, że nie miało miejsca? Nie chlaliśmy 1410 ale kosztowaliśmy, kieliszek do degustacji wina jest mały, to jest kilka łyków, nie więcej. Przegryzanych bułeczką ze serem.Win było 14, 1 percówka, 1 cytrynówka, a nas 21 sztuk. Piwo było do obiadu. Koledzy mnie przehandlowali. Jeden drugiemu za dwa żubry. Po prostu Adam miał mnie odwieźć do domu ale zrobił to znany z forum bieszczadzkiego Sławek. Za ten "przywilej" dostał dwa żubry albo zapłacił dwa żubry. Tego nie rozgryzłam do końca.

Rozumiem Twoje szkolenie było ekstra, moje było nic nie warte..
:lol: :lol: :lol:

_________________
www.grupabieszczady.pl
www.unitra.bieszczady.pl
www.lesko-ski.pl
http://bieszczadzkieforum.pl/mapy-przew ... u-f13.html


Ostatnio edytowano Pn lis 30, 2009 6:05 pm przez lucyna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 6:04 pm 
...


Ostatnio edytowano So sty 15, 2011 4:52 pm przez chwastek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 6:09 pm 
ban
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 7:11 pm
Posty: 5248
chwastek napisał(a):
magda napisał(a):
Chwastek, nie znasz Lucy?
Kokietuje.


chwasta? ... czy ja przypominam georga clooney'a ... nawet płeć sie nie zgadza ...

napisała na forum, wszystkim, że nauki pobierać będzie u mistrza z przemysla?

napisała

lucyna, to w styczniu masz się tutaj pochwalić takimi fotami, że chwastowi kapcie spadną z wrażenia ... będę pamiętać żeby cię o nie wyhaczyć tutaj ...

chwast_o_naturze_rzepa


Chwastku nie zapominaj, że jesteś podejrzana o to iż jesteś mną. :lol:
Wygląda na to wg teorii spiskowej :wink: , że kokietuję sama siebie. :mrgreen:

Hmm też Przemyślanin jest reporterem Tajmsa :lol: Wątpię abym już w styczniu zrobiła dobre zdjęcie. Daję sobie rok.

_________________
www.grupabieszczady.pl
www.unitra.bieszczady.pl
www.lesko-ski.pl
http://bieszczadzkieforum.pl/mapy-przew ... u-f13.html


Ostatnio edytowano Pn lis 30, 2009 6:13 pm przez lucyna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 6:13 pm 
Stracony

Dołączył(a): N wrz 14, 2008 5:52 pm
Posty: 5846
Lokalizacja: Górny Śląsk
lucyna napisał(a):
@ Baśka po prostu kpie sobie ze stereotypów. Przewodnik=mafia przewodnicka, przewodnik=pijak.


Przyznam że pierwszy raz w życiu słyszę o takich stereotypach.
Nie znam również przewodników-alkoholików lub pijaków (ani jednego).
Owszem większość pije alkohol z umiarem, ale znam również całkowitych abstynentów.

lucyna napisał(a):
Dlaczego sądzisz, że nie miało miejsca? Nie chlaliśmy 1410 ale kosztowaliśmy, kieliszek do degustacji wina jest mały, to jest kilka łyków, nie więcej. Przegryzanych bułeczką ze serem.Win było 14, 1 percówka, 1 cytrynówka, a nas 21 sztuk.


Kosztowanie to nie jest chlanie.
Wyżej, w pierwszym poście pisałaś tak jakby to była czysto alkoholowa impreza.
Gdyby przeczytał któryś z kolegów z którym tam byłaś mógłby mieć pewne pretensje.

lucyna napisał(a):

Rozumiem Twoje szkolenie było ekstra, moje było nic nie warte..
:lol: :lol: :lol:


Czy ja coś takiego napisałam ?
Znowu nadinterpretacja.
Sądzę że oba były fajne.

A zwykle mi się tak zdarza, ze w każdy prawie weekend mam kilka imprez i nie wiadomo co wybrać.

Napisz proszę coś więcej nie o tym co było na obiad, a co zwiedzaliście ;-)

Pozdrowienia

Basia


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 6:18 pm 
ban
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 7:11 pm
Posty: 5248
@ Baśka wybacz ale wymiękam :twisted:

_________________
www.grupabieszczady.pl
www.unitra.bieszczady.pl
www.lesko-ski.pl
http://bieszczadzkieforum.pl/mapy-przew ... u-f13.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 6:19 pm 
...


Ostatnio edytowano So sty 15, 2011 4:52 pm przez chwastek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 6:19 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 21, 2007 9:28 pm
Posty: 2176
Lokalizacja: Litwini wracali?
Moim zdaniem Lucyna napisała fajną, zabawną relację i nie widzę żadnego powodu, żeby mieć o coś pretensje. Jeśli tylko Unia wykłada na coś kasę, to tylko się z tego cieszyć i korzystać póki można. Sama mam nieraz problemy z pozyskiwaniem funduszy na imprezy i walczę z oporem materii - każda złotówka zdobyta bez bólu cieszy. Nie sądzę też żeby jakiś jej kolega miał coś przeciwko stylowi opisu. Oby więcej takich relacji; żartobliwy styl i lekkie pióro. Baba powinna więcej pisać i w końcu zacząć robić rzemieślnicze zdjęcia.

_________________
I'd rather be riding my motorcycle thinking about God than sitting in church thinking about my motorcycle.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 6:28 pm 
ban
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 7:11 pm
Posty: 5248
Baśka
Słowacji północno-wschodniej poświęcę wątek. Osobny. Muszę pogadać z Kolegami, z Konradem, przygotować się. Będzie taki mini przewodnik podobny do bieszczadzkiego.
Co jedliśmy? Obiad w Dulki opisałam. Był tak obfity, że z Grażą nie mogłyśmy już zjeść pierogów. Na szczęście z nami siedział Teddy, który zjadł prawie trzy porcje. Pierożki były małe, z dziwnej mąki. Joszko mówił, że to razowa. Nie były jednak ciemne tak jak nasze. Do ciasta dodano zioła. Farsz z podsuszonego sera. Tonęły w tłuszczu z cebulką. Kuchnia rusnacka jest pyszna ale niestety tłusta. Kolacji nie było, bo byliśmy objedzeni jak bąki. Loksze są bardzo sycące, powoli zdobywają całą Słowację. Do twego było omaczka z grzybami i dużo mięsa plus surówki. Nie wspomnę o tym kapuśniaku a'la bigos. Jak dla mnie to o wiele za dużo kalorii.
Śniadanie w ośrodku w Kaluży było skromne, kilka plastrów wędlin, sera, pół jajka, kawałki warzyw. Do tego do wyboru herbata lub kawa. Nie wiem jak jest w innych częściach Słowacji ale tu słodzi się miodem.
Na obiad były przesmażane ziemniaki, pieczeń z papryką, niezbyt dobre surówki i deser. Knedlik na słodko z sosem czekoladowym.
Smakowało mi piwo. Podpijałam Kolegom i złotego bażanta i to na K... To drugie było świetne z taką fajną goryczką.
A w Magiji stoły uginały się pod jedzeniem. Nawet kiełbas i swojskiej kaszanki nie byłam w stanie spróbować. Fenomenalne były kieszonki z plasterków szynki nadziewane słodkim chrzanem. No i pierogi, że o surówkach i kiszonych domowych ogórkach nie wspomnę. Kumplom smakował smalczyk.

_________________
www.grupabieszczady.pl
www.unitra.bieszczady.pl
www.lesko-ski.pl
http://bieszczadzkieforum.pl/mapy-przew ... u-f13.html


Ostatnio edytowano Pn lis 30, 2009 6:37 pm przez lucyna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 6:36 pm 
...


Ostatnio edytowano So sty 15, 2011 4:52 pm przez chwastek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 30, 2009 6:46 pm 
ban
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 7:11 pm
Posty: 5248
Marko Polo czyta relacje, przygotował zdjęcia ale nie ma potwierdzenia rejestracji.
Ma tak ciężką głowę :wink: po spożyciu 14 rodzajów wina, że poczeka być może do jutra albo złoży na pikasie fotogalerię.

_________________
www.grupabieszczady.pl
www.unitra.bieszczady.pl
www.lesko-ski.pl
http://bieszczadzkieforum.pl/mapy-przew ... u-f13.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL