Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://forum.turystyka-gorska.pl/

Już nie ma dzikich plaż czyli GSBW.
http://forum.turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?f=11&t=19921
Strona 1 z 1

Autor:  zjerzony [ N lip 22, 2018 2:57 pm ]
Tytuł:  Już nie ma dzikich plaż czyli GSBW.

Miało być okrężnie:
Obrazek
Wyszło tęczowo:
Obrazek
bo:czerwony→zielony→niebieski→czerwony→żółty→niebieski→zielony→czarny→zielony→niebieski→żółty→zielony→
czerwony→czarny→zielony→czerwony→niebieski→czarny→zielony→niebieski→czarny→zielony→niebieski→żółty→
czerwony→zielony→czarny→niebieski→żółty→zielony→niebieski→czarny→zielony→czarny→niebieski→czerwony→czarny
itd, zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
A w sumie:
Obrazek
Szlakiem 11 marschkompanie 7 batalionu 91 pułku piechoty:
Obrazek
I niczym Piotr Apostoł po jeziorze Galilejskim, zanim na dobre nie zaczęło napierdzielać deszczem:
Obrazek
Coraz mniej takich dróg:


Obrazek

Obrazek

Obrazek
Takie domy można już na palcach policzyć:


Obrazek

Obrazek

Obrazek
Okolice Dobrej, które pamiętałem z dzieciństwa, już nie istnieją. Tam, gdzie pasły się krowy, rzędami stały kopce siana i snopki zbóż, nabudowane domów jak z katalogu dla wszystkich - od Mazur po Dolny Śląsk.
I tradycyjny landszaft, lub dwa, bo chociaż żaby spadały z góry, to nie cały czas, na szczęście:


Obrazek

Obrazek

Autor:  Hrabia [ N lip 22, 2018 3:56 pm ]
Tytuł:  Re: Już nie ma dzikich plaż czyli GSBW.

Te domy które można na palcach policzyć....
A chciałbyś w takim mieszkać na codzień? , co rano wstawać i iść z takiego do pracy , wieczorem do takiego wracać ?
Powiedzmy w takim listopadzie czy innym październiku ?

Autor:  zjerzony [ N lip 22, 2018 4:32 pm ]
Tytuł:  Re: Już nie ma dzikich plaż czyli GSBW.

Wiele wątków poruszyłeś. Incipit mam to szczęście, że mieszkam w domu w mieście. Są tacy, którzy dziwią się, jak można mieszkać w bloku.
Natomiast mnie zdziwiło, że na wsi budują się ciaśniej, niż w jakiś Maniowach, kilka metrów od siebie. Hong-Kong jakiś.
Poza tym, powstało mnóstwo nowych domów, wypasionych, zadbanych, pustych. Bez charakteru, sztampowych jak obecnie w całej Polsce.
Takie domy z duszą trwają nadal - jak przypuszczam - za staraniem nowych właścicieli, stające tam, gdzie już psom nie chce się wchodzić, stają się domkami letniskowymi. Lub są przemielane na staro-nowe. Jak z porozklejanych ogłoszeń: zbudujemy ci nową stodołę za starą. Nawet ładnie to wychodzi, podoba się. Ale duszy nie ma.
No a taka chata, czy z ytongu, co za problem? Problemem jest praca. Nikt swojego nie uprawia. Pracy na miejscu mało, pod tymi nowymi wypasionymi domami stoją auta z odległymi rejestracjami, często z zagranicy. O ile nie stoją puste.

Autor:  Hrabia [ N lip 22, 2018 5:07 pm ]
Tytuł:  Re: Już nie ma dzikich plaż czyli GSBW.

Problemem nie jest tylko praca. Problemem jest całokształt. Wiem bo z takiego ucieklem.
Nie przeczę, że turystycznie to piękna sprawa. Ale na codzień?
Za dzieciaka idź do szkoły. Na bosaka do asfaltu , bo z zabloconych butów będą się śmiali. Koledzy nie przyjdą , dziewczyny tym bardziej.
Zresztą ,co będę pisał... brakło by czasu i internetu.
Mój ojciec od dwudziestu lat mieszka w domu opieki , bo do Krakowa nawet koniami Go nie przyciągnie.
Ma 96 lat. Samotnie w domu już pewnie dawno by umarł. Do lekarza, zakupy , opał...
Co do tych domów , pięknych, nowych, z pięknymi samochodami. Gwarantuję Ci ,że za kilkanaście lat też W WIEKSZOSCI opustoszeją.
p.s.
nie przyjmuj tego do siebie. Nie mam zamiaru Cie urazić. To tylko taka niedzielna, luźna uwaga.

Autor:  zjerzony [ N lip 22, 2018 5:30 pm ]
Tytuł:  Re: Już nie ma dzikich plaż czyli GSBW.

Nawet nie pomyślałem, ze to prze mnie.
Czy teraz w mieście do siebie przychodzą? Chyba na klatkę w bloku. A czy gdyby Twój ojciec mieszkał z Wami w trzypokojowym mieszkaniu, miałby lepiej niż w domu? Koleżanki przychodziły by do Twoich dzieci? Każdy z nas ma swoje retrospekcje, oczekiwania i marzenia. Ja w dzieciństwie jeździłem z babcią co roku na miesiąc w takie miejsce, dwanaście dni szukałem tego miejsca i nie znalazłem.
A te nowe domy, wraz ze wzrostem zasobności Polaków staną się daczami. I w Wyspowym, i w Niskim. Niestety. Co ja wnukom pokażę.

Autor:  zjerzony [ So sie 25, 2018 7:31 pm ]
Tytuł:  Re: Już nie ma dzikich plaż czyli GSBW.

Po przerwie na pracę.
Dzień pierwszy:

Obrazek
Dzień drugi:

Obrazek
Dzień trzeci:


Obrazek
Kolejny:
Obrazek
I kolejny:

Obrazek
I kolejny. Chyba.

Obrazek

Obrazek
Jeszcze jeden. Na pewno.

Obrazek

Obrazek
Pada, zbliża się przerwa na pracę:

Obrazek

Obrazek
Ostatni dzień, więc wracam do swojego miasta:

Obrazek

Autor:  zjerzony [ N gru 02, 2018 7:00 pm ]
Tytuł:  Re: Już nie ma dzikich plaż czyli GSBW.

Cytuj:
Niebo wschodu ledwo szarzało nad pełną ciemności doliną, pogłębiając jeszcze czerń skalnego ramienia, ale potrafił bym wskazać każdy jego uskok, każdą szczerbę po omacku, wiedziałem, jaki obraz odsłoni mi dzień, bo był wpisany we mnie, na zawsze, i nie na marne. To była ta nie zmieniona rzecz, której pragnąłem, która pozostała niewzruszona, podczas gdy cały mój świat rozpadł się i zginął w półtorawiecznej czeluści czasu. To w tej dolinie spędziłem chłopięce lata — w starym, drewnianym schronisku na przeciwległym, trawiastym stoku Łowcy Chmur. Z rudery nie został pewno ani głaz podmurówki, ostatnie belki dawno obróciły się w próchno, a skalny grzbiet stał, nie zmieniony, jak gdyby czekał na to spotkanie — może niejasna, nie uświadomiona pamięć przywiodła mnie nocą na to właśnie miejsce?
Stanisław Lem.
Jednak są takie miejsca, gdzie za popielniczki służą armatnie łuski;


Obrazek

Obrazek
radosne, dziurawe mosty:


Obrazek

Obrazek
A ja poczułem się jak Hal Bregg:


Obrazek

Autor:  zjerzony [ So maja 18, 2019 9:13 pm ]
Tytuł:  Re: Już nie ma dzikich plaż czyli GSBW.

Jak to drogowców zaskakuje zima. Podejście na Skrzyczne, poniedziałkowy wieczór:

Obrazek
Na szczycie już 3cm śniegu. Wtorkowy poranek:

Obrazek
I nadal sypie. Z Baraniej chciałem zejść do Milówki, ale wuja było widać, improwizowałem:

Obrazek
Przestrzeliłem jakieś 6km. Wyższe partie aż za Pilsko zaspy miejscami do pół uda i topniejąca breja. Ostatni raz taką mokrą wujnię miałem w Sylwestra 2017, ale 15 maja?

Autor:  zjerzony [ Pt lip 26, 2019 11:15 am ]
Tytuł:  Re: Już nie ma dzikich plaż czyli GSBW.

Przerwa w pracy i krótka retrospekcja.

ObrazekObrazek
Po dziesięciu latach wracam mało sentymentalnie.
Prawie jak Szczeliniec:


Obrazek
Prawie jak Sokoliki:


Obrazek
Prawie jak Barania Góra:


Obrazek
Prawie jak Kazalnica:
Obrazek


I zbliżenie na plakietkę na drodze circa 3,5 metra:
Obrazek


Chciałem zacząć odwrotnie, od Gołoszyc, ale z Kielcowa pierwszy odjeżdżał bus do Kuźniak, no to pojechałem. Błąd.
Domy wyładniały nie do poznania, sporo nowych, sklepy bodaj dwa w tym samym miejscu, reszta zamknięta. Takie same trudności z zaopatrzeniem w wodę, przy aktualnej suszy woda jedynie przy Św. Katarzynie przy wejściu do PN. Co się nie zmieniło, to błoto w tych samych miejscach:


Obrazek
oraz syf przy drogach, dróżkach i w lasach. Od AGD po azbest, nawet sterty padliny rozwlekane przez zwierzęta:

Obrazek
Nowy był pomnik baby z chłopem, z dumną tabliczką UE jako sponsora:

Obrazek
oraz kilka tablic i tabliczek ku pamięci partyzantów "Ponurego" w pasmie Jeleniowskim, ale to z prywatnych donacji.
Powrót z Gołoszyc do Kielcowa tak jak poprzednio kaszana, ostatni bus coś koło 13.40, tylko dni pracy. W weekend wpada się za horyzont zdarzeń i czarna dziura. Ale jakby co, nastręczył się dziadek z autem - podwozi z końca szlaku - tel na priv.

Autor:  Yeti [ Pt lip 26, 2019 12:59 pm ]
Tytuł:  Re: Już nie ma dzikich plaż czyli GSBW.

Łazisz i łazisz po świecie. A w domu byś posiedział! Obiad ugotował! Malinki pozbierał!

Autor:  zjerzony [ Pt lip 26, 2019 1:04 pm ]
Tytuł:  Re: Już nie ma dzikich plaż czyli GSBW.

Nie będę gotował, zmywarka nie działa. Odkąd maluje paznokcie na czerwono.

Autor:  Yeti [ Pt lip 26, 2019 1:11 pm ]
Tytuł:  Re: Już nie ma dzikich plaż czyli GSBW.

zjerzony napisał(a):
Odkąd maluje paznokcie na czerwono


:mrgreen: :mrgreen:

Zainwestuj w mechaniczną. Nie wybrzydza i milczeniu spełnia swoją powinność :P

Autor:  zjerzony [ Pt lip 26, 2019 1:19 pm ]
Tytuł:  Re: Już nie ma dzikich plaż czyli GSBW.

O ochronie środowiska słyszałaś? Ręczna zmywarka jest ekologiczna. Zresztą nie ma miejsca, jest piekarnik.

Autor:  Yeti [ Pt lip 26, 2019 1:26 pm ]
Tytuł:  Re: Już nie ma dzikich plaż czyli GSBW.

zjerzony napisał(a):
Zresztą nie ma miejsca, jest piekarnik.


:scratch:

Po co ci piekarnik? :lol: Serniki robisz czy makowce? Kiedy mogę wpaść na degustację? :D

Autor:  zjerzony [ Pt lip 26, 2019 2:05 pm ]
Tytuł:  Re: Już nie ma dzikich plaż czyli GSBW.

Na degustację, jak coś przyniosę z cukierni. Niech Ci idzie w biodra.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/