Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Pt wrz 20, 2019 3:25 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt lut 26, 2019 1:16 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Wt lip 10, 2007 9:34 pm
Posty: 2445
Lokalizacja: mazowieckie/małopolskie
Wschód słońca na Przymiarkach

Zerwanie się w środku nocy na wschód słońca w górach, niejednokrotnie okazywało się wyzwaniem ponad moje siły. Aby się wyspać musiałabym zasnąć ok 20.00, co jest prawie nierealne, z kolei 3-4 godziny snu to dla mnie zdecydowanie zbyt mało, przesypiam wszystkie drzemki i odgłosy budzika. Czasy, kiedy człowiek bez większego uszczerbku na zdrowiu był w stanie zarwać dwie noce z rzędu, to prehistoria :-) Już dawno temu doszłam do wniosku, że jedyna sensowna możliwość to nocowanie gdzieś wysoko w górach, najlepiej na szczycie. Kwatera w Bałuciance tworzyła mniej więcej taką właśnie sytuację, góra Przymiarki jest oddalona raptem o 5 minut jazdy samochodem (plus 3 min na dojście na „wierzchołek”). Coś w sam raz dla mnie. Ranek zapowiadał się pogodny, żal byłoby nie skorzystać z okazji.

Na miejscu zjawiamy się przed wschodem słońca. Na poboczu stoi już kilka innych aut, najwyraźniej nikogo nie zraża jesienny chłód poranka i to, że wieje jakby chciało głowę urwać. Ekipa, która zjawiła się na miejscu przed nami, ulokowała się w wiacie i rozpaliła ognisko.

Obrazek

Do wschodu słońca zostało dobre 15 minut. Chowamy się przed wiatrem w ogromnym stogu siana i rozgrzewamy herbatą.

Słońce jest jeszcze poniżej linii horyzontu, ale niebo przybiera już interesujące barwy, zaczęła się niebieska godzina. Zawsze w takich chwilach wyrzucam sobie, że tak rzadko potrafię się zebrać i jechać w plener. Przecież to jedne z najpiękniejszych momentów w górach. A później historia się powtarza i budzik ląduje pod poduszką lub mój umysł wplata jego dźwięk w fabułę snu ;-) Chyba naprawdę pozostaje mi tylko praca nad lepszą strategią noclegową.

Widok w kierunku Iwonicza:

Obrazek

Na południe:

Obrazek

Obrazek

Róże i fiolety ustępują niebieskościom:

Obrazek

Pierwsze promienie słońca:

Obrazek

Cergowa na południowym zachodzie:

Obrazek

Ładna chata, szkoda tylko, że przeorano kawał góry pod dojazdową asfaltówkę, no i ogólnie szkoda, że ktoś zezwolił na budowę w takim miejscu…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Farma wiatrowa w Iwoniczu Zdrój:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na same Przymiarki można dostać się na kilka sposobów. Najłatwiejszym i najszybszym jest zaparkowanie przy wąskiej drodze prowadzącej z Bałucianki do Iwonicza, skąd wydeptaną ścieżką dochodzimy na szczyt dosłownie w 3 minuty. Przez Przymiarki przebiega również szlak zielony, łączący Rymanów Zdrój z Iwoniczem. Aby zrobić pętlę możemy wówczas wrócić szlakiem czerwonym, jednak prowadzi on lasem, więc walorów widokowych brak. Na Przymiarkach kręci się też sporo rowerzystów, wg mapy biegnie tędy niebieski szlak rowerowy z Bałucianki do Iwonicza. Zjazd z Przymiarek nie wydaje się karkołomny, wygląda to na naprawdę fajną opcję wycieczki rowerowej.

Obrazek

Piątka za buziaka!

Obrazek

Obrazek

I znowu trzeba pozować…

Obrazek

Góra Przymiarki nie jest położona w granicach Magurskiego Parku Narodowego, ani żadnego rezerwatu przyrody, więc można tu hasać z psem. Częstymi gośćmi są natomiast sarny, więc dobrze mieć to na uwadze wybierając się z czworonogiem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przymiarki drugi raz nie zawiodły. W ostatnich latach miejsce stało się bardzo popularne wśród fotografów przyrody, o czym informowali nawet miejscowi, notabene, kompletnie nie rozumiejąc, co jest w nim takiego interesującego. Ciekawe, kiedy ostatni raz byli tu podczas wschodu lub zachodu słońca ;-)

http://footsteps.cba.pl/beskid-niski-ws ... ymiarkach/

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lut 26, 2019 2:07 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 31, 2005 7:05 am
Posty: 1420
Lokalizacja: Brzozówka k. Krakowa
Oglądając te piękne zdjęcia już tęsknie za taką jesienią - zwłaszcza w takich klimatycznych miejscach.

_________________
Góry mogą zastąpić wiele leków, ale żaden lek nie zastąpi gór.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lut 26, 2019 2:18 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 12, 2017 7:32 am
Posty: 1636
Też tak czasem mam, że myślę sobie, a żeby juz było to, czy tamto. A potem patrzę w lustru i nadciąga refleksja.. fuc.k, poczekam jednak 8)

_________________
Urodziłeś się, by być prawdziwym, a nie perfekcyjnym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt lut 26, 2019 2:28 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 31, 2005 7:05 am
Posty: 1420
Lokalizacja: Brzozówka k. Krakowa
Redemption MM napisał(a):
Też tak czasem mam, że myślę sobie, a żeby juz było to, czy tamto. A potem patrzę w lustru i nadciąga refleksja.. fuc.k, poczekam jednak 8)


Tak, szkoda każdego dnia, nawet tego pozornie kiepskiego i paskudnego :).

_________________
Góry mogą zastąpić wiele leków, ale żaden lek nie zastąpi gór.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr mar 06, 2019 11:35 am 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Wt lip 10, 2007 9:34 pm
Posty: 2445
Lokalizacja: mazowieckie/małopolskie
Redemption MM napisał(a):
A potem patrzę w lustru i nadciąga refleksja.. fuc.k, poczekam jednak 8)

Carcass napisał(a):
Tak, szkoda każdego dnia, nawet tego pozornie kiepskiego i paskudnego :).

Ano :) Jesień i tak przyjdzie, tymczasem cieszmy się wiosną i słońcem ludziska.


Przełęcz Cigelka i góra Jawor 723 m npm

Przez zachodnią część Beskidu Niskiego przejeżdżałam podczas pierwszego pobytu w tych stronach, ale nie poznałam jej zbyt dobrze. Następne wyjazdy odbywały się z kolei wgłąb Beskidu, w okolice Jaślisk lub Krempnej, ponieważ w razie niepogody zawsze można było szukać słońca w Bieszczadach. Ponieważ tego dnia kończyłyśmy urlop i wracałyśmy do domu, postanowiłyśmy przejechać przez cały Beskid, ze wschodu na zachód, zahaczając o uprzednio upatrzony na mapie punkt – Przełęcz Cigelka niedaleko Wysowej Zdrój.

Po drodze zatrzymujemy się przy cerkwi pw. Opieki Matki Bożej w Hańczowej. W cerkwi trwa jakaś uroczystość więc nie wchodzimy do środka, a jedynie oglądamy budynek z zewnątrz.

Obrazek

Po krótkim czasie dojeżdżamy do Wysowej, gdzie zaglądamy na chwilę na lokalny targ, na którym można znaleźć przysłowiowe mydło i powidło. Od drewnianych zabawek i przyborów kuchennych własnego wyrobu, po miody i różnego rodzaju lecznicze specyfiki. Zostawiamy samochód na poboczu i zielonym szlakiem idziemy prosto na Przełęcz Cigelka, położoną na granicy ze Słowacją. Szlak jest banalny i bez historii, za to panorama z punktu widokowego, który znajduje się ciut poniżej przełęczy, nie ma nic z przeciętności. Z lasu wychodzimy na rozległą polanę, z której rozpościera się widok na słowacką wieś o tej samej nazwie – Cigel’ka, i okoliczne wzniesienia.

Obrazek

Uwagę od razu zwraca Busov 1002 m npm, czyli najwyższy szczyt całego Beskidu Niskiego.

Obrazek

Za plecami z kolei widać Lackową 997 m npm.

Obrazek

Idziemy łąkami poniżej szlaku granicznego w poszukiwaniu odludnego miejsca. Turyści i miejscowi zmierzają na górę Jawor z powodu dzisiejszego święta, o czym za chwilę. My tymczasem cieszymy się spokojem i piękną, październikową pogodą. Uwielbiam odkrywać w Beskidzie nowe miejsca, pieszo, na rowerze czy nawet błądząc gdzieś samochodem. Brak pośpiechu i senny, łagodny klimat tych gór daje spokój ducha. Dawniej nie pomyślałabym, że eksplorowanie Beskidu Niskiego da mi tyle frajdy i będę wracać tu co najmniej raz w roku.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Spory ten trawnik!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zupełnie przypadkowo dowiadujemy się, że dziś obchodzone jest święto Opieki Matki Bożej w cerkwi na pobliskiej górze Jawor. Tłumaczy to wzmożony ruch i ludzi w eleganckich ubraniach wyłaniających się z lasu ;-) Jest to jeden z trzech dni w roku, w którym cerkiew jest otwarta. Skąd pomysł, aby cerkiew wybudować na szczycie góry? Według wierzeń, 21 września 1925 r jednej z mieszkanek Wysowej Zdrój objawiła się w tym miejscu matka boska i poleciła, by zbudować na górze kaplicę. Wieści szybko dotarły do mieszkańców Wysowej i pobliskich wsi, i górę zaczęły odwiedzać pielgrzymki wiernych. Decyzją biskupa greckokatolickiego z Przemyśla, w 1929 roku wzniesiono tu cerkiew. Krótko po poświęceniu cerkwi, w pobliżu wytrysnęło źródełko, którego woda miała mieć lecznicze właściwości. W czasie II wojny światowej niewielu wiernych docierało do cerkwi ze względu na jej przygraniczne położenie. W 1947 roku, po Akcji Wisła i wysiedleniach ludności, świątynię przejęło Wojsko Ochrony Pogranicza i urządziło w niej strażnicę, przy okazji niszcząc wnętrza i ikony. Ze zgliszczy udało uratować się jedynie jeden obraz matki boskiej. W latach 60-tych, dzięki staraniom powracających w rodzinne strony Łemków, cerkiew przywrócono do życia. W obecnym kształcie stanowi sanktuarium, w którym kilka razy do roku odbywają się uroczystości gromadzące tłumy wiernych.

Oceniając cerkiew pod względem architektury – z pewnością w Beskidzie Niskim możemy znaleźć bardziej interesujące obiekty, jak choćby wspominana wcześniej cerkiew w Hańczowej. Cerkiew na górze Jawor ma za to oryginalne położenie no i jest rzut beretem od Przełęczy Cigelka. I choćby z tego względu warto odwiedzić to miejsce.

Obrazek

Krzyże przynoszone przez wiernych co rok, 12 lipca, w dniu św. Piotra i Pawła.

Obrazek

Do domu mamy kilka godzin jazdy samochodem, ale zbliża się zachód słońca i żal mi odjeżdżać ze względu na ładne światło i widoki. Wracamy na przełęcz tak jak przyszłyśmy i idziemy jeszcze kawałek w kierunku Lackowej, na mniejszą polanę ukrytą w lesie.

Cienie stają się coraz dłuższe.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wieś Cigelka już prawie cała w cieniu.

Obrazek

Obrazek

Stamtąd wracamy.

Obrazek

Obrazek

Szłam za światłem, które wyprowadziło mnie na bardzo ładną polankę z jeszcze ładniejszym widokiem na Cigelkę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Polana po drodze na Lackową.

Obrazek

Obrazek

I tą wycieczką kończymy kolejny jesienny urlop w Beskidzie Niskim. Poznałam nowe, widokowe miejsca, z których żadne mnie nie rozczarowało i do każdego zdążyłam już ułożyć plan wycieczki rowerowej ;-) Wszystkie miejsca wymienione w poprzednich relacjach są warte odwiedzenia, bez dwóch zdań. Jeszcze bardziej cieszy mnie, że dużo większa część Beskidu nadal jest mi nieznana i chyba nieprędko zacznę deptać po własnych śladach.

http://footsteps.cba.pl/beskid-niski-pr ... 723-m-npm/

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL