Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest N maja 27, 2018 10:24 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt kwi 06, 2018 7:13 pm 
Weteran

Dołączył(a): Śr cze 04, 2014 7:19 pm
Posty: 133
Lokalizacja: Dankowice/Bielsko-Biała
WIELKA SOBOTA = WIELKA CZANTORIA

W Wielką Sobotę postanowiłem wybrać się na położoną w Beskidzie Śląskim Wielką Czantorię (995 m n.p.m.). Na jej szczycie stawałem do tej pory dwukrotnie, raz wchodząc od strony Soszowa, a raz od strony Małej Czantorii. Tym razem nadszedł jednak czas zmierzenia się z legendarnym podejściem czerwonym szlakiem z Ustronia Polany.
Prowodyrami całej akcji byli Sz.P. Sokrates oraz Kamila, którzy przybyli z dalekiego Białegostoku na świąteczny weekend do Wisły :)

Prognozy meteo na sobotę były dalekie od ideału, ale mimo tego postanawiamy zaryzykować i umawiamy się rano na stacji PKP w Wiśle Uzdrowisko, skąd mamy dostać się pociągiem do Ustronia Polany.

Ja przyjeżdżam z Dankowic samochodem, który zostawiam na przykościelnym parkingu znajdującym się tuż przy dworcu PKP. Podczas oczekiwania na Rafała i Kamilę zaczynam rozważać rezygnację z wędrówki, czego powodem jest padający od ponad pół godziny deszcz. Gdyby nie fakt, że dopiero co wyleczyłem się z dosyć poważnego przeziębienia, to nawet bym nie pomyślał o jakimkolwiek wycofie.

Wkrótce pojawiają się na stacji moi przyjaciele z Białegostoku, którzy szybko wybijają mi z głowy możliwość odpuszczenia wędrówki :) Oczywiście głównym argumentem przekonującym jest możliwość wspólnego wypicia pysznego czeskiego Radegasta w schronisku na Czantorii :P

Po kilku minutach jazdy pociągiem jesteśmy już w Ustroniu Polanie skąd za czerwonymi znakami startujemy w kierunku Czantorii. Przechodzimy pod drogą Wisła-Ustroń i rozpoczynamy zmagania z dość stromym podejściem, biegnącym cały czas wzdłuż trasy narciarskiej, na której panują jeszcze całkiem dobre warunki do zjazdów.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Po około 1h i 15 min. dochodzimy do górnej stacji kolejki krzesełkowej, gdzie najbardziej męczące podejście dobiega końca.
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Teraz czeka nas już tylko bardzo przyjemny, półgodzinny spacerek na szczyt.
Na zalesionym szczycie Wielkiej Czantorii (995 m n.p.m.) znajduje się wieża widokowa, na którą wchodzimy za 6 zł. Widoki z niej mamy głównie na pobliski Beskid Śląski i Beskid Śląsko-Morawski, ale w idealnych warunkach można stąd zobaczyć znacznie więcej. Z wieży zwijamy się jednak bardzo szybko, bo jak to zwykle bywa na tego typu obiektach - cholernie wieje.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na jakiś czas żegnamy się ze szczytem i udajemy się za czarnymi i niebieskimi znakami do czeskiego bufetu "Chata Čantoryje", do którego docieramy już po 10 minutach.
Tutaj wypijamy po kufelku upragnionego czeskiego Radegasta :)
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Gdy nasza białostocko-dankowicka tradycja została już spełniona, mogliśmy wyruszyć w dalszą drogę.
Powracamy na szczyt Czantorii, z którego za kolorem czerwonej farby rozpoczynamy marsz w kierunku Soszowa. W początkowej fazie szlak dość ostro sprowadza nas w dół i dopiero po około 20 minutach staje się zdecydowanie łagodniejszy.
Przechodzimy przez Przełęcz Beskidek (684 m n.p.m.), a następnie rozpoczynamy w miarę łagodne podejście na Soszów. Po około 30 minutach jesteśmy już przy znajdującym się pomiędzy Małym a Dużym Soszowem prywatnym schronisku.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Tutaj chwila przerwy i nasze drogi niestety się rozejdą. Ja muszę nieco wcześniej być w domu i dlatego będę schodził spod tutejszego schroniska do Wisły Uzdrowiska niebieskim szlakiem, natomiast Rafał z Kamilą postanawiają pocisnąć jeszcze na Stożek.
A więc kilka miłych słów na pożegnanie i się rozstajemy.

Za schroniskiem odbijam w lewo i rozpoczynam marsz w kierunku Wisły. Zejście to jest mało atrakcyjne. Szlak prowadzi mnie przez chwilę szeroką terenową drogą, która zamienia się wkrótce w ażurowe płyty, później znowu trochę normalnego gruntu pod nogami, a następnie ponownie pojawiają się ażury, którymi docieram już do asfaltowej drogi w Jaworniku.
Obrazek

Obrazek

Obrazek



Teraz przede mną cholernie dłużący się marsz wzdłuż drogi. Dopiero przed rzeką Wisłą odbijam w prawo i wyasfaltowaną ścieżką docieram na parking pod kościołem, gdzie moja wędrówka dobiega końca.

_________________
http://mateuszorantek.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So kwi 07, 2018 8:13 am 
Stracony

Dołączył(a): Pn lut 11, 2013 4:09 pm
Posty: 9578
Lokalizacja: FCZ
Komu jak komu,ale ludziom z Bialego sie nie odmawia wspólnego "wypicia" ,a mam w tym temacie doświadczenie ;) fajna wycieczka,relacja dopracowana,podoba mi się[list=][/list]

_________________
NIE MA LEPSZEGO OD MIĘGUSZA WIELKIEGO!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N kwi 08, 2018 5:32 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 612
Lokalizacja: W-wa
oran77 napisał(a):
moi przyjaciele z Białegostoku,

to ładne :)
ta przyjaźń bielsko-biało-białostocka
może to sprawka forum?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 09, 2018 11:24 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 03, 2005 1:09 pm
Posty: 21826
oran77 napisał(a):
Gdy nasza dankowicka


Czy klub piłkarski Pasjonat jeszcze istnieje ?
29 września 1991 roku zadebiutowałem na tym stadionie w barwach seniorów Koszarawy Żywiec ( jako junior ). Mam ten mecz na dvd :mrgreen:

_________________
"Stary jestem, mam sklerozę, czas umierać" 09.IX.2006 - rozstaj dróg w Dolince za Mnichem

"Stałem się nowym użytkownikiem ale ten nowy też musi posta napisać"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 09, 2018 11:32 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 8348
Lokalizacja: miasto100mostów
Łukasz T napisał(a):
29 września 1991 roku zadebiutowałem na tym stadionie w barwach seniorów Koszarawy Żywiec ( jako junior ). Mam ten mecz na dvd :mrgreen:
Nie kłam. W 1991 roku nie było DVD. :mrgreen:
Słabo znam Beskid Śląski a widoki, widzę, zaje.biste.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 09, 2018 11:40 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 03, 2005 1:09 pm
Posty: 21826
Ha ! Przegrałem z VHS !

P.s. Obroniłem karnego !

_________________
"Stary jestem, mam sklerozę, czas umierać" 09.IX.2006 - rozstaj dróg w Dolince za Mnichem

"Stałem się nowym użytkownikiem ale ten nowy też musi posta napisać"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn kwi 09, 2018 4:32 pm 
Weteran

Dołączył(a): Śr cze 04, 2014 7:19 pm
Posty: 133
Lokalizacja: Dankowice/Bielsko-Biała
prof.Kiełbasa napisał(a):
relacja dopracowana,podoba mi się

dzięki :)

anke napisał(a):
może to sprawka forum?

to nie sprawka forum - przypadkowo spotkaliśmy się na szlaku na Grzesia , a nastepnie, już mniej przypadkowo, pochłonęliśmy kilka browarków w schronisku na Chochołowskiej ... i tak to się właśnie zaczęło :)

Łukasz T napisał(a):
Czy klub piłkarski Pasjonat jeszcze istnieje ?

Jeszcze istnieją :) grają obecnie w bielskiej okręgówce

Krabul napisał(a):
Słabo znam Beskid Śląski a widoki, widzę, zaje.biste.

W Beskidzie Śląskim jest wiele takich miejsc, z których można nacieszyć oko pięknymi widokami :)

_________________
http://mateuszorantek.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL