Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Pn lip 16, 2018 3:49 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr lis 15, 2017 9:20 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 31, 2005 7:05 am
Posty: 1351
Lokalizacja: Brzozówka k. Krakowa
Choczańskie Wierchy większości z Was pewnie kojarzą się z Wielkim Choczem – ich najwyższym szczytem. Ale to nie tylko on, to także przypominająca swym charakterem Słowacki Raj - Dolina Prosiecka, Dolina Kwaczańska, słynne młyny (Oblazy) ale także i szczyty takie jak Parosieczne, Łomy czy Prawnacz. Właśnie ten ostatni postanowiliśmy ostatnio zdobyć. Nigdy wcześniej nie byłem na tym wierzchołku a to wystarczająca motywacja…

O 4:30 jak zawsze punktualny Mariusz melduje się pod moim domem. Wychodzę na zewnątrz. Ciemno, zimno i w dodatku leje. Wydaje się, że nikt przy zdrowych zmysłach nie wybiera się w taką pogodę w góry – w dodatku w listopadzie. Zabieramy kolejno Krzyśka, Pawła i Anię. Szaleńców jest zatem więcej. Spokojnie bez zbytecznego pospiechu pokonujemy Zakopiankę. Przed Chyżnem pierwsza iskierka nadziei – dziura w chmurach, która wydaje się powiększać. Zatem godzinowe – niezłe prognozy pogody wydają się potwierdzać. Spożywamy w samochodzie pierwszą, lecz nie ostatnią tego dnia wiśniówkę. W Liptowskiej Annie meldujemy się po 8-mej w świetnych nastrojach. Witają nas takie oto widoki…

Obrazek

Parkujemy w centrum wsi i szykujemy się do wymarszu. Założyłem, że najpierw pokonamy polną ścieżką drogę do Prosieka, by potem już poruszać się wyłącznie po górskim szlaku. Owa ścieżka może mało finezyjna, ale mamy stąd całkiem niezły widok na Liptowską Marę i wyłaniającą się spod chmur tę część Gór Choczańskich.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W pewnym momencie powiało grozą – nie po raz pierwszy zresztą dzisiaj. Poniżej drogi dostrzegamy zagryzione (zapewne przez wilki) dwie owce.

Obrazek

Docieramy do Prosieka. Miejsce zwykle zatłoczone w sezonie letnim obecnie świeci pustkami. Przed parkingiem w Dolinie Prosieckiej charakterystyczna rzeźba.

Obrazek

Przed samą doliną stoi wiata, w której urządzamy sobie śniadanko. Napoczynamy też kolejną wiśnię.

Obrazek

Jest sielsko, uwielbiamy takie klimaty, ale pora wziąć się do roboty. Nie wiem który raz jestem w Dolinie Prosieckiej, ale trochę tego było. Jest to jednak jedno z tych miejsc, które mi się nie nudzą i zawsze chętnie tu wracam. Klimaty jak w Słowackim Raju, ale to zapewne wszyscy wiecie.

Obrazek

Przemierzamy kolejne fragmenty szlaku, korzystając czasami ze sztucznych ułatwień w postaci stalowych lin i klamer. W środkowej części Doliny Prosieckiej można (i zapewniam, że warto) zboczyć na chwilę ze szlaku aby zobaczyć Wodospad Czerwone Piaski. Piękny i bardzo kameralny.

Obrazek

Obrazek

Wracamy na właściwy szlak. Z uwagą pokonujemy wyjątkowo śliskie tego dnia drabinki. Im wyżej tym więcej śniegu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wychodzimy wreszcie z Doliny do kotliny Svorad. Tutaj trwa już regularna zima.

Obrazek

Teoretycznie najtrudniejsze za nami, w praktyce dokładnie odwrotnie. Znakowanie szlaku bardzo tu zawodzi. Jest problem aby w ogóle trafić na właściwą ścieżkę. W końcu się udaje, ale bez nawigacji w telefonie byłoby ciężko. Szlak wznosi się ostro w górę. Znaki towarzyszą nam niestety tylko przez chwilę. Potem ulatniają się jak kamfora. Staramy się iść bardzo uważnie i ostrożnie, ale nic to nie daje. Dodatkowo co chwilę musimy się przedzierać po śniegu przez wiatrołomy. Zmęczenie narasta. Dobrze, że chociaż widoki wciąż kapitalne.

Obrazek

Obrazek

W pewnym momencie powiało grozą po raz drugi. Tym razem trafiliśmy na całkiem świeże ślady miśka. W Choczańskich Górach nie jest to nic nadzwyczajnego. Wreszcie w znoju i trudzie, jedynie dzięki GPS i własnej intuicji docieramy na szczyt Łomów (słow. Lomno 1278 m. np.m.). Wierzchołek płaski i bardzo rozległy, pozbawiony jakiegoś jednego charakterystycznego punktu. Tutaj zacząłem się na poważnie zastanawiać czy Prawnacz w ogóle jest dzisiaj realny, bo było już po 13. Reszty dopełnił przypadek. Oczywiście ponownie nie dostrzegliśmy żadnego śladu znakowanego szlaku. Zaczęliśmy więc iść na czuja i zamiast do Prawnacza zaczęliśmy się zbliżać powoli do Liptowskiej Anny. I to okazała się najlepsza opcja bo Prawnacza za jasności nie bylibyśmy w stanie zrobić. Zejście miejscami było totalnie hardcore’owe. Straszna stromizna i śnieg połączony z gliniastym błotem wykańczały kolana. Sytuacji nie poprawiał fakt, że nie wziąłem ze sobą uszkodzonych kijków trekingowych. Na szczęście mimo iż się zachmurzyło to widoki były całkiem przyzwoite.

Obrazek

Obrazek

Po godz. 15 z ulgą docieramy do zaparkowanego w Liptowskiej Annie samochodu.

Obrazek

W drodze powrotnej ponowie zaczęło padać. No do pogody to mieliśmy wyjątkowe szczęście. Zatrzymujemy się w Kolibie w Zubercu by zjeść cos ciepłego. Sięgam po klasyk w postaci vyprazanego syra z tatarską omaćką i z hranolkami, a do tego ciapowany złoty bażant. Klasyka gatunku. Wracamy przez Zawoję aby uniknąć „uroków” Zakopianki. Na Krowiarkach regularna zima, ale dajemy radę. Mamy dobrze dociążony samochód. W domu byłem koło 21 trafiając w sam raz na żenadę „Rolnik szuka żony” :).
Dziękuję ekipie, zwłaszcza Mariuszowi za prowadzenie, bo trzeba się było sporo nakręcić.

Do następnego.

Wojtek

_________________
Góry mogą zastąpić wiele leków, ale żaden lek nie zastąpi gór.


Ostatnio edytowano Śr gru 27, 2017 2:08 pm przez Carcass, łącznie edytowano 3 razy

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr lis 15, 2017 9:26 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 8564
Lokalizacja: miasto100mostów
Dawno Cię nie było. Relacja jak zwykle na poziomie!

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr lis 15, 2017 9:34 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 31, 2005 7:05 am
Posty: 1351
Lokalizacja: Brzozówka k. Krakowa
Dzięki. Zbierałem materiały :). Jest tego sporo, więc długie jesienne wieczory postaram się spożytkować na opisanie tego i owego.

_________________
Góry mogą zastąpić wiele leków, ale żaden lek nie zastąpi gór.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt cze 08, 2018 1:24 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 03, 2005 1:09 pm
Posty: 21916
Carcass napisał(a):
I to okazała się najlepsza opcja bo Prawnacza za jasności nie bylibyśmy w stanie zrobić.


Rutyna, doświadczenie, czujność, itd.

Przy tym rozstaju zalegliśmy na poważne rozmowy. Wrócimy !

Co to za wieże obok ruin ?

_________________
"Stary jestem, mam sklerozę, czas umierać" 09.IX.2006 - rozstaj dróg w Dolince za Mnichem

"Stałem się nowym użytkownikiem ale ten nowy też musi posta napisać"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So cze 09, 2018 2:02 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 31, 2007 9:46 pm
Posty: 3832
Lokalizacja: GEKONY
Wilki podobno zostawiają tylko szczęki, a tak to zjadają wszystko żeby lepiej trawić mięso. Góry Choczańskie kuszą bliskością, ale na razie mam jeszcze co robić w Polsce.

_________________
http://summitate.wordpress.com/

"Polacy rozpoczęli tę grę i oni powinni ją zakończyć." Simone Moro


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr cze 27, 2018 12:47 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 31, 2005 7:05 am
Posty: 1351
Lokalizacja: Brzozówka k. Krakowa
kefir napisał(a):
Wilki podobno zostawiają tylko szczęki, a tak to zjadają wszystko żeby lepiej trawić mięso.


Być może coś je spłoszyło, albo po prostu były to jakieś bezpańskie psy.

kefir napisał(a):
Góry Choczańskie kuszą bliskością, ale na razie mam jeszcze co robić w Polsce.


Nie ma co odkładać na później tylko trzeba działać na kilku frontach. A Góry Choczańskie to nie tylko Wielkie Chocz i Dolina Prosiecka...

_________________
Góry mogą zastąpić wiele leków, ale żaden lek nie zastąpi gór.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL