Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
portal górski
Regulamin forum


Teraz jest N maja 31, 2020 1:31 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr sie 05, 2015 5:44 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 09, 2014 2:19 pm
Posty: 2868
Wycieczka miała być ambitna. Przy pomyślnych wiatrach praktycznie cała Grań Zachodnich. Nie wyszło, choć było blisko. Historia tej wycieczki narodziła się w tym wątku, który większość już pewnie czytała więc nie będę się rozpisywał :) http://turystyka-gorska.pl/forum/viewtopic.php?f=4&t=16271&sid=7b815baee951a67be9878278715be808 Zastanawiałem się czy w ogóle pisać bo wycieczka nie siadła jak chciałem, ale że udało się mimo wszystko zrobić spory kawałek grani i nakręcić dużo materiału filmowego który szkoda byłoby zostawić taki surowy na dysku to postanowiłem coś skrobnąć.

Z racji fatalnej pogody przekładaliśmy wypad do ostatniego dnia pobytu. Zapowiadane kilkugodzinne okno pogodowe skłoniło nas do podjęcia decyzji o wyjściu mimo, że plan zrobienia całej trasy był mało realny, bo na drugi dzień musieliśmy zwolnić kwatery a trasa liczona była na około 25 godzin marszu. Iskierka nadziei gdzieś tam tliła się jednak bo przy dobrym czasie szkoda byłoby odpuścić - odpocząć po wyprawie można byłoby gdziekolwiek i wracać do domu w nocy.
Po trzech godzinach snu wstajemy przed drugą w nocy i jedziemy na Słowację. O 3:10 ruszamy dość szeroką drogą jednak brak jakichkolwiek czerwonych oznaczeń szlaku wzbudza wątpliwości. Po kilkudziesięciu minutach napotykamy na znak, który upewnia nas w przekonaniu, że to nie może być szlak.
Obrazek

Obrazek
jest i miś

Po ponad godzinie wracamy do punktu startu kręcąc się po szerokiej drodze szukamy szlaku.
Obrazek

Dzienne światło pomaga odszukać ścieżkę a szeroka droga rozoruje ją konkretnie. Widać Słowacy nie próżnują.
Obrazek

W tym miejscu startujemy od nowa mając ponad godzinę opóźnienia. Punktem przełomowym ma być Wołowiec, a właściwie godzina o której się tam znajdziemy. Planujemy tam być między 14 a 15 wiadomo już że będzie ciężko. Droga na podejściu idzie bardzo powoli,choć to lato przydałyby się raki :) . Idąc po nachylonym błocie nogi z każdym krokiem zjeżdżają pół kroku do tyłu. Dalej trasa idzie bardzo sprawnie. Nadrabiamy trochę czasu i mamy tylko godzinkę opóźnienia. Przemek decyduje się trawersować Rohacza Płaczliwego nie chcąc marnować sił na podejście - mamy spotkać się na przełęczy przed Ostrym. Czekam tam około godziny i widzę kompana nadchodzącego z góry. Nie znam tamtego terenu ale coś sprawiło, że zawrócił. Strata czasu sięgnęła około 2 godzin. Na Przełęczy Jamnickiej meldujemy się przed 17. Akurat kończy się woda, stąd jest już rzut beretem do Wyżniego Jamnickiego Stawku. Nie schodzimy jednak bo wizja Wołowca po godzinie 17 nie napawa optymizmem. Idziemy jeszcze na Grzesia i Doliną Chochołowską wracamy do domu. Humory mimo wszystko dopisują bo wycieczka choć "króka" to dała dużo frajdy - szczególnie Banówka

Poniżej filmik, w którym chciałem jakoś oddać tamten radosny klimat i pokazać przebieg trasy a że trudno zobrazować prawie 50 km w 4min filmu to zdecydowałem się na wstawki z mapą co może ocierać się o kicz :mrgreen:



I raz jeszcze sklecony na szbko film z Banówki


PS.
Jeszcze jedna fotka z wycieczki. Gdzieś czytałem że na Słowacji mają budować via ferratę ale nie myślałem, że tak nisko ;)
Obrazek


Ostatnio edytowano Cz sie 06, 2015 6:10 pm przez krank1, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 05, 2015 6:11 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pn lut 11, 2013 4:09 pm
Posty: 9836
Lokalizacja: FCZ
:lol: :mrgreen: :eye:

_________________
NIE MA LEPSZEGO OD MIĘGUSZA WIELKIEGO!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 05, 2015 8:43 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): N paź 23, 2005 9:18 pm
Posty: 2016
Fajna ta gran Banowki☺ niezla wyrypa Panowie 8) chapeau bas. Pamietam jak mi zabraklo wrzesniowego dnia idac z Grzesia na Wolowiec i Rohacze i ze smutkiem musialem ze smutnej przeleczy (...) zejac wtedy z grani do tatliakovej chaty.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 05, 2015 9:22 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9556
Lokalizacja: miasto100mostów
Kto się trochę zaznajomił z tematem wie, jakie jest to przedsięwzięcie dla nie-biegacza. Gratulację za podjęcie próby. Gdyby nie pechowy początek może pociągnęlibyście choć trochę dalej.
Jak zniosłeś to kondycyjnie?

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 05, 2015 10:22 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 17, 2013 7:34 am
Posty: 782
Lokalizacja: Jaworzno
Chyba w lekkich butach i z lekkim plecakiem biegowym i dodatkowo bez znajomości trasy temat ciężki do zrealizowania :)
Ale tak czy inaczej krank1 ewidentnie musimy się wybrać na jakaś wyrype... bo nikt inny nie zrobi mi tak fajnego filmu z gór :D :))))

Pozdro
Tomek

_________________
"Gdyby ludzie od jaskiniowej epoki robili tylko to, co wyglądało na możliwe, do dzisiaj siedzieliby w jaskiniach" - Stanisław Lem


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz sie 06, 2015 10:37 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N wrz 11, 2005 1:39 am
Posty: 1434
Lokalizacja: Zamość
Gratulacje za pomysł i podjęcie próby. Trzymam kciuki za powodzenie akcji w przyszłości :)

Mam też pytanie, czy zaczynaliście od Huciańskiej Przełęczy? Czy tam jest jakiś szlakowskaz, czy stamtąd da się np dotrzeć do Zuberca lub do schroniska Zverówka?

Mnie się podoba taki pomysł przejścia grani, ale sama, tym bardziej ze swoim tempem chodzenia szans nie mam. Choć chciałabym choć od Rohaczy właśnie do tamtej przełęczy (tylko co dalej :D )

_________________
A my zmieniliśmy jawę w sny
Jesteśmy jak rosa, jak pył!
Ukradliśmy siłę gwiazd
I dla nas zatrzymał się czas


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz sie 06, 2015 8:00 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 09, 2014 2:19 pm
Posty: 2868
prof.Kiełbasa napisał(a):
:lol: :mrgreen: :eye:

oj tam, oj tam - góry lubię w każdej postaci
Krabul napisał(a):
przedsięwzięcie dla nie-biegacza

To kwestia przygotowania. Przemek jest akurat kilkukrotnym maratończykiem więc mogę odnieść się do tej tezy. Biega tylko dla przyjemności bo jak widać na filmie nie ma sylwetki długodystansowca ale w maratonach poniżej 3:30 schodzi. Swój sportowy wolny czas poświęca właśnie na przygotowania do kolejnych startów. Następny ma we wrześniu i na początku lipca zaczynał dopiero małe wybiegania podczas gdy ja miałem chyba życiowy szczyt formy bo jakoś cię zafiksowałem na tą trasę i od marca "trenowałem" pod nią. Już przed Pachołem widziałem, że coś jest nie tak bo Przemek zaczął oszczędzać siły trawersując go. Dlatego mając nieco lepsze tempo (spotkaliśmy się na szczycie Banówki) pozwoliłem sobie na Jałowiecki Przysłop i dogoniłem kompana w okolicach Trzech Kop. W Tatrach spotykamy się raz w roku i zawsze robimy dłuższe dystanse. Kiedyś startowaliśmy bez żadnego planu z Kościeliskiej i wylądowaliśmy w Palenicy - musiał czekać za mną bo nie dawałem rady. Na Szarlotkowym znowu mieliśmy równe tempo ale ja odchodziłem na podejściach po czym Przemek doganiał mnie na zejściach. Dlatego biegacz czy nie biegacz raczej w górach nie ma znaczenia - chyba że jest to biegacz górski :) takie jest moje zdanie z perspektywy piechura, który nakręcił sporo km w górach w towarzystwie maratończyka.
Krabul napisał(a):
Jak zniosłeś to kondycyjnie?

Wydaje mi się że gdyby nie przygody i wyjazd następnego dnia to zrobiłbym tą trasę, ale już raczej zjazd byłby kolejką. Dlatego trochę mi szkoda bo dużo czynników siadło idealnie. Gdybym się tam zmasakrował to żalu by nie było a tak jest niedosyt.
Elfka napisał(a):
Trzymam kciuki za powodzenie akcji w przyszłości :)

Chyba już tego nie powtórzę, wolę te kilka wypadów w roku przeznaczyć na miejsca w których nie byłem i pochodzić trochę po Wysokich. Dlatego chętnie przystaję na propozycję Majora, a czytałem że planujesz jakąś akcję ;)
Major napisał(a):
krank1 ewidentnie musimy się wybrać na jakaś wyrype... bo nikt inny nie zrobi mi tak fajnego filmu z gór :D :)
może być film, możemy puszkować całe WKT wymieniając plastikowe termosy, trochę czasu by to zajęło ale w całości projekt byłby ambitny :mrgreen:
Elfka napisał(a):
Mam też pytanie, czy zaczynaliście od Huciańskiej Przełęczy? Czy tam jest jakiś szlakowskaz, czy stamtąd da się np dotrzeć do Zuberca lub do schroniska Zverówka?

Dokładnie Huciańska Przełęcz Wyżnia (bo nie wiem czy to jest to samo). Ten punkt jest zaraz przy drodze asfaltowej ok 4 km za Zubercem i dojechaliśmy tam taksówką. Jest dość dobrze oznaczony ale szlak jest obecnie przecięty szeroką drogą która może sugerować że jest szlakiem - my tak zbłądziliśmy.
Idąc w drugim kierunku problem nie istnieje bo widać z właściwego szlaku asfaltówkę.

Elfka napisał(a):
Mnie się podoba taki pomysł przejścia grani

Pomysł podsunął mi Sokrates, bo szukałem długo drogi gdzie można nabić przewyższeń nie pokonując za dużo kilometrów. Wbrew opinii Basi
Basia Z. napisał(a):
Mi się osobiście wydaje, że jeżeli celem wycieczki ma być przejście 5K w pionie to należy w miarę możliwości unikać przejść graniowych, bo one nie dają dużej różnicy wysokości, a wręcz przeciwnie - tak ułożyć trasę aby jak najwięcej przechodzić z jednej strony grani na drugą.

Grań zachodnich pod tym kątem daje praktycznie takie same parametry jak np 5 x Rysy z MOKA (około 5500 i prawie 50km), a nie zupełnie mi o to chodziło, ważnym aspektem dla mnie były widoczki a ta trasa naprawdę jest urocza.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz sie 06, 2015 8:18 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 20, 2006 3:56 am
Posty: 2343
Lokalizacja: Warszawa/Pruszków
Dom wariatów :lol:

Pomysł z mapkami mi się podoba, jestem wzrokowcem, może to dlatego.
Gratulacje!

_________________
Powolutku do przodu, mamy już stronę !!! :) :arrow: http://pomagamoli.pl/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz sie 06, 2015 8:55 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N wrz 11, 2005 1:39 am
Posty: 1434
Lokalizacja: Zamość
krank1 napisał(a):
i dojechaliśmy tam taksówką.


Z Zuberca?

_________________
A my zmieniliśmy jawę w sny
Jesteśmy jak rosa, jak pył!
Ukradliśmy siłę gwiazd
I dla nas zatrzymał się czas


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt sie 07, 2015 6:55 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 09, 2014 2:19 pm
Posty: 2868
Sofia napisał(a):
Pomysł z mapkami mi się podoba

to fajnie :) z tym kiczem chodziło mi bardziej o ich jakość bo do wyboru oprócz map googla niczego nie miałem

Elfka napisał(a):
Z Zuberca?


Z Kościeliska, trzeba się dobrze potargować i nie jest aż tak drogo. Innej opcji nie mieliśmy :(


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt sie 07, 2015 8:00 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 31, 2007 9:46 pm
Posty: 4167
Lokalizacja: GEKONY
No Grań Zachodnich to jest coś, sam dwa razy już podchodziłem do tematu, za pierwszym razem udało się napojami uratować dwóch turystów pod Siwym Wierchem którzy padali z pragnienia, a w nocy przelatujące burze z silnymi opadami zmusiły nas do odwrotu następnego dnia i doszliśmy przemoczeni tylko do Salatyna.
Druga akcja rok później i nagły spadek temperatur w bodajże maju do -7*C, do tego piździdło i od przeł. Liliowe dodreptaliśmy do okolic Ornaku. Najlepsza była pobudka w nocy na siku i charakterystyczny dźwięk trzeszczącego lodu pod stopami :mrgreen: Rano 2 minuty pięknych widoków o wschodzie i atak zimy II.

_________________
Dlaczego Polacy wymyślili himalaizm zimowy? Bo poza sezonem jest taniej.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So sie 08, 2015 5:16 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 09, 2014 2:19 pm
Posty: 2868
kefir napisał(a):
sam dwa razy już podchodziłem do tematu

jak by był trzeci raz i będziesz szukał towarzystwa to daj znak, tylko tak ze 4 miesiące wcześniej ;)
Za pierwszym razem robiliście grań z noclegiem czy na raz?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So sie 08, 2015 5:50 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 02, 2014 7:06 pm
Posty: 699
Lokalizacja: Llanfairpwllgwyngyllgogerychwy- rndrobwllllantysiliogogogoch
krank1 napisał(a):
Dlatego biegacz czy nie biegacz raczej w górach nie ma znaczenia - chyba że jest to biegacz górski
Też mam podobne zdanie.
A ile w sumie metrów podejścia Wam wyszło?
Gratuluje podjęcia śmiałej próby!

_________________
Zob za zob, glavo za glavo,
Zob za zob, na divjo zabavo!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So sie 08, 2015 6:28 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N wrz 11, 2005 1:39 am
Posty: 1434
Lokalizacja: Zamość
Całość to raczej nie dla mnie, za wolno chodzę, padłabym. Ale na takie odcinki bym się porwała: Huciańska Przełęcz - Wołowiec (lub odwrotnie), następnie Wołowiec - Bystra i na dół.

_________________
A my zmieniliśmy jawę w sny
Jesteśmy jak rosa, jak pył!
Ukradliśmy siłę gwiazd
I dla nas zatrzymał się czas


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So sie 08, 2015 7:10 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 31, 2007 9:46 pm
Posty: 4167
Lokalizacja: GEKONY
krank1 napisał(a):
kefir napisał(a):
sam dwa razy już podchodziłem do tematu

jak by był trzeci raz i będziesz szukał towarzystwa to daj znak, tylko tak ze 4 miesiące wcześniej ;)
Za pierwszym razem robiliście grań z noclegiem czy na raz?

Za każdym razem robiliśmy nocleg, założenie mamy takie żeby zrobić to na ciężko i długo, mniejsza szansa powodzenia, ale klimat jest fajny w takim dłuższym obcowaniu z przyrodą. Co do kolejnego podejścia to nie wiem kiedy będzie znowu okazja, temat raczej na parę lat odkładam.

_________________
Dlaczego Polacy wymyślili himalaizm zimowy? Bo poza sezonem jest taniej.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N sie 09, 2015 11:01 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 09, 2014 2:19 pm
Posty: 2868
Zombi (gavagai) napisał(a):
A ile w sumie metrów podejścia Wam wyszło?

70m zabrakło do 3k


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N sie 09, 2015 1:36 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9556
Lokalizacja: miasto100mostów
krank1 napisał(a):
chyba że jest to biegacz górski
Chodziło mi właśnie o biegacza górskiego, sorry za niedopisanie.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Polityka prywatności i ciasteczka
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL