Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Pn sie 19, 2019 8:47 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 55 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 9:03 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 25, 2007 9:48 am
Posty: 7475
igi napisał(a):
Serio tylko 13?

Ano.
http://www.lesrefugesdumassifdumontblan ... arifs.html
Ale być członkiem CAF (więc może i OEAV) w wieku poniżej 25 lat, to dopiero bajka.

_________________
NIGDY NIE WIADOMO
KTO JEST PO DRUGIEJ STRONIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 9:11 am 
Kombatant

Dołączył(a): Pt maja 30, 2008 8:52 pm
Posty: 360
Lokalizacja: Z kątowni.
leppy napisał(a):
w wieku poniżej 25 lat, to dopiero bajka.

Toż już taniej niż w Domu Turysty... Czas chyba dzieci zacząć brać już gdzieś wyżej - taniej wychodzi ;)

_________________
http://summiter.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 9:44 am 
Stracony

Dołączył(a): N wrz 14, 2008 5:52 pm
Posty: 5846
Lokalizacja: Górny Śląsk
Od kilku lat myślimy o zapisaniu się do OEAV całą rodziną - tzn. mąż + 2 synów poniżej 25 lat + ja.
Chyba w końcu to zrobimy.

Dzieci o ile wiem mogą być członkami OEAV całkiem za darmo jeżeli rodzice są, a na żonę jest spora zniżka, tylko trzeba wypełnić deklarację "rodzinną"

B.

_________________
-------------------------------------------------
Studenckie Koło Przewodników Górskich "Harnasie" w Gliwicach zaprasza na kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 9:48 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 10, 2007 9:34 pm
Posty: 2437
Lokalizacja: mazowieckie/małopolskie
Dzieci za darmo, a na żonę zniżka, cudownie to brzmi :lol: Ciekawe czy dają jakiś upusty na psa np.
;)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 10:14 am 
Kombatant

Dołączył(a): Pt maja 30, 2008 8:52 pm
Posty: 360
Lokalizacja: Z kątowni.
Basia Z. napisał(a):
Dzieci o ile wiem mogą być członkami OEAV całkiem za darmo jeżeli rodzice są, a na żonę jest spora zniżka, tylko trzeba wypełnić deklarację "rodzinną"

Dokładnie, choć niekoniecznie małżeństwa, wystarczy że wypełniasz z partnerem wspinaczkowym, my ubezpieczamy się w tej opcji, więc automatycznie moje dzieci są "zdarma" - wystarczy poprosić o dodatkowe legitymacje. Dzięki temu mam mniejsze stresy, gdy biorę dzieciaki w jakieś góry na Słowacji. Poza tym, dla malucha to frajda, jak ma własną legitymację i dostaje co jakiś czas dziecięcą gazetkę klubową, adresowaną na nie personalnie ("frau Julia" ;) )

_________________
http://summiter.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 10:17 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 10, 2007 9:34 pm
Posty: 2437
Lokalizacja: mazowieckie/małopolskie
@Ali
Domyślam się że Basia nie to miała na myśli, ale zabrzmiało to tak, jakby żona i dzieci były dodatkiem do pana męża ;)
Co do kosztów, pewnie masz rację, chyba że cała rodzinka zgodzi się na załączenie trybu oszczędnościowego.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 10:21 am 
Kombatant

Dołączył(a): Pt maja 30, 2008 8:52 pm
Posty: 360
Lokalizacja: Z kątowni.
nutshell napisał(a):
jakby żona i dzieci były dodatkiem do pana męża

Obawiam się, że w przypadku małżonek wspinających się czynnie, bywa wręcz odwrotnie ;)

_________________
http://summiter.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 10:21 am 
Swój

Dołączył(a): N lut 08, 2009 1:28 pm
Posty: 55
Lokalizacja: Łódź
Dzięki wszystkim :)
Co do OEAVa to w tym roku się nie wyrobiliśmy, ale na przyszły sezon również planujemy wykupienie. Zniżka na żonę działa nawet jak to nie jest taka prawdziwa żona :wink: z tego co mi powiedziała ta babka od polskiego OEAV to wpisujemy tam partnerke/ partnera z którym jeździmy w góry i też jest ok.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 11:58 am 
Stracony

Dołączył(a): Pn paź 17, 2005 5:35 pm
Posty: 7564
Lokalizacja: z lasu
techset napisał(a):
Dzięki wszystkim :)
Co do OEAVa to w tym roku się nie wyrobiliśmy, ale na przyszły sezon również planujemy wykupienie. Zniżka na żonę działa nawet jak to nie jest taka prawdziwa żona :wink: z tego co mi powiedziała ta babka od polskiego OEAV to wpisujemy tam partnerke/ partnera z którym jeździmy w góry i też jest ok.

Dokładnie tak to działa - sprawdziliśmy w praktyce.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 12:10 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 25, 2007 9:48 am
Posty: 7475
Tak sobie myślę tylko, że przy zniżkach oczywiście, ale przy ewentualnej wypłacie ubezpieczenia również? Każde towarzystwo stara się nie płacić, więc jak zaczną drążyć, czy to współmałżonek, rodzina, czy nie..

_________________
NIGDY NIE WIADOMO
KTO JEST PO DRUGIEJ STRONIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 12:19 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 05, 2007 8:49 pm
Posty: 6295
Lokalizacja: Kraków
Kwotę ubezpieczenia dzielą wtedy na pół (przy współmałżonku) lub np. na 4 (przy współmałżonku i dwójce dzieci) ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 12:23 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 25, 2007 9:48 am
Posty: 7475
Ale mi nawet nie o to chodzi :) tylko o to, że skoro w regulaminie jest "współmałżonek, dzieci", to jeśli nie będą nimi w rzeczywistości (tylko będzie np. "partner górski" a nie współmałżonek), to czy nie będzie to podstawą do odmowy wypłaty ubezpieczenia?

_________________
NIGDY NIE WIADOMO
KTO JEST PO DRUGIEJ STRONIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 12:32 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): Cz sie 06, 2009 5:37 am
Posty: 795
Lokalizacja: Kraków
leppy napisał(a):
skoro w regulaminie jest "współmałżonek..."

Jeżeli dobrze pamiętam, to jest napisane: partner/-ka. Bez definicji. Zosia Chruściel z polskiej sekcji OEAV potwierdziła, że chodzi też (a może przede wszystkim) o partnera górskiego.

_________________
http://summiter.pl --> blog
http://photo.summiter.pl --> galeria


"We're all a little mad!" - Cheshire Cat.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 12:34 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 25, 2007 9:48 am
Posty: 7475
Rozumiem. To OK. To teraz muszę tylko znaleźć partnerkę..

_________________
NIGDY NIE WIADOMO
KTO JEST PO DRUGIEJ STRONIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 3:05 pm 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 12, 2009 11:21 am
Posty: 231
Lokalizacja: Katowice
techset napisał(a):
z tego co mi powiedziała ta babka od polskiego OEAV to wpisujemy tam partnerke/ partnera z którym jeździmy w góry i też jest ok.


i tak właśnie wygląda typowo polska interpretacja germańskiego regulaminu, normalnie powinien to być tzw. partner życiowy (żona też może być) ważny jest wspólny adres obu partnerów i kontrola tego należy do sekcji w które się zapisujecie a że sekcja chce mieć napływ nowych to nagina ten przepis i rejestruje partnera wspinaczkowego,
co najciekawsze nie ma to wpływu na ubezpieczenie i taki lewy "partner" też jest ubezpieczony

_________________
pozdrawiam Jan
http://www.kochamnarty.pl/
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 5:12 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt maja 30, 2008 8:52 pm
Posty: 360
Lokalizacja: Z kątowni.
jabol napisał(a):
ważny jest wspólny adres obu partnerów

A co w przypadku, gdy nie jest się nigdzie zameldowanym? Pytam poważnie.

_________________
http://summiter.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 5:15 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 05, 2008 6:33 pm
Posty: 3824
Lokalizacja: Bukowina Tatrzańska
leppy napisał(a):
Tak sobie myślę tylko, że przy zniżkach oczywiście, ale przy ewentualnej wypłacie ubezpieczenia również?


Nie jest tak. Akcja ratunkowa jest do pełnej kwoty, nie ważne czy płacisz zniżkę czy nie.
Kolega mi opowiadał jak miał wypadek w Tartach Słowackich w akcji uczestniczył helikopter i został przewieziony do szpitala w Popradzie.
Pochodził z północnej Polski na koszt OeAv jego żona przyjechała do Popradu.
Powrót obydwoje odbywał sie na koszt OeAv.

Dużo większe problemy maja osoby z firma Signal Iduna lub na karty Euro26

Inny przykład :

"Pechowa wyprawa w Alpy: Ratunek za 16 tys. złotych

Michał Ślusarczyk, ratownik TOPR, od półtora roku walczy z firmą ubezpieczeniową o opłacenie rachunku za przelot śmigłowcem po wypadku w austriackich Alpach.
Ratownicy TOPR Michał Ślusarczyk i Kuba Hornowski na długo zapamiętają nieszczęśliwą dla nich datę 13 maja 2008 r., kiedy wybrali się w Alpy. Kuba uległ wtedy poważnemu wypadkowi w czasie ekstremalnego zjazdu na nartach, zleciał ok. 600 metrów wzdłuż stromego żlebu. Jego kolega Michał Ślusarczyk w niebezpiecznym terenie, bez asekuracji, dotarł do rannego. Obu wspinaczy zabrał ratunkowy śmigłowiec. Obaj mieli wykupione ubezpieczenie od górskich wypadków. Tylko jednemu z nich ubezpieczyciel zgodził się zapłacić za transport śmigłowcem. Drugi o swoje prawa walczy w sądzie. Na razie przegrywa i grozi mu zapłata ponad 4 tys. euro – przeszło 16 tys. zł.

Zakopiańscy alpiniści wspinali się w rejonie Grossglocknera – najwyższego szczytu w austriackich Alpach, później rozpoczęli ekstremalny zjazd narciarski. – Zobaczyłem, jak w pewnym momencie Kuba stracił równowagę, zaczął koziołkować, spadł ok. 600 metrów w dół żlebu. Wypadek wyglądał bardzo groźnie, wydawało się, że może go nie przeżyć – opowiada Michał Ślusarczyk.

Alpinista początkowo nie mógł dodzwonić się po pomoc. Mimo trudnego terenu, lodowca, udało mu się dotrzeć do rannego. Okazało się, że kolega przeżył karkołomny upadek. Michał zadzwonił po pomoc. Przyleciał ratunkowy śmigłowiec. Przetransportował rannego Kubę w okolice schroniska, tam trwało jego opatrywanie. Później helikopter wrócił po Michała, który bez asekuracji, w szoku, w bardzo trudnym terenie czekał na pomoc. Wszystko skończyło się szczęśliwie. Kuba wrócił do zdrowia.

Niestety, zaczęły się problemy z rachunkiem za przelot śmigłowcem. Obaj alpiniści byli ubezpieczeni w firmie Signal Iduna. Mieli wykupione ubezpieczenie Euro26 od wypadków przy uprawianiu ekstremalnych sportów. Kubie ubezpieczyciel wypłacił pieniądze za transport śmigłowcem. Inaczej zachował się w przypadku Michała.

– Po trzech miesiącach oczekiwania dowiedziałem się, że nie otrzymam zwrotu kosztów, bo zdaniem firmy ubezpieczeniowej nie uległem wypadkowi – mówi Michał Ślusarczyk. Na nic zdało się odwołanie od tej decyzji w firmie ubezpieczeniowej.

Michał skierował sprawę do sądu. W pierwszej instancji Sąd Rejonowy przyznał rację alpiniście, nakazał firmie ubezpieczeniowej wypłacenie polisy. 5 listopada Sąd Okręgowy w Nowym Sączu po apelacji wniesionej przez firmę Signal Iduna zmienił tę decyzję i odrzucił roszczenia Michała.

– To dziwna sytuacja, teoretycznie powinienem odrzucić pomoc śmigłowca i pozostać bez asekuracji w niebezpiecznym terenie. To był lodowiec poza trasą zjazdu. Powoli zapadał zmrok, gdybym sam został w tym miejscu naraziłbym się na duże niebezpieczeństwo, być może uległbym wypadkowi i wtedy ubezpieczenie zostałoby mi wypłacone – przypuszcza Michał Ślusarczyk.

Zakopiański adwokat Michał Kołodziejski, który prowadzi sprawę alpinisty twierdzi, że to kuriozalna sytuacja. – Przed sądem w Zakopanem przesłuchiwany był biegły, który stwierdził, że gdy w górach wypadkowi ulega jeden z członków zespołu, to automatycznie zdarzenie dotyczy obu alpinistów. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu, inaczej niż zakopiański, nie wziął tego pod uwagę. Dochodzi tu do kuriozalnej sytuacji, w której alpinista powinien specjalnie ulec niegroźnemu wypadkowi, aby zabrał go śmigłowiec, a później zostało wypłacone ubezpieczenie – mówi mecenas Michał Kołodziejski. Teraz jedyną drogą prawną dla jego klienta jest wniesienie kasacji przez Rzecznika Praw Obywatelskich.

Naczelnik TOPR Jan Krzysztof uważa, że przy wykupywaniu górskich ubezpieczeń przed wyjazdem w położone poza naszymi granicami góry, trzeba być bardzo ostrożnym i dokładnie sprawdzić, co obejmuje polisa. – Nie chcę się odnosić do tego konkretnego przypadku, bo nie znam szczegółów. Generalnie najlepiej skorzystać z oferty sprawdzonego w takich sytuacjach ubezpieczyciela. Trzeba dokładnie zapoznać się z warunkami umowy. Wiem, że często jest to trudne, bo są one zapisane małym druczkiem i nie zawsze obejmują pełny zakres pomocy, której możemy potrzebować w górach – tłumaczy naczelnik TOPR.

Sylwia Mikiel dyrektor marketingu w firmie Signal Iduna twierdzi, że Michałowi Ślusarczykowi nie przysługiwał zwrot kosztów za lot śmigłowcem.

– Pan Ślusarczyk nie był ranny w tym wypadku, dlatego też nie przysługiwała mu możliwość skorzystania z transportu helikopterem. Po akcji ratunkowej firma transportowa wystawiła fakturę Towarzystwu Ubezpieczeniowemu Signal Iduna za wykonaną usługę - transport helikopterem. Faktura uwzględniła przewóz dwóch osób - Pana Hornowskiego oraz Pana Ślusarczyka. Panu Ślusarczykowi nie przysługiwało prawo do skorzystania z tego transportu, dlatego też został zobowiązany do zapłacenia za tę usługę. 5 listopada 2009 Sąd Okręgowy wydał wyrok prawomocny, w którym postanowił, że Pan Ślusarczyk musi zapłacić za tenże transport – czytamy w oświadczeniu przesłanym do naszej redakcji przez Sylwię Mikiel. " TP

Podobno identyczne problemy są z Euro26

_________________
www.rafalraczynski.com.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 6:00 pm 
Swój

Dołączył(a): N lut 08, 2009 1:28 pm
Posty: 55
Lokalizacja: Łódź
Ale ciężka bzdura. Mam nadzieję, ze jednak uda mu się wygrać w sądzie czy otrzymać kasację wyroku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 6:09 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 12800
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
raffi79. napisał(a):
Dużo większe problemy maja osoby z firma Signal Iduna lub na karty Euro26 ... Podobno identyczne problemy są z Euro26

Jak kojarzę z Brytana opisany przez Ciebie przypadek dotyczył dokładnie posiadacza karty Euro26, tyle że za ubezpieczeniem górskim Euro26 stała wtedy firma Signal Iduna. Euro26 zajmuje się "sprzedażą kart" za którą stoi wiele usług od firm z którymi podpisują umowy, między innymi ubezpieczenie górskie. Jak się nie mylę między innymi po tej historii Euro26 postanowiło zmienić ubezpieczyciela górskiego, nie wiem czy zmienili już, czy zmiana jest od przyszłego roku.

_________________
POPiS - 14 lat niszczenia Polski. Tak ma być dalej?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 6:37 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 05, 2008 6:33 pm
Posty: 3824
Lokalizacja: Bukowina Tatrzańska
Ali7 napisał(a):
Jak się komuś zdaje, że mając ubezpieczenie będzie mógł spać spokojnie, to się grubo myli.


Zależy wszystko co polisa zawiera.
Ja zadzwoniłem do Aviva czy mają ubezpieczenie NNW czy akcji helikopterem w Tatrach czy Alpach. Tak oczywiście mają.
Czy owa polisa zawiera jeśli zejdę ze szlaku i będę szedł poza szlakiem i bede miał wypadek. Tak oczywiście że polisa zawiera to. Zaczalem dopytywać czy na pewno. Po chwili Pani miłym głosem stwierdziła że przełączy do kierownika. Ta sama rozmowa z kierownikiem. oczywiście że mogę schodzić.
Ale po 2 minutach rozmowy kierownik stwierdził że skonsultuje ta sprawę z przełożonym. Po 1 minucie przychodzi wiadomość że polisa nie zawiera tego i niestety przy zejściu z szlaku będę sam ponosił koszty akcji ratunkowych.
Warunek czytać dokładnie co polisa zawiera.
Pieniądze biorą szybko ale odpukać w razie wypadku licz tylko sam na siebie.

_________________
www.rafalraczynski.com.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 6:42 pm 
Swój

Dołączył(a): Śr kwi 14, 2010 7:01 pm
Posty: 53
Gratulacje wyprawy - ostatnio po pobycie na Aiguille du Midi (co prawda kolejką ale zawsze coś) postanowiłem, że kiedyś trzeba wejść na Blanca. Zobaczymy co z tego wyjdzie w przyszłości.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 6:56 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 10, 2007 9:34 pm
Posty: 2437
Lokalizacja: mazowieckie/małopolskie
grubyilysy napisał(a):
Euro26 postanowiło zmienić ubezpieczyciela górskiego, nie wiem czy zmienili już, czy zmiana jest od przyszłego roku

Obecnym ubezpieczycielem jest firma AXA.
Przed wyjazdem w Dolomity w tym roku, dzwoniłam do Axy i pytałam m.in. o to kto pokrywa koszty akcji ratunkowej gdy pomoc wezwana jest mimo braku zagrożenia życia lub zdrowia (btw. szerokie pole do interpretacji..) Niestety, osoba z którą rozmawiałam nie była w stanie udzielić mi konkretnej odpowiedzi, podkreślała jedynie, że najważniejsze aby pomoc wzywać poprzez tzw numer alarmowy Axy (która to po nakreśleniu sytuacji przez poszkodowanego, zajmuje się wezwaniem do niego odpowiednich służb), bo tylko wtedy koszty mogą być zwrócone. Fakt, że rozmawiałam z pracownikiem infolinii, może gdybym spotkała się z agentem face2face, udało by mi się uzyskać konkretną odpowiedź.

Ali7 napisał(a):
Jeśli jesteś w stanie przekonać do takiego trybu moją małżonkę, to zobowiązuję się zapłacić godziwą prowizję od uzyskanych w ten sposób oszczędności.

Ali, zagiąłeś mnie w tym momencie, spodziewałam się podobnej odpowiedzi tyle że ze słowem 'dzieci' w miejscu 'małżonki' :lol: W takiej sytuacji mówię pass :lol:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 7:37 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 13, 2005 4:25 pm
Posty: 9935
Lokalizacja: niedaleko Wąchocka
raffi79. najpierw napisał(a):
Mieli wykupione ubezpieczenie Euro26
po czym kilka linijek niżej napisał(a):
Podobno identyczne problemy są z Euro26

:mrgreen:
jabol napisał(a):
powinien to być tzw. partner życiowy (żona też może być) ważny jest wspólny adres obu partnerów
Dokładnie tak. W Austrii związki partnerskie (niezależnie od płci) mają takie same prawa, jak małżeństwa, łącznie z możliwością wspólnego rozliczania podatków. Decyduje wspólne zameldowanie.

_________________
Pamiętasz co obiecywała?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 8:24 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 29, 2006 3:34 am
Posty: 12800
Lokalizacja: Ząbkowska, róg Brzeskiej
nutshell napisał(a):
...Fakt, że rozmawiałam z pracownikiem infolinii, może gdybym spotkała się z agentem face2face, udało by mi się uzyskać konkretną odpowiedź....

Na jakieś proste pytania to może tak, ale to takie któe raczej można explicite wyczytać z OWU. Dla wypadków jak opisany uzyskanie odpowiedzi zwyczajnie nie jest możliwe!
O tym czy odszkodowanie się należy czy nie w tak spornym wypadku decyduje rzeczoznawca po analizie przypadku. Oczywiście powstaje problem "rzeczoznawcy", jeden powie tak a drugi inaczej. Jak kojarzę ten przypadek były dwie sprzeczne opinie, sąd przychylił się do tej niekorzystnej.
Sęk w tym że każdy "człowiek gór" powie jasno - to bzdura, facet znalazł się w sytuacji zagrożenia życia i był to wynik wypadku, odszkodowanie się należy. Zważywszy że OeAV to "ludzie gór" raczej, jest szansa że nie będą kierowali sprawy do sądu tylko wypłacą. Nie chcę robić reklamy akurat OeAV bo sam ostatnio do Austrii kupowałem w Generali a na Słowację kupuję jednodniowe w Union Zmluva, na moje potrzeby wychodzi mi taniej.

_________________
POPiS - 14 lat niszczenia Polski. Tak ma być dalej?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr wrz 22, 2010 8:35 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 10, 2007 9:34 pm
Posty: 2437
Lokalizacja: mazowieckie/małopolskie
Szczerze mówiąc nie bardzo wiedziałam jak ugryźć temat, bo wszystko rozgrywa się (póki co) w sferze teorii, 'co by było gdyby...' Zadzwoniłam licząc na to, że ktoś po drugiej stronie słuchawki 'się zna' i i gdy rzucę hasło naprowadzi rozmowę na odpowiednie tory :)
Cytuj:
O tym czy odszkodowanie się należy czy nie w tak spornym wypadku decyduje rzeczoznawca po analizie przypadku.

..a nie padło nawet takie stwierdzenie jak to powyżej, dlatego m.in. dałam sobie spokój z Euro26.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 55 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL