Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Pn gru 10, 2018 12:22 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: So cze 19, 2010 12:09 pm 
Nowy

Dołączył(a): So cze 19, 2010 11:26 am
Posty: 1
Nowe nie koniecznie lepsze !!!
:( Jestem Przewodnikiem Beskidzkim i prowadzę grupy po górach już wiele lat . Ostatnio byłam właśnie z grupa w schronisku na Markowych Szczawinach i to co zobaczyłam i usłyszałam było dla mnie szokiem. A konkretnie - dobrym zwyczajem jest gdy przewodnik przyprowadza grupy , gospodarz schroniska częstuje przewodnika a i również czasami kadrę nauczycielską co najmniej kawą a w niektórych schroniskach nawet obiadem. W schronisku na Markowych Szczawinach ani nie dostałam poczęstunku a nawet nie zostałam miło przywitana . Właścicielka jakby w nią wstąpiły złe moce zaczęła wykrzykiwać do mnie , że przewodnicy chcą wszystko za darmo , że jestem bezczelna i takie tam . No cóż stanęłam jak wryta i widząc , że nie ma możliwości na poczęstunek i miłą pogawędkę usiadłam do stolika , ale to nie był koniec . Właścicielka schroniska przybiegła do mnie zaczęła wykrzykiwać obrażając mnie co ja mogę wiedzieć o schronisku i przewodnictwie . Mało tego kazała mi się wylegitymować gdyż jej zdaniem nie miałam uprawnień do prowadzenia grupy . Ta awantura zainicjowana jedynie z jej strony trwała około 20 minut . Chcąc wytłumaczyć kobiecie , że nie powinna się tak zachowywać , że tylko odstrasza turystów w ten sposób a i dla mnie nie jest to miła wizyta przynosiło skutki odwrotne - awanturowała się bardziej , obrażając mnie , że nie powinnam prowadzić wycieczek i nic o turystyce nie wiem oczywiście w przeciwieństwie do niej. To pozostawiam bez komentarza bo tak nie powinno traktować się przewodnika , który w końcu przyprowadził do schroniska grupę dzieci . Schronisko samo w sobie to obiekt dość ciekawy z zewnątrz choć bardzo surowy jeśli chodzi o wygląd w wewnątrz i oczywiście bez atmosfery prawdziwego schroniska. No cóż po tej wizycie zostały mi co najmniej nie miłe wrażenia , panie nauczycielki były zdegustowane a dzieci ... no cóż trochę zagubione , zmieszane i jak to mówiły " drogo i bez pamiątek" . Jedno dziecko kupując sobie zupę zauważyło , że jest nie świeża na szczęście pieniądze zostały zwrócone tak więc uwaga również na jedzenie . Drodzy koledzy przewodnicy uważajcie przekraczając progi schroniska Markowe Szczawiny nigdy nie wiecie co może Was tam spotkać . Może ktoś przemówi kobiecie jak traktuje się jakby nie było prawdziwych turystów i przewodników . Prywatnie mówiąc miałam wybrać się do schroniska z całą moją rodzinką aby tam przenocować lecz po takiej wizycie wolę nie ryzykować nerwowego weekendu przez właścicielkę schroniska . W Zawoi wiele jest miejsc . gdzie można przenocować w miłej atmosferze . Ocenę schroniska i atmosfery w nim oraz obsługi dzierżawcy pozostawiam Wam .
Przewodnik Beskidzki z licencją na Babiogórski Park Narodowy

_________________
Przewodnik


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So cze 19, 2010 12:39 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 25, 2007 9:48 am
Posty: 7451
Bez znajomości sprawy i wysłuchania drugiej strony, bez podania swojego nazwiska celem weryfikacji, wygląda mi to na anonimowe oczernianie w sieci. Więc nie przejmuję się tym, co piszesz.

A "obiad dla przewodnika" to nie żaden dobry zwyczaj, tylko po prostu forma zachęty (innymi słowy łapówki) przewodnika do przyprowadzania grup do konktrenej restauracji (tu: schroniska). Taka forma zachęty istniała, istnieje i istnieć będzie, ale domaganie się jej jest co najmniej bezczelne. I właścicielka miała rację, piętnując to. W prośbie o wylegitymowanie się, również nie ma nic złego, po oczach miała poznać kim jesteś?

Trafia do mnie jedynie argument, że w tym schronisku "nie ma pamiątek". Dzięki za uprzedzenie, moja noga tam nie postanie!

_________________
NIGDY NIE WIADOMO
KTO JEST PO DRUGIEJ STRONIE


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So cze 19, 2010 12:49 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn cze 11, 2007 1:46 pm
Posty: 1563
Lokalizacja:
Spędziłem ostatnio dwie noce w MW. Gospodyni średnio faktycznie miła, ale żadnych awantur mi nie robiła, ani nie widziałem. Jedzenie zjadliwe, żurek może był trochę wodnisty. W pokoju, łazienkach, czysto schludnie. Brak "atmosfery" schroniska, życie zamierało po zamknięciu bufetu, wrażenia raczej jak z motelu, niż schroniska górskiego, ale tak naprawdę nie ma się do czego przyczepić.
Cytuj:
A "obiad dla przewodnika" to nie żaden dobry zwyczaj, tylko po prostu forma zachęty (innymi słowy łapówki) przewodnika do przyprowadzania grup do konktrenej restauracji (tu: schroniska).

Świnta prawda

_________________
Wolę mieć brzuch od piwa, niż garb od roboty


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So cze 19, 2010 8:07 pm 
Stracony

Dołączył(a): N wrz 14, 2008 5:52 pm
Posty: 5846
Lokalizacja: Górny Śląsk
zbych napisał(a):
Cytuj:
A "obiad dla przewodnika" to nie żaden dobry zwyczaj, tylko po prostu forma zachęty (innymi słowy łapówki) przewodnika do przyprowadzania grup do konktrenej restauracji (tu: schroniska).

Świnta prawda


I ja się do tego przyłączam.

Gwoli wyjaśnienia użytkownikowi "przewodnik" - też jestem przewodnikiem, o czym koledzy wiedzą.

Przyznam że mi jest wstyd się upominać o jakiekolwiek zniżki i normalnie płacę za swoje jedzenie.
W końcu jeżeli komercyjnie prowadzę wycieczkę - to i tak jestem wynagradzana - prawda ?
Owszem zdarzyło mi się kilka razy, że mnie poczęstowano w schroniskach herbatą lub kawą i wtedy nie odmówiłam ( a także pozwolono mi się za darmo wysiusiać np. w Morskim Oku lub na przystani w Sromowcach), ale domaganie się jedzenia "za friko" uważam za grubą przesadę.

Z tego powodu nie noszę "blachy" w widocznym miejscu.

Co do schroniska, w którym od chwili otwarcia spałam dwa razy - uważam że jest tam brak atmosfery, zwłaszcza w jadalni, która po prostu jest za wysoka i taka "zimna". Nie dało się śpiewać przy gitarze, bo był hałas - nieodpowiednia akustyka.
Za to pokoje są bardzo miłe i wygodne, a przy tym nie ciasne, sanitariaty i łazienki czyste.
Jako miejsce do spania to schronisko jest OK - ale nadaje się tylko do spania, nie posiada takiej atmosfery jaką miał stary obiekt.

Co do obsługi (koledzy organizowali tam rajd) - nie mamy zastrzeżeń.

Pozdrowienia

Basia


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So cze 19, 2010 8:10 pm 
ban
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 7:11 pm
Posty: 5248
Przewodnik napisał(a):
Nowe nie koniecznie lepsze !!!
:( Jestem Przewodnikiem Beskidzkim i prowadzę grupy po górach już wiele lat . Ostatnio byłam właśnie z grupa w schronisku na Markowych Szczawinach i to co zobaczyłam i usłyszałam było dla mnie szokiem. A konkretnie - dobrym zwyczajem jest gdy przewodnik przyprowadza grupy , gospodarz schroniska częstuje przewodnika a i również czasami kadrę nauczycielską co najmniej kawą a w niektórych schroniskach nawet obiadem. W schronisku na Markowych Szczawinach ani nie dostałam poczęstunku a nawet nie zostałam miło przywitana . Właścicielka jakby w nią wstąpiły złe moce zaczęła wykrzykiwać do mnie , że przewodnicy chcą wszystko za darmo , że jestem bezczelna i takie tam . No cóż stanęłam jak wryta i widząc , że nie ma możliwości na poczęstunek i miłą pogawędkę usiadłam do stolika , ale to nie był koniec . Właścicielka schroniska przybiegła do mnie zaczęła wykrzykiwać obrażając mnie co ja mogę wiedzieć o schronisku i przewodnictwie . Mało tego kazała mi się wylegitymować gdyż jej zdaniem nie miałam uprawnień do prowadzenia grupy . Ta awantura zainicjowana jedynie z jej strony trwała około 20 minut . Chcąc wytłumaczyć kobiecie , że nie powinna się tak zachowywać , że tylko odstrasza turystów w ten sposób a i dla mnie nie jest to miła wizyta przynosiło skutki odwrotne - awanturowała się bardziej , obrażając mnie , że nie powinnam prowadzić wycieczek i nic o turystyce nie wiem oczywiście w przeciwieństwie do niej. To pozostawiam bez komentarza bo tak nie powinno traktować się przewodnika , który w końcu przyprowadził do schroniska grupę dzieci . Schronisko samo w sobie to obiekt dość ciekawy z zewnątrz choć bardzo surowy jeśli chodzi o wygląd w wewnątrz i oczywiście bez atmosfery prawdziwego schroniska. No cóż po tej wizycie zostały mi co najmniej nie miłe wrażenia , panie nauczycielki były zdegustowane a dzieci ... no cóż trochę zagubione , zmieszane i jak to mówiły " drogo i bez pamiątek" . Jedno dziecko kupując sobie zupę zauważyło , że jest nie świeża na szczęście pieniądze zostały zwrócone tak więc uwaga również na jedzenie . Drodzy koledzy przewodnicy uważajcie przekraczając progi schroniska Markowe Szczawiny nigdy nie wiecie co może Was tam spotkać . Może ktoś przemówi kobiecie jak traktuje się jakby nie było prawdziwych turystów i przewodników . Prywatnie mówiąc miałam wybrać się do schroniska z całą moją rodzinką aby tam przenocować lecz po takiej wizycie wolę nie ryzykować nerwowego weekendu przez właścicielkę schroniska . W Zawoi wiele jest miejsc . gdzie można przenocować w miłej atmosferze . Ocenę schroniska i atmosfery w nim oraz obsługi dzierżawcy pozostawiam Wam .
Przewodnik Beskidzki z licencją na Babiogórski Park Narodowy

Kończ waćpani wstydu oszczędź.
Gdyby tak zachował się któryś z naszych Kolegów przewodników wyleciałby z grupy.

_________________
www.grupabieszczady.pl
www.unitra.bieszczady.pl
www.lesko-ski.pl
http://bieszczadzkieforum.pl/mapy-przew ... u-f13.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So cze 19, 2010 8:26 pm 
ban
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 7:11 pm
Posty: 5248
[quote="leppy"]
A "obiad dla przewodnika" to nie żaden dobry zwyczaj, tylko po prostu forma zachęty (innymi słowy łapówki) przewodnika do przyprowadzania grup do konktrenej restauracji (tu: schroniska)./quote]
Z wyjątkiem ośrodków współpracujących z nami. Gdy rozpoczynam rozmowy o szczegółach współpracy zawsze zabezpieczam przewodnikom posiłki. W niektórych ośrodkach rozpoczynam pracę od śniadania, to dobra forma poznania się z grupą. Poza tym dobrze poznaję kuchnię, potem łatwiej jest mi rozmawiać z organizatorami, robić pakiety czy przygotowywać oferty. Wtedy reguły ją jasne, korzyść obupólna, przewodnicy są taktowani jak pracownicy i dostają posiłki.

_________________
www.grupabieszczady.pl
www.unitra.bieszczady.pl
www.lesko-ski.pl
http://bieszczadzkieforum.pl/mapy-przew ... u-f13.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N cze 20, 2010 12:41 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pn lut 05, 2007 12:14 am
Posty: 311
Lokalizacja: Katowice
Tak z ciekawości spytam ,czy w danym obiekcie są ci sami ludzie co byli w starym ? czy znów jacys dorobkiewicze jak w schronisku na hali miziowej , gdzie obsluga jest fatalna , a gospdarze nastawieni na "turystów zachodnich oraz narciarzy sypiacy kasą a zwykly turysta ( gorski łazik ) jest traktowany drugo rzednie wprost mowiac jak bloto . Doswiadczylem tego na h.miziowej w schronisku gdzie przyjdac o 22 w ulewe zrobiono mi łaske , ze wpuszczono - no bo jakbym śmiał przyjść o tej porze przemoczony i zabrudzić im podłoge . Cena noclegu jaką mi za oferowano wyniosła 60 zł ! od osoby za noc . Nie namyślając sie długo i tak juz mokrusieńki zeszłem na polane Buczynka i uwaliłem sie pod wiatą przy wyciagu krzesełkowym - rzemokły ale zadowolony , że daleko od tej jędzy w schronisku na miziowej i za free.... :alien:

_________________
Pier_ole nie robie - ide w góry


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N cze 20, 2010 4:50 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 03, 2005 1:09 pm
Posty: 22063
DARKTHRONE napisał(a):
Tak z ciekawości spytam ,czy w danym obiekcie są ci sami ludzie co byli w starym ?


Palacz jest ten sam.


Przewodnik napisał(a):
A konkretnie - dobrym zwyczajem jest gdy przewodnik przyprowadza grupy , gospodarz schroniska częstuje przewodnika a i również czasami kadrę nauczycielską co najmniej kawą a w niektórych schroniskach nawet obiadem. W schronisku na Markowych Szczawinach ani nie dostałam poczęstunku a nawet nie zostałam miło przywitana


A uszłyszałaś "wydupczaj" ? Jak nie to nie płakusiaj.

_________________
"Stary jestem, mam sklerozę, czas umierać" 09.IX.2006 - rozstaj dróg w Dolince za Mnichem

"Stałem się nowym użytkownikiem ale ten nowy też musi posta napisać"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn cze 21, 2010 8:08 am 
Stracony

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 6:52 am
Posty: 3028
Lokalizacja: Sosnowiec
Wstrząsające.

_________________
- Ej, Panie Derechtórze! Mom takom, wicie, mature do godania... telobyk godoł, ino, wicie... nie wim, o cyim!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 25, 2010 10:10 am 
Nowy

Dołączył(a): Cz cze 24, 2010 5:05 pm
Posty: 2
Lokalizacja: zawoja
do osugi z Markowej brak żadnych zastrzerzeń
mi racaej nie odpowiada nowy wygląd schroniska-szczegolnie jadalnia
szkoda że bardziej przypomina knajpę niż prawdziwe klimatyczne schronisko
coż żal starego schroniska

_________________
powiedź co zrobiłeś zima w Tatrach a powiem Ci kim jesteś


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 25, 2010 10:11 am 
Nowy

Dołączył(a): Cz cze 24, 2010 5:05 pm
Posty: 2
Lokalizacja: zawoja
do osugi z Markowej brak żadnych zastrzerzeń
mi racaej nie odpowiada nowy wygląd schroniska-szczegolnie jadalnia
szkoda że bardziej przypomina knajpę niż prawdziwe klimatyczne schronisko
coż żal starego schroniska

_________________
powiedź co zrobiłeś zima w Tatrach a powiem Ci kim jesteś


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 25, 2010 10:59 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 15, 2007 3:03 pm
Posty: 8741
Lokalizacja: Londyn, kiedyś W-wa, jutro ... ?
Przewodnik napisał(a):
prawdziwych turystów i przewodników

Oraz prawdziwych patriotów i prawdziwych Polaków ... a co z tymi nieprawdziwymi ? Tym to niby można kopa w d**pę ... Znamy już Twój opis sytuacji. O obsludze nie świadczy najlepiej ale też sporo nam mówi o oczekiwaniach prawdziwych turystów i prawdziwych przewodników ... ja nie jestem prawdziwym ani turystą ani przewodnikiem i chyba dlatego miałbym opory na forum publicznym narzekać, że mnie ktoś w jakimś schronisku z miejsca nie rozpoznał jako tego prawdziwego, z miejsca serdecznie nie przywitał i nie uraczył nieodpłatnie poczęstunkiem ... To mi przypomina, niestety, podobne dyskusje typu "prawdziwy turysta tatrzański" vs "stonka vel klapkowicze z Krupówek" albo "wielkopolanie" vs "ściana wschodnia", że niby ci są lepsi a tamci to do niczego więc im się nic nie należy ... przynajmniej takie odnioslem wrażenie ... mam nadzieję, że mylne ...

Co by była jasność ja bym oczekiwał od obsługi aby dla wszystkich gości była serdeczna i pomocna bez względu na to czy są prawdziwi czy nie ...
:|

_________________
Obrazek TG


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 25, 2010 11:49 am 
Nowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 06, 2010 8:18 pm
Posty: 29
Lokalizacja: Kraków
Twoje oburzenie ad wylegitymowania się jest co najmniej śmieszne.
A jednak zaniepokoiły mnie posty dotyczące atmosfery, a raczej jej braku, w schronisku. Orientuje się ktoś, ile kosztuje gleba ?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 25, 2010 12:00 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt maja 30, 2008 8:52 pm
Posty: 360
Lokalizacja: Z kątowni.
vissss napisał(a):
A jednak zaniepokoiły mnie posty dotyczące atmosfery, a raczej jej braku, w schronisku.

No raczej całkowicie odmienna od tej, jaka panuje np. w Bacówce pod Rycerzową, ale bez przesady - dziewczyny za barem miłe i uśmiechnięte, w knajpie jest kącik himalajski z panoramami, pokoje czyste. Typowy hotel górski, więc z tą glebą to sam jestem ciekaw, czy udzielają.

_________________
http://summiter.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 25, 2010 12:04 pm 
Nowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 06, 2010 8:18 pm
Posty: 29
Lokalizacja: Kraków
Ale ja chciałam z gitarą do schroniska, nie do hotelu ;)
Według mojej koleżanki gleby udzielają i kosztuje 20 zł, nie wiem tylko, czy prawda to :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 25, 2010 10:17 pm 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 02, 2009 10:39 pm
Posty: 199
Lokalizacja: >600 m npm
Obsługa bardzo miła i uprzejma(uśmiechnięte dziewczyny;)- zarówno dla grup i turystów indywidualnych(tak apropos- byłem tam z grupą nie tak dawno:)
Szarlotka bardzo dobra, ale reszta jedzenia(zupy zwłaszcza) niejadalne- generalnie wymieszanie przecieru pomidorowego i pośledniej jakości rosołu nie daje zupy pomidorowej.
Ceny znośne, sanitariaty super.
Co do architektury- jestem albo za pełnym futuryzmem w stylu tego projektu dyplomowego pokazywanego kiedyś na forach górskich(a`la alpejskie schroniska w stylu ref. Cosmique), albo klasyczne drewniane budynki- to co tam zafundowano to ni pies ni wydra.
Zastanawiam się też czy nie będzie hecy z osuwiskami- masa tego kolosa przekracza wielokrotnie tą starego schronu, więc może w tym rejonie nieco się zacząć osuwać ziemia obciążona tym betonowo-ceglanym klockiem.

_________________
Pozdrowienia
Sebastian
PRZEWODNIK GÓRSKI|MIĘDZYNARODOWY PRZEWODNIK GÓRSKI UIMLA|KURS LAWINOWY


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So cze 26, 2010 6:55 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn cze 11, 2007 1:46 pm
Posty: 1563
Lokalizacja:
No dziewczyna za barem faktycznie sympatyczna, szaconeczek poniekąd za podjechanie z dostawą rano tą drogą z Matrkowej.
Jedzenie - źle trafiłeś - żurek był wodnisty, ale kapuśniak całkiem całkiem, schabowy całkiem jadalny, jajecznica także.

_________________
Wolę mieć brzuch od piwa, niż garb od roboty


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So cze 26, 2010 7:42 am 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 02, 2009 10:39 pm
Posty: 199
Lokalizacja: >600 m npm
Żurek też jadałem i powiem, że już zdarzyło mi się nieco odczuwać po nim dolegliwości(w kwietniu tego roku). Zresztą co to za wytłumaczenie "nie trafiłeś"- jeśli jest menu to nie ma prawa tak być.

_________________
Pozdrowienia
Sebastian
PRZEWODNIK GÓRSKI|MIĘDZYNARODOWY PRZEWODNIK GÓRSKI UIMLA|KURS LAWINOWY


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So cze 26, 2010 9:29 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn cze 11, 2007 1:46 pm
Posty: 1563
Lokalizacja:
sefer1 napisał(a):
Żurek też jadałem i powiem, że już zdarzyło mi się nieco odczuwać po nim dolegliwości(w kwietniu tego roku). Zresztą co to za wytłumaczenie "nie trafiłeś"- jeśli jest menu to nie ma prawa tak być.

Stwierdzenie, że źle trafiłeś, odnosiło się do tego, że ja trafiłem lepiej :D
Dolegliwości nie odczuwałem.

_________________
Wolę mieć brzuch od piwa, niż garb od roboty


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So cze 26, 2010 7:22 pm 
Nowy

Dołączył(a): Wt cze 22, 2010 1:59 pm
Posty: 10
Lokalizacja: Chrzanów
Dzisiaj o schronisko zahaczyłem - klimatu schroniska to na pewno nie ma, aczkolwiek obsługa normalna, uśmiechnięta. Nie skusiłem się na obiad bo ktoś o żurku wodnistym wspominał ;) Kawa natomiast w porządku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz lip 01, 2010 5:27 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): Śr sty 02, 2008 11:42 pm
Posty: 2208
Lokalizacja: Małopolska
Przewodnik napisał(a):
A konkretnie - dobrym zwyczajem jest gdy przewodnik przyprowadza grupy , gospodarz schroniska częstuje przewodnika a i również czasami kadrę nauczycielską co najmniej kawą a w niektórych schroniskach nawet obiadem

To nie jest "zwyczaj", lecz dobra wola danego schroniska. Jakie kolwiek sugestie, komuś, że sie to należy jest nieporozumieniem

leppy napisał(a):
A "obiad dla przewodnika" to nie żaden dobry zwyczaj, tylko po prostu forma zachęty (innymi słowy łapówki) przewodnika do przyprowadzania grup

Juz widzę, że specjalnie dla obiadu dymam do Moka :mrgreen:
Choć masz wiele racji, ze czasem (poza schroniskami) może mieć to znamię "łapówki".


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lip 02, 2010 5:16 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 03, 2005 1:09 pm
Posty: 22063
chief napisał(a):
Choć masz wiele racji, ze czasem (poza schroniskami) może mieć to znamię "łapówki".


Czas na wyłonienie się z mroku Lecha R.

_________________
"Stary jestem, mam sklerozę, czas umierać" 09.IX.2006 - rozstaj dróg w Dolince za Mnichem

"Stałem się nowym użytkownikiem ale ten nowy też musi posta napisać"


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 15, 2010 1:15 pm 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 07, 2006 7:59 am
Posty: 153
Lokalizacja: Kraków
Ja jednak dołączę opis zdarzenia, które miało miejsce wczoraj 14 listopada 2010 ok. g.14:30.
Schronisko wreszcie po 3 latach mamy jak niezły hotel górski... i fajnie. Toalety zachęcają do skorzystania po trudach wędrówki, wszystko czyściutkie i świeże:P Sala tętniła życiem (niestety w środku strasznie gorąco jak w saunie) ale to co mnie zszokowało wręcz to fakt, że pan w bufecie ODMÓWIŁ wydania mi wrzątku w kubku - czy jakimkolwiek naczyniu do zagrzania obiadku w zamkniętym słoiczku (gerber), twierdząc że turyści muszą sobie swoje naczynia przynosić...(sic!). Obiadek miał być dla najmłodszej zdobywczyni Babiej Góry w tym dniu - mej 11 miesięcznej córki. Musiała się obejść smakiem;) mojej kanapki:P. W sumie nic się nie stało, ale to podejście mnie po prostu zbulwersowało,bo byłem już z córą w różnych schroniskach, i nigdy takiego tekstu nie usłyszałem...Jeszcze gdyby to były jakieś spartańskie warunki czy coś, a tam hotel teraz stoi to raz.. nawet w tych 3 latach budowy gdy był czynny bufet, to nie było problemu z wrzątkiem:P (śmieci trzeba było zabierać ze sobą co zrozumiałe w tamtej sytuacji). Po całym dniu niezłego noszenia 14 kg ciałka plus 5 kg, po prostu mnie to zniesmaczyło.... Honor uratowała nieco Pani która pobierała 1 zł za skorzystanie z toalety, bo zaproponowała nawet pokoik do przewijania, i skomentowała że ten Pan ma dorosłe 2 córki i zapomniał już jak były niemowlakami... wcale bym się nie zdziwił gdyby to była jego żona:P
Za to bardzo miło nas pożegnała i na tym się skończyło. Zapewne zawitam tam jeszcze, ale nad noclegiem właśnie z rodziną to się zastanowię (nie tylko kwestia 45 zł za osobę - dobą), ale z wiadomych opisanych przyczyn...
Na MS nigdy nie było atmosfery o której się pisze... Ją tworzą wszak ludzie, a jeśli dla nich będzie liczyć się tylko kasa, to gdzie idea krzewienia turystyki? Zawsze było tam drogo, a z racji ilości ludzi którzy się tam przewijali, ceny były skalkulowane ZBYT wysoko..:( (ludzie i tak przyjdą i zapłacą swoje, więc 10 w tę czy we wtę nie robi różnicy).
Pytanie czy nie czas to zmienić? Skoro schronisko jest PTTK, a teraz gdy obiekt jest nowy, można chyba sobie trochę pozwolić na looz.

A odnośnie wątku przewodnickiego, to domaganie się friko poczęstunku na tym szlaku jest niezasadne, bowiem grupa i tak nie ma możliwości zatrzymać się w innym schronisku po drugiej stronie góry:P a przewodnicy dostają niezłą kasę za ich usługi i chyba stać ich na obiad...

_________________
DRAGONISCH LUSTIGE SACHE :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 15, 2010 2:12 pm 
Kombatant

Dołączył(a): So gru 09, 2006 9:23 am
Posty: 411
Lokalizacja: Łaziska Górne (Śląsk)
W ten weekend spalem na Markowych. Pani slusznych rozmiarow, ktora siedziala w barze faktycznie nie byla jakos super mila, ale nie moge powiedziec zeby byla jakos specjalnie nieuprzejma. Natomiast szef schroniska okazal sie bardzo milym kolesiem. Obsluga tez bardzo wesola i mila.

Sam schron w srodku odbiega mocno od standardow Polskich. Pokoje i sanitariaty lepsze niz w wiekszosci kwater/pensjonacikow. Dosc tanie piwo jak na schron (5,5 za Zubra w puszcze). Za 18 pln schaboszczkach z ziemniaczkami i salatkami (naprawde ogromna porcja). Dziwnie wysokie ceny dan barowych (fasolka, pierogi itd. za 10 pln). Wrzatek za darmo.

Dla mnie bardzo pozytywnie i jedynie co wkurza to zbyt donosne wolanie z kuchni po zamowienia ;)

FX - generalnie to ja jestem zdania, ze jakis kubeczek trzeba przy sobie nosic. Jakby kazdy przychodzil i bral kubek na swoje zarcie to by mieli wiecej zmywania niz po obiadach. Oczywiscie korona im z glowy by nie spadla (ale nie oburzalbym sie specjalnie). My w ciagu wyjazdu na wlasne posilki dostalismy lacznie chyba z 4 czy 5 talerzy a i jakies kieliszki na wodke sie znalazly. Takze dla mnie bardzo pozytywnie. Moze trafiles pechowo na zla osobe :)

A pisanie, ze nocleg kosztuje 45 pln za osobe jest lekkim naduzyciem. Oczywiscie sa takie noclegi, ale to najdrozsze pokoje z lazienkami. Wielosobowka kosztuje 28 pln i jest to cena dosc normalna jak na tak popularne miejsce :)

Osobiscie polecam :)

Ps. Nie wiem o jakie pamiatki Pani przewodnik chodzilo, ale jak dla mnie pocztowki, przypinki, tandetne mini drogowskazy, znaczki turystyczne i pieczatki to chyba wystarczajacy wybor. To nie Krupowki a schronisko :)
Ps. 2 Nie wiem czym sie objawia dokladnie atmosfera schroniska, ale jak bylem to na jadalni do poznych godzin siedzialo wielu ludzi, dyskutowalo, pilo winko/piwko/gorzolke, czytalo ksiazki, a my akurat gralismy w karty. Schronisko poki co malo przytulne, ale to dlatego, ze nowe. Trudno oczekiwac klimatu 100 letniego schroniska w nowym obiekcie. Na duzy plus super fotki na scianach, jest na czym okno zawiesic :)
Ps. 3 Nocleg zastepczy kosztuje 20 pln. Przy czym jest to nocleg na materacach. Nie wiem czy za spanie na prawdziwej glebie na jadalni sie taniej placi.

_________________
Niewazne gdzie, wazne, ze pod gore!
http://pod-gore.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lis 16, 2010 2:04 pm 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 07, 2006 7:59 am
Posty: 153
Lokalizacja: Kraków
AvantaR napisał(a):
FX - generalnie to ja jestem zdania, ze jakis kubeczek trzeba przy sobie nosic. Jakby kazdy przychodzil i bral kubek na swoje zarcie to by mieli wiecej zmywania niz po obiadach. Oczywiscie korona im z glowy by nie spadla (ale nie oburzalbym sie specjalnie). My w ciagu wyjazdu na wlasne posilki dostalismy lacznie chyba z 4 czy 5 talerzy a i jakies kieliszki na wodke sie znalazly. Takze dla mnie bardzo pozytywnie. Moze trafiles pechowo na zla osobe :)


Zdecydowanie w tym przypadku będę oponował. Nawet pod Rysami dają to o co się poprosi - jeśli któs nie zabrał ze sobą termosu.. i nic nie mówią. Ci co chcą pomóc mogą zabrać ze sobą na dół śmieci etc...
Ze względu właśnie na fakt jakim kolosem jest to schronisko i jaki ma przerób, nie trafia do mnie argument dotyczący mycia, szczególnie jak pisałem że chciałem kubek do podgrzania słoiczka szklanego - więc NIE BYŁOBY ŻADNEGO PO TYM MYCIA.
Myślę że to kwestia wyobraźni...i szacunku do człowieka i tyle. Nie awanturowałem się nie chciałem obiadu za free, chciałem ZAPŁACIĆ za wrzątek. Mogłem wziąść herbatę i w niej zagrzać 'gerbera'...
Nieważne, Mam nadzieję że to się nie powtórzy, a jak kiedyś będę z innym niemowlakiem to dostanę ten wrzątek - już się o to postaram:P

Pozdrawiam:)

_________________
DRAGONISCH LUSTIGE SACHE :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lis 16, 2010 3:21 pm 
Kombatant

Dołączył(a): So gru 09, 2006 9:23 am
Posty: 411
Lokalizacja: Łaziska Górne (Śląsk)
No to mowie - widac trafiles na zla osobe. Pech. W ten sam weekend bylem w tym schronisku i nie bylo zadnego problemu z wydaniem dla nas jakis naczyn :)

_________________
Niewazne gdzie, wazne, ze pod gore!
http://pod-gore.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lis 22, 2010 2:35 pm 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 07, 2006 7:59 am
Posty: 153
Lokalizacja: Kraków
No właśnie... w schronisku nie powinno nigdy być mowy o "PECHU" do obsługi niezależnie od obsady. To jest po prostu przykre...Można mówić o braku uśmiechu (każdy może mieć gorszy dzień etc, ) ale ni eodmawianiu PODSTAWOWYCH rzeczy dla których schronisko było wg ideii powołane.
Powiem tylko że "jakość" schroniska i nastawienie je prowadzących do ludzi można sprawdzać jak mój znajomy prostym pytaniem:
'Czy są znaczki?'... Zobaczycie jaka będzie odpowiedź na MK.
Pozdrawiam.

_________________
DRAGONISCH LUSTIGE SACHE :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lis 23, 2010 9:44 am 
Kombatant

Dołączył(a): So gru 09, 2006 9:23 am
Posty: 411
Lokalizacja: Łaziska Górne (Śląsk)
Moim zdaniem znacznie przesadzasz. Rownie dobrze moge powiedziec, ze trzeba bylo se te kubeczek wziac z domu. Bo wieszanie psow na schronie, bo ktos Ci kubeczka nie chcial dac jest moim zdaniem lekko zenujace.

_________________
Niewazne gdzie, wazne, ze pod gore!
http://pod-gore.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lis 23, 2010 9:52 am 
ban
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 7:11 pm
Posty: 5248
FX napisał(a):
Czy są znaczki?'..

Czy chodzi o znaczki pocztowe? Nie wymagajcie cudów. Tu nie są winni sprzedawcy, kioskarze, schroniska ale idiotyczny regulamin Poczty Polskiej, który powoduje iż sprzedawanie znaczków pocztowych jest utrudnione i zupełnie nieopłacalne. Sprzedawcy musieliby wręcz dokładać do sprzedawanych znaczków.

_________________
www.grupabieszczady.pl
www.unitra.bieszczady.pl
www.lesko-ski.pl
http://bieszczadzkieforum.pl/mapy-przew ... u-f13.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lis 26, 2010 3:14 pm 
Zasłużony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 07, 2006 7:59 am
Posty: 153
Lokalizacja: Kraków
AvantaR napisał(a):
Moim zdaniem znacznie przesadzasz. Rownie dobrze moge powiedziec, ze trzeba bylo se te kubeczek wziac z domu. Bo wieszanie psow na schronie, bo ktos Ci kubeczka nie chcial dac jest moim zdaniem lekko zenujace.


No tak widać że nie łąziłeś ostatnio z dzieckiem, może nie wiesz co to jest łazić z dzieckiem... Przeczytaj może cały wątek i nie pisz dla samego pisania. To jest włąśnie żenada. I ni myśl że nie mam ze sobą potrzebnych rezczy.. bo jak mówiłem obyłem się bez tego. Z dzieckiem muszę zabierać mnóstwo rzecvzy dla dzidziusia nie tylko dla siebie. Co nei znaczy że takie podejście w HOTELu nie SCHRONISKU już na MS mnie zdeprymowało.
Garnki i nie wiem co jeszcze jak za komuny mam zabierać z domu do HOTELU 3 gwiazdkowego! Pomyśl potem pisz...

lucyna napisał(a):
FX napisał(a):
Czy są znaczki?'..

Czy chodzi o znaczki pocztowe? Nie wymagajcie cudów. Tu nie są winni sprzedawcy, kioskarze, schroniska ale idiotyczny regulamin Poczty Polskiej, który powoduje iż sprzedawanie znaczków pocztowych jest utrudnione i zupełnie nieopłacalne. Sprzedawcy musieliby wręcz dokładać do sprzedawanych znaczków.


Zgadzam się że poczta polska to odrębna sprawa i szkoda nawet na jej temat tu pisać, ale tu chodzi o coś zgoła innego: Zapytajcie w innych schroniskach... Jakoś nie mogą zarabiać na znaczkach.. a SĄ:) ...

_________________
DRAGONISCH LUSTIGE SACHE :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL