
Dzien trzeci naszej wyprawy postanowilismy wrocic do schroniska Szrenica poniewaz pogoda nie pozwalala nam isc dalej w strone Karpacza.
Jak zwykle tel.rezerwacja mily glos. Kiedy dotarlismy do schroniska ja juz bywalem w tamtych rejonach ale jeszcze nigdy nie spalem na szrenicy.
Obsluga bardzo mila, pokojik ktory dostalismy byl cudowny a posciel w owieczki. Jesli chodzi o cale schronisko jest bardzo zadbane jedzenie rewelacja goraco polecam zestaw schabowy ziemniaki i sorowki.
Powiem wam tylko tyle ze jesli bedziedzie sie wybierac to goraco polecam, na drugi dzien kiedy juz czas do domu to lezka w oczku sie zakrecila.
Tak na marginesie jak tylko znajde wola chwilke to napisze co nieco o wyprawie w slowacji i dodam kilka fotek pozdrawiam...
