Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Wt gru 18, 2018 6:06 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt sty 19, 2018 3:06 pm 
Nowy

Dołączył(a): Pt sty 19, 2018 3:05 pm
Posty: 1
Witam. Są ferie, a więc dobry czas by korzystając z wolnego w szkole wybrać się z dziećmi w góry. Problem mam taki, iż najmłodsze ma 5,5 miesiąca.
I o ile starsze to żaden problem, to z tym najmłodszym gryzę się od jakiegoś czasu co zrobić.
Nosidełko jest fajne, z córką mającą 1.5 roku na Śnieżnik wszedłem tak. Ale najmłodsza pociecha tak pechowo jest z sierpnia. Czyli teraz ma jakieś 5,5 miesiąca. Czyli do nosidełka jest ogólnie za mały. Chwilę w nim wytrzymuje, ale niestety choćby godziny nie wytrzyma. Poza tym nosidło (takie na plecy) nie chroni przed śniegiem ani tym bardziej wiatrem. Co w górach o tej porze jest normą.
Więc zostaje wózek, który dobrze i skutecznie chroni dzieciaczka od wiatru, śniegu itp. Ale hm, no właśnie, nieraz z wózkiem chodziłem po górach ale zawsze były to jakieś pory wioseno-jesienne, ogólnie bezśnieżne. W zimę w góry nie wybierałem się jeszcze z wózkiem. I jak o tym myślę, to jakoś nawet tego nie mogę sobie wyobrazić. Prowadzenie wózka, nawet z dużymi pompowanymi oponami w mieście przez śnieg nie jest zbyt łatwe. A gdy do tego dochodzą wzniesienia to hm, jakoś tego nie widzę. Nawet w wyobraźni, choć wyobraźnię mam dużą ;)
Myślałem, by założyć raki i w nich pchać wózek. To zapobiegłoby poślizgom. Ale hm, jakoś sam mam co do tego pomysłu duże wątpliwości.
Jak myślicie, jest to sensowny pomysł, czy raczej się to nie sprawdzi? Myślę o szlaku od Orlinka do Schroniska nad Łomniczką i od wyciągu na Kope do Sląskiego Domu. Choć to ostatnie raczej wątpliwe, bo cały czas nie oddali do użytku tego nowego wyciągu. A pieszo z wózkiem to się tam nie wskrobię.
Ogólnie z tego co mi się rysuje, to wygląda na to,że tylko do wodospadu Szklarki mógłbym się wózkiem wybrać teraz bez problemu. Choć tu jest inny problem. To bardzo krótka niestety trasa :(

Więc tak puentując, wygląda na to,że z takim niemowlakiem teraz zima w góry nie ma co jechać :(
Jan poczekałbym tak do wiosny, choćby do marca-kwietnia. Ale żona upiera się by teraz jechać. I to jeszcze ze znajomymi.
Średnio mi się to widzi, bo wobec tych powyższych przeciwności, obawiam się,ze się skończy na 5 dniowej wycieczce kawiarniano-barowej przerywanej jakimiś wyjściami na różne śmieszne sale zabaw itp. A to mi się totalnie nie uśmiecha, jechać w góry by zwiedzać bary i kawiarnie.

Może ktoś z Was ma jakiś ciekawy pomysł na góry zimą z takim niemowlakiem?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt sty 19, 2018 3:23 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 8850
Lokalizacja: miasto100mostów
Jedziecie w góry. Dziećmi zajmujecie się na zmianę. Kiedy zajmuje się Twoja kobieta to idziesz sobie w góry. Kiedy zajmuszesz się Ty to ona robi to co lubi.
Dziecka nie ma sensu w góry ciągnąć bo jest za małe. Spacery w wózku to jak najbardziej. Tak to widzę.
Ja już widziałem ludzi "wjeżdżających" wózkiem dziecięcym na Śnieżkę, co prawda w lato, ale - nie idź tą drogą. Góry nie uciekną, przyjdzie lato, młode będzie miało rok i będziesz śmigał z nosidłem ile dusza zapragnie.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So sty 20, 2018 7:33 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 25, 2015 9:53 am
Posty: 317
Lokalizacja: Bieszczady
Polecam bieszczadzkie stokówki i trasy leśne np. w Nadleśnictwie Baligród, w okolicy Mucznego. Są to dobrze przygotowane szlaki, część asfaltowych, otoczone drzewami, więc nie wieje. Z takich łatwych, króciutkich jest fajna trasa"Piechurów" na punkt widokowy Roztoki, Otaczarnia w Bukowcu i cała trasa wzdłuż Rabskiego Potoku. Piszę o nich na www.grupabieszczady.pl Z wózkiem także możesz podejść na Przełęcz Bukowską, o ile będą dobre warunki śniegowe, a potem dzidziusiem w nosidełku króciutkie wejście na Rozsypanic, lub tak z pół godzinne na Halicz.

_________________
Bieszczadzkie atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php ... Itemid=243


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So sty 20, 2018 8:46 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 8850
Lokalizacja: miasto100mostów
Chłop się zastanawia czy jechać w Karkonosze a Lucyna mu miejscówki w Bieszczadach poleca :D
Lucyno, jedno pytanie - ile razy zabrałaś niespełna półroczne dziecko w Wysokie Bieszczady zimą?

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So sty 20, 2018 8:57 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 09, 2005 8:09 pm
Posty: 2584
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
lucyna beata napisał(a):
króciutkie wejście na Rozsypanic, lub tak z pół godzinne na Halicz.
W warunkach zimowych, kiedy pogoda jest nieprzewidywalna i potrafi nagle się zmienić już podczas wędrówki, wejście na Rozsypaniec i Halicz, a potem jeszcze zejście, wcale nie będzie króciutkie. Dlatego zdecydowanie odradzam wybierać się w wyższe partie Bieszczadów w zimie z niemowlęciem.

_________________
Obrazek

Lech


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So sty 20, 2018 9:59 am 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 25, 2015 9:53 am
Posty: 317
Lokalizacja: Bieszczady
Krabul napisał(a):
Chłop się zastanawia czy jechać w Karkonosze a Lucyna mu miejscówki w Bieszczadach poleca :D
Lucyno, jedno pytanie - ile razy zabrałaś niespełna półroczne dziecko w Wysokie Bieszczady zimą?

Ups, przepraszam. Jaka to zima? W Nadleśnictwie Baligród śniegu 1-2 cm, temperatura 0 stopni, trasa wiedzie wśród drzew, to taki spacer jak w mieście.Tylko, że powietrze jest świeże i pełne olejków eterycznych. Piechurów zrobią w pół godziny. Fakt Rozsypaniec to coś innego.

_________________
Bieszczadzkie atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php ... Itemid=243


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 24, 2018 4:45 pm 
Stracony

Dołączył(a): Śr wrz 19, 2007 8:59 pm
Posty: 14526
Lokalizacja: Zachodnie Pomorze/Poznań
Krabul napisał(a):
Lucyno, jedno pytanie - ile razy zabrałaś niespełna półroczne dziecko w Wysokie Bieszczady zimą?


Moja dobra znajoma w zimie w dużym śniegu poszła z dzieckiem - 4 miesiące (czyli w ciąży) poszła na 5 Stawów od Wodogrzmotów. Jak się już urodziło i miało +5 miesięcy to powtórzyła tą trasę (też w ziemie). Ale ona jest "szalona" i trochę jej tego zazdroszczę.
Chłopak żyje, ma kilkanaście lat i ma się dobrze a niejeden z forumowiczów by mu pozazdrościł ilości i celów wycieczek górskich.

_________________
Mam genialny pomysł! Da ktoś stówkę?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 24, 2018 5:34 pm 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 09, 2005 8:09 pm
Posty: 2584
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Markiz napisał(a):
Moja dobra znajoma w zimie w dużym śniegu poszła z dzieckiem - 4 miesiące (czyli w ciąży) poszła na 5 Stawów od Wodogrzmotów. Jak się już urodziło i miało +5 miesięcy to powtórzyła tą trasę (też w ziemie).
Trzeba też mieć szczęście do pogody nie tylko w zimie ale nawet w lecie. Nie każdemu to się udaje. Mój znajomy Waldek Balcerowicz z Wągrowca zginął od uderzenia piorunem 28 czerwca 1988 r. właśnie na szlaku w okolicy Halicza, kiedy to burza nadeszła od strony ukraińskiej...

_________________
Obrazek

Lech


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sty 24, 2018 7:24 pm 
Kombatant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 25, 2015 9:53 am
Posty: 317
Lokalizacja: Bieszczady
Lech napisał(a):
Markiz napisał(a):
Moja dobra znajoma w zimie w dużym śniegu poszła z dzieckiem - 4 miesiące (czyli w ciąży) poszła na 5 Stawów od Wodogrzmotów. Jak się już urodziło i miało +5 miesięcy to powtórzyła tą trasę (też w ziemie).
Trzeba też mieć szczęście do pogody nie tylko w zimie ale nawet w lecie. Nie każdemu to się udaje. Mój znajomy Waldek Balcerowicz z Wągrowca zginął od uderzenia piorunem 28 czerwca 1988 r. właśnie na szlaku w okolicy Halicza, kiedy to burza nadeszła od strony ukraińskiej...

W sumie racja, góry to zuo.

_________________
Bieszczadzkie atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php ... Itemid=243


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL